Naukowcy twierdzą, że zgłębili tajemnicę ludzkich snów

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Każdej nocy wszyscy śnimy, jednak do tej pory specyfika naszych snów pozostaje niezgłębionym zagadnieniem dla wielu badaczy. Niedawno w czasopiśmie naukowym Social Cognitive and Affective Neuroscience opublikowano badania, które rzucają nieco więcej światła na istotę ludzkiego snu. Co zatem udało się odkryć?

 

Zdaniem naukowców, którzy są autorami artykułu, śnienie to tak naprawdę mechanizm, który pomaga nam przetwarzać nasze wspomnienia oraz emocje, których doświadczamy na jawie. Sam ten wniosek nie jest przełomowym odkryciem, jednak po raz pierwszy badacze mają wyraźne dowody na jego poparcie.

 

Aby zbadać sens snów, naukowcy z laboratorium Swansea University Sleep Lab postanowili porównać częstotliwość fal mózgowych podczas snu z częstotliwością fal mózgowych podczas funkcjonowania w stanie przytomnym. Do badania zaproszono 20 studentów. Nie byli to jednak przypadkowi uczestnicy – każdy z nich potrafił zapamiętać od 5 do 7 swoich snów w ciągu jednego tygodnia.

 

Przez 10 dni ochotnicy byli proszeni o wypełnianie dziennika, w którym notowali informacje dotyczące ich życia na jawie, z wyszczególnieniem do 5 głównych czynności, które zajęły im większość dnia, a także 5 intensywnie emocjonalnych wydarzeń i głównych problemów. Oprócz tego, uczestników proszono także o zapisywanie swoich emocji.

Dziesiątego dnia eksperymentu osoby badane zostały podłączone do nieinwazyjnego urządzenia elektroencefalograficznego, które rejestrowało aktywność ich fal mózgowych podczas snu. Następnie naukowcy prosili o opowiedzenie o czym śnili uczestnicy.

 

Badacze zauważyli kilka interesujących korelacji między snem podczas cyklu REM a informacjami zawartymi w dziennikach. Po pierwsze, częstotliwość fal mózgowych theta wydawała się odpowiadać liczbie wyszczególnionych zdarzeń – co w uproszczeniu przekładało się na to, że gdy w życiu uczestnika działo się więcej, częstotliwość fal mózgowych była wyższa.

 

Po drugie, treść snów pasowała do ostatnich wydarzeń doświadczanych w życiu. Przykładowo jedna z uczestniczek, która w ciągu dnia rozmawiała ze swoją matką, ujrzała ją później w swoim śnie. Ciekawą obserwacją okazało się także to, że intensywne, emocjonalne zdarzenia pojawiały się w snach znacznie częściej od przyziemnych wydarzeń.

 

Podekscytowani swoimi osiągnięciami naukowcy obrali teraz nowy cel, którym jest zweryfikowanie, czy da się manipulować snem podczas fazy REM w taki sposób, aby poprawić ludzką pamięć oraz stan emocjonalny.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Kmieciu

Niech naukowcy grzybki

Niech naukowcy grzybki zarzucą to będą bliżej "zrozumienia tajemnicy snów". Tryptaminki halucynogenne z szyszynki i tyle "tajemnicy wiary". Organizm się odtruwa w nocy (dlatego sen taki ważny) bo tryptaminy - oprócz zsyłania halonów - są też pierońsko mocnymi przeciwutleniaczami. Ministerstwo Edukacji dziękuje za uwagę, a państwa sekciarzy prosimy nie rozpowszechniać bezpodstawnych urojeń i szkodliwych społecznie antynaukowych zabobonów.

 

Portret użytkownika Słowianka

Cóż za bzdura... Według tych

Cóż za bzdura... Według tych naukofcoof, to ja muszę conajmniej raz w tygodniu wizytować zupełnie inną rzeczywistość, robić tam rzeczy, które w naszym świecie są kompletnie nie możluiwe lub takie, których nie wymyśliliśmy. Codziennie też spotykam się z sytuacjami i i ustrojami, które są nie do pomyślenia w naszym świecie.
Moja teoria na sny jest taka: Jeżeli naszą duszę przyrównać np do fotonu, to jak wiemy z fizyki kwantowej, kiedy ją obserwujemy (nasze świadome życie) to zachowuje się w ściśle oreślony sposób. Jeśli jej nie obserwujemy, (śpimy) to zachowuje się inaczej. Jeśli tak jak w fizyce kwantowej, nasza dusza (cząsteczka) jest splątana z bliźniaczą duszą (cząsteczką), to w trakcie snu możemy poniekąd teleportować się między tymi cząsteczkami i obserwować, uczesticzyć, być w rzeczywistości równoległej. Często są to bliźniaczo podobne rzeczywistości, stąd błędy naszych naukofcoof, ale czasami trafiamy do światów dalece innych w których staliśmy się kimś, czymś innym lub jesteśmy tak innej rzeczywistości, że przypomina ona świat z filmów czy bajek, lub jest po prostu nie podobna do nicego innego. Stąd też bierze się poczucie że po obudeniu w trakcie bardzo ognistej dyskusji z członkami własnego gangu, gdy ukrywamy się przed innym gangiem, okazuje się mieć dla nas wiele sensu, a ludzie z którymi rozmawialiśmy wiemy, że są nam bliscy znani nam i jesteśmy z nimi powiązani wieloma sytuacjami. Choć w naszym świcie nigdy ich nie spotkaliśmy. Dużo by o tym pisać. Przeanaizujcie swoje sny pod tym kontem. Oczywiście dodać muszę, że na pewną są one zaśmiecane projekcjami naszego muzgu, ale można nauczyć się odrzucać to.

Sanktuarium mojej duszy stoi niewzruszone w świetle Bytu Bytów.

Portret użytkownika robertcb

Tak, mózg jest rodzajem

Tak, mózg jest rodzajem komputera kwantowego, a te jak wiadomo z teorii - działają jednocześnie w wielu światach równoległych.

Już dziś istnieje pojęcie "wieloświat" jak i "kwantowa teoria świadomości" tylko jeszcze do głównego nurtu nie przedostaje się myśl, ze mózg może być zaledwie odbiornikiem umysłu i świadomości - tak jak radio czy telewizor fal na których nadawany jest program.

Portret użytkownika lipka

Moim zdaniem jest nie tylko

Moim zdaniem jest nie tylko odbiornikiem ale też nadajnikiem i twórcą programu komunikującym się podczas jawy i snu z drugą stroną kierowanych i odbieranych informacji. Dzieje się to poza naszą świadomością chociaż czasami możemy odebrać informacje przechodzące przez ten nasz nadawczo-odbiorczy system, mogą to być np. wizje przyszłych wydarzeń czy tzw. przeczucia. Sny porządkują informacyjny szum i przetwarzają go na obrazy, które łatwiej jest nam odczytać.  

Skomentuj