Czy Jezus ukazał się podczas pożaru katedry Notre Dame?

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Niektórzy świadkowie niedawnego pożaru katedry Notre Dame zwrócili uwagę, że w płomieniach dostrzegli postać Jezusa. Fascynujące zdjęcie, mogące potwierdzać objawienie się Chrystusa, zostało rozpowszechnione w mediach społecznościowych.

Kiedy w zeszłym tygodniu świat obiegła informacja o pożarze katedry Notre Dame, miliony ludzi zjednoczyły się w wyrażaniu swojego smutku i składania Francuzom kondolencji. Podczas gdy strażacy próbowali ratować budynek przed całkowitym zniszczeniem, kilku świadków zauważyło, że w szalejących płomieniach ukazało się oblicze samego Jezusa Chrystusa. Jedna z kobiet zdała relację na łamach szkockiego Daily Record:

Kiedy spojrzałam na to zdjęcie zeszłej nocy, byłam naprawdę zdumiona tym, co zobaczyłam. Na fotografii wyraźnie widać sylwetkę Jezusa. Naprawdę widzę klarowny obraz.

Pomimo iż na zdjęciu wyraźnie widać kształty postaci w płomieniach, eksperci zwrócili uwagę, że możemy mieć do czynienia ze zjawiskiem pareidolii, a więc tendencji ludzkiego mózgu do dostrzegania znanych nam kształtów w przypadkowych i abstrakcyjnych wzorach.

Niektórzy uważają jednak, że mogła to być wiadomość od Boga, która miała uspokoić ludzi. W takich sytuacjach ostateczne znaczenie obrazu zależy zawsze od punktu widzenia i przekonań obserwatora.

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Kmieciu

No niby jakby postać w szacie

No niby jakby postać w szacie, ale twarzy ni chu... steczka nie widać, więc... czy ziom, który pojawia się w płomieniach w płonącej katedrze, która się zapaliła "z niczego" to aby na pewno Jezus? Mi na Jezusa nie pasuje - bardziej na diaboła...

 

Portret użytkownika Joker

A może właśnie było zupełnie

A może właśnie było zupełnie inaczej. Może Jezus jest bardziej zwyczajny niż myślimy. Może właśnie zstąpił z niebios i za prawdę powiadam Smile zrobił sobie przerwę by najzwyczajniej w świecie zajarać. Był tak styrany tymi ciągłymi wysluchiwaniami różnego rodzaju modlitw. Boże chciałbym wygrać w lotka, Boże ja też, Boże przydałoby się nowe auto i miliony innych, że po prostu zasnął z papierosem czy co on tam karał akurat w zębach a dalej to już można sobie dopowiedzieć co się stało. Później szybka pobodka i mega chęć ucieczki ale nieeee Smile musiał go któryś dostrzec Smile i że zaraz cud czy coś w tym stylu. W sumie biorąc pod uwagę przebieg zdarzeń Smile mógł sobie pomyśleć " Aaaa niech wam będzie" ale i tak sorki Smile i odleciał. Mogło tak być Smile

Strony

Skomentuj