Tajemnicze zjawisko podczas meczu piłki nożnej w Brazylii - piłka w powietrzu odbiła się od niewidzialnej bariery

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Tajemnicze zjawisko podczas meczu piłki nożnej w Brazylii - piłka w powietrzu odbijała się od niewidzialnej bariery. W 41 minucie drugiej połowy piłka wykopnięta z rogu przez Diego Torresa z drużyny gospodarzy zmieniła kierunek podczas lotu, jakby odbiła się od niewidzialnej bariery. To był niebezpieczny moment. Bramkarz obronił fartem strzał, a atakujący napastnik nie trafił w światło bramki.

 

W rezultacie gra zakończyła się wynikiem 1: 2 na korzyść gości. Gracze byli tak pochłonięci grą, że nie zauważyli dziwnego lotu piłki. Trzech operatorów z Grupo Globo, którzy pracowali podczas transmisji, zwrócili na to uwagę. Odrzucili wersję optycznego oszustwa lub usterki kamery i zauważyli, że nigdy wcześniej czegoś podobnego nie widzieli.

 

Ich zdaniem może to dziwne zjawisko mogło wystąpić z powodu podmuchu wiatru, informuje Globoesporte. Portal poprosił o wyjaśnienia profesora fizyki Alencara Millawacca, pracującego w Federalnym Instytucie Santa Catarina (IFSC). Naukowiec odrzucił jedną z najbardziej popularnych w sieciach społecznościowych wersji efektu Magnusa, czyli zjawiska fizycznego, które występuje, gdy płyn lub gaz przepływa wokół obracającego się ciała, co wyjaśnia dziwne trajektorie piłki w siatkówce.

 

Millawacca uważa, że w tym przypadku pojawił się przepływ powietrza, a ze względu na różnicę ciśnień do piłki przyłożono siłę, która zmieniła wektor prędkości. Według fizyka, aby uzyskać bardziej szczegółowe wyjaśnienie, wymagane jest dogłębne badanie tego dziwnego momentu.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Racjonalista

Aż wyguglowałem nazwisko

Aż wyguglowałem nazwisko profesora - pojawia się ono jedynie w artykule dotyczącym tego "tajemniczego zjawiska", który jest niemal kubek w kubek anglojęzyczną wersją powyższego tekstu. Wpisanie frazy Alencar Millawacca Santa Catarina również nie dało zadowalających rezultatów. 

Skomentuj