Archeolodzy odkryli "smartfona" sprzed ponad 2 tysięcy lat

Kategorie: 

Źródło: kadr z YouTube

Niezwykłe odkrycie archeologiczne na Syberii. Z grobu młodej kobiety na terenie tzw. "rosyjskiej Atlantydy" wydobyto przedmiot, przypominający starożytnego "iPhone'a". Naukowcy szacują, że znalezisko liczy sobie ponad 2100 lat. 

Grób młodej kobiety, nazywanej przez archeologów Nataszą, znaleziono podczas krótkiego letniego osuszania ogromnego zbiornika wodnego na Syberii. Ku zdziwieniu archeologów wewnątrz grobu znajdował się przedmiot, bardzo przypominający telefon komórkowy. W rzeczywistości obiekt został wykonany z węgla brunatnego i dodatkowo został ozdobiony kilkoma kamieniami szlachetnymi. 

 

Naukowcy spekulują, że kobieta wykorzystywała przedmiot jako klamrę do paska. Obiekt w rzeczywistości jest większy niż współczesne iPhone'y, ponieważ jego wymiary wynoszą 7 x 3,5 cala. Przedmiot został odkryty na terenie starożytnej syberyjskiej nekropolii, nazywanej przez badaczy "Atlantydą".

Jak informuje The Siberian Times, w nekropolii znajdują się groby wielu prehistorycznych cywilizacji, począwszy od epoki brązu aż do czasów Czyngis-chana. Przed znalezieniem "iPhone'a", archeolodzy odkryli szczątki dwóch częściowo zmumifikowanych prehistorycznych kobiet.

 

Przez większą część roku nekropolia znajduje się pod wodą, ale latem jej poziom znacznie spada, co umożliwia naukowcom eksplorację terenu. Archeolodzy nie ukrywają, że prowadzą nierówny wyścig z czasem, aby uratować bezcenne starożytne skarby, zanim zostaną trwale uszkodzone przez wodę.

Ocena: 

4
Średnio: 4 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Kmieciu

E, znowu akcja jak z

E, znowu akcja jak z "Indianką ze smartfonem" z czasów konkwistadorów czy innych pasożytów, którym to "smartfonem" było najpewniej lusterko, albo "kobiety gadającej przez komórkę" na jednym z najpierwszych, starych filmów, która sobie fryz szczotką poprawiała (chyba jeszcze był "faraon z laptopem" co raczej po prostu wpier*** jakieś frykasy z  tacy, którą trzymał niewolnik). Tu pewnie podobnie i pewnie faktycznie to jakaś klamra cy cóś była. Ale szacun za wyważony ton relacji, bez wpadania w histerie o "bogach" i "kosmitach". Istnieje w biologii pojęcie konwergencji - przypadkowego odtwarzania kształtów u nie(zbyt) spokrewnionych form życia (np. rekin, ichtiozaur, delfin) - i chyba pora je wprowadzić do archeologii porównawczej również w kontekście kulturowym.

 

Skomentuj