Okrutny eksperyment potwierdził istnienie duszy

Kategorie: 

źródło: dreamstime.com

Różnica między uczonymi radzieckimi i rosyjskimi polega między innymi na tym, że ci pierwszy dowodzili naukowo, że Bóg nie istnieje a drudzy wręcz przeciwnie udowodnili niedawno istnienie duszy.

 

O tym, że naszą aurę, która uważana jest za poświatę duszy, można rejestrować wiemy już od dawna. Odbywa się to za pomocą metody polegającej na wizualizację wydzielanego przez ciało śladu pola energetycznego.

Doktor nauk technicznych, Nikołaj Zalicew twierdzi, że nie tylko można zrobić zdjęcie aury, ale wręcz da się zważyć duszę. Dokonano tego dzięki eksperymentowi, który zakładał wykorzystanie myszy laboratoryjnych, które umieszczane były na superczułej wadze i zostawały zabite. Porównanie wagi przed śmiercią zwierząt i po niej wskazuje na to, że z ciała myszy coś ubyło. Gasła sygnatura energetyczna zwierzęcia, co musiało zostać odebrane przez pole grawitacyjne.

 

Jak wiadomo podobne eksperymenty robiono na ludziach. Oczywiście nie uśmiercano ich celowo tylko badano ludzi umierających. Słynne badania w tym zakresie prowadził już w 1907 roku doktor Duncan MacDougall z Massachusetts. Uznał on, że w momencie śmierci dochodzi do uwolnienia masy około 3/4 uncji, co odpowiada 21 gramom.

 

 

Źródła:

http://www.snopes.com/religion/soulweight.asp

http://rationallyspeaking.blogspot.com/2007/03/does-soul-weigh-21-grams.html

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Olszewski

"Różnica między uczonymi

"Różnica między uczonymi radzieckimi i rosyjskimi polega miedzy innymi na tym, że ci pierwsi dowodzili naukowo, że Bóg nie istnieje, a drudzy wręcz przeciwnie, udowodnili nie dawno istnienie duszy". Autorzy tego artykułu obciążeni są PRL-em i jego mentalnością. Co ma dowodzenie istnienia duszy z dowodzeniem istnienia Boga? To dwie różne sprawy. Przypominam, że już Sokrates i jego uczeń Platon odrzucali Bogów (greckich, bo innych dla nich nie było), a sam Arystoteles, którego trudno nazwać wierzącym, napisał "O duszy". Problem w tym, że filozofia starożytna, która w PRL-u była pomijana w warstwie duchowej, bo wiązała się z wyznaniami, dzisiaj jest pomijana, bo nie wiąże się z jedynie akceptowalną doktryna wyznaniową. Dusza może istnieć, a Zeusa, Jezusa, Adonai czy Allacha może nie być. Taka jest filozofia ludzi Zachodu, której, tak jak UE, nie chcemy akceptować. Często ktoś mi zarzuca, że nie wierzę (katolicyzmowi), więc jestem komuchem. Odpowiadam zatem, że siedliskiem komunizmu jest Zachód. Dziesiątki lat walki z religią w Polsce nie dały tak doskonałych rezultatów w zwalczaniu tzw. Boga, jak wysoki poziom nauki i dobrobyt. Jeśli ktos uważa, że prawem boskim jest Szarijat, Tora czy Dekalog, to jego sprawa. To prawa, które bezkarnie mozna łamać. Dla mnie prawem boskim jest nauka, ze swoimi prawami, mylnie nazywanymi imionami odkrywców "praw boskich", prawem Newtona, Ohma czy Kirhoffa. Tu się nic samo nie dzieje, tu działają prawa. Być może, że te prawa udowodnią kiedyś istnienie duszy, co nie znaczy, że jakiś dziadek z brodą, siedzący na tronie, wymagający czci, modlitw, mający pupe, przewód pokarmowy od jamy gębowej do odbytu, który nie jest mu do niczego potrzebny, istnie. Nieistnienie Boga z wyobrażeń religijnych, nie wyklucza istnienia duszy. Religie istniały, zawsze w ograniczonych ramach czasowych, a świat ze swymi prawami istniał zawsze. Jak powiedział Lennon: "Chrześcijaństwo minie, skurczy się i zniknie. Mam racje i jestem o tym przekonany. Jesteśmy dzisiaj popularniejsi od Jezusa. Nie wiem co pierwsze minie - rock & roll czy chrześcijaństwo." Niektórzy apologeci chrześcijańscy chętnie mówią o cywilizacji europejskiej, jako o cywilizacji chrześcijańskiej. Zapominają, że ta cywilizacja powstała  tylko dlatego, ze uwolnila się od chrześcijaństwa w czasie, gdy jego znaczenie drastycznie spadło. Poza tym komunizm nie stworzył ateizmu, jak można by sądzić z dziejszej wschodniej retoryki. Komunizm przyjął tylko ten system za swój. System który istnieje od starożytnosci.  Nauka rosyjska wbrew pozorom nie udowadnia istnienia ducha swiętego czy anioła pańskiego, a wpisuje sie jedynie w filozofię znaną już od starożytności, a zupełnie nie związaną z wierzeniami. Żaden to argument dla islamu czy katolicyzmu. W tym wzgledzie nauka rosyjska poczyniła postępy, uwalniając się od totalitarnego gomunizmu i jego filozofii, a nauka polska tylko przeszła z totalitaryzmu komunistycznego w, gorszy,  totalitaryzm religijny. 

Portret użytkownika Crt

Zachęcam do lektury chociaż

Zachęcam do lektury chociaż kilku zdań z książki "Rozmowy z Bogiem część 1 " Neal Donald Walsh Smile nie pod kątem dowiedzenia czy autor faktycznie takie rozmowy miał czy też nie a pod kątem analizy odpowiedzi udzielanych mu na jego jak i nasze pytania i ocenę czy słyszało się kiedykolwiek bardziej trafiające do nas wyjaśnienie. Pozdrawiam

Portret użytkownika asadi

Jeśli istnieje plus to musi

Jeśli istnieje plus to musi isnieć i minus,jeśli jest zero to musi być też jeden,jeśli jest zło to musi być i dobro.I tak świat zbudowany jest z czarnej i białej materii.Wszystko jest w równowadze czasem jednak wygrywa zło,a czasem dobro.Istnienie demonów jest potwierdzone w wielu starożytnych przekazach.W Polsce znany jest przypadek,kiedy do chorego na raka człowieka przychodzi szatan i mówi dam ci 5 lat dłuzej życia,ale w zamian oddaj mi swoją dusze.Z racji tego,ze lekarze dawali mu parę miesięcy życia człowiek poszedł na układ i żył jeszcze dokładnie 5 lat co do godziny i minuty.

Portret użytkownika PędnikNieŁągiewki

Zło i dobro rzeczą względną

Zło i dobro rzeczą względną są, vide kolego paradoks Kalego... Kot lapie mysz - dla kota ratuje ona życie, życie jego potomstwa - samo dobro, dla myszy to śmierć jej i jej potomstwa - z głodu...samo zło. Kot ginie na drodz epod pojazdem - dla tych myszy których już nie złapie - samo dobro, dla potomstwa kota gdzieś w głębi wykrota - smierć z głodu - samo zło...i te de, i te pe, etc. Wszystko jest względne, np. Wszechświat jest przeraźliwie bezdennie ciemny, zero światła!!! Ktoś powie - bzdura, przecież miliardy słońc w miliardach galaktyk świecą z ogromną mocą - niby tak, ale to że one "świecą" może stwierdzić ktoś, kto ma odbiornik pewnego skrajnie wąskiego wycinka całej wyobrażalnej i niewyobrażalnej cz. radiowej emitowanej przez w/w obiekty, zwie się on...oko!! Bez oczu gdzie nast. konwersja fali radiowej w impuls nerwowy odbierany przez mózg - subiektywnie i umownie!!! - jako światło Wszechświat jest tak naprawdę ciemniejszy niż Supermasywna czarna dziura!!!

"Jeśli chcesz, by dom był ci jako przystań cicha przenigdy doń nie wpuszczaj klechy ani mnicha".

Portret użytkownika Slav

Do wsztskich niedowiarków. Na

Do wsztskich niedowiarków. Na innych stronach to co tu napiszę pisać nie bedę. Proście a będzie wam dane. 1.Pan Bóg odezwał się do mnie w 1972r w kościele. Byłem wtedy w stanie łaski uświęcającej.2. W innym dniu, dane mi było być, widzieć i odczć w tym innym wymiarze jak będzie na sądzie ostatecznym i jak sumienie wyda wyrok na duszę.3. Stałem przed Panem Jezusem i widziałem jak tłumy ludzi rozstępuja się w białych sztach na lewo i na prawo po tym jak skinął prawą ręką. 4. To co dane mi było wtedy zobaczyć widziałem jako dwudziesto-kilkulatek znalazłem dopiero w Biblii jak ją przeczytałem kilkanaście lat póżniej. 5.To wsztstko miało stać się już w 2012. Dziękuję Panu Bogu, że zostało to przesuniete i nie stało sie to co było dane mi widzieć. 6. Teraz oczekuję na Ostrzeżenie, 3 dni ciemności i finał. Zło zderzy się z dobrem. Bąźmy przygotowani zgodnie z Ostrzeżeniem. 

"Jeśli chcesz, by dom był ci jako przystań cicha przenigdy doń nie wpuszczaj klechy ani mnicha".

Strony

Skomentuj