Kopuła gabloty meteorytu czelabińskiego wzniosła się bez wyraźnego powodu - eksperci szukają wyjaśnienia anomalii

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

W Państwowym Muzeum Historycznym Uralu Południowego miało miejsce bardzo dziwne zdarzenie. Kopuła gabloty, pod którą przechowywany jest meteoryt z Czelabińska, zaczęła się sama poruszać. Jak dotąd żaden pracownik muzeum nie jest w stanie wyjaśnić przyczyn tego, co zaszło.

 

Incydent miał miejsce 14 grudnia o 15:25. Anomalia została zarejestrowana przez kamery monitoringu zainstalowane w hali. Niespodziewanie dla wszystkich kopuła zaczęła się poruszać. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że incydent dotyczy największego fragmentu Meteorytu Czelabińskiego, który spadł w 2013 r.

 

Interesujące jest to, że kopuły nie można podnieść bez naciskania specjalnego przycisku na pilocie. Nikt nie mógł przypadkowo aktywować urządzenia. Według jednej z wersji, mogła wystąpić jakaś awaria techniczna.

 

Aiwar Waljejew z działu prasowego muzeum zauważył, że kopułę gabloty poruszają cztery silniki, a ponadto istnieje system alarmowy i specjalne procedury, która polegają na uzyskaniu pozwoleń na ściągnięcie zabezpieczeń.

 

Na załączonym nagraniu dziwaczność zdarzeń zaczyna się w 0:42 minucie filmu. Najpierw struktura wzniosła się na pewną wysokość, a następnie nastąpiło kilka szarpnięć przedmiotu. Niektórzy odwiedzający muzeum uważają, że na pewno jakaś grupa poltergeist musiała być zaangażowana w całą sprawę.

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika kastor1977

Gaz sie wydobył

Gaz sie wydobył prawdopodobnie  z meteorytu i cisnienie unioslo kopułe . Kopuła musiała byc szczelna od dołu .

Głosuj za
5
Portret użytkownika Henryk57

Dla mnie to ten mwteoryt

Dla mnie to ten mwteoryt jakiś dziwny. Nik nie widział jak odpadł od całości i rąbnął w lód na rzece  i mimo że ma coś 1 metr na 0,5 metra zrobił dziurę okrągłą na 8 metra a nie jak kula co robi w szybie otwór o swojej średnicy. Dodatkowo taka bryła spadają tyko z kilku kilometrów o wadze ok 500 kg (a nie mająca prędkość 9 km/s - prędkość meteorytu ) powinna wywołać wstrząs sejsmiczny notowany przez stacje sejsmoloiczne, ten natomiast osiadła na dnie rzeki i trzech nurków na prawie dłubance (jest film na yu tuu) elegancko wyciągają go na brzeg.Mam meteoryt z Leonidów z listopada który rozpadł się w atmosferze i jego krawędzie - część jest obtopiona, a część jak pęknięty kamień, a co my tam widzimy?

Głosuj za
5

Strony

Skomentuj