Wampirami mogli być ludzie cierpiący na porfirię

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Kultura współczesna traktuje wampiry jako mityczne istoty o niezwykłych mocach, które musiały żywić się ludzką krwią, aby przetrwać. Według licznych opowieści wampiry były prawdziwe, prowadziły wyłącznie nocny tryb życia, potrafiły się regenerować i wprowadzać swoje ofiary w hipnozę. Być może jednak wampiryzm to nie wymyśł folkloru tylko rzeczywiste schorzenie

Choć wampiry traktowano jako istoty wręcz nieśmiertelne, posiadały jak wiadomo kilka słabości. Była nią przede wszystkim nadwrażliwość na światło słoneczne, które było dla nich zabójcze. Liczne opisy wampirów z łatwością można znaleźć we współczesnej kinematografii oraz literaturze gdzie pojawiają się różne wersje tych istot.

 

Wampiryzm traktowany jest obecnie jako odmiana pasożytnictwa. Można więc powiedzieć, że komary i kleszcze to wampiry - żywią się krwią. Istnieją również zjawiska wampiryzmu psychicznego, a nawet seksualnego. Jednak nauka najbardziej zainteresowana jest wampiryzmem wśród ludzi, który polega na wysysaniu krwi. Istnieją bardzo różne mity na temat wampirów. Nauka stara się podejść do wampiryzmu z medycznego punktu widzenia.

 

Protoporfiria erytropoetyczna (EPP) to choroba charakteryzująca się przede wszystkim silnym światłowstrętem. Osoby cierpiące na tę przypadłość posiadają bardzo wrażliwą skórę na światło słoneczne - zbyt długa ekspozycja wywołuje silny ból a na skórze mogą zacząć pojawiać się pęcherze. Ratunkiem dla osób z protoporfirią erytropoetyczną jest pozostawanie w domu w ciągu dnia oraz transfuzje krwi zawierającej odpowiednie ilości hemu. To pozwala tylko złagodzić niektóre objawy choroby, która obecnie jest nieuleczalna.

Protoporfiria erytropoetyczna to wrodzone zaburzenie produkcji hemu we krwi. Proces ten zwany syntezą porfiryn odbywa się głównie w wątrobie i szpiku kostnym. Mutacje genetyczne wpływające na ten proces mogą zakłócić zdolność organizmu do produkcji hemu, co z kolei prowadzi do gromadzenia się składników protoporfiryny. W przypadku EPP, protoporfiryny IX, jeden z rodzajów protoporfiryn, gromadzi się w krwinkach czerwonych, osoczu oraz w wątrobie.

 

Gdy protoporfiryny IX wystawiane są na światło słoneczne następuje produkcja substancji chemicznych, które uszkadzają sąsiednie komórki. To w konsekwencji prowadzi do obrzęków, pieczenia i zaczerwienienia się skóry. Wystarczy nawet niewielka ekspozycja na światło przechodzące przez szybę do mieszkania, aby doznać poparzeń.

 

Barry Paw, profesor nadzwyczajny z Harvard Medical School oraz jego zespół zdołał odkryć mutację genu CLPX, który wpływa na proces produkcji hemu. Odkrycie daje nadzieję na lepsze zrozumienie choroby i toruje drogę do przyszłych terapii genowych.

 

Część naukowców twierdzi, że protoporfiria erytropoetyczna mogła dotyczyć wampirów ze względu na pewną zgodność - silny światłowstręt oraz konieczność transfuzji krwi od zdrowych ludzi. Sugeruje się, że w czasach starożytnych wypijanie krwi zwierząt mogło zapewniać podobne efekty. Choroba EPP może mieć związek z legendami o wampirach grasujących w środku nocy w poszukiwaniu ofiary, choć potwierdzenie tej teorii może okazać się trudne.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Racjonalista

Spotkałem się z tą hipotezą i

Spotkałem się z tą hipotezą i ma ona sens, jednak uważam, że choroba ta jest zbyt rzadka, żeby aż tak znacząco i szeroko odbiła się na kulturze. Może regionalnie zdarzały się przypadki, w których osoby chore na porfirię były uważane za wampiry czy inne strzygi, ale żeby był to główna przyczyna do wiary w nie? Wątpię.

Portret użytkownika Homo sapiens

Proszę zauważyć co admin

Proszę zauważyć co admin napisał o wampirach ! "istoty o niezwykłych mocach, które musiały żywić się ludzką krwią, aby przetrwać. Według licznych opowieści wampiry były prawdziwe, prowadziły wyłącznie nocny tryb życia, potrafiły się regenerować i wprowadzać swoje ofiary w hipnozę"

Otóż większość porwań do UFO odbywa się nocą !

UFO istoty w czasie porwania wprowadzają ludzi w odmienne stany świadomości i paraliżują !

No i bardzo często pobierają od ludzi krew, informując że to do "badań" !

Odsys krwi przez ufonautów to wyjątkowo częsta procedura !

Siła, która ukrywa się za UFO, posiada gigantyczną możliwość manipulowania ludzką psychiką. Okazuje się, że osoby, które zetknęły się z UFO, doznają traumy. Często prowadzi ona do rozstrojów psychicznych, a nawet do samobójstw. Wiele kontaktów z UFO kończyło się nie tylko szokiem, ale wręcz śmiercią – podkreśla Arkadiusz Miazga w tekście „Niebezpieczne spotkania z UFO”, w którym zamieszcza też szereg opisów spotkań ludzi z „obcymi”.

W kolejnym artykule Arkadiusz Miazga pisze: Skoro same obiekty UFO i ich pasażerowie mogą nie mieć ściśle fizycznego charakteru, wynika z tego, że powoduje je siła o zupełnie innym charakterze niż kosmiczny. Przypomina to zjawiska paranormalne, z jakimi borykali się m.in. duchowni w średniowieczu, nachodzeni przez nieznane byty. Prawosławny duchowny o. Serafin Rose, który zajmował się analizą zjawiska, zauważa, że niektóre życiorysy świętych opisują zjawiska podobne do tych, jakie znamy dziś pod nazwą UFO. Podobnych manifestacji doświadczał św. Cyprian, były mag, także św. Antoni Wielki oraz św. Marcin z Tours, mający doświadczenia na wzór „bliskich spotkań”.

Spotkania z UFO dotyczą głównie zlaicyzowanych środowisk Ameryki Północnej. Środowiska te często nie mają klucza do prawidłowego zrozumienia natury zjawisk, jakich doświadczają. Widzenie i przeżywanie przez takich ludzi czegoś niezwykłego budzi ich skojarzenia, które biegną torem wyznaczanym przez kulturę popularną. Jest ona im zresztą dobrze znana. Ich myśl zostaje zawężona do pasażera statku UFO, czyli do „obcego”. W zasadzie brakuje tu refleksji, że „obcy” to byt natury duchowej, który może być demonem – wskazuje Maria Patynowskaw tekście „Jak pokonać UFO imieniem Jezusa”. Zaznacza też: Przez 15 lat pracy Joe Jordan zebrał pokaźną liczbę relacji osób, którym udało się wyzwolić od „kosmitów”. Osoby te doświadczały kontaktu ze zmaterializowanymi lub duchowymi bytami, określanymi przez nie mianem „obcych”. (…) Najważniejsze jest jednak to, że osobom tym udawało się wyzwolić z tego doświadczenia poprzez odwołanie się do Jezusa Chrystusa. Duchowa natura zjawiska UFO jest ważniejsza od samego UFO. Wrogie zachowanie wobec ludzi odsłania demoniczną naturę tych bytów. Stosują one przymus i przemoc, wpływają na umysł oraz wolę poprzez przemoc fizyczną lub telepatię. Ich zachowania są często amoralne i zbrodnicze, a więc wyraźnie złe. Znane są niezliczone historie, które sugerują, że obce istoty porywały ludzi. Istnieje też bogata literatura poświęcona tajemniczym zniknięciom, a nawet bezpośrednim atakom na ludzi, które nierzadko kończyły się zabójstwem – zaznacza ks. dr hab. Aleksander Posacki w artykule „Od oszustwa do mistycznego światła. Próby wyjaśnienia zjawiska UFO”.

Polecam całkiem świeżą audycję w temacie oszustwa tzw. "Lądowania na Księżycu", zdroworozsądkowi ludzie i poważni dokumentaliści nie wierzą w lądaowanie, bo nie było do tego odpowiedniej technologi ! Tu audycja: https://youtu.be/dvpP6B7bS8g?t=420

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Skomentuj