Janusz Zagórski dotarł do informacji o przetrzymywaniu w Polsce, w prywatnym pomieszczeniu, UFO hybrydy szaraka

Kategorie: 

Źródło: popotopie.blogspot.com

Znany ufolog Janusz Zagórski dotarł do świadka, którego znajomy znalazł "w polu" małą istotę, około 1 metra wzrostu, wyglądającą na typowego szaraka. Polak zbytnio nie przestraszył się istoty, albo w ogóle, zabrał ją do samochodu i zwiózł do prywatnego pomieszczenia, karmił przez dłuższy czas mięsem, podawał wodę. Z relacji wynika, że malutki stwór był hybrydą, bez narządów płciowych, wygląd typowego szaraka z dużymi czarnymi oczyma, jego skóra była w dotyku podobna do ryby.

Mała istota była bardzo lekka, przez większość czasu nie reagowała na zachowanie, na pytania i próby kontaktu ze strony naszego Rodaka. Pan Janusz Zagórski, jak i pan, którego znajomy znalazł "szaraka", nie wiedzą jak dotrzeć do osoby, która przetrzymywała, lub dalej przetrzymuje "kosmitę". Kontakt z tym panem został zerwany.

Chociaż historia może wydawać się fantastyczna, to ma i pewien niepokojący aspekt. Mężczyzna, to znaczy znalazca ufo hybrydy, stwierdził w pewnym momencie, w czasie gdy przetrzymywał tą istotę w zamknięciu, że jego ojciec został w tajemniczych okolicznościach pobity, tak dotkliwie, że zmarł. Z siniaków jakie widział na jego ciele wnioskował, że nie było to zwykłe "pobicie" !

Możliwe, że jakieś siły, spoza naszej rzeczywistości, dały mu coś do zrozumienia ? Jeżeli cała sytuacja nie jest ponurym żartem, albo wymysłem chorego psychicznie, to mamy w Polsce sensację na skalę ogólnoplanetarną ! Z innych relacji wynika, że część z tych istot jest niezwykle chuda, wręcz cienka, prawdopodobnie bez płuc. Tak czy inaczej cała sprawa wydaje się być bardziej niż zagadkowa, ale nie niemożliwa. Całość w relacji pana Zagórskiego.

Najbardziej nieprawdopodobna historia z UFO- Przesunięcie premiery na 24.II.2020

https://www.youtube.com/watch?v=9oXK5M2XrC0

Ocena: 

5
Średnio: 5 (3 votes)

Komentarze

Portret użytkownika izabdg

W opisaną tutaj historię nie

W opisaną tutaj historię nie wierzę - ale podzielę się własną. W 2018r. latem, w okolicy lasów uszkodzonych przez nawałnicę z 2017r. widziałam coś dziwnego. Spacerowałam po okolicy i kilka metrów ode mnie widziałam "dziecko". Było niskie, ubrane  w jednolity kostium. Jestem krótkowidzem więc nie opowiem szczegółów niestety, widziałam jedynie szary obrys na dwóch nogach. Nie byłoby w tym nic dziwnego i nawet specjalnie się wtedy od razu nie zdziwiłam.. dopiero poparu sekundach pomyślałam, że przecież jestem w tym miejscu SAMA z dwoma pracownikami służby leśnej i nie ma mowy, by mogło tam biegać jakieś dziecko! To były tereny poklęskowe! Zakaz wjazdu, leżący las! Dla pewności rozejrzałam się jeszcze i dziecka po paru sekundach już nigdzie nie było. Nie wiem, może byłam zmęczona, może mój wzrok albo mózg zawiódł na maxa, nie upieram się.. ale gdybym miała to dziecko do czegoś porównać, to przypominało to szaraka z rysunków. Oczywiście rodzina nie wierzy, ale się wcale nie dziwię. Pozdrawiam

Portret użytkownika nieno

A to pech. Ale to ten sam

A to pech. Ale to ten sam pech co robi zdjęcia i filmy spodkom czy Yeti w najgorszej możliwej jakości, nawet gdy kamera jest najnowocześniejsza. A no i jeszcze każdy z nas zna ten pech, gdy chciał pożyczyć od kogoś książkę z przepowiedniami Michaldy. Oczywiście znajomego babcia tą książkę miała na strychu, ale jakoś dziwnie ta książka zaginęła.

Strony

Skomentuj