Papież nie jest prawdziwy i zostanie zastąpiony przez Piotra Rzymskiej Apokalipsy

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

11 lutego 2013 r. papież Benedykt XVI ogłosił na konsystorzu swoją decyzję o abdykacji z powodu pogarszających się warunków zdrowotnych. 28 lutego 2013 r. o godzinie 20.00 czasu rzymskiego abdykacja weszła w życie. 13 marca 2013 r. wybrano nową głowę Kościoła rzymskokatolickiego - Jorge Bergoglio, który przyjął imię Franciszek. Według przepowiedni o papieżach św. Malachiasza, arcybiskupa Armagh w Irlandii Północnej, Franciszek jest ostatnim papieżem w historii Watykanu, a jego władanie opisano w następujący sposób.

 

„Podczas ostatecznych prześladowań Świętego Kościoła Rzymskiego królować będzie Piotr Rzymianin, który będzie pasterzem owiec wśród wielu udręk; po czym miasto siedmiu wzgórz zostanie zniszczone, a straszny Sędzia osądzi swój lud. Koniec".

 

W oparciu o tę dobrze znaną przepowiednię postać 112 papieża jest kluczem do realizacji sekwencji wydarzeń z Apokalipsy. Jeśli jednak wszyscy poprzedni papieże doskonale korespondowali z tekstem Malachiasza, to u Franciszka istnieje pewna próba „ciągnięcia sów na kulę ziemską”. Oznacza to, że nie jest Piotrem i nie przypomina Rzymianina.

 

Ani teoretycy spisku, ani nawet historycy watykańscy nie wiedzą, jak wyjaśnić sytuację, ale 19 czerwca 2020 r. na stronie internetowej fromrome.info pojawiły się następujące dziwne informacje:

 

Liczne źródła potwierdzają, że papież Benedykt XVI został wydalony z Watykanu i umieszczony w warunkach, które wydają się stanowić więzienie i wygnanie. Niemiecka prasa została poinformowana, że papież Benedykt nie będzie mógł udzielać wywiadów w formie pisemnej, czy innej.

 

Bild potwierdził nie tylko, że papież nie planował natychmiastowego powrotu do Watykanu, ale także ogłosił, że nigdy nie wróci do Watykanu. Dziwna obecność zastępcy komendanta policji w Watykanie obok skrzywdzonego papieża wyraźnie sugeruje, że ktoś próbuje kontrolować sytuację.

 

Źródła w Watykanie mówią, że obecność prawdziwego Papieża w Watykanie była uważana za duchową i moralną przeszkodę dla ostatecznych rewolucyjnych celów Bergoglio, tj. małżeństwa duchowieństwa, małżeństw osób tej samej płci i kultu satanistycznego.

 

Krótkie wstawki informacyjne poczynione we włoskiej prasie w zeszłym tygodniu przez artykuły Andrei Sionchi i wideo Marco Cosmo (Decimo Toro) wydają się w końcu odkryć maskę kłamstwa Watykanu, że mogło dojść do odsunięcia właściwego papieża. Prawdopodobnie w Watykanie doszło do zamachu stanu. Obecny papież został odizolowany, po czym poinformowali go, że „wyrzekł się” władzy i wprowadzono nowego człowieka na jego miejsce.

 

Jednak bardzo trudno uwierzyć w coś takiego od pierwszego powołania, jak napisał Carlo Maria Vigano, były nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych Ameryki, w liście do Donalda Trumpa. Watykan posiada swoje własne Państwo, w którym rządzi Franciszek. Dlatego jeśli Watykan ma swoje tajne struktury, to Bergoglio i jego zwolennicy mogli zorganizować zamach stanu.

 

W tym przypadku wiadomość fromrome.info staje się bardziej prawdziwa. Jeśli to prawda, to Papież Franciszek nie jest prawdziwy, a teraz Benedykt XVI nadal króluje w Watykanie. Jego panowanie zakończy się dopiero wraz z jego śmiercią. I dopiero wtedy Piotr Rzymianin wstąpi na tron i nastąpi Apokalipsa, więc warto śledzić rozwój wydarzeń. Skoro prasa włoska i niemiecka zaczęły ujawnić takie rzeczy, wkrótce nastąpi Apokalipsa Rzymska.

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Homo sapiens

Dzieje się bardzo dużo, ale

Dzieje się bardzo dużo, ale moim zdaniem Apokalipsa trwa już od jakiegoś czasu, a skończy się dopiero gdy wypełnią się przepowiednie z Biblii, a tych jest ogromna ilość, możliwe że starczy ich na kolejne kilkaset lat ! A może nawet na tysiąc, lub dwa tysiące ! Na przykład słynne tysiącletnie panowanie Chrystusa (Ap 20, 1-6). Są dwie interpretacje tego fragmentu, obie pełnoprawne. Pierwsza mówi, że tysiąc lat to nie jest czasokres, tylko pewien aspekt życia Kościoła; druga — że przed samym końcem świata będzie jakiś wyjątkowo szczęśliwy okres w jego dziejach, a po nim nastąpi ostateczna walka z szatanem, jego przegrana i Sąd Ostateczny. Jedno i drugie jest możliwe. 

Jan pisze: I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły i morza już nie ma (Ap 21, 1). Morze (które chyba powinno być tu pisane z dużej litery) jest symbolem chaosu, zagrożenia. Apostoł mówi przez ten fragment, że w Nowej Jerozolimie nie będzie groziło człowiekowi żadne zagrożenie. Inny opis, mówiący o zstępującym z nieba Mieście, przystrojonym w różnorakiego rodzaju klejnoty, niczym oblubienica dla swojego męża (por. Ap 21, 2b), oznacza po prostu Lud Boży, złożony z wszystkich ludzi, a nie tylko z jednej rasy. To nowe Zgromadzenie jako całość jest Oblubienicą Chrystusa.

To są nasze interpretacje, ale pamiętajmy: ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, co jest dla nas przygotowane. Zaufajmy Bogu. Będzie tak, jak sobie tego nawet nie wyobrażamy..., możliwe że pojawią się nowe stany istnienia, duchowe...

Nie należy tutaj zapominać, że Apokalipsa mówi nie tylko o sądzie na końcu czasów, ale też o tzw. indywidualnej Paruzji, o tym, że na każdego z nas przyjdzie koniec świata w godzinie śmierci. W praktyce nasz ziemski świat wówczas się skończy, mikrokosmos się rozleci. Dlatego Apokalipsę warto też czytać jako rodzaj lektury o Apokalipsie wewnętrzej każdego z nas, która ma nas przygotować na dobrą śmierć...

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Kimbur

Zupełnie serio można też

Zupełnie serio można też przyjąć, że słowo Chwała oznacza statek kosmiczny, a to nowe miasto Jerusalem zstępujące z Nieba to olbrzymi statek-matka.
Duchowość powiązana jest z materią, a materia z duchowością.

Skomentuj