Fizyka kwantowa to klucz do zrozumienia życia pozagrobowego

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Większość z naukowców deklaruje swój ateizm. Zwłaszcza często czynią to biolodzy, którzy uważają, ze są w stanie pojąć wszystkie aspekty ludzkiego życia i śmierci. Jednak wśród braci uczonych są i tacy specjaliści, których pogłębione badania wręcz zbliżają do pojęcia świata pozagrobowego. Mowa o fizykach kwantowych.

 

Ktoś, kto zetknął się z dziwnościami świata kwantowego i stara się pojąć probabilistyczną naturę rzeczywistości prędzej czy później zda sobie sprawę, że to, co opisują mu słupki równań matematycznych odsłania świat tak niezwykły, że wszelkie szkiełka i oczy dowolnych zapalonych ateistów po prostu sprowadzają się do roli śmiesznego pseudodowodu. Właśnie wśród fizyków kwnatowych jest najwięcej wiary w istnienie jakiegoś bytu nadrzędnego. Im bardziej odkrywają naturę rzeczywistości tym bardziej oczywiste się to robi.

Profesor Robert Lanza twierdzi, że odpowiedź na odwieczne pytanie o istnienie życia pozagrobowego leży w fizyce kwantowej, a konkretnie w teorii zwanej biocentryzmem. Lanza jest pracownikiem Wake Forest University School of Medicine w Północnej Karolinie. Według niego dowód leży w idei, że koncept śmierci tkwi w naszej świadomości.

 

Innymi słowy śmierć jest według niego iluzją stworzoną przez nasz umysł. Profesor Lanza uznaje, że ludzie wierzą w śmierć, bo ich tego nauczono, lub dlatego, że umysł ludzki jest związany z praca narządów wewnętrznych. Jego teoria zwana biocentryzmem wyjaśnia, że osoba, która nie rozumie tego pojęcia nie może jej doznać.

Lanza twierdzi, że życie i biologia są kluczowe do poczucia rzeczywistości i to życie tworzy wszechświat, a nie odwrotnie. To z kolei oznacza, że ludzki umysł jest w stanie wpływać na rzeczywistość poprzez determinowanie jej. Tym samy jest w stanie determinować kształt i wielkość obiektów we Wszechświecie. Konkluzja związana z fizyką kwantową jest taka, że to wszystko nie może istnieć bez twojej wiedzy.

 

Takie podejście do teorii wszystkiego oznaczałoby też nowe rozumienie kwestii przestrzeni i czasu. Z tego punktu widzenia byłyby tylko fantomami umysłu. Zdaniem Roberta Lanza, gdy tylko ludzie pojmą tą teorie zrozumieją, że śmierć nie istnieje. Naukowiec porównuje też człowieka do kwiatu, który kwitnie w multiwesum, czyli w nieskończenie dużej ilości światów, które poszły innym torem. Dodaje on, że fakt istnienia multiświata jest kolejnym dowodem na to, że śmierć nie jest czymś ostatecznym.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika moon fake

Przestańcie przeceniać tą new

Przestańcie przeceniać tą new ageową naukę. To gorsze niż religia. Fizyka kwantowa to seria błędnie zbadanych zjawisk i kolejna seria przyjętych na ich podstawie założeń. Doświadczenie Younga – eksperyment polegający na przepuszczeniu światła spójnego przez dwie blisko siebie położone szczeliny , uległ błędnej interpretacji. Okazało się bowiem, że nawet pojedyncze fotony przechodzące przez szczeliny, tworzyły za szczelinami na światłoczułym materiale wzór interferencyjny... eeeemm ale nie przewidzieli że te fotony mogą wpływać swoim ruchem na inne fotony które razem potem przez te szczeliny przeszły. Błędne założenia= błędne wnioski. Tyle.

Każda prawda przechodzi przez trzy etapy: najpierw jest wyśmiewana, potem zaprzeczana, a na końcu uważana za oczywistą.

Portret użytkownika Wiertara

Polecam ksiazke TELEPORTACJA

Polecam ksiazke TELEPORTACJA gdzie naukowiec zastanawia sie czy po przeteleportowaniu duszy stanie sie ona taka sama jak przedtem tj z tych samych atomow czy sie to zmieni.
Jest tam jego punkt widzenia na dzialania Boga i jak Bog moze ten swiat widziec i kontrolowac.

Portret użytkownika jaa

Oczywiście każda koncepcja

Oczywiście każda koncepcja Boga albo jego braku może być warunkowana czynnikami ziemskimi jako takimi. A, nawet bliskokosmicznymi. Jak wiadomo, przynajmniej formalnie, na Ziemi funkcjonuje tak zwany magnetyzm. Czyli, gdyby go nie było to procesy jakie zachodzą na Ziemi pewnie nie miałyby miejsca. Niektórzy twierdzą, że nie miałoby to znaczenia dla procesów. Tyle, że nie bardzo wiadomo dlaczego nie miałoby mieć znaczenia. Skoro coś takiego jest to to co się w tym czasie wytwarza musi być w jakiś sposób powiązane z tymże magnetyzmem. Siłą zależności rozwojowej. Oczywiście wszystko to co postrzegamy też jest jakby uzależnione od warunków brzegowych. Powiedzmy, że od magnetyzmu. Jednak pewnie nie tylko to co mamy przed oczami. Być może także atomy, i, cała reszta z tej fizyki kwantowej. Jak wiadomo, podobno, energia nie ginie tylko zmienia postać itp.Skoro tak to, jeżeli wszystko jest energią, to także nastawienie, myśli, wyobrażenia itp. też. Skoro tak to nie mogą zginąć. Muszą zmienić format i gdzieś się znaleźć. Do tego najlepszym miejscem byłaby, tak, jak w przypadku powrotu minerałów do ziemi i ich przetwarzania, tego typu podstawa. Czyli, coś, co tworzy świat, rzeczywistość, czyli to co jest. Tam, w, tej podstawie może podlegać gromadzeniu, segregowaniu, przetwarzaniu itp. Czy tym miejscem mogłoby być to co określa się jako fizyka kwantowa? Jeżeli gdzieś by coś takiego miało być to chyba właśnie tam. Ewentualnie gdzieś jeszcze głębiej. Czy to musi oznaczać istnienie kogoś kto to zrobił czy tylko może oznaczać, że to jest mechanizm typowy dla Ziemi, czyli dla naszego świata. I, jedno i drugie. Bo taki system mógł ktoś stworzyć. Tylko, czy taki ktoś to jakiś niezwykły BÓG czy zwykły ichni naukowiec? Jest też opcja samorealizacji, czyli samodoskonalenia. Jak wiadomo, robotyka wskazuje na to, że tak zwana SI potrafiłaby się udoskonalać czyli ewoluować. Wychodzi więc na to, że to proces samoistny wynikający ze zmiennych otoczenia i zmiennych samego obiektu. Innymi słowy. Nie ma nic stałego bo każda zmienna tworzy nowe uwarunkowania. Czyli, ktoś, kto zjadł coś nie będzie już tym samym kimś kim był przed zjedzeniem jabłka. To samo z myśleniem. Zmienne zachodzą jakby ciągle. Bo, ruszamy się, oddychamy, myślimy itp. Pytanie jest ,na ile ta podstawa jest istotna? Wychodzi na to, że to takie centrum istnienia, logistyki, tworzenia itp. Tylko, czy to przypadkiem nie oznacza jakiejś bazy danych? A, to już by mogło oznaczać sztuczność istnienia. Czyli istnienie warunkowe. Oczywiście istnienie warunkowe jest jakby oczywiste. Choćby ze względu na tak zwane warunki atmosferyczne. Tu jednak chodzi o warunkowość pozabrzegową. To by mogło oznaczać, że warunki pozabrzegowe są określone przez kogoś. Albo naturalnie żywego albo coś na kształt SI. Twierdzenie, o żywym BOGU, przytaczane jako dowód, że jest ktoś taki nie stanowi dowodu. Bo, to, że ktoś uważa siebie za żywego nie musi tego dowodzić. Oczywiście żywym można być też będąc bezcielesną formą inteligencji. Co już w niektórych filmach próbowano udowodnić. Bo jakie czynniki określają życie jako takie. I, czy coś co stworzyło życie jakim jesteśmy ma prawo do nakazania używania przez nas trybu BÓG względem niego? I, czy ma prawo być niezadowolonym gdy ktoś tym mianem określa kogoś innego? I, tak i, nie. Bo, z kolei nie mamy pewności, że jego pewność jest prawidłowa. Jeżeli został tak zaprogramowany, żeby tworzyć i, ewentualnie niszczyć to jego chęć bycia nazywanym BOGIEM może być błędna. Bo skąd ktoś może wiedzieć skąd się wziął, jeżeli nikt go o tym nie poinformował. A, to by mogło też oznaczać, że został w jakiś sposób stworzony. Przez kogoś albo przez coś. Coś, to choćby uwarunkowania. Ale też wspomniana SI.

Portret użytkownika EGOR

Co myślicie o takiej

Co myślicie o takiej koncepcji ? Próba połączenia ognia i wody Wink

Racjonalny ateizm mistyczny - RAM

1. Nie ma wszechwładnych Bogów czy Boga
2. Wszechświata   nikt nie stworzył.
3. Wszechświat nie ma początku ani końca. Przechodzi jedynie z jednego stanu w inny.

4. Nie wszystkie prawa natury do tej pory zostały odkryte i dokładnie zbadane.
5. Oprócz fizycznej przestrzeni są też inne nazywane przestrzenią  astralną z odmiennymi formami życia. Nie dają się one zbadać przy obecnym poziomie nauki
y.
6. Człowiek dzięki swojej inteligencji w przyszłości odkryje wszystkie prawa natury oraz zbada metodami naukowymi wszystkie formy życie w tym te w przestrzeni astralnej.

 
7. Jednym z niewytłumaczalnych obecnie zjawisk jest posiadanie prze zczłowieka  niezniszczalnego  elementu energetycznego człowieka. w skrócie NEEC.  Po śmierci Prawdopodobnie prędzej czy później przechodzi do innego nowostworzonego  ciała wg. określonych reguł, przejściowo przebywajac w przestrzeni astralnej czasem się manifestując w zwykłej przestrzni. .  W przyszłości nauka wyjaśni ten fenomen.
8. Nieznane nauce do tej pory prawa natury często są określane jako magia. Na magię składają sie takie prawa jak np prawo przyciągania czy potrójnego powrotu.
9. W przyszłości nauka ujarzmi prawa prawa natury które obecnie nazywamy magią. Powstaną urządzenia wykorzystujące prawa magiii, tak jak powstały urządzenia wykorzystujące zjawisko prądu elektrycznego.
 

Portret użytkownika Homo sapiens

Odnośnie duchów, albo istot

Odnośnie duchów, albo istot duchowych, to moim zdaniem niektóre istoty tzw. "kosmici" mają możliwości materializacji/dematerializacji ciał jakby materialnych-chwilowych, albo je magazynują w jakiejś rzeczywistości, gdzie one nie ulegają degradacji, dzieje się to kiedy przechodzą ze świata duchowego-duchów do tej rzeczywistości, lub kiedy chcą się dostosować na chwilkę do poziomu ziemian-ludzi..., gdyby tak nie było to oznaczało by że to są jakieś słabo rozwinięte istoty, bo istnienie w postaci duchowej jest łatwiejsze niż w postaci ciał twardych-materialnych, albo ciał transhumanistycznych, zbudowanych na zasadach nanotechnologii strukturalnej, którą "kosmici" mają opracowaną w małym paluszku...

jak to opisaliśmy w tekście pt.: "Fantastyczno naukowe „szczepionki” nanotechnologii strukturalnej Mk-Ultra to prawda !"

https://popotopie.blogspot.com/2021/08/fantastyczno-naukowe-szczepionki.html

"Trwają prace nad realizacją międzynarodowego projektu badawczego Physiome Project. Zmierzają one do konstrukcji modeli wzajemnie zależnych, dostarczających poprawnych rozwiązań na różnych poziomach złożoności, opisujących działanie niektórych organów (serce) lub układów (układ trawienny, układ mięśniowo-szkieletowy) w organizmie człowieka, co już niedługo przyczyni się do uruchomiania produkcji „replikantów” "

a w innym tekście pisaliśmy:

"Tłumaczyć mogło by to wiele dziwnych zjawisk występujących podczas kontaktów z UFO. Ich droga dotarcia do świata materii była by więc inną niż sobie wyobrażamy będąc z „natury” materialnymi istotami ludzkimi. Jako ludzie-humanoidy posiadamy głęboko zakodowane cechy materialności takie jak: ciało, poruszanie się poprzez/dzięki ciału, dotyk, cala sensoryka materialnych zmysłów, umysł nastawiony na odbieranie rzeczywistości poprzez tą sensorykę, wyobrażenie świata jako głównie „materialnego”. To wszystko powoduje, że UFO jawi się nam jako podróżnicy z materialnych światów podobnych do Ziemi, jesteśmy taką koncepcją tak głęboko zdeterminowani, że nie możemy przyjąć innej, niematerialnej. Konsekwencje niematerialnego zródła, z którego pochodzić miałyby pojazdy UFO, wraz z ich istotami są ogromne. Ich ciała mogły by być tylko tymczasowe, pojawiające się w tej rzeczywistości na czas kontaktu z ludzmi. Mogły by one być równie dobrze tylko projekcją mającą cechy materialności. Główną zasadą ich kontaktu był by więc umysł-duch lub ciało duchowe („dusza” hebr. néfesz [נֶפֶשׁ] i gr. psyché [ψυχή]), ewentualnie jakiś rodzaj „skafandrów” do których na chwilę się wcielają podczas „spotkań” trzeciego i czwartego stopnia. Komncepcja ta tłumaczyła by wiele ze starożytnych przekazów na temat działalności cywilizacji przedpotopowej, ich wiedzy na temat wszechświata."

Pamięć total recall istnieje, jest zakopana..., total recall o duszy także istnieje !

"Najbardziej problematycznym dialogiem Platona, przedstawiającym tematykę metempsychozy, jest Fajdros. O istocie duszy pisze tam tak: „Dusza w ogóle włada nad tym, co bezduszne, i po całym świecie wędruje, rodząc się tu w tej, a tam w innej postaci. A że doskonała jest i skrzydlata, więc po niebie lata i całym światem włada, i gospodaruje w nim jak u siebie w domu. A jeśli pióra straci, spada, aż coś stałego napotka, uchwyci i zamieszka tam, ciało ziemskie na siebie wziąwszy, które teraz, niby samo z siebie, poruszać się zaczyna dzięki jej sile i nazwę otrzymuje wszelkiej istoty żywej” – „Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha” Ewangelia wg św. Jana 3:8, dusza narodziła się z Ducha Boga, bo Bóg jest Duchem Ewangelia wg św. Jana 4:24"

Tajemnica istot hylemorficznych duchowych w energetycznych kokonach jako ich bezcielesnych powłokach

https://www.youtube.com/watch?v=jBcRQsQvY9A

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Skomentuj