Przypadek teleportacji w Chinach

Kategorie: 

Kamery telewizji przemysłowej w Chinach uchwyciły niesamowite zjawisko. Wszystko wskazuje na to, że ktoś teleportował rowerzystę, którego powinna uderzyć przejeżdzająca ciężarówka. Najwyraźniej z niezwykłym wydarzeniem musi mieć jakiś związek kobieta odchodząca powoli z miejsca zdarzenia.

Widać totalne zszokowanie zarówno kierowcy jak i rowerzysty. Wydaje się, że rzeczywiście nastąpiła tam jakiegoś rodzaju teleportacja. Całe zdarzenie przypomina ingerencję anioła, albo jakieś istoty zdolnej do naginania praw fizyki.

 

Nagranie mogło oczywiście zostać spreparowane, ale jeśli będziemy odrzucać wszystko, jako oczywisty fake to możemy przeoczyć rzeczy ważne. Ta obserwacja jest na tyle ciekawa, aby zostawić każdemu możliwość decyzji, co tam widzi i czy w to wierzy. 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika edison

Facet aż usiadł z wrażenia. I

Facet aż usiadł z wrażenia. I wcale mus się nie dziwię. Ciekawe jest tez to że tej postaci świecą się ręce i twarz.
Ale pewnie zaraz odezwą się graficy komputerowi spece od fałszowania i napisza że to fake.
 
Nagranie mogło oczywiście zostać spreparowane, ale jeśli będziemy odrzucać wszystko, jako oczywisty fake to możemy przeoczyć rzeczy ważne

Głosuj przeciw
-61
Portret użytkownika Coś

Ciekawe, że nikt z was nie

Ciekawe, że nikt z was nie zwrócił uwagi na cień tego rowerzysty. Cień pada tylko od latarni, która oświetla dosyć mocno ładunek za rowerem. Na pauzie widać, że rower nie daje żadnego cienia od świateł furgonetki tuż przed uderzeniem. Oj, aby dojść do poziomu Camerona to autor filmu musi się jeszcze trochę pouczyć... Smile Dziwi mnie, że nikt nie filtruje tutaj takich bzdetów.

Portret użytkownika dzyszla

Ktoś by umiał naginać

Ktoś by umiał naginać czasoprzestrzeń, a nie potrafił by "zepsuć" kamery? Bo jeśli by to miała być prawda, to nie sądzę, aby zależało komuś na jej ujawnieniu w taki spsób...
 
Tak czy inaczej - bardzo pokrzepiające Smile
 
A może to zdarza się tak często, tylko mniej spektakularnie, że nawet nie jesteśmy tego świadomi? Przykładowo był pewien dość specyficzny dla mnie rok... Raz - przyznaję się - zagapiłem się w bok jadąc samochodem. Gdy wzrok powrócił na drogę, zza wzniesienia ujrzałem dwa rozbite auta stojące centralnie na moim pasie. To, że wykonałem hamowanie i przeprowadziłem poprawny test łosia, to mogę zwalić na umiejętności. Ale że w tej chwili nikt nie jechał tym lewym pasem, co wcale nie jest częstym, nie można uznać za cud? Albo gdy pół roku później leciałem bokiem po drodze pełnej przydrożnych drzew, i udało mi się wbić w zaspę akurat pomiędzy nimi? Albo, będąc jeszcze mniejszym, gdy napadł mnie jeden wyrostek, uwierzył w bajkę o braku pieniędzy, choć miałem ich dość dużo przy sobie - czy to też nie cud? Albo tak jak tutaj w opowiadaniu Mój Aniół Stróż? Myślę, że takie cuda nas otaczają, tylko chciejmy je dostrzec Smile

Portret użytkownika shava

Piekny filmik, przepelniony

Piekny filmik, przepelniony optymizmem i nadzieja ale tak blizej ziemi teraz troszke. Nie mowie, ze to sciema bo zaden ze mnie znawca ale czy ten samochod nie powinien miec dluzszego odcinka drogi hamowania ? Jesli sie czepiam to sorry i szacun dla tego ''numeru cztery''

Portret użytkownika Xang

Ja przichodzić tam obok i

Ja przichodzić tam obok i widzieć wsizstko dokladnie. To prafda mówić wam. Kobita telportować muj przijaciel i świecić rencoma w kiszeniach. Potim odspacerować do kosmiczny statek i odelecieci na Nibiru i pozdrawić was serdecznie miłego dnia żiciąc jak na infolinia.

Strony