Zestrzelenie jednego UFO może się zakończyć gwiezdnymi wojnami

Kategorie: 

Paul Hellyer w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku był ministrem obrony Kanady. Oznacza to, że zarządzał siłami zbrojnymi tego kraju w kluczowym dla bezpieczeństwa świata okresie znanym pod nazwą "zimnej wojny". Gdy odszedł ze służby wsławił się tym, że publicznie oświadczył, iż nie jesteśmy jedyna cywilizacja we Wszechświecie. Teraz polityk ostrzega przed groźba międzygwiezdnego konfliktu zbrojnego.

 

Co więcej Hellyer twierdzi, że obcy żyją na Ziemi, ale ponieważ starają się być dyskretni nie zauważmy sposobu, w jaki mieszają się w nasze sprawy. Jego zdaniem UFO nie jest jakąś efemerydą, tylko realnym zjawiskiem.

 

Kanał telewizyjny Russia Today przeprowadził wywiad z kanadyjskim politykiem. Wypytywano go w jego trakcie o możliwość wybuchu "gwiezdnych wojen" z tymi hipotetycznymi obcymi. Zdaniem Hellyera jest to całkiem prawdopodobna ewentualność. Jego zdaniem wystarczy, aby jakiekolwiek ziemskie siły zbrojne zdołały zestrzelić któryś z pojazdów UFO i będziemy mieli konfrontację.

Paul Hellyer już wielokrotnie wypowiadał się na te tematy i zawsze w podobnym tonie. Wygląda na to, że albo wie o czymś, o czym nie jest informowany ogół społeczeństwa, albo uczynił z tego zagadnienia sposób na wzbudzenie zainteresowania mediów, co skutecznie mu się udaje.

 

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika b@ron

widzisz zibi, sprawa jednak

widzisz zibi, sprawa jednak jest prosta, nie zaprzeczysz chyba że jesteś profesjonalnym obserwatorem bliskiego kosmosu, za pomocą nieprofesjonalnych urządzeń obserwacyjnych...i tak naprawdę jesteś genialny w kwesti nie tyle obserwacji , co powiększania tego co sfotografujesz przy obserwacji ...krótko mówiąc ,wszystko co sfotografujesz ...musisz powiększyć i tak oto z ptaków , samolotów , owadów i innych biedronek profesjonalnie robisz ufo...bo nawet wyraźne zdjęcie powiększane na maxa ,ma jak nic wygląd najprawdziwszego ufo ...czyli czegoś co lata i jest niewiadomo czym...jednakże walcz dalej i bądź dzielny ...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika zibi1973

Wiesz oni tu czepiają się

Wiesz oni tu czepiają się wszystkiego nawet pisowni,nie mają nic co by wnieśli w sprawie ufo i tyle co wiedzą i  nic nie mają do powiedzenia,najlepiej na nauczycieli języka Polskiego,a jak tak dalej pójdzie to po Polsce zostanie tylko napis na mapie

Portret użytkownika Raffi5000

Zanim zaczniesz bawić się w

Zanim zaczniesz bawić się w łowcę talentów, to popracuj nad sobą. Masz spore zaległości w ortografii, interpunkcji, oraz elokwencji, co nie stawia Cię w szeregu ludzi wiarygodnych i takich, za jakiego chciałbyś, aby Cię uważano. Przepraszam, ale jeśli mówisz tak, jak piszesz, to wyobrażam sobie ciebie jako osobę mówiącą podnieconym, zapowietrzającym się głosem w tempie jednostajnym, gdzie nie słychać nawet przerywników, tonów i modulacji głosem, mającym nadać splendor mówcy, który uważając się za autorytet w danej dziedzinie chce porwać tłumy podopiecznych...oczywiście wyselekcjonowanych przez siebie.
 Dla mnie jeszcze pachnie lipą.

Wszystkim jest energia, nawet masą...a nawet przede wszystkim...

Portret użytkownika trzcina_1

Raffi5000 czy słyszałeś o

Raffi5000 czy słyszałeś o dyzortografi lub dyslekcji. Bo istnieją ludzie , którzy są bardzo inteligentni ale niestety posiadają tę wadę.... POZ. DLA INTELIGENTNYCH I OTWARTYCH UMYSŁÓW...

Portret użytkownika Raffi5000

Tak, słyszałem. jest to taka

Tak, słyszałem. jest to taka sama bzdura, jak ADHD i parę innych kretyńskich "wynalazków". To czyste lenistwo w nauce, usprawiedliwiane jakimiś wymysłami, mające zwolnić rodzica i nauczyciela z nacisku na naukę. Zabrano im skuteczne narzędzie edukacyjne, jakim była odpowiednia perswazja opiekuna. Odpowiednia - podkreślam, bo ludzie są różni; na jednego trzba wrzasnąć, żeby chciał zrozumieć, na innego nie. Są też takie typy, które nie zrozumieją co jest dobre, co złe, jeśli nie palniesz przez łep...jak to się kiedyś mówiło. Kiedyś nie było takich problemów z młodzierzą, jak obecnie, bo rodzice i szkoła miały władzę nad gnojkami. Dziś to święte aniołki nietykalne. A szacunku do świata materialnego, jak i duchowego - zero...nie wspomnę o szacunku do rodziców. Są wyjątki, owszem i za to brawa tym, którzy potrafią myśleć samodzielnie, a nie ulegają trendom chorej TV i programom rodem "Super niania".  Dzieciak szybko podłapuje, że jest potraktowany ulgowo i jedzie tym torem aż do późnych lat rozwoju pielęgnując w sobie leniwy umysł. Z ADHD jest odwrotnie. Nadmisr energii i potencjału jest uznane za chorobę i tłumione bezsensownymi terapiami i trującymi umysł lekarstwami, co wręcz chamuje prawidłowy rozwój dziecka. Zresztą, co będę strzępił jęzor, skoro sam odkrywca i promotor tej przypadłości (nie choroby) Leon Eisenberg wyznał po latach, że oszukał świat wprowadzając to pojęcie do kanwy medycyny.
 Więc bez takich mi tu.

Wszystkim jest energia, nawet masą...a nawet przede wszystkim...

Strony