Alternatywna historia świata: Magiczna moc symboli (część 2 z 5) prawdziwe pochodzenie pentagramu

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Skoro już wiemy jak adepci magii wyobrażali sobie znaczenie Pentagramu w latach przeszłych jak i to jak wyobrażają sobie jego znaczenie współcześnie zróbmy krok naprzód i odkryjmy źródło jego prawdziwej mocy. To czym jest i co naprawdę oznacza ten pradawny neolityczny symbol religijny?

 

Żeby zrozumieć czym naprawdę jest Pentagram i skąd czerpie swoją moc należy skorzystać z małej podpowiedzi jaka została zachowana chociażby wśród wyznawców Bahaizmu.

 

  

Rys.8 Gwiazda pięcioramienna jako symbol Bahaistyczny
(http://liviaspace.com/2013/04/15/maroko-krolestwo-pod-znakiem-pentagramu/)

 

 

czyli dokonać małego przerysowania tego znaku poprzez uwidocznienie jego uprzestrzennienia:

 

  

Rys.9 Symbol Bahaistyczny w wersji 3D

 

Wygląda znajomo? Nie? To dokonajmy kolejnej małej modyfikacji.

 

Rys.10 Symbol religii Bahaistycznej z zaokrąglonym szczytem

 

Zszokowani? Tak, dokładnie tak, to jest typowe rodzimowiercze, słowiańskie miejsce kultu. Wzgórze a na jego szczycie drzewo symbolizujące Boga czy w zastępstwie jego posąg i symbolizowane przez poziome trójkąty wały ziemne separujące sacrum od profanum. Wzgórza jakich w Europie do czasów judejskiej, watykańskiej, ludobójczej, holokaustycznej dechrystianizacji była cała mnogość.

 

 

 

Co symbolizuje wzgórze? Górę Bogów, wieżę Babel (Wawel). Miejsce kontaktu z nimi. Co symbolizuje drzewo. To co jest znane z wielu mitologii czy religii – Drzewo ŻYCIA. Dokonajmy jeszcze jednej modyfikacji rysunku rysując go w widoku z góry.

 

 

Rys.11 Symbol Bahaistyczny w widoku z góry

 

 

 I jeszcze jednej.

 

 

Rys. 12 "Wygładzony" symbol Bahaistyczny

 

I mamy to co jest odnajdywane na terenach Słowian począwszy od Neolitu – Krzyż Równoramienny. Oczywiście w takie kształcie stanowi on niepełny symbol kultu gdyż Rodzimowierstwo jako Wiara Przyrody posługiwała się symbolem oddającym zmiany tejże. Symbolem reprezentującym nieprzerwany cykl narodzin i śmierci czyli Swastyką.

Rys. 13 Swastyka na  (oficjalnie) rzymskiej mozaice w Afryce

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka)

 

Inną modyfikacją Krzyża Równoramiennego jest nazwany od miejsca znalezienia zachowanych egzemplarzy Krzyż Celtycki. Istotną częścią jego wyglądu jest, oprócz okręgu spajającego poszczególne ramiona krzyża, postać niejako wyłaniająca się z jego wnętrza przez co popularnie nazywany jest także "Krzyżem Zwiastującym". Postać ta czasami zastępowana jest przez Swastykę uwidocznioną na rysunku 13 która stanowi mistyczny zamiennik/ symbol uwidocznionej w nim postaci.

  

  

Rys.14 Krzyż Celtycki z Monasterboice
(http://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/img/09/1409-podwyzszenie_4.jpg)

 

 

"Krzyż celtycki (ang. Celtic Cross) - forma krzyża, od wieków znana wyznawcom religii przedchrześcijańskich (w rozumieniu katolickich), w którym czteroramienny krzyż umieszczony jest w okręgu, symbolizującym celtyckie wianki, tzw. ruta. Współcześnie (mimo swego przedchrześcijańskiego pochodzenia) krzyż celtycki jest jedną z form krzyża akceptowanego przez Kościół katolicki jako religijny symbol chrześcijan."

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzyż_celtycki)

 

 

Co symbolizuje OKRĄG? Według adeptów babilońskiej magii jest to ochronny okrąg. Dla ludzi religijnych będzie to aureola jaka jest rysowana nad głowami na bizantyjskich obrazach świętych. Czym będzie on dla Rodzimowierców – symbolem Uroborosa - wiecznego, samoodradzającego się Życia.

"Uroboros (także urobor) – staroegipski i grecki symbol przedstawiający węża z ogonem w pysku, który bez przerwy pożera samego siebie i odradza się z siebie."
(http://pl.wikipedia.org/wiki/Uroboros)

"Ouroborus jest mistycznym symbolem i jest bardzo ważny w wielu religiach. W języku koptyckim ouro - znaczy król, ob - wąż. Znany już był w Egipcie 1600 lat p.n.e. Stamtąd przeniósł się do Fenicjan i starożytnej Grecji Platon opisywał planetarny ruch scalony w jedność. Pierwszy opisał węża jedzącego własny ogon, kosmiczny cykl i ciągłość życia we Wszechświecie.

Ouroboros znaczy, życiowy konflikt, kiedy życie mija i przychodzi śmierć ..., ale koniec znaczy też początek ...

 

We wszystkich mitologiach świata można spotkać ten symbol:
1. Wikingów (Norse)
2. Hinduskiej
3. przed kolumbijskiej w Środkowej Ameryce
4. w Zachodnio Afrykańskiej
5. Vodou (Vudu)
6. Greckiej
7. Egipskiej"
(http://www.vismaya-maitreya.pl/rok_2012_ouroboros_-_kosmiczny_waz.html)

 

 

 

 Rys.15 Ouroboros

(http://chrisdorchak.com/wp-content/uploads/2012/09/ouroboros-1-1.jpg)

 

 

Należy także pamiętać iż to nie jest wąż symbolizowany przez WĘŻA OD ŻMIJOWEGO (semickiego) PLEMIENIA który został zestrzelony z Nieba. Ten wąż symbolizuje cykliczność życia. Tamten bandyckich najeźdźców. Zabytki w postaci bransolet z tym symbolem są odnajdywane na terenach zajmowanych przez Słowian począwszy od pierwszych europejskich kultur neolitycznych.

Rys.16 Ouroboros - w postaci symbolu często spotykanego na Celtyckich Krzyżach

(http://beatblog2.blogspot.com/2011/04/giorgio-gambini-ouroboros.html)

 

I dla kompletu także w religiach tylko "dotkniętych słowiańszczyzną". Tam gdzie nasi przodkowie z niezrozumiałych dla "historyków" powodów o "tak sobie turystycznie, zwiedzając dalekie krainy, zawędrowali".

 Rys.17 Ouroboros w religii hinduistycznej

(http://www.cortexrp.com/forums/viewtopic.php?f=28&t=2738)

 Rys.18 Ouroboros jako symbol YIN - YANG

(http://narcissustattoos.deviantart.com/art/Yin-Yang-Ouroboros-246365609)

 

Innymi rodzajami Swastyki są takie które oddają fraktalny charakter Wszechświata w którym każdy jej fragment stanowi podstawę dla kolejnej i kolejnej i kolejnej. Są dwa główne wyobrażenia takiej "fraktalnej" swastyki. Jedna jest znana jako Krzyż Trójlistny, druga jako Ręce Boga.

 

Rys.19 Krzyż trójlistny

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzyż_trójlistny)

 

Rys.20 Swastyki w motywie zdobniczym zwanym potocznie Rękami Boga

(podobne znaczenie ma tak zwany Krzyż Jerozolimski, to też są tylko inaczej narysowane Ręce Boga)

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka)

 

 

 I dla kompletu "fraktalny" Pentagram oznaczający dokładnie to samo co dwa powyższe rysunki.

 

 

 

Rys.21 Pentagram pentagramów.

(http://thebegavalley.org.au/19827.html)

 

I tak jak w przypadku Pentagramów tak i w przypadku Swastyk wyróżniamy dwie  je wersje: Swastykę Białą i Swastykę Czarną (Czarowną),

Rys.22 Swastyki Indoeuropejczyków

 

 

I tak jak to było przy splugawionym judaistyczną, sodomiczną "religijnością" Pentagramie tak i sama słowiańska Swastyka doczekała się swojej wynaturzonej, bałwochwalczej wersji zwanej Swastyką Satanistyczną (kabalistyczną), nazywanej także, ze wstydliwości swoich kastrowanych pomysłodawców, Nazistowską, bo jak pamiętamy ze wcześniejszych rozważań Kain i jego plugawe dzieci nienawidzą Boga i starają się Mu i jego wyznawcom złorzeczyć przy każdej możliwej okazji pożądając jednocześnie Mocy Boga Stwórcy jakiej im ich włochaty, cuchnący trupim jadem bożek yahwe mimo obietnic nie może zapewnić.

Rys.23 Swastyka używana jako symbol narodowy przez 3 Rzeszę Niemiecką

(http://pl.wikipedia.org/wiki/Swastyka)

  

I nim przejdziemy do kolejnej części która dla wielu pewnie będzie istnym zaskoczeniem podsumujmy to co do tej pory wiemy. Wiemy iż Pentagram podobnie jak Swastyka jest znanym od 5 tysiąclecia p.n.e. powiązanym ze Słowianami i Niebieskookimi Bogami symbolem rozpowszechnionym w zasadzie po calutkim świecie. Wiemy, iż wyszczególniane są Pentagramy/ Swastyki Białe i Czarne, wiemy iż odwołują się one do Mocy Żywiołów określanych jako Ogień, Woda, Ziemia, Powietrze, Eter czy też jako Mityczne Zwierzęta: Feniks, Żółw, Wąż, Tygrys, Smok.

 

Nadal nie wiemy skąd czerpana jest Moc ożywiająca Pentagram czy Swastykę i nadająca im tego znanego od Neolitu ochronnego charakteru w ich słowiańskim a nie semickim, satanistycznym, wypotwarzonym wymiarze i o tym czym ona jest naprawdę jak i o tym czym jest Źródło jej prawdziwej mocy będzie kolejny rozdział tej opowieści.

 

 

 

 

ciąg dalszy nastąpi ......

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen



Komentarze

Portret użytkownika Alena

Ezoteryczny Watykan Rzym    

Ezoteryczny Watykan Rzym                                                                                                             /sporo zdjec z komentarzami ,ktore kazdy musi przemyslec ,wg wlasnego uznania/

Portret użytkownika ssak

twarduś sam wspominasz jak

twarduś sam wspominasz jak stare sa te symbole, mieszasz plewociny religijne błaźnisz się dla jaj czy może specjalnie manipulujesz i siejesz dezinformacje czy może masz ograniczenia jakieś  Nie wiem czy to na serjo czy  następny  z syndromem jezusa by powynauczać ale  dobrze że jest pod spodem dawka humoru

Portret użytkownika Mefisto

OBUDŹ SIĘ POLSKO!!! Od

OBUDŹ SIĘ POLSKO!!!
Od pewnego czasu szczególnie często pada hasło "Nauka Kościoła".
Zawsze budziło to we mnie wielkie zdziwienie - bowiem
słowo "nauka" jest w tym przypadku ewidentnie nadużywane.
Informuje więc publicznie wszem i wobec, że Kościół ma z
nauką tyle wspólnego co gacie górnika z "seks bielizna" .

Nauka jest bowiem poznawanie świata za pomocą metod naukowych.
Nie będę już wyjaśniał co to są metody naukowe, bo choćby
w przybliżeniu nawet mohery zapewne wiedzą.
Albo i nie ... jeżeli akurat o mohery chodzi.
Tak czy siak owa "nauka Kościoła" zrobiła furorę przy
okazji otrzymania nagrody Tempeltona przez ks. M.Hellera.
Na czym wiec polega owa "nauka Kościoła" ? ... oto niektóre
zagadnienia z nią związane:

1.Angelologia - dział "nauki" zajmujący się poznawaniem aniołów
których nikt nigdy nie widział (poza "napranymi" księżulkami).

2.Demonologia - podobny dział tyle ze tych upijających się
na smutno ...pesymistów . O demonach, diabłach i innych
szatańskich pomocnikach. Dokładne opracowania pozwalają
na odróżnienie poszczególnych osobników po intensywności
smrodu siarki i kształcie rogów.
Oba powyższe działy są częścią dogmatyki. Jest to wiec coś
więcej nawet niż nauka !
To nauka NIEKWESTIONOWANA- dawno dowiedziona
i nie pozwalająca na wątpliwości jak to ma miejsce w prawdziwej nauce.

3.Soteriologia- to nauka o zbawianiu ludzi (również dogmatyczna).
Jest to wiec badanie wpływu sakramentów na życie wieczne.
Szczególnie interesujący jest aspekt chrztu, czyli polewania
niemowlęcia wodą jako niezbędny element Zbawienia i smarowania
oliwa.

4.Hamartiologia-nauka o grzechu, grzeszeniu i pochodzeniu
poza boskim grzechu. Dowodzi więc, że oprócz Boga może coś
istnieć i nie zostać przez Niego stworzone.
I to spędza sen z powiek hierarchom bowiem tylko Bóg może
coś stworzyć....a przecież złego nie mógł ( nie w jego stylu).

5.Kairologia - to rozpoznawanie czasów na podstawie znaków
i biblijnych opisów. Przypomina trochę dawne wróżenie z jelit
baranich.
itd ...itd..
Działów tych jest wiele o wiele więcej niż w prawdziwej nauce.
Miliony nierobów i darmozjadów na przestrzeni wieków pracowicie ją
tworzyły ... a Kościół skrupulatnie kolekcjonował.
Dzieła nauki były niszczone i palone przez Kościół jako bezbożne
i powstałe wyniku diabelskich sztuczek. Setki tysięcy manuskryptów
spalili księża choć były to dzieła niepowtarzalne i nie mające kopii.
Zniszczono dzieła Sokratesa, Sofoklesa, Ajschylosa i kto wie kogo
jeszcze. Mogły tam być dzieła o budowie i przeznaczeniu piramid.
Tego nie dowiemy się już nigdy.
Taki to jest wkład naukowców kościelnych do kultury europejskiej.
Ba ...światowej niestety.
Nauka o diabłach, Trójcach w jednym, niepokalanych poczęciach
itp. naukowych opracowaniach. Znajdziemy tam doktoraty naukowców
kościelnych z dziedziny "leczenia czarnej ospy modlitwą", "przyczyn
umieralności bezbożnych kobiet w połogu" itp. doniosłe dzieła.
Kolejna wielka dziedzina "nauki kościelnej" jest...

6.Mariologia - przepotężny dział wiedzy o dziewictwie mimo
poczęcia i "zawszedziewictwie". Setki doktoratów i profesór
zbudowano na tym temacie, który jest ulubionym "dzieleniem
włosa na czworo" w celu uniknięcia dyskusji o żydowskim
pochodzeniu Jezusa i jego rodziny, oraz judaizmu który wyznawał.

7.Pneumatologia - nauka o "tchnieniu bożym" mówiąc najkrócej,
czyli relacji Boga a dusza człowieka.

8.To nauka o kreacjonizmie. O tym jak to Bóg najpierw stworzył
zwierzęta, a potem dopiero rośliny. Najpierw stworzył światłość
a dopiero potem Słońce i gwiazdy ...gdy sobie przypomniał o ich
braku.
Rewelacja rzec można. Owa kościelna nauka próbuje jakoś
"zamazać" biblijne nonsensy z Genesis.

9.Sakramentologia- niezwykle pożyteczna nauka zajmująca się
wpływem sakramentów na życie duchowe człowieka i relacje
ich wpływu na stosunek Boga do duszy. A zaiste jest co badać !
Bóg bowiem zapewne obszernie o tym opowiada pasterzom na haju ?

10.Najtrudniejszy dział nauki katolickiej zajmujący się "naukowym"
uzasadnieniem jak trzech może być jednym, a każdy czymś
osobnym. Ponadto trzeba jakoś uzasadnić możliwość istnienia Trójcy
skoro jeden z "doktorów Kościoła" bodaj św. Augustyn twierdził
że dany punkt przestrzeni może zajmować tylko jedna osoba duchowa.

Starczy tego dobrego.
Oczywiście jest to tylko znikoma część działów nauki kościelnej.
Ostatnio lubię dekalogi i wszystko sprowadzam do dziesięciu.
Gdyby jednak ktoś zechciał zebrać w jednym miejscu wszystkie
istniejące księgi i traktaty to te kościelne by zajęły większość miejsca.
Po prostu kościelna "nauka o niczym" jest tak rozbudowana, że
Bóg jeżeli istnieje musi pukać się palcem w czoło nie mogąc
wyjść z podziwu nad prymitywizmem kościelnych dywagacji
i całkowitym brakiem wyobraźni hierarchów watykańskich.

Jeżeli ktoś bowiem zakłada, że Wszechmocny Bóg - Twórca
nieskończonego Wszechświata i miliardów galaktyk z których
każda zawiera miliardy słońc takich jak nasze jest tak prymitywny
jak opisują to plebani to .... wypada mu tylko współczuć.
Tak wiec wygląda ta "NAUKA" kościelna.
Magnificencje, profesorowie, "wybitni naukowcy" Kościoła to
właśnie ten żałosny dorobek w bełkocie.
Gdyby tą energię zmarnowaną na dywagacje "ilu diabłów mieści
się na ostrzu szpilki" przeznaczyć na prawdziwą naukę to zapewne
dziś byśmy byli na Marsie ...a może sięgnęli gwiazd.

Portret użytkownika Endor

Prawdziwa historia świata to

Prawdziwa historia świata to historia wiary chrześcijańskiej !
Zmartwychwstanie Jezusa jest faktem historycznym, ale i przedmiotem wiary. Faktycznie, nikt nie był naocznym świadkiem samego wydarzenia Zmartwychwstania i żaden Ewangelista nie opisuje jego przebiegu. Nikt nie mógł powiedzieć, jak się ono fizycznie dokonało. Jeszcze mniej uchwytna była dla zmysłów jego najbardziej wewnętrzna istota - przejście do innego życia. Zmartwychwstanie, choć jest wydarzeniem historycznym, stwierdzonym przez znak pustego grobu i rzeczywistość spotkań Apostołów ze zmartwychwstałym Chrystusem, pozostaje w sercu tajemnicy wiary w tych punktach, w których wychodzi poza sferę historii i stoi ponad nią.
Od epoki oświecenia nasze myślenie zdominowane jest mentalnością nauk przyrodniczych. Stoimy niekiedy przed pokusą przeżycia zmartwychwstania Jezusa w „warunkach laboratoryjnych”. Dzisiaj zmartwychwstanie na pewno byłoby wydarzeniem medialnym. Gdyby Chrystus miał zmartwychwstać na początku trzeciego tysiąclecia, Jego grób z pewnością otoczony byłby grupą reporterów, zainstalowane zostałyby odpowiednio kamery telewizyjne, różne czujniki elektroniczne, a wszystko po to, by zaspokoić naszą ciekawość. Ale czy wówczas łatwiej byłoby nam uwierzyć w Chrystusa? Z pełnym przekonaniem możemy powiedzieć, że nie. Nauka odnotowałaby jeszcze jedno zjawisko, mniej lub więcej wytłumaczalne od strony przyrodniczej.
Tymczasem zmartwychwstanie Chrystusa pozostaje tajemnicą wiary: ów drugi uczeń, który wraz z Piotrem przybył do grobu Chrystusa „ujrzał i uwierzył” (J 20,8). Ujrzał pusty grób. To było dla niego znakiem, że Jezus, który został niedawno ukrzyżowany, który umarł i którego ciało złożono w tym właśnie grobie, pokonał śmierć, zmartwychwstał i tak wszedł do wiecznej chwały, został wywyższony przez Boga i króluje z nieba. Dzieło zbawienia ludzkości dokonało się. Moce zła zostały pokonane i każdy wierzący w Chrystusa odtąd ma przystęp do Boga.

Bóg stworzył nieskończone ilości istot rozumnych o różnych szczeblach bytowania. Choć rozumem nie można dowieść istnienia Aniołów, to jednak można wskazać na odpowiedniość ich istnienia.

Portret użytkownika 456t

Prawdziwa historia świata to

Prawdziwa historia świata to historia wiary chrześcijańskiej !
 
„Przez osiemnaście wieków płynie rzeka krwi, a na jej brzegach mieszka chrześcijaństwo”.
.
Ludwig Boerne
 

Żydowski hymn triumfu

"Niezupełnie rozumiejąc co my wam czynimy, staliście się powszechnymi agentami naszej rasowej tradycji..."
"Żydowscy rzemieślnicy, żydowscy rybacy są waszymi nauczycielami i waszymi świętymi z niezliczonymi wyrzeźbionymi postaciami w niezliczonych katedrach wzniesionych dla ich pamięci. Żydowska dziewczyna jest waszym ideałem macierzyństwa i dziewictwa. Żydowski zbuntowany prorok jest centralną figurą w waszych religijnych modlitwach. My zlikwidowaliśmy waszych bogów, odstawiliśmy waszą rasowa spuściznę i zastąpiliśmy ja naszym bogiem i naszymi tradycjami. Żaden podbój w historii nie może być nawet porównywalnym z tym czystym i sprawnym opanowaniem was!"
Marcus Eli Ravage - osobisty biograf klanu Rothschildów o chrześcijaństwie
 
http://opolczykpl.wordpress.com/2013/02/08/polak-katolik-czyli-zyd/

 

Portret użytkownika Panteista

W kwestii zmartwychwstania to

W kwestii zmartwychwstania to Twój Jezus musiał być zwykłym plagiatorem. Zapewne tak oczytana osobowość jak ty wie, że Jezus nie był pierwszy przed nim już byli Ozyrys po zabiciu przez Seta. Pięć tysięcy lat temu wierzono także, że zmartwychwstaniu po śmierci podlega również faraon. W starożytnej Grecji  zmartwychwstałym bogiem był Attis, towarzysz i kochanek bogini Kybele, która przywróciła go do życia oraz Adonis powracający corocznie z krainy Hades. W judaizmie wiara w zmartwychwstanie zakłada przebudzenie się wszystkich prawowiernych Żydów w dniu sądu ostatecznego.
Takich przykładów na zmartwychwstanie jest bardzo wiele i dowodzą jednego. 2000 lat temu i jeszcze wcześniej zmartwychwstania były banałem, nie tylko przeznaczonym dla Jezusa.

Portret użytkownika Mefisto

Ta strona nie jest po to aby

Ta strona nie jest po to aby promować tu jakąkolwek religię i nie życzę sobie takich dywagacji na temat zmartwychwstania Jezusa. Czy był postacią historycną to jest wątpliwe a jego zmartwychwstanie to bajka i żaden zdrowomyślący człowiek nie napisze że zmartwychwstanie to fakt historyczny.
CAŁA PRAWDA O KOŚCIELE !!!
Tak sobie obserwuję kościół katolicki. Jego wiernych, kapłanów, hierarchów. Analizuję czasami jego historię i dogmaty. Obserwuję jego wyczyny te z przeszłości i te teraźniejsze. Z coraz większym zdumieniem zastanawiam się jak to możliwe, że coś tak absurdalnego i tak mocno w sumie skierowanego przeciwko człowiekowi może w tak masowym wymiarze egzystować i tak trwać przez niemal dwa tysiące lat trzymać władzę nad umysłami ciągle tak ogromnej rzeszy ludzi. Bo czymże była jest i zapewne jeszcze długo będzie ta przedziwna instytucja. Bo kościół katolicki jest instytucją. Jest instytucją i jedną z największych na świecie sekt wyspecjalizowanych w doskonałym praniu mózgów owieczkom swoim. Jest instytucją i sektą zarazem, mroczną i tajemniczą w jakiś ciemny sposób. Czym jest tak naprawdę ten potężny twór trzymający władzę nad umysłami ogromnych mas ludzkich? Przecież zawsze był jest i chyba będzie wrogiem zapiekłym wszelkiego postępu, rozwoju nauki, oświecenia i wolnej myśli. To kościół katolicki z kobiety czynił przez wieki całe istotę gorszą, niższą i nieczystą. To on ledwo narodzone i niczego nieświadome dzieci przywłaszcza sobie rytuałem zwanym chrztem. To jego hierarchowie przez wieki całe czynili kobiecie krzywdę niewyobrażalną. I trwają w swoim uprzedzeniu do dzisiaj hołubiąc i broniąc swojego patriarchalnego tworu. To kościół katolicki z erotyzmu jego całego piękna uczynił mroczny i czarny grzech. Seks, miłość wolną, piękną, pełną doznań duchowych i zmysłowych sprowadził do ohydnego podziemia ludzkiej świadomości i trzyma tam świadomość swoich wyznawców do dzisiaj. To kościół katolicki do perfekcji doprowadził sztukę fałszerstw, kłamstw, przeinaczeń. To on przez wieki całe tworzył dogmaty, prawa jakieś wynaturzone wmawiając maluczkim boskie w tym sprawstwo. To kościół z boga uczynił pamiętliwego, złośliwego kata karzącego na lewo i prawo za wszystko i wszędzie i strącającego do wymyślonego przez kościół piekła bez opamiętania wszystkich, którzy mu pod rękę wpadną. To kościół wymyślił celibat. Jeden z najbardziej chorych i wynaturzonych pomysłów, jaki sobie można tylko wyobrazić. Posunął się nawet do super bzdury wymyślając niepokalane poczęcie i pozbawiając matkę Chrystusa - czołowej przecież postaci kościoła - wszystkich pięknych cech erotycznej kobiecości, macierzyństwa, miłości nie tylko zmysłowo - cielesnej, ale i duchowej. To kościół wreszcie jeszcze do nie tak dawna prowadził krwawe krucjaty nawracając niewiernych krwawo ogniem i mieczem na łono jedynie słusznej wiary. To kościół katolicki wsławił się takimi wynalazkami jak święta inkwizycja, palenie na stosach wolnomyślicieli, ludzi nauki, sztuki, oświecenia i postępu. To kościół katolicki zapisał się niezwykłą wręcz chciwością i pazernością gromadząc majątki i dobra nieprzebrane nie ustając w tej działalności nigdy. Tak sobie myślę czasami ja ateista zatwardziały, że bóg to musi być jednak istotą niezwykle dobrą, mądrą i tolerancyjną albo go po prostu nie ma. Inaczej sobie nie potrafię wytłumaczyć jego milczącej zgody na wyczyny kościoła, który imieniem tego boga się przecież pieczętuje. Chyba, że ten bóg rzeczywiście jest taki, jakim go kościół katolicki przedstawia. Kościół katolicki to instytucja wciąż zaborczo aktywna. Nigdy nie spoczywa na laurach. Kościół katolicki w Polsce przepuszcza totalną ofensywę. Czuję się osaczony religią, kościołem wyznawcami jedynie słusznej religii. Jest wszędzie. W prasie, telewizji, radiu. Jest w szkole, w urzędach i na ulicy. Wciska się do mojego domu i łóżka. Nie mogę wysłuchać wiadomości bez informacji o poczynaniach biskupów, kardynałów, księży, papieża. Co tydzień jakieś ważne kościelne wydarzenie zajmuje łamy oficjalnych mediów. Co miesiąc jakaś ważna rocznica związana z JPII. Co pół roku następny wspaniały film o JPII. Im dalej od śmierci JPII tym więcej cudów, których rzekomo był autorem. Wszędzie krzyże, pomniki, tablice upamiętniające, dzwony, święte relikwie, cudowne obrazy, płaczące Madonny, cuda na kominach, drzewach i na szybach w blokowych oknach. Kraj prześciga się w budowaniu coraz większych krzyży, pomników, dzwonów i świątyń. Pielgrzymka goni pielgrzymkę. Młodzież wędruje tam i z powrotem pod szczupakiem czy też karpiem w Lednicy. Nawet na plaży w Międzyzdrojach pełno młodych ludzi ubranych w koszulki z napisem Pokolenie JPII. Co druga ulica to ulica JPII. Prawie każda szkoła to szkoła JPII. Szpitale JPII lub prymasa tysiąclecia. Jak grzyby po deszczu rosną świątynie projektowane przez pijanych cukierników. Naród wali niewyobrażalne pieniądze na budowanie, co raz to wymyślniejszych i absurdalnych budowli sakralnych. Nowi władcy Polski, którzy wygrali właśnie wybory zamierzają swojego boga i wyznanie wprowadzić do konstytucji, praw, prawodawstwa i ustawodawstwa. Wszystkie decyzje polityczne, ekonomiczne i gospodarcze zaczyna podejmować się tylko w obecności hierarchów kościoła. Instytucje kościelne i przykościelne stoją poza prawem i nad prawem. Nie obowiązują ich żadne prawa państwa Polskiego. Nie płacą podatków. Nie muszą się rozliczać ze swoich dochodów, przychodów i wydatków. Kościół decyduje o kształcie i formie oświaty i szkolnictwa. To kościół decyduje o życiu i zdrowiu kobiety ciężarnej. To proboszcz kształtuje kręgosłup moralny lokalnych społeczności. Zastępy dewotek i bigotów w moherowych beretach stanowią o wartościach moralnych społeczeństwa To, co wczoraj było po prostu śmieszne dzisiaj staje się normą społeczną. Żyję w państwie wyznaniowym. Moher w triumfalnym marszu zajmuje coraz to nowe pozycje. Czuję się osaczony dominującą w tym kraju religią. Jestem wystraszony szturmem kościoła katolickiego, który wciska mi się powoli wszędzie. A przecież wydawało mi się, że państwo polskie miało być państwem świeckim z wyraźnym rozdziałem kościoła od państwa. Widać tylko mi się tak wydawało. Zastanawiam się, kiedy na ulicach pojawią się kościelne komanda. Taka religijna policja. Brrrrrr.....................skóra mi cierpnie.

Portret użytkownika mcx

Hmmm, czyli rozumiem że

Hmmm, czyli rozumiem że krytykowac można (2 posty wyżej), ale pozytywnie wypowiadać się na temat Jezusa już nie.
Gratuluję obiektywizmu :-(.
Prawdę poznasz sam, byle nie za późno.
Pozdrawiam,
Maciek

Portret użytkownika baca

Magia, pentagramy, adepci

Magia, pentagramy, adepci tego rzemiosła, wieża Babal i dzieje krzyża celtyckiego to sa bardzo ważne zagadnienia ale ja póki co jestem na etapie brakujących piersi Angeliny Jolie...
... z  ostatniej chwili... Angelina zapuściła brodę...

chyba szykuje się do głównej roli w dziejach chłopca z Nazaretu... a kto wie czy nie wyjaśni się przy okazji tajemnicza sprawa wieży Babel...

Portret użytkownika Endor

Ale ten niby tekst o historii

Ale ten niby tekst o historii świata nie opowiada o historii tylko o magii ! gdzie ta alternatywna historia świata ?
Skoro pan jest takim specjalistą od magii to czy może mi wytłumaczyć ten znak i jego głęboki sens, bo to mnie interesuje bardziej !

 

 

Bóg stworzył nieskończone ilości istot rozumnych o różnych szczeblach bytowania. Choć rozumem nie można dowieść istnienia Aniołów, to jednak można wskazać na odpowiedniość ich istnienia.

Portret użytkownika Imć.Twardowski.herbu Księżyc

I nie myśl Endorku, iż nie

I nie myśl Endorku, iż nie wiem co oznaczają te rysuneczki co wkleiłeś. Wiem i dziś nawet wpadł mi w oczy taki dokładniej ukazujący "źródło mocy tego czegoś" czego zgłębić nie możecie. Bo widzisz Endorku, by poznać prawdę trza się nawrócić na "chrześcijaństwo" a to już dla was zaślepionych pychą, chciwością i resztą miłych yahwe cech nie jest takie proste. Ten czyn was PRZERAŻA i dlatego jak mawiał Jezus "nie dla psa kiełbasa, nie dla żyda Królestwo Niebieskie". Chociaż, po nawróceniu na chrześcijaństwo (prawdziwe a nie wydumane czy urojone), macie szansę spróbować. Wink
 
PS W sumie podpowiem, że to coś porysowane inaczej było by bardziej czytelne. ;p

Skomentuj