Anomalia przypominająca hełm na Marsie zlokalizowana na zdjęciu z Curiosity

Kategorie: 

Źródło: NASA

Pojawiła się właśnie kolejna zdumiewająca anomalia marsjańska. Na jednym ze zdjęć pojawia się coś, co wygląda na hełm. Obiekt o znajomym kształcie daje się zobaczyć pośród rumowiska kamieni.

 

Większość rzekomych cudownych odkryć na Marsie jest bardzo mocno naciągana, ale jest wiele zdjęć przedstawiających struktury, których obecność na Marsie jest bardzo trudno wyjaśnić. W większości przypadków są to przedmioty wyglądające na deski, cegły, bloki kamienne a nawet fragmenty tworzywa. Skoro zakładamy, że Mars doświadczył wielkiego kataklizmu to na jego powierzchni należy poszukiwać pozostałości po tym, co istniało wcześniej.

 

Skoro wiemy na pewno, że na Marsie były kiedyś oceany takie jak na Ziemi oraz podejrzewamy, że planetę tą zdewastowała jakaś wielka eksplozja jądrowa to mamy dwie drogi. Możemy brnąć w to, że była to naturalna reakcja jądrowa, która wymknęła się spod kontroli lub zadać pytanie czy nie doszło tam do wojny atomowej.

Być może ludzie i cześć gatunków zwierząt żyła kiedyś na Marsie, ale w wielkiego kataklizmu znalazły się jakoś na Ziemi. Gdyby ta kontrowersyjna teoria mogła być jakoś potwierdzona konieczne jest znalezienie odpowiednich artefaktów, które potwierdzą, że była tam kiedyś zaawansowana cywilizacja. Odnalezienie czegoś, co wygląda na hełm zdaje się być dobrym dowodem w sprawie.

 

Oczywiście możemy tez uznać, że to po prostu kolejny dziwaczny kamień i złudzenie optyczne, ale każdy sam może ocenić, co widzi. Z pewnością znajdą się i tacy, którzy powiedzą, że to nie dowód istnienia obcych cywilizacji na Marsie tylko raczej zdemaskowanie oszustwa NASA, które nie wysłało żadnej misji na Marsa a Curiosity jeździ gdzieś po pustyni Atacama. Ostatnio NASA poinformowała o wysłaniu łazika Grover na Grenlandię, gdzie ma obserwować pokrywę lodową. Może to przymiarki NASA do sfingowania przyszłych misji łazików na Tytana czy Enceladusa.

 

Bez względu na to, w co wierzymy fakt jest faktem, że coś dziwnego jest na tym zdjęciu. Czy to ostateczny dowód?

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika kjknmk

Wydaje mi się że ta cała

Wydaje mi się że ta cała wycieczka w jedną stronę na Marsa,to tak naprawdę "uprowadzenie" ludzi by robić na nich eksperymenty itp.A ten hełm mógł wypaść jednemu z tej bazy na Marsie,gdzie mają zamieszkać ochotnicy lotu w jedną stronę.

Portret użytkownika cze

małe halo! zdjęcia

małe halo!
zdjęcia publikowane przez NASA mają jeden wspólny mianownik wyglądają jak zrobione hwilę po bitwie. Ni śladu erozji ni wiatrów, laboratorium istne ! ten chełm czy jak kto woli nocnik wygląda jkby leżał tam od wczoraj Smile
czy na tej planecie nic się nie porusza oprócz łazika? myśle, że na moim podwórku taki nocnik po roku byłby pokryty przynajmniej kilku milimetrową warstwą kurzu na której chętnie zasiedlił by się mech. skoro ten nocnik leży na Marsie to zasłużył sobie po tych kilku latach leżenia chociarz na skromną warstwę wszechobecnego pyłu marsjańskiego Wink 
 

Portret użytkownika mistrz

ta wielka 'rana' na marsie

ta wielka 'rana' na marsie wyglada jakby cos otarlo sie o planete i polecialo dalej byc moze wlasnie to zdazenie pozbawilo marsa zycia
planeta ktora juz zastygla gdzie niewirujace nieplynne jardo nie dawalo juz pola magnetycznego mozna by rzec - dziadzia zostal smiertelnie zraniony a moze wcale tak nie bylo xp

Portret użytkownika PANDEMONIUM

A po lewo jakaś podeszwa

A po lewo jakaś podeszwa buta, pewnie pustynia w nevadzie w rejonie atrap przygotowanych do testów nuklearnych. Dobry teren, nikt się nawet nie zbliży no ale niestety piach wszystkiego nie przykrył.

Portret użytkownika Gość

To może być miejsce kolizji

To może być miejsce kolizji Marsa z np asteroidą lub po użyciu jakieś nie znanej nam broni. Wiadomo już jest, ze Mars kiedyś miał jądro podobne do tego jakie ma Ziemia oraz atmosferę. Nie zamierzam jednak wdawać się w polemiki. Jądro się zatrzymało i ostygło, a Mars utracił atmosferę...

Portret użytkownika heddon

odpowiedź znajdziesz na

odpowiedź znajdziesz na przeciwległej stronie powierzchni Marsa. gigantyczny (średnica ponad 2 tys km), głęboki na 9 km basen Hellas (Hellas Planitia) to ślad po uderzeniu czegos naprawdę potężnego. Uderzenie było na tyle silne, że  z drugiej strony planety doszło do pęknięcia wierzchniej warstwy skorupy - czyli obecnej Doliny Marinerów oraz wypchnięcia płaskowyżu Tharsis - pod wypływem energii uderzenia lawa wystrzeliła z wnetrza planety przez 4 ogromne wulkany utworzone na płaskowyżu, w tym Olympus Mons o wyskości 22 km -  największe wzniesienia w całym układzie słonecznym. Oczywiscie naukowcy twierdzą,, że uderzenie w Marsa miało miejsce milirady lat temu, ale nie należy brać poważnie wszystkiego, co ploąa przedstawiciele oficjalnej nauki, gdzyż wczesniej czy później okazuje się, że rozpaczliwie bronili dostępu do prawdy. Katastrofa na Marsie miała miejsce stosunkowo niedwano, pod wpływem fali uderzeniowej spłoneła atmosfera planety - obecnie w 99% to dwutlenek wegla, oraz spopielona została cała cywilizacja marsjańska, pokrywając całą planetę tlenkiem żelaza, czyli po prostu rdzą. Dlatego marsjanie ewkuowali się na Ziemię i do pracy stworzyli inteligente naczelne,  modyfikując małpie DNA swoim materiałem. Nasze geny wciąż pamiętają, że pochodzą cześciowo z Marsa - człowiek jest jedynym stworzeniem na Ziemi, które lepiej funkcjonuje w cyklu ok. 25-godzinnym (doba marsjańska) niż 24-godzinnym. Oficjalna nauka nigdy nie znajdzie brakującego ogniwa, bo go po prostu nie było. Ślady po pierwszych marsjańskich osiedlach nadal istnieją, chociażby w Gizie pod Kairem. No właśnie - czy wiecie, co po arabsku znaczy el Khair? niespodzianka... a jak wyglądali marsjanie? wydłużone czaszki, znajdowane w miejscu wszystkich starozytnych cywilizacji, to bynajmniej nie wada genetryczna

Portret użytkownika micro

Quote: co spowodowało tą

[quote]co spowodowało tą słynną superbruzde na powierzchni Marsa ?![/quote]
Jak to co? Odyn swą włócznią zranił oblicze Marsa. Włócznia zaś to... działo plazmowe. Nie tylko na Marsie są ślady działania tej broni, lecz również na innych ciałach Układu Słonecznego, w tym na Miesiącu czyli księżycu Ziemi oraz... samej Ziemi.
Ogólnie wojna w Układzie Słonecznym trwa w naszym pojęciu czasu od przeszło 600 tys lat. Pierwszą ofiarą był wodny świat czyli planeta zwana Tiamat znana też jako Deja, Krypton, Faeton, itd. Później Mars, następnie Ziemia. Ostatnia wielka Assa miała miejsce na Ziemi około 13k lat temu.

Czytaj wszystko, słuchaj każdego. Nie dawaj wiary niczemu, dopóki nie potwierdzisz tego własną wnikliwą analizą - William Cooper

Portret użytkownika Raffi5000

To było potężne wyładowanie

To było potężne wyładowanie elektryczne, jako że wszechświat jest elektryczny,Słońce nie jest reaktorem nuklearnym, tylko jednym potężnym wyładowaniem podobnym jak piorun kulisty. Szrama na Marsie jest pozostałością po czasach, gdy Ziemia kończyła swój żywot jako planeta, którego gwiazdą dzienną był Saturn, jako Biały Karzeł i gdy została przechwycona przez Słońce i wcielona w układ słoneczny wraz z Marsem i Jowiszem,,,to dłuższa historia.

Wszystkim jest energia, nawet masą...a nawet przede wszystkim...

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

A co spowodowało spękanie

A co spowodowało spękanie ziemskiej skorupy?
Sądzę, że Nibiru, która została Księżycem Ziemi... A Marsa? Ta sama kolizja..W tym samym okresie..lecz zbyt kontaktowa fizycznie...
Dlatego teraz tej palnety nikt nie może ujrzeć, bo ogląda ją 14 dni w miesiącu...

Skomentuj