Anomalie pogodowe na Ziemi zwiastują nowy potop

Kategorie: 

Źródło: dreamstime.com

Mniej więcej 12 tysięcy lat temu Ziemia doświadczyła globalnej powodzi znanej, jako potop. W katastrofie, która wtedy wystąpiła mogło zginąć nawet 400 tysięcy osób a ludzkości groziło wręcz wyginięcie. Niektórzy zadają sobie pytanie, czy scenariusz ten nie powtarza się na naszych oczach.

 

Gdy weźmie się pod uwagę doniesienia medialne na temat rozmaitych anomalii pogodowych zdarzających się  w ostatnim czasie na naszej planecie można nabrać przekonania, że prowadzi to w kierunku, w którym całkiem realne wydaje się zalanie sporej części naszego globu.

 

Klimat zachowuje się jak wahadło serwując nam naprzemiennie wielkie upały i chłody. Oprócz tego coraz częściej dochodzi do niepokojących nagłych powodzi, które dziwnie przypominają biblijne opisy. Zwykle są one skutkiem tego, że z nieba potrafi spaść jednorazowo i w krótkim czasie, tak duża ilość wody, że żaden z nowoczesnych systemów kanalizacyjnych nie jest w stanie jej odprowadzić. To dlatego w ciągu ostatnich kilku lat doszło do niepokojąco dużej ilości przypadków zalania dużych miast.

 

Takie lokalne potopy dotknęły Rzym i inne miasta włoskie, oraz stolice Chin, Pekin. W naszej szerokości okolicy zalewało Moskwę, Mińsk, Kijów, Krym a także Warszawę. Lista miast doświadczających tego typu kataklizmów jest bardzo długa. W międzyczasie na Syberii, Grenlandii i na Alasce dochodzi do przypadków anomalnego ciepła, a tam gdzie zwykle powinno być ciepło występuje nadzwyczajne zimno. Oczywiście może mieć z tym związek Golfsztrom, który już dawno nie zachowuje się tak jak pamiętamy z przeszłości, ale masowość tego typu zjawisk jest zastanawiająca i wskazuje na to, że w atmosferze może się skumulować bardzo dużo wilgoci, która może spaść w formie deszczu zalewajac w krótkim czasie spore obszary. 

 

Coraz więcej naukowców twierdzi otwarcie, że spore terytorium Ziemi jest zagrożone zalaniem. Ich zdaniem ma to być wynikiem rozmarzania wody zmagazynowanej w postaci lodu. Nie brakuje doniesień, że wkrótce pod wodę pójdą największe amerykańskie miasta z Nowym Jorkiem włącznie. Wielkie jeziora amerykańskie mają się stać pełnoprawnym śródlądowym morzem. Być może potop, który wystąpił w przeszłości również poprzedzały podobne anomalie pogodowe stanowiące przygrywkę przed właściwym zjawiskiem, ale nie ma przekazów, które mogłyby to udowodnić.

 

Niektórzy naukowcy uważają, że dawny potop mógł być wywołany końcem glacjału, kiedy z powodu nagłego ocieplenia podniósł poziom mórz zmieniając na stałe linię brzegową. Gdy weźmie się pod uwagę jak wiele starożytnych osad ludzkich odnajdujemy obecnie na dnie mórz i oceanów może to wskazywać, że roztapianie się lodowców, którym tak straszą nowożytni naukowcy, mogło wywołać w przeszłości katastrofę, której echa pozostały w legendach i podaniach wielu kultur.

 

Wciąż powraca też teoria Gai, matki ziemi, która jest żywym organizmem. Wedle jej zwolenników ocieplenie i anomalie związane z gospodarką wodną, które obserwujemy na Ziemi to odpowiedź planety na jej nieodpowiedzialne traktowanie. Wytłumaczenie to przypomina to, które znamy z Biblii, gdzie sugerowano, że nagły potop to kara boska.

 

Wśród środowiska naukowego nie ma zgody co do tego, czym właściwie był ów mityczny potop, o którym mówią takie starożytne teksty jak Epos o Gilgameszu czy Stary Testament. Nie wiadomo też jak gwałtownie postępowało zjawisko, które spowodowało nagłe zalanie dużej ilości Ziemi. Być może początki tego procesu obserwujemy właśnie teraz tylko nikt nie potrafi tego właściwie zinterpretować.

 

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika andy V

Ciekawi mnie taki problem:

Ciekawi mnie taki problem: Biblia przekazuje że w potopie zginęły wszystkie istoty na Ziemi oprócz tych w arce Noego. W takim razie jak zginęły stworzenia wodne w oceanach.Potopiły się!!!

Portret użytkownika baca

słabo znasz pismo - one

słabo znasz pismo - one wyginęły bo pewnego dnia słonie na arce zakorkowały kibel i Noe spuscił całe szambo do wody - to wykończyło wieloryby i resztę inwentarza - masz naganę za nieznjomość mojego Uzupełnienia Do Pisma Świętego...

Portret użytkownika Fanka1

Noe lubił winko. Z nudów

Noe lubił winko. Z nudów pewnie w wolnym czasie konsumował, a winko plus choroba morska ... Jak się uzbierało, to musiał gdzieś to wywalać za burtę. Więc może się też niektóre rybki potruły.

Portret użytkownika Fanka1

Może słup wody wyższy w

Może słup wody wyższy w któtkim czasie o kilka kilometrów a więc znacznie wyższe ciśnienie i większa ciemnosć było przyczyną?  Albo zasolenie się nagle zmniejszyło, bo doszła masa słodkiej wody? Tak sobie gdybam... 

Portret użytkownika zibi

A dokładnie o to co pytałeś

A dokładnie o to co pytałeś Bart to co widziałeś to lecące jasne światło co promienie wydaje to nie wiem czy byś uwierzył co to  jest, moja teoria to sąda obcej cywilizacji,ostatnio spadła pod Omskiem, wpisz sobie Pod Omskiem spadł znieba nieznany obiekt świetlny w zmianach na ziemi i masz,widziałem jak to leci sobie silników nie słychać tylko jasne światło co promienie wydaje,u mnie to codziennie przez kilka dni tak przelatywało między 20 stą a 23 cią,wysokość niższa nawet od naszych liń lotniczych

Portret użytkownika Bart

ano właśnie, wydawało mi się

ano właśnie, wydawało mi się ze to za nisko leci jak na stację kosmiczną, nizej jak samolot i zbyt jasne, no mowie gwiazdka z nieba tylko po nią siegnąc.
a moze to był iss bo czas i trajektoria podobne, tylko czy oni tak jasno świecą to nie wiem - białe mocne światło na nocnym niebie - kierunek połnocny wschód
a może z 3 minuty obserwowałem zanim znikło gdzies tam dalej co by świadczylo o tym ze zbyt gęste powietrze bylo na niskiej wysokosci, tylko że przy gwiazdzistym niebie zazwyczaj nie ma ani smogu ani ciepłego gęstego powietrza.
druga ciekawostka - jak sie obserwuje samolot nocną porą to go widac na nieboskłonie czasami dobre 10 minut aż rozpłynie sie gdzies tam za horysontem, nie wiem 
 

Portret użytkownika maxi172

Nie będzie żadnego potopu,

Nie będzie żadnego potopu, ani żadnego końca świata za życia naszego, naszych dzieci, naszych wnuków i tak dalej i tak dalej.A wiecie dla czego?. Dla tego że możni tego świata nie dopuszczą do tego by takie bydło jakim jesteśmy my pozdychali i nie robili na nich już wiecej. W bunkrze pod źiemią nie przetrzymają więcej niż 10 lat. Po tym by musieli ogarniać wszystko od nowa a do tego potrzeba przychylnośći bydła i ponownego ujeżdzania go i przyswajania do ogólnie przyjętego, jedynie słusznego systemu. Nie mogą sobie pozwolić na utratę nas... bydła, czy jak kto woli niewolników systemu. Nie martwcie się moi mili, szczęscie w nieszczęściu polega na tym, że oni zrobią wszystko by nas uratować. 

Portret użytkownika heretyk

"Ich zdaniem ma to być

"Ich zdaniem ma to być wynikiem rozmarzania wody zmagazynowanej w postaci lodu."
Czy autor tematu to idiota? Wrzuć do szklanki z wodą kilka kostek lodu i poczekaj aż się roztopią, chyba że boisz się, że ci mieszkanie zaleje.

Portret użytkownika szelus

to poloz nad szklanka lod,

to poloz nad szklanka lod, nalej do szklanki wody i zobacz co sie stanie, mowa o lodowcach na lądzie baranie, jak te lodowce sie roztopia to sie poziom wód podniesie, i kto tu jest idiotą ??

Portret użytkownika pulsar

Masz rację. W Biblii w

Masz rację.
W Biblii w księdze Rodzaju (I Mojżeszowa) napisano iż Bóg potopu na ziemię nie sprowadzi:
"I przemówił Bóg do Noego i do jego synów, którzy z nim byli:  „A oto ja ustanawiam moje przymierze z wami i z waszym potomstwem po was, i z każdą żyjącą duszą, która jest z wami, spośród ptaków, spośród zwierząt czworonożnych i spośród wszelkich żywych stworzeń ziemskich, które są z wami — od wszystkich tych, którzy wyszli z arki, do każdego żywego stworzenia ziemskiego.  Tak, ustanawiam moje przymierze z wami: Już nigdy nie zostanie wytracone wszelkie ciało przez wody potopu i już nigdy nie nastąpi potop, by ziemię obrócić w ruinę”.
 I Bóg dodał: „To jest znak przymierza, jakie ustanawiam między mną a wami i każdą duszą żyjącą, która jest z wami, dla pokoleń po czas niezmierzony.  Tęczę moją daję na obłoku i ma ona służyć za znak przymierza między mną a ziemią. I gdy sprowadzę obłok nad ziemię, wówczas na pewno pojawi się tęcza na obłoku.  I na pewno wspomnę na moje przymierze, które jest między mną a wami i każdą duszą żyjącą spośród wszelkiego ciała; i już nigdy wody nie staną się potopem, by wytracić wszelkie ciało.  I ukaże się tęcza na obłoku, i na pewno ją zobaczę, żeby po czas niezmierzony pamiętać o przymierzu między Bogiem a każdą duszą żyjącą spośród wszelkiego ciała, które jest na ziemi”.
 I Bóg powtórzył Noemu: „Oto znak przymierza, które ustanawiam między mną a wszelkim ciałem znajdującym się na ziemi”.  (Rodzaju 9:8-17) PNŚ

Portret użytkownika pulsar

@AMRŚP Skoro zostałeś

@AMRŚP
Skoro zostałeś zbanowany na IM oraz na ZNZ, a nadal wypisujesz na tych portalach swe brednie i bajki, to sam jesteś tym koczownikiem, bo nie potrafisz odejść z godnością tylko zaśmiecasz portale swymi wypowiedziami.
Przestań już tu KOCZOWAĆ i odejdź do krainy wiecznego spokoju, na inne portale.
Natomist, według chronoligii biblijnej, ogólnoziemski potop nastał ok. 2400 r. p.n.e., czyli przeszło 4400 lat temu.
Nie wiem skąd Admin wytrzasnął te 12 tyś. lat, ale to pewnie z błędnego datowania, które to dzisiejsi naukowcy uznają za wyrocznię. I ciekawe skąd Admin wiedział jaka była wtedy liczba ludności i ile osób zginęło w potopie, skoro potop był ogólnoziemski, to i poginęli wszyscy po za arką.
Legendy o potopie
Znanych jest kilkaset takich legend; oto przykłady z sześciu kontynentów i wielu wysp
Australia — Kurnajowie
  zagłada spowodowana wodą
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Babilon — relacja Berossosa
  zagłada spowodowana wodą
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Babilon — epos o Gilgameszu
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Boliwia — Czirigwanowie
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  uratowani w łodzi
Borneo — Dajakowie Morscy
  zagłada spowodowana wodą
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Birma — Kaczinowie (Dżingpo)
  zagłada spowodowana wodą
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Kanada — Indianie Kri
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Kanada — Indianie Montagnais
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Chiny — Lolowie
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Kuba — rdzenni mieszkańcy
  zagłada spowodowana wodą
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Afryka Wschodnia — Masajowie
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Egipt — „Księga umarłych”
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  uratowani w łodzi
Fidżi — mit Walavu-levu
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  ocaleli ludzie
  uratowani w łodzi
Polinezja Fr. — mieszkańcy Raiatéi
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
Grecja — relacja Lukiana
  zagłada spowodowana wodą
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Gujana — Makuszowie
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Islandia — „Eddy”
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  ocaleli ludzie
  uratowani w łodzi
Indie — Andamanie
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  ocaleli ludzie
  uratowani w łodzi
Indie — Bhilowie
  zagłada spowodowana wodą
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Indie — Kamarowie
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  uratowani w łodzi
Iran — „Awesta”
  zagłada spowodowana wodą
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
Włochy — poezja Owidiusza
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  ocaleli ludzie
  uratowani w łodzi
Półwysep Malajski — Jakunowie
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  ocaleli ludzie
  uratowani w łodzi
Meksyk — „Kodeks Chimalpopoki”
  zagłada spowodowana wodą
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  uratowani w łodzi
Meksyk — Huicholowie
  zagłada spowodowana wodą
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Nowa Zelandia — Maorysi
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  ocaleli ludzie
  uratowani w łodzi
Peru — Indianie z Huarochiri
  zagłada spowodowana wodą
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
Rosja — Wogułowie
  zagłada spowodowana wodą
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  uratowani w łodzi
USA (Alaska) — Kolosze
  zagłada spowodowana wodą
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
USA (Alaska) — Tlingici
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
USA (Arizona) — Indianie Papago
  zagłada spowodowana wodą
  udzielono ostrzeżenia
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
USA (Hawaje) — legenda o Nuu
  zagłada spowodowana wodą
  sprowadzona przez Boga
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Vanuatu — Melanezyjczycy
  zagłada spowodowana wodą
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Wietnam — Bahnarzy
  zagłada spowodowana wodą
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
Walia — mit o Dwyfanie i Dwyfach
  zagłada spowodowana wodą
  ocaleli ludzie
  ocalały zwierzęta
  uratowani w łodzi
 
Zatem same legendy sugerują że był to ogólnoziemski potop.
http://www.biblia.info.pl/biblia.php
[quote]Potop utrzymywał się na ziemi przez czterdzieści dni. Wody tak wezbrały, że podniosły arkę wysoko ponad ziemię. W miarę jak przybywało wody i poziom jej podnosił się coraz wyżej ponad ziemię, arka zaczęła pływać po powierzchni wód. Wody ciągle się podnosiły na ziemi, tak że zniknęły w końcu pod nimi wszystkie, nawet najwyższe góry, jakie były na ziemi. Poziom wód wynosił piętnaście łokci ponad wierzchołkami gór, tak że zakrywały one wszystko. Wraz ze wszystkimi ludźmi wyginęło też wszystko, co poruszało się na ziemi, więc i ptaki, bydło i inne zwierzęta, i wszystkie istoty żywe, których było takie mnóstwo na ziemi. Uległy zagładzie wszystkie stworzenia, których nozdrza wydawały orzeźwiające tchnienie życia; wszystko, co było na lądzie, wyginęło. Wytracił Bóg wszystko, co istniało na ziemi: ludzi, bydło, płazy czołgające się po ziemi i ptactwo żyjące w powietrzu. Wszystko zniknęło doszczętnie z powierzchni ziemi. Ocalał tylko Noe i to, co było z nim w arce. A wody przybierały na ziemi przez sto pięćdziesiąt dni.[/quote]
(Rodzaju 7:17-24) Biblia Warszawsko-Praska
 
Ciekawy jest ten fragment: „Wody ciągle się podnosiły na ziemi, tak że zniknęły w końcu pod nimi wszystkie, nawet najwyższe góry, jakie były na ziemi. Poziom wód wynosił piętnaście łokci ponad wierzchołkami gór, tak że zakrywały one wszystko.” - skąd wiadomo było o jakie szczyty gór chodzi ? Czy jak to mniemają niektórzy, iż potop był lokalny, więc zakrył najwyższe szczyty w okolicy powodzi gdzie mieszkał Noe ? To w takim razie dlaczego w każdej starożytnej kulturze a nawet i dzisiejszych kulturach znana jest opowieść o potopie ? Czyż zatem nie świadczy to o ogólnoziemskim zasięgu tegoż potopu ? A skoro był on ogólnoziemski, to wzmianka o tym że: - „zniknęły w końcu pod nimi wszystkie, nawet najwyższe góry, jakie były na ziemi” - sugeruje że Noe i tak by o tym nie wiedział, gdyż przebywał w arce, która pływała po powierzchni wód, a nawet nie musiał znać, gdzie w jego czasach były te najwyższe szczyty gór , gdyż wcale nie musiał koło nich mieszkać. Więc kto mu o tym powiedział ? Drugim ciekawym fragmentem jest ten: - „Poziom wód wynosił piętnaście łokci ponad wierzchołkami gór, tak że zakrywały one wszystko”- Skąd Noe dokładnie wiedział jak głęboko był nad górami, skoro pod wodą ich nie widział, więc nie mógł dokonać sondowania gruntu by stwierdzić że jest akurat nad górami. Istnieją podstawy do przyjęcia, że łokieć używany przez Izraelitów średnio miał ok. 44,5 cm, co daje nam około 7 metrów wody nad najwyższymi szczytami górskimi. I tu to samo zadam tytanie: Kto Noemu o tym powiedział ?
Następny ciekawy fragment przeczący lokalnej powodzi: - „Wraz ze wszystkimi ludźmi wyginęło też wszystko, co poruszało się na ziemi, więc i ptaki, bydło i inne zwierzęta, i wszystkie istoty żywe, których było takie mnóstwo na ziemi. Uległy zagładzie wszystkie stworzenia, których nozdrza wydawały orzeźwiające tchnienie życia; wszystko, co było na lądzie, wyginęło. Wytracił Bóg wszystko, co istniało na ziemi: ludzi, bydło, płazy czołgające się po ziemi i ptactwo żyjące w powietrzu. Wszystko zniknęło doszczętnie z powierzchni ziemi. Ocalał tylko Noe i to, co było z nim w arce.” - Skoro potop byłby lokalny, to przecież ptaki mogły by odlecieć gdzie indziej, - nieprawdaż ? A skoro nie miały nawet gdzie spocząć po ciągłym lataniu, to i tonęły w wodach potopu. Ptaki pływające też nie za bardzo mogły unosić się na wodzie, gdyż albo zostały by pożarte przez drapieżców wodnych, albo zmęczone długotrwałą nawałnicą i opadami deszczu szukały schronienia gdzie odpocząć, a tu nawet na wodzie nie było bezpiecznie, gdyż na sztormowych falach raczej ptaki nie siadają.
 
Uwzględniając fakt, iż to nie Noe spisał sprawozdanie o potopie, a dopiero Mojżesz po prawie 900 latach, (w r. 1513 p.n.e.) to pozostaje pytanie: Skąd Mojżesz o tym wiedział ? Wielu by zapewne powiedziało, że z przekazów ustnych, - tyle czy były by one tak wiarygodne ? Wszyscy zapewne znamy zabawę w „głuchy telefon” i wiemy jak zniekształca się treść wiadomości przekazywanej ustnie. Natomiast dowody i odkrycia naukowe oraz sprawozdania legend z kultur z całego świata potwierdzają wręcz niewiarygodną zgodność relacji biblijnej z tymi dowodami. Czyż zatem przekaz biblijny nie został nam dany przez samego Boga, za pośrednictwem aniołów ? Najwyraźniej tak. A to prowadzi do kolejnych wniosków, iż Bóg naprawdę istnieje.

Portret użytkownika AMRŚP

Acha.. Na przedpotopowej

Acha.. Na przedpotopowej Ziemi nie było gór... Smile Skorupa ziemska była cała więc skąd te góry niby miały powstac? Dzisiaj wiadomo, że wskutek spietrzenia tektonicznych płyt, które powstaly jako skutek Potopu....
 Te góry tworzyły się w trakcie Potopu właśnie...
 I nie zginęło wszystko co żywe... tylko prawie wszystko...

Portret użytkownika AMRŚP

Pulsar... Sam wypisujesz

Pulsar... Sam wypisujesz bajki... I to bajki zywcem z zydowskiej Biblii... Ja jestem kreacjonistą i nie musisz mnie przekonywać o Potopie. Opowiadasz biblijne brednie jakoby "tylko Noe z arką" ocaleli... Nie tylko "Noe", ale takich "Noe" zapewne było kilku. Z każdej przedpotopowej supercywilizacji pewna grupa się uratowała, jak równiez wiele ludzi indywidualnie oraz grupowo. Stąd znajdujemy tak zróznicowane kulturowo wykopaliska z tych samych okresów i stąd wykwitły w tym samym niemal czasie wysoko rozwinięte kultury Egiptu, Grecji, Chin  Asyryrii, Mezopotami i kultury azjatyckie i amerykańskie...
Oraz wiele ludów poczynających swój byt od kamienia łupanego, plemiona barbarzyńskie do obecnej cywilizacji...
Niektóre ocalałe istoty zdegenerowały się w dziczy "nowej Ziemi" do neandertalczyków,
 Kim był/byli Bogowie pomocni w ocaleniu? Z pewnością nie był to zydowski IHWE.
 Przed Potopem kwitły cywilizacje na Ziemi, o czym Biblia w zasadzie nie wspomina szczegółowo... Zydowska Biblia... Inne Księgi z tego okresu opisują dokładnie "Wojny Bogów", czyli ludzkich cywilizacji...
 G** no wiesz, tylko szerzysz tu jakąś wątpliwą religię. A ja tu nie jestem dla jakiejś twojej wyimaginowanej "godności", tylko biorę udział w dyskusjach o których ty masz niestety mgliste pojęcie... Co tam z twoim ulubiencem intelektualnym juszką?
 Co do terminu wystapienia Potopu to niestety mylisz się... On odbył się ale ok. 5000 lat przed nasza erą. Nie mógł później. Jesteś bezmyślny jak zwykle...

Portret użytkownika Asiek

Fajnie to wszystko

Fajnie to wszystko zebrałeś.
 
Mnie jednak wciąż zaskakuje Twoje pełne zaufanie do przekazu jakim jest Biblia. Ten Bóg (nazywający siebie Jestem Który Jestem) to w sumie dość nieciekawa persona. Przytoczyłeś tu piękny opis przymierza zawartego z Noem ale ... ten sam Bóg zawarł przymierze z Abrahamem.
 
Po krótce wyglądało to tak. Abraham aby zawrzeć przymierze z Bogiem musiał przyprowadzić kilka zwierząt - jak dobrze pamiętam to krowę, osła, kozę - i zabić je na drodze. Następnie poćwiartować te zwłoki, krew rozlać na drogę a części ciał zwierząt ułożyć wzdłuż drogi. Możemy sobie tylko wyobrazić jak wyglądał nasz "poczciwy" Abraham po takiej robótce (poćwiartowanie świeżo zabitej krowy to musiał być hardcore). Następnie tak przygotowaną ścieżką Abraham musiał się przejść i tak zawarł przymierze z Bogiem biblijnym. Nie przytoczę co myślę o takim rytuale bo mi admin nie przepuści komentarza ...
 
Kolejny kąsek Biblijny to - patriarcha Noe. Nie wiem czy pamiętasz przypowieść o Chamie synu Noego i nałożeniu na niego klątwy.
 
Po krótce było to tak. Po potopie, pewnego dnia Noe schlał się jak świ..., w pijackim magilnie wczołgał się do namiotu a że nie wiedział co się wokół niego dzieje tak się gramolił że aż mu fujara wyszła na spacer i tak zasnął w tym namiocie. Jego syn Cham szukając ojca (w jakiejś sprawie), wszedł do tego namiotu i zobaczył ojca zalanego w trupa z fujarą na wierzchu. Jak już "szlachetny patriarcha" lekko wytrzeźwiał i się obudził to dowiedział się że jego syn wszedł do namiotu i widział go z fujarą na wierzchu. Cóż uczynił nasz poczciwina Noe, ano przeklął syna wraz z jego dziećmi (a Noego wnukami) i wszystkimi potomkami Chama (stąd dzisiejsze powiedzenie - ty chamie jako zwrot obraźliwy).
 
Z tej przypowieści o Noem można wysnuć ciekawe wnioski. Facet, który miał być rzekomo "jedynym godnym" tego by ujść z potopu to osobnik nie posiadający elementarnego poczucia przyzwoitości wobec własnych dzieci, pijaczyna zalewający się w trupa (ze wszystkimi tego konsekwencjami), zasypiający we własnych rzygach z fujarą na wierzchu. Nawet nie ma poczucia wstydu i jakiegokolwiek krytycznego spojrzenia na własną osobę. Okłada klątwą osobę niewinną w zaistniałej sytuacji, nawet nie ma zamiaru powiedzieć "przepraszam" za takie wybryki jak u żula.
 
W tym wszystkim oczywiście nie zapominajmy że zarówno Abraham jak i Noe zawarli z Bogiem biblijnym przymierze jako jednostki wybitne i wyjątkowe ... duchowo ... o doskonałych przymiotach serca ... (nie dokończę co o tym sądzę) ... i nie zapominajmy o słowie miłość ciągle się pojawiającym (i Noe i Abraham miłowali Boga swego). 
 
 

Portret użytkownika Nabuchodonozor

Zgrabnie napisane Pulsar, co

Zgrabnie napisane Pulsar, co więcej rzadkość na tej stronie merytorycznie i bez sensownych osobistych wycieczek. Masz racje we wszystkim, tyle że ostatnie (ostatnie 10 lat) badania ukazują że na Ziemi co jakiś czas następuj duża nadaktywność wulkaniczno-tektoniczna i to ona może być przyczyną potopów między innymi tego biblijnego. Jak udało się ustalić około 12-11 tyś lat temu miała miejsce taka nadaktywność stąd może ta data choć do mnie przemawia bardziej ostatnia nadaktywność która miała miejsce pomiędy 5500 a 4200 r.p.n.e. 
Bóg naprawdę istnieje a kto temu zaprzecza jest tylko głucem, którego należy żałować. 
Pozdrawiam rozsądne i "prawdziwe" osoby zaglądające na ten portal a nie nawiedzeńców typu amr baca czy podobnych im, ich popleczników.

Portret użytkownika b@ron

a to że jak? ty

a to że jak? ty nabuchanyodorku zaliczasz się do których?..."nawiedzeńców "czy tych" prawdziwych rozsądnych"?...bo ja proponuję jeszcze jedną grupę...jedynych w swoim rodzaju...byłaby dla ciebie jak ulał.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika peryhelion

Ja wierzę. Informacje o

Ja wierzę. Informacje o potopie są nie tylko w Biblii, ale w wielu innych pismach starożytnych. Mało tego, potop został oficjalnie potwierdzony przez naukę. Więc z czym masz problem?
 
Zatrważający jest cynizm i głupota współczesnych ludzi... :/

Portret użytkownika eloziombazaspoko

Wow ! fascynujące i

Wow ! fascynujące i zakchwycające zarazem, zobaczyłem tytuł i miałem napisać praktycznie to samo co ty, aby poczytali ludzie apokalipsę i się przekonali że żadnego potopu nie będzie, patrze na pierwszy komentarz a tu niespodzianka Biggrin
 
pzdr
 
 

Portret użytkownika Dr Piotr

Moje przemyślenia na temat

Moje przemyślenia na temat potopu pokrywają się z tymi proponowanymi przez [email protected].
Jeśli w jakiś tam sposób woda się pojawiła na naszej planecie, czy też powstała w procesie kreacji naszej planety, to do czasu jakiegoś mega kataklizu, który sprawi zmianę jej ilości, raczej pozostaje ona w ilości stałej. Ze względu na oddziaływanie Słońca, położenia układu słonecznego w galaktyce, zjawisk zachodzących wewnątrz Ziemi, ilość wody może jedynie zmieniać procentowy udział na jej powierzchni jako woda w stanie ciekłym, lód i para wodna. Czasem jest więcej lodu - zlodowacenia, czasem cieczy i pary wodnej - ocieplenia.
W związku z tym kataklizm w postaci potopu, mógł jedynie być czymś w rodzaju mega-tsunami, wywołanym przez jakiś czynnik najprawdopodobniej zewnętrzny.
Mógł to być przelot jakiegoś ciała kosmicznego o dużej masie, którego grawitacja wywołała wielkie tymczasowe przemieszczenie wód na Ziemi.
Mogło być to pojawienie się Księżyca w wyniku rozpadu jednej z planet układu słonecznego i wpływ jego grawitacji powodujący nowe rozmieszczenie wód na Ziemi.
Mogło być to uderzenie dużej asteroidy na obszarze wód.
Mogły być to gwałtowne zmiany tektoniczne na Ziemi.
Ostatni pomysł, to efekt wojny lub "resetu rasy ludzkiej" przeprowadzonego przez kosmitów (naszych twórców?) na Ziemi i użycie jakiejś broni, która wywołała wybuchy podwodne, których efektem było mega-tsunami na jakimś obszarze lub obaszrach.
Na deszcze raczej bym nie stawiał, bo wywołać one mogą jedynie małe lokalne powodzie i podtopienia, a nie potop.

Portret użytkownika pasjonat

Teorie o przybyciu wody na

Teorie o przybyciu wody na asteroidzie slyszales ? naukowcy rok temu opublikowali dokument w ktorym mowa ze wiekszosc ziemskiej wody nie pochodzi z ziemi.
dr Jay Fahiri z Uniwersytetu Cambridge autor tej tezy.
 
"Teorie te wspierają najnowsze obserwacje starej gwiazdy GD61 oddalonej od nas o 150 lat świetlnych. Gwiazda ta pochłania asteroidę, na której prawdopodobnie są duże pokłady wody. Taką asteroidę - skalisty obiekt, na którym jest woda - zaobserwowano po raz pierwszy."

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika biedulka

Przemyślenia Twoje idą w

Przemyślenia Twoje idą w dobrym kierunku. Wody na ziemi nie przybywa ani nie ubywa nie licząc śladowych ilości z kosmosu w formie lodowych meteorów lub moczu wyrzuconych przez kosmonautów. Brakuje Ci jeszcze kilka odpowiedzi na swoje  wątpliwości.
Kiedyś szerzej to opiszę. Teraz krótko. Świat z wody i przez wodę powstał. Początkowo była to taka "ogromna kropla wdody" w przestrzeni komsmicznej umiejscowiona mniej więcej w obecnym miejscu. Od jej powstania wyłapywała  ze swojego otoczenia wszystkie wokół niej znajdujące się pierwiastki oczyszczając przestrzeń na przyszłą atmosferę ziemską. Cięższe metaliczne cząstki gromadziły się w jej środku tworząc przyszłe jądro ziemi ze swoim ochronnym magnetyzmem a lżejsze na powierzchni tworzyły taki kożuch zwany obecnie glebą lub lądem. Potem za sprawą tejże wody i istot wdrażających projekt "ziemia" nastąpił  rozwój życia biologicznego z roślinami, zwierzętami tak jak pisze w bibli wg rodzajów (wzór DNA zapisany w wodzie a mający swój pierwowzór w nieznanym obszarze wszeświata). Na koniec pojawił się z woli programistów człowiek mający panować nad niższą formą biologiczego życia. Jak wiemy człowiek zawiód (zawodzi nadal już w inny sposób). Nastąpił potężny niekontrolowany rozrost flory i fauny, a sam człowiek żyjący wówczas nieskończenie bardzo długo również za sprawą części swoich programistów sprzeciwił się pierwotnym planom co do ziemi.
W rezultacie nacisku ogromnych mas stałych (gleby, roślin, zwierząt, ludzi i ich budowli) na wody skupione pod powierzchnią ziemi, zwarty dotąd stały ląd (pierwotny kożuch) porozrywał się. Wielkie ilości wody z ogromnym ciśnieniem wytrysły nad powierzchnię, część porozrywanych lądów zapadła się pod ciężarem tworząc dna oceanów lub mórz tworząc również  tzw. płyty kontynentalne. Część poskręcała i wypiętrzyła tworząc góry. Nastąpiła również zmiana kierunku obrotu ziemi. Masy roślin utworzyły pokłady węgla w różnej postaci itd.  Dalej już prawie wszystko wiadomo.

Portret użytkownika eloziombazaspoko

Co do stwórców, też kiedyś

Co do stwórców, też kiedyś myślałem że jest ich wielu, ale po wielu przemyśleniach doszedłem do wniosku że jest Jeden Najwyższy wśród nich i Jemu służą jego słudzy, Jest On kimś w rodzaju sprawiedliwego Cesarza Najpotężniejszej i Najmądrzejszej istoty wśród nich.

Portret użytkownika AMRŚP

A skąd ten potop miałby się

A skąd ten potop miałby się zdarzyć?... Boi nie rozumiem... Znowu Ziemia pęknie i reszta wody sie wyleje na zewnątrz? To mało prawdopodobne z natury, ale bardzo prawdopodobne z działań koczowników zasiedziałych w naszych narodowych państwach...
 No i w dawnym USA...

Portret użytkownika MCRemek

Będzie ciekawie bo inaczej

Będzie ciekawie bo inaczej niż zwykle. Nie koniecznie potop - nadinterpretacja tego co jest obecnie a to dopiero początek. Będą owszem powodzie nagminnie, ale będą też pożary w wielu częściach świata, do tego inne atrakcje parafrazując. No czasy końca, takie atrakcje to będzie normalność, gorzej z tym co nam człowiek wyrządzi na polecenie szatana, raczej o tym polecił bym napisać artykuł.
 
To dopiero masakra !
 
powodzie przy tym to będzie mały pryszcz. Aż strach się bać, już niebawem.

Portret użytkownika andy V

Jeżeli ma rację Immanuel

Jeżeli ma rację Immanuel Velikowsky w swojej książce Zderzenie Światów to mógł w naszym Układzie Słonecznym nastąpić kataklizm w postaci przejścia przez nasz Układ masywnego ciała kosmicznego które było na tyle duże że rozbiło planetę znajdującą się pomiędzy Marsem a Jowiszem po której pozostał pas planetoid , " ostrzelało " Marsa niektórymi kawałkami rozbitej planety, stąd na Marsie istnieje m.inn. najwyższy wulkan w Układzie Słonecznym (Olympus Mons), na jego (Marsa) orbicie pozostawiając dwa nieforemne satelity: Fobos i Dejmos, następnie nieomal "ocierając" się o Marsa "zdarło" z niego atmosferę oraz hydrosferę . Atmosfera marsjańska rozproszyła się częściowo w kosmosie a częściowo dogoniła i spadła na intruza, natomiast hydrosfera marsjańska podążyła za nim jak warkocz za kometą , pozostając na jego trajektorii. Ziemia na swojej drodze napotkała ten warkocz i przeszła przez nigo. Przechodziła przez niego przez czterdzieści dni i nocy (wg Biblii). I ten fakt spowodował na Ziemi potop. Jeżeliby to była prawda to łaziki marsjańskie wysłano z misją na Marsa niepotrzebnie. Marsjańska woda znajduje się na Ziemi! Do tego wszystkiego bardzo intrygujące jest czym jest t.zw. Czerwona Plama na Jowiszu, czyżby było to miejsce gdzie spadło żelazo-niklowe jądro rozbitej planety (Faetona) ?. W starych podaniach indian amerykańskich istnieje podobno przekaz że na Ziemi padał wtedy CZERWONY deszcz. Aż za dobrze to wszystko się zgadza, ale może coś w tym jest? 

Portret użytkownika Bart

tak troche z innej

tak troche z innej beczki 
czy jakies 20 minut temu stacja ISS przelatywała nad polszą w opolskiem w kierunku północno - wschodnim ?
bo swieciło sie jak psu jajca i nie mrugalo jak samolot i dzwieku tez nie było, zresztą samolot ma duzo mniejsza jaskrawosc swiateł pozycyjnych, nie wspominając o mrugającym podbrzuszu, a tu normalnie gwiazka z nieba sobie spacerkiem leciała, prawie ją chwycić, na nocnym niebie cięzko oszacować wielkość, hmm

Portret użytkownika pasjonat

Systemy kanalizacyjne nie

Systemy kanalizacyjne nie odbieraja wody bo sa przestarzale technologicznie, a miasta w coraz wiekszej czesci pokrywane sa nieprzepuszczalnymi powierzchniami.
W niemczech tam gdzie po deszczu czesto podtapialo miasta zastosowano nowatorskie rozwiazanie, zaczeto sotowac na dachach i kanałach drenazowych powierzchnie szybko magazynujace wode i oddajaca ja stosunkowo wolno, co powoduje ze kolektory i osadniki daja rade a woda nie plynie pelnym przekrojem.
Co do reszty "ze naukowcy nie sa zgodni" pelna zgoda
Pacal props

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika baca

czyli że jak jest w tych

czyli że jak jest w tych Niemczech, bo nie rozumiem?
chcesz tylko nie potrafisz nam powiedzieć że Niemcy po deszczu trzymają koczowników po ziemią do chwili aż ci się łapczywie napiją a potem powoli odparowują te całą wodę?
to wcale nie jest takie nowatorskie jak myślisz... to wszystko już dawno w Niemczech było, koczownia była moczona, suszona, potem znowu moczona i...? bez efektu - powodzie jak były tak są a tylko koczownicy się w drenażu wyrobili... drenują te szkopki aż miłó popatrzeć... zabierają im pieniążki i uboty szybciej niż alianci w czasie wojny Smile

Strony

Skomentuj