Archeologia przedpotopowa, nowe sensacyjne zdjęcia

Kategorie: 

http://popotopie.blogspot.com

Zapraszam państwa na przegląd zdjęć archeologicznych przedstawiających pozostałości przedpotopowej cywilizacji wegetarian. Została ona unicestwiona w straszliwym kataklizmie Biblijnego Potopu. Kilka zdjęć satelitarnych może się okazać niezwykle interesującymi, by nie określić ich wręcz jako sensacyjne.

 

Trzeba mieć jednak na uwadze możliwość, iż mogą to być manipulacje grafików chcących wywołać zamieszanie w środowisku niezależnych badaczy. Gdyby się okazało, że są to prawdziwe "znaleziska", to były by one kolejnymi wielkimi odkryciami wskazującymi na zakłamanie historii starożytnej uczonej w szkołach obecnej cywilizacji mięsożerców.

 

Nie przesądzając o prawdziwości satelitarnych obrazów piramid należy przypomnieć, iż dowodów na prawdziwość gigantycznego potopu, który nawiedził poprzednią ludzkość jest znacząca ilość, są one rozsiane po całej Ziemi i wskazują na globalne zjawisko gigantycznego potopu. Same dowody archeologiczne to jednak nie wszystko, równie ważne jest nasze niezależne spojrzenie na artefakty pochodzące z innego świata, jakże odmiennego od naszego, żeby tylko wspomnieć o zwiększonej ilości ciśnienia oraz tlenu w przedpotopowej atmosferze, czy tajemniczej warstwie ochronnej znajdującej się Ziemią cywilizacji Noego.

 

Obraz jaki się wyłania z niezależnych badań archeologów przemierzających nasz glob jest dla wielu ewolucjonistów nie do zaakceptowania. Świat nie jest taki jaki nam go malują ewolucjonistyczni profesorowie wychowani na opowieści o "cudownej breji",  z której wyłoniła się "zaawansowana małpa" z nadprzyrodzoną mocą by "za chwilę" zamienić się w człowieka. Ten zapomniany świat wegetarian był o wiele bardzie niezwykły niż przypuszczamy, jego dewolucja jest o wiele bardziej tajemniczym procesem niż to co opowiada się nam na lekcjach biologii. Podążamy jako ludzkość do innego celu niż myślimy, a i z innego początu się wyłoniliśmy!

 

Istnieje, jak lubią twierdzić ewolucjoniści, góra świadectw na rzecz teorii Karola Darwina. Jednak ilość nie zawsze przekłada się na jakość. W większości świadectwa te można zaliczyć do jednej z trzech kategorii: anatomii porównawczej, zmian na małą skalę i zapisu kopalnego. Gdyby przestudiować wszystkie te kategorie to zobaczymy, że w każdej z nich obecny jest ten sam schemat: świadectwa przemawiają za teorią ewolucji tylko wówczas, gdy rozpatrywane są w sposób wybiórczy i powierzchowny. Natomiast po skrupulatnym ich przeanalizowaniu okazują się niejednoznaczne, a nawet przemawiają przeciwko teorii ewolucji.

 

Świadectwa przemawiające za teorią ewolucji oceniane są na podstawach religijnych, przy przyjęciu założeń na temat natury Stwórcy wszechświata i tego, co ten Super Byt by zrobił, a czego nie. Ewolucjonizm darwinowski znacznie trafniej byłoby postrzegać jako teorię religijną, która przeniknęła do nauk przyrodniczych, niż jako teorię naukową, która jest sprzeczna z pewnymi religijnymi przekonaniami. Usiłując zachować wolność nauki od religii, teoria ewolucji w istocie narzuca jej religię i skutkiem tego narusza integralność nauki samo przez się.

 

Ewolucjoniści zawsze utrzymywali, że ich teoria jest obiektywnym wnioskiem, którego podstawę stanowi ściśle naukowa analiza danych. To jednak po prostu nieprawda. Teoria ewolucji jest nieprawdopodobną opowieścią, której siłą napędową są teologiczne założenia i religijne sentymenty, nie zaś naukowe rozumowanie. Temat ten został opisany na stronie innemedium.pl tutaj: //innemedium.pl/wiadomosc/czy-zycie-ziemi-zostalo-zaprojektowane-stworzone-podstaw

 

Oto zdjęcia, które wskazywać mogą na budowle określane mianem piramid. Znajdować się mają na Antarktydzie, nie posiadam dokładnych danych lokalizacji, stąd moje zastrzeżenia:

Kolejne trzy zdjęcia przedstawiają tereny Antarktydy, coś co może wyglądać na jakiś rodzaj dróg lub pozostałość typu "Nazca"

Kolejne zdjęcia są analizą śladów działania wody potopu znalezionych na miejscu budowli określanej przez wielu mianem "Gwiezdnych Wrót" z Giza. Zdjęcie to przedstawia blok skalny, który według badaczy został nasycony słoną wodą, woda dostała się poprzez pory do wnętrza skały gdzie się skrystalizowała powodując specyficzną erozję, rozpad bloku na wiele fragmentów.

Zdjęcie poniżej przedstawia charakterystyczny ślad erozji skał użytych do budowy piramid. Erozja w stylu "dziur wypieczonego chleba" mogła zdaniem badaczy powstać tylko pod wpływem działania wody.

Tutaj kolejny ślad działania wody, górny blok skalny, z prawej, "nadgryziony" przez wody potopu.

Kolejne zdjęcie przedstawia kierunek działania wody oraz efekty "korozji" skał.

Kolejne dowody pochodzą z Rosji, jest to kompilacja kilku zdjęć przedsawiająca megality oraz dziwne ślady działania jakiegoś czynnika zdzierającego lub zmiększającego (wody potopu?) na ich powierzchni.

Blok skalny pokryty osadem morskim powstałym w czasie gdy wody potopu pokrywały ten teren, prawdopodobnie element ten wystawał ponad warstwę osadów błota tymczasowego dna morskiego i dlatego widzimy go tylko na tym jednym, choć inne możliwości wyjaśnienia tej pozostałości też są możliwe. Ameryka południowa.

Dlaczego starożytni tak często budowali swoje tajemnicze budowle z granitu lub skał zawierających pewien układ krystaliczy, oraz kwarc ? Odpowiedzi jest kilka, jedną z nich może być to, że wenątrz nich obserwować można dobrze ukierunkowane struktury, składające się z bardzo wielu jednakowych, jednolicie rozmieszczonych czasteczek.

 

Skąd taki układ w skałach ? Dlaczego są one tak stworzone ? Jakie zadanie spełnia ich specyficzna budowa ? (Czy chodzi tylko o wytrzymałość mechaniczną ? piezoelektryzm ?, Piezoelektryki przejawiają również odwrotne zjawisko piezoelektryczne, polegające na zmianie wymiarów kryształu pod wpływem przyłożonego pola elektrycznego). Istnieją również ceramiki i substancje organiczne o właściwościach piezoelektrycznych, takie jak polimery czy DNA. Ktoś zadał sobie trudu by tak wymysleć główny budulec skorupy ziemskiej.

 

Ukierunkowana złożoność – (z ang. specified complexity) pojęcie stworzone przez badacza biogenezy Leslie Orgela, który użył go jako kryterium rozróżniania obiektów żywych od nieożywionych.

"Okruchy granitu albo przypadkowe mieszaniny polimerów są przykładami struktur złożonych, ale nieukierunkowanych. Kryształy nie spełniają kryterium życia, bo brak im złożoności, mieszaninom polimerów zaś brak ukierunkowania."

Natomiast ukierunkowana złożoność jest zbiorem cech obiektu, zjawiska będącego efektem działania inteligencji !

William Dembski podjął się wyłuskania ze wszystkich dziedzin wykrywających inteligentne działania (kryminalistyka, kryptologia etc.) wspólnego kryterium rozpoznawania projektu. Zaproponował filtr wyjaśniający, według którego wszystkie obserwowane zjawiska można wyjaśnić na trzy wzajemnie wykluczające się sposoby:

  1. przypadek
  2. konieczność (odwołanie się do regularności prawa przyrodniczego)
  3. inteligentny czynnik

Aby uzasadnić wniosek o inteligentnym projekcie należy spełnić, według Dembskiego, dwa warunki:

A - złożoność - wysoki stopień złożoności obiektu pozwala domniemywać, że nie powstał on przez przypadek; złożoność jest utożsamiana z małym prawdopodobieństwem wystąpienia badanego zjawiska.

B  - specyfikacja - wykazywanie przez zjawisko pewnego wzorca, który jest znakiem inteligencji. Procedura specyfikacyjna polega na wykryciu wystąpienia określonego wzorca. Za przykład wzorca mogą posłużyć kamienie na plaży ułożone w napis "help me", kod DNA.

 

Starożytni wiedzieli, czy może byli bardziej świadomi tego, że są efektem, Dziełem Kogoś z wyższej rzeczywistości, Kogoś kto posiada niewyobrażalne moce stwórcze. Poniżej cztery zdjęcia z terenów Wyspy Wielkanocnej oraz ślady cięcia skał za pomocą tarczy mechanicznej.

Najnowszy film znanego badacza tajemnic megalitów z Ameryki południowej:

Zapraszam na blog o tej tematyce gdzie znajdą państwo więcej podobnych treści.

http://popotopie.blogspot.com

 

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika art

Co wy z tym przebiegunowaniem

Co wy z tym przebiegunowaniem macie, nic się nie stanie podczas przebiegunowania, a przynajmniej nie z obrotami i osią ziemską. Czy podczas przebiegunowania słońca, słońce zaczyna zmieniać kierunek obrotów czy może się przekręca jakoś tego naukowcy nie stwierdzili (amatorzy też), a takowe zjawisko będzie na słońcu (jeśli już nie było).
Jedyne co to stracimy, albo osłabnie płaszcz magnetyczny ziemi, co rzeczywiście może mieć zgubne skutki. A żeby zatrzymać ziemie lub zmienić jej kierunek ruchu to trza by było komety wielkości księżyca, apropo księżyca, księżyc to taki nasz stabilizator dzięki czemu ziemia się nie kiwa choć po ostatnim trzęsieniu w Fukushimie były informację o kiwaniu się ziemi.
Powracając do zmiany obrotów ziemi, to w pobliżu musiała by być jakaś potężna grawitacja która by zniosła grawitację ziemską po czy zmusiła do zmiany kierunku ruchy w stronę działania tej że grawitacji. No może jakaś czarna dziura, by była do tego zdolna lub inne ciało niebieskie które miało by moc coś takiego uczynić jak się to stało na krańcach naszego układu planetarnego. Apropos tego zjawiska nie zauważyliście, że czas zasuwa jakoś nienormalnie ostatnimi czasy tak jak by coś się oddaliło od nas.

Portret użytkownika H.R.

Masz rację, ludzie nagminnie

Masz rację, ludzie nagminnie uważają, że jeżeli przebiegunowanie, to obowiązkowo dotyczy to zmiany ułożenia osi obrotu. Jakby się w szkole nie uczyli o biegunach magnetycznych, bo nawiasem mówiąc to właśnie od nich pochodzi określenie "bieguny" ziemskie. A może faktycznie się nie uczyli?

Portret użytkownika Precz z syjonem

HauMiau... buhahahhaaa..

HauMiau... buhahahhaaa.. Gratuluję "naukowego" myślenia [ciach]
  Teologiczne i religijne "sentymenty" to żydowski twór służący władzy nad "maluczkimi",  ale nie ulega watpliwości, że pozostałe po manipulacji koczowników treści opisują prawdziwe fakty i zjawiska [ciach].

Portret użytkownika fanka tej strony

Wlasnie ,potop zmiksowal

Wlasnie ,potop zmiksowal wszystko i wiele rzeczy jest pod ziemia i nigdy tego nie zobaczymy, piramid pewnie jest o wiele wiecej lecz dobrze ukrytych pod wartwa ziemi , zarosnietych, zdeformowanych. Inne slady cywilizacji zostaly zalane woda. Posagi na Wyspie Wielkanocnej tez sa przykryte dosc duza warstwa ziemi.Wegiel jest na" konkretnej" glebokosci.Ile musialo sie dziac na ziemi? Ciezko sobie wyobrazic.

Portret użytkownika Marcin

Autor pisze: "Trzeba mieć

Autor pisze:
"Trzeba mieć jednak na uwadze możliwość, iż mogą to być manipulacje grafików chcących wywołać zamieszanie w środowisku niezależnych badaczy."
 
A nie da się tego sprawdzić? Skąd pochodzą te zdjęcia? Ch w google earth nie można samemu dotrzeć do tych struktur?

Portret użytkownika milosz137

Niech mi ktos wyjasni , kto

Niech mi ktos wyjasni , kto sie zna . Czy jak był potop to fale i woda niosły z soba tony mułu drzew głazów i innych materiałów które powinny przykryc grubą warstwa wszelkie dowody po cywilizacji przed potopem . Czy slady tej cywilizacji nie powinny znajdowac sie co najmniej 10 m pod powieszchnią ziemi ?

Portret użytkownika Deus

I znów obnażę Twą niewiedzę

I znów obnażę Twą niewiedzę Bidulka. 100-150 km pod powierzchnią Ziemi znajduje się płaszcz ziemi, a temperatury dochodzą tam do 1000 st.C. Więc w tych warunkach niewiele pozostanie po jakichkolwiek cywilizacji. Nawet tej przedpotopowej.

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. Stanisław Lem
 

Portret użytkownika biedulka

Za to Twoja wiedza jest

Za to Twoja wiedza jest niezwykle błyskotliwa:). Z tego co wiem najgłębiej dokopano się do głębokości ok 15 km i napewno nie było tam temperatury 1000 st C.  W sumie Twoje rozumowanie w tym temacie jest bardzo płytkie bez odrobiny wyobrażni. Przedmioty cywilizacji przedpotopowych nie musiały być tylko na takiej głębokości. Mogą być na płytszych głębokościach lub nawet na powierzchni (n.p częśc piramid).

Portret użytkownika Deus

No i właśnie, nawet ci się

No i właśnie, nawet ci się nie chciało poszukać jak głęboko się dokopano. 
Masz problemy w czytaniu ze zrozumieniem. Nie napisałem, że na głębokości 15 km jest 1000 st.C tylko, że na głębokości 150 km temperatury mogą dochodzić do takich temperatur.
A swoją drogą, nie zastanawiało Cię nigdy skąd się berze lawa w wulkanach?

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. Stanisław Lem
 

Portret użytkownika AMRSP

deusiku... a nie przyszło ci

deusiku... a nie przyszło ci do betonowego łba, ze lawa jest zamknięta w komorach skorupy ziemskiej i to na niewielkich ( ok do 30 km ) głebokosciach?   Tłumaczenie nauki, jakoby lawa "przedostawała się z głebszej warstwy płynnej z wnętrza Ziemi nie jest przekonywująca. To lokalne i oddzielone od siebie zbiorniki.

Portret użytkownika Deus

Przedstaw jakieś dowody. A co

Przedstaw jakieś dowody.
A co niby utrzymuje ją w takim stanie, z taką gestościa i temperaturą w tych komorach? I w takim razie co powoduje, że wypływa na powierzchnię, tworzy wulkany, a nawet wyspy? Czyżby prawo włosowatości cieczy pchało je w górę ku powierzchni Ziemi?
Weź przestań już opowiadać bajki dla niegrzecznych dzieci, bo się poprostu sam pogrążasz. Nie dość, że niepotrafisz przedstawić twardych dowodów na potwierdzenie twoich teorii, albo przynajmniej jakiś praw fizyki, które by to potwierdziły, to ograniczasz się do rzucania obelg na osoby które nie myślą tak jak Ty, gdy zabraknie ci argumentów do dyskusji. Zresztą Ty nigdy nie masz żadnych argumentów, wymyślasz na poczekaniu jakieś nowe prawa i uznajesz za dogmat, z którym nie wolno się spierać.

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. Stanisław Lem
 

Portret użytkownika AMRŚP

Lawa jak sam kumasz jest pod

Lawa jak sam kumasz jest pod ciśnieniem. Gdyby lawa pod ciśnieniem napierałaby na całą powierzchnię wewnętrzną zewnętrznej powłoki Ziemi, z pewnością siła jaka wynika ze scałkowania ciśnienia po tej sferze rozsadziłaby planetę, lub spowodowałoby co najmniej nieprzerwany jej wyciek na powierzchnię. Niestety tak sie nie dzieje. Z tego wynika, że lawa jest zmagazynowana w zbiornikach, które są zaopatrzone w lokalne wentyle bezpieczeństwa właśnie wulkany...  Dowodem jest wręcz fakt, że nie wszystkie wulkany jednocześnie wylewają lawę... Czyżby wewnętrzna warstwa lawy wg tej bzdurnej teorii miała zróznicowane ciśnienie? POrzeczy to zasadom fizyki... Coś jeszcze?
 Acha... skąd ta lawa w zbiornikach? Ano... z indukcji wewnętrznego słońca... tak myślę...

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. Stanisław Lem
 

Portret użytkownika AMRŚP

buhahahahaa... Deus... A skąd

buhahahahaa... Deus... A skąd wiesz jaki jest rozkład temperatury w skorupie ziemskiej? Tak prostacko zakładasz prostą proporcjonalność?  A jeżeli skorupa ma grubość tylko 150 km a dalej jest pustka? Ta temperatura na 12 km o niczym nie świadczy Holmsie... No chyba, że wierzysz w religię o jądrze ziemskim z płynnego żelaza.... buhahahhaa...
 Ale tak już jest, że mało inteligentne umysły wierzą wyłącznie w oficjalne zdobycze "nauki" oraz w telewizję...
Księżyc jest pusty... A inne planety?... A może i gwiazdy?... Zważył ktoś to wszystko? A może stała grawitacji nie jest stała? Nic nie wiesz a to co wiesz, to kupka sikorki...

Portret użytkownika Deus

Jeżeli skorupa miała by tylko

Jeżeli skorupa miała by tylko 150 km a dalej wewnątrz nic by nie było (sugerujesz teorię o Pustej Ziemi - Agharta), to taki stan rzeczy spowodowałby:
1. brak ciążenia na powierzchni = niemożliwość powstania i istnienia życia w obecnej formie;
2. brak jądra = brak pola magnetycznego = brak osłony przed promieniowaniem ze słońca i przestrzeni kosmicznej, efek końcowy jak w pkt 1 = nie powinny działać kompasy i busole;
3. brak wnętrza Ziemi = brak grawitacji = brak Księżyca, brak atmosfery, brak wód powierzchniowych (mórz i oceanów)
Co w takim razie, to wszystko utrzymuje na swoim miejscu?
Prosze o rzeczową odpowiedź, a nie kolejne obelgi.

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. Stanisław Lem
 

Portret użytkownika AMRŚP

Dobra... zadajesz pytania,

Dobra... zadajesz pytania, więc Ci nie będę ubliżał... Lubie dyskusję z otwartymi umysłami.
AD1 - a to niby dlaczego? Ciążenie zalezy przecież od masy, a masa planety jesli teoria pustej ziemi jest prawdą jest skoncentrowana w najlepszym energetycznym położeniu, czyli w najwiekszej odległości od środka obrotu.
AD2 A to niby dlaczego? Kto powiedział, że pusta Ziemia nie ma jądra? Oczywiście, że ma. Jest to wewnętrzne słońce nadające swoją energią ruch obrotowy Ziemi, generujące wtórne pole elektromagnetyczne i zawieszone w ekstremalnym polu magnetycznym powstałym z przecięcia się lini sił magnetycznych środowiska kosmicznego w jednym punkcie... w wyniku czego natężenie pola w tym miejscu jest bliskie nieskończoności.
 To tak analogicznie jak z prądem elektrycznym. Im cieńszy przewód, tym bardziej sie nagrzewa... wiesz fizyku dlaczego?
AD3.. Co jest łatwiej obrócić fizyku...:
- piłkę, czy kulę o tej samej geometri i z tego samego materiału?
- surowe jajko, czy wydmuszkę?
 Skąd taki pomysł, że pusta Ziemia nie miałaby grawitacji? Czy gdzieś to udowodniono naukowo? A pusty Księzyc ma grawitację?

Portret użytkownika Deus

Do 1. - co rozumiesz pod

Do 1. - co rozumiesz pod stwierdzeniem "masa planety [...] jest skoncentrowana w najlepszym energetycznym położeniu, czyli w najwiekszej odległości od środka obrotu" proszę rozwiń
Do 2, - Jeżeli Ziemia wewnątrz ma wewnętrzne słońce - to co to słońce zasila. Jakie jest duże, i dlaczego miało by nadawać ruch obrotowy Ziemi? I dlaczego nie miało by ono spalić wszystkiego co jest wewnątrz? Średni promień Ziemi to 6 371 km to bliżej niż na orbitę stacjonarną. Co to jest "ekstremalne pole magnetyczne" i jaką ono ma wartość w gaussach? Co to za linie sił magnetycznych środowiska kosmicznego? I jeżeli to pole ma wartość bliskie nieskończoności to dlaczego ta Ziemia "wydmuszka" nie zapadła się i nie stworzyła czarnej dziury? Bo tylko tam grawitacja dąży do nieskończoności.
I wcale nie nie widzę tu analogii do prądu elektrycznego. A nagrzewanie przewodu elektrycznego nie zależy od jego średnicy tylko od wartości prądu jaki przez niego przepuszczasz. Na tym polu musisz jeszcze poczytać. Proponuję zajrzeć tutaj:
http://www.elportal.pl/index.php?module=ContentExpress&file=index&func=display&ceid=60&meid=
Do 3. - nie odpowiedzialeś na pytanie

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. Stanisław Lem
 

Portret użytkownika AMRŚP

Deus... ależ odpowiedziałem

Deus... ależ odpowiedziałem na 3... Tylko nie rozumiesz tej odpowiedzi.. Dobra wyjaśnię łopatologicznie
Co utrzymuje, że Ziemia (pusta) się nie zapada ? Te same prawa fizyki, które utrzymują "pełną Ziemię Dokładnie te same. Ja nie tworzę nowych praw... To tylko prawa energii, grawitacji i magnetyzmu, czyli dokładniej: Energii, przestrzeni i środowiska...interpretowanych z definicji, których współczesna nauka nie ustaliła:
-Czym jest magnetyzm ? - brak naukowej definicji
-Czym jest grawitacja  ? - brak naukowej definicji
a  może znajdziesz jakąś nie bełkotliwą?
 Jak można budować naukę na niezdefiniowanych parametrach podstawowych? Musi być błędna.

Portret użytkownika AMRŚP

zacytuję ciebie aby

zacytuję ciebie aby ripostować: "
Do 1. - co rozumiesz pod stwierdzeniem "masa planety [...] jest skoncentrowana w najlepszym energetycznym położeniu, czyli w najwiekszej odległości od środka obrotu" proszę rozwiń.
Skorupa Ziemi nie ma masy? A jaka energia jest najwieksza w ruchu obrotowym?  Gdy masa jest blisko, czy daleko położona od środka obrotu? Doprawdy twoje watpliwości są żenujące...
Do 2, - Jeżeli Ziemia wewnątrz ma wewnętrzne słońce - to co to słońce zasila.
- A co zasila nasze słońce i czym ono jest?
Nauka sobie dorobiła koncepcję gigantycznego reaktora fuzji nuklearnej. To bzdura. Wg mojej teorii gwiazdy powstają z aktywnego energetycznie punktu ( niestety nie wiem jeszcze co powoduje powstanie takiego punktu, chociaz ich powstanie jest  bardzo prozaiczne najpewniej), gdzie przecinają sie linie (struny) magnetycznego środowiska kosmosu. Wtedy ich natężenie rośnie do nieskończoności indukując podstawowe cząstki materii i dalej plazmę słoneczną. Gwiazda to taki... "piorun kulisty" To elektryczność generująca materię wg wzoru tego głupka Einsteina...
 W przypadku gwiazd wewnętrznych planet zachodzi to samo zjawisko i z tej samej przyczyny... A tak powiedz mi na jakiej podstawie okreslono masy ciał niebieskich?
Jakie jest duże - nie wiem jakie duże ale z prporcji geometrycznych sądzę, że wielkości zblizonej do  naszego Księżyca,
i dlaczego miało by nadawać ruch obrotowy Ziemi?
No to raczej proste... A dlaczego atmosfera kręci się zgodnie z obrotem Ziemi a nie odwrotnie?  Wirujące wewnętrzne słońce o dużym  natężeniu pola magnetycznego poprzez swoje magnetyczne oddziaływanie pociąga za soba magnetyczną masę Ziemi.. Wiadomo przecież, że lawa ma w stanie ciekłym własności magnetyczne  To uproszczenie myslowe. Jest tu równiez odzialywanie grawitacyjne. Nie jestem fizykiem energia spinu może... hę?
I dlaczego nie miało by ono spalić wszystkiego co jest wewnątrz?  no a dlaczego Słońce nie spala Ziemi? hę?
Średni promień Ziemi to 6 371 km to bliżej niż na orbitę stacjonarną. Co to jest "ekstremalne pole magnetyczne" i jaką ono ma wartość w gaussach? Co to za linie sił magnetycznych środowiska kosmicznego? I jeżeli to pole ma wartość bliskie nieskończoności to dlaczego ta Ziemia "wydmuszka" nie zapadła się i nie stworzyła czarnej dziury? Bo tylko tam grawitacja dąży do nieskończoności. No nie wiem co Ci odpowiedzieć na ten stek bzdurnych pytań... Zacznę jednak tak:
1. jesli spojrzysz na przebieg lini pola magnetycznego Ziemi to co prawda ciało ziemskie to zasłania, ale jednak nietrudno się domysleć, że linie sił tego pola zgęszczają się gdzieś w środku naszej kuli...
 Upoważnia to do domniemania, że zagęszczają się gdzieś w jednym matematycznym punkcie a więc ich natężenie jest w tym punkcie bliskie nieskończoności. Natężenie ich jest to ilość strun na jednostkę powierzchni przez którą przenikają. Punkt ma powierzchnię = 0. Punkt przestrzenny, fizyczny ma jakąs tolerancję, dlatego piszę, że "bliskie" Od natężenia pola magnetycznego zalezy ilość i jakość energii elektrycznej. Czy to jest jasne, czy trzeba bardziej szczególowo?
"I wcale nie nie widzę tu analogii do prądu elektrycznego. A nagrzewanie przewodu elektrycznego nie zależy od jego średnicy tylko od wartości prądu jaki przez niego przepuszczasz."
No toś zabombił... o ile mi wiadomo nagrzewanie przewodnika zależy algorytmicznie od jego przekroju.. i długości.... generalnie od oporności przewodnika a nie od prądu...znasz taki wzorek ? R=p*l/S Jesli oporność środowiska jest = 0  to natężenie prądu jakie będzie? co?
I=U/R...= nieskończoność ( prawo Ohma)
Ano bliskie nieskończoności...
 Te same prawa generalnie przez analogię odnosza sie do magnetyzmu kolego
 Coś jeszcze, czy wystarczy?

Portret użytkownika Deus

Co do twoich inwektyw, nie

Co do twoich inwektyw, nie wzruszają mnie one.
Tylko osoba, która nie ma argumentów na obronę swoich racji zniża się do użycia obrazy i dyskredytowania swego adwersarza słówkami potocznie uważanymi za niekulturalne.
A Ty ewidentnie nie masz nic na poparcie swoich czy bidulki teorii.

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. Stanisław Lem
 

Portret użytkownika lelek

Czy księzyc jak obecnie

Czy księzyc jak obecnie twierdzą jest sztucznym satelitą nie ma za zadania zapobiegać przebiegunowienia na ziemi. Co za tym idzie zapobiec takiej katastrofie jaka miała miejsce w epoce przedpotopowej?

Portret użytkownika ben

kostkowy troll Troll powstaje

kostkowy troll
Troll powstaje najczęściej przez podłączenie Neostrady do komputera. Dzięki temu dochodzi do niewyobrażanie wielkiej reakcji łańcuchowej, która to uwolniła wielką energię, zwaną internetem. Energia ta używana jest jako sposób rozprzestrzeniania trollizmu na skalę światową.
 Gatunki trolli

  • Trolluss neokidus – najbardziej pospolity gatunek trolla, zarazem najbardziej złośliwy i krnąbrny. Jest zwykle niskiego wzrostu (z racji na swój wiek ~10 lat). Nie ma możliwości masowego rozrodu, gdyż zostaje szybko namierzony i zbanowany na amen.
  • Trolluss ontologikus – troll ontologiczny, żeruje głównie na forach teistycznych.
  • Trolluss megalomanis – jest najlepszy, najmądrzejszy i w ogóle naj... naj..., myśli ma poczucie, że może zhakować internet. Atakuje nocą, gdy (wg niego) administrator śpi. Jest to rozwinięta forma trolla, która ma zdolność do formowania się w kupy grupy i srania szukania w Google.
  • Trolluss prohakus – troll ten jest najczęstszym powodem wpadania w depresję wszystkich administratorów. Na szczęście jest najrzadziej spotykanym gatunkiem trolla. Jeżeli zacząłeś rozmawiać z tym trollem... możesz od razu pożegnać się z rodziną, z komputerem i w ogóle z normalnym życiem, ponieważ gatunek ten ma zdolność do zarażania innych.
  • Trolluss vcurviacus – troll, który myśli, że jest fajny, trolluje dla zabawy, ma niezłą zabawę z tego, że naspamuje komuś na forum albo powkurza wszystkich, są najmniej licznym gatunkiem trolli, lecz bardzo groźnym.
  • Trolluss fukswus – troll strasznie rzadki. Występuje raz na 1000. Jest bardzo złośliwy. Jednak tylko czasami. System jego jest jak bomba zegarowa. Trzeba rozbroić, bo jak wybuchnie. BANOODPORNY!!! Zemści się. Na różne sposoby. Bardzo często przyjaźni się z wnerwiającym kompanem.
  • Trolluss razzqs – troll, którego można spotkać najczęściej grając online, na portalach społecznościowych, denerwuje on innych graczy powodując u nich ataki agresji, wychodzenie z serwerów, krzyczenie przez mikrofon na cały głos, na stronach internetowych kłamie mówiąc że zna daną osobę, wkręcając tą samą miejscowość i podając adres posługując się Google Maps, rzadko banowany, na końcu swoich żartów, przeważnie nagle się rozłącza.
Portret użytkownika stanlej

A odpowiedż może?? być bardzo

A odpowiedż może?? być bardzo prosta> potop zostal spowodowany przebiegunowaniem dodam gwaltownym. Tej teorji jednak naukowcy obecnie nie przyjmują gdyż jest ona zbyt katastrofalna dla calej ziemi.Wiąże się ona dość że ze zmianą biegunow to nadodatek ziemia gwaltownie zwalnia i zaczyna się krecic w drugą stronę. Chyba nie trzeba przdstawiać skutków? To tak jak by samochód jadąc z szybkością okolo 1400km na godzine udeżyl w sciane a nastepnie usilowal jechać w odwrotnym kierunku.Ale kto może sobie to teraz wyobrazić? chyba nikt. Jednakże taka sytulacja zawsze moze się zdażyć w momencie np.przebiegunowania slońca i odpowiedniego /dodam nie kozystnego dla ziemi/ ulozenia planet które na siebie oddzialowywują. Sprubujcie zrobić takie doswiadczenie> ulożyć jeden slabszy magnes na środku stolu a następnie odzialowywac na niego dwoma magnesami o róznym potecjale ale ślniejszym niz on sam jest. CO sie stanie??Ale to tylko taka zabawa he he

Portret użytkownika AMRŚP

stanlej... stuknij sie w

stanlej... stuknij sie w głowe gumowym młotkiem... Przecież o "przebiegunowaniu" nie masz zielonego pojęcia... Takie bzdety to wstyd...
 Jak sobie wyobrażasz zwalnianie Ziemi i rozpoczęcie obrotu w drugim kierunku? Jakież to siły są zdolne do takiej zmiany? Nie ma czegoś takiego jak przebiegunowanie Słońca czy innych planet. To tylko teorie nicvzym nie poparte.To nigdy się nie zdarzyło i zdarzyć nie może. Nie ma takich zjawisk nigdzie w kosmosie, by obiekt nagle sie  zatrzymal i zaczął obracać w kierunku przeciwnym. To tylko niczym nie poparte fantazje przygłupawych wizjonerów... Żadne prawa fizyki i astrofizyki nie przewiduja czegoś podobnego. Jedyna mozliwość byłaby spowodowana oddziaływaniem "czarnej dziury" i to tylko w zakresie zatrzymania obrotu, wskutek grawitacyjnego jej oddziaływania.
 Przebiegunaowanie wystepuje tylko w znaczeniu przesunięcia się magnetycznych biegunów a nie geometrycznych i to też nie jest żadne przebiegunowanie, lecz zmiany entropiczne lokalnego układu wskutek zmian globalnych. Słońce nie zmienia biegunów magnetycznych ( ma ich wiele) lecz jest swoistym działem magnetycznym "wystrzeliwującym" energię w kierunku obiektów, które ja tracą.
 Istotnie jest mozliwe zatrzymanie sie obrotu planet wskutek zmiany entropii układu lokalnego, czy globalnego, lecz o ruchu przeciwnym... zapomnij i nie powielaj idiotyzmów...
 

Portret użytkownika b@ron

co wy z tym

co wy z tym przebiegunowaniem???...przyjmijmy że woda w tej ilości co jest ,była na ziemi od dawna dawna...to potop mogł być spowodowany nie tyle zmianą obotów ziemi co spadkiem bądź zwiększeniem ilości obrotów ,bo już to spowodowałoby przemieszczenie się oceanów w całkiem inne miejsca a co za tym idzie zagładę w tych miejscach wszystkich organizmów lądowych ...
opisane przez ciebie przebiegunowanie jest niedorzeczne , bo skoro bieguny zamieniły by się miejscami ,to niby dlaczego miało by dojść do "zwolnienia obrotów ziemi" ? ...po przeskoku biegunów ziemia natychmiast zaczełaby się kręcić w drugą stronę i skutki by były katastrofalne nie tylko dla nas ale dla niej samej , bo w najlepszym wypadku płaszcz ziemski zostałby wyje...y w kosmos o ile nie zostałby z niej kolejny pas asteroid ...przyjmując że na obroty ziemi działa jakiś nieznany "stabilizator" to takie zaburzenie w obrotach ,mógł spowodować przelot naprawdę dużego ciała niebieskiego w okolicy ziemi ...
ps. a tak na marginesie to być może potopu wcale nie było , a jedynie właśnia taka anomalia która chwilowo przemieściła morza i oceany 

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika sceptyyk

Cyt: " ...po przeskoku

Cyt: " ...po przeskoku biegunów ziemia natychmiast zaczełaby się kręcić w drugą stronę i skutki by były katastrofalne nie tylko dla nas ale dla niej samej , bo w najlepszym wypadku płaszcz ziemski zostałby wyje...y w kosmos o ile nie zostałby z niej kolejny pas asteroid ...przyjmując że na obroty ziemi działa jakiś nieznany "stabilizator" to takie zaburzenie w obrotach ,mógł spowodować przelot naprawdę dużego ciała niebieskiego w okolicy ziemi ..."                                                                      Baron,z całym szacunkiem dla Twojej osoby,ale w tym mysleniu jest bład logiczny... Kula (Ziemia) obraca się w poziomie.Obróć wirująca kulę o 180st w pionie tzn zgodnie z osią obrotu. Nasza kula nie straci pędu obrotu! Załóżmy że tak stało się z ziemią... Obserwując z pozycji kosmosu,planeta obraca się w  przeciwną stronę, ziemianie będą mieli zamiane wsochodu i zachodu Słońca... Ruchy pływowe (potop) wystapią przeciwnie do zmiany obrotu w pionie (osi obrotu) tzn północ-południe lub odwrotnie. Pozdrówka.

Portret użytkownika AMRŚP

Albo obróci się

Albo obróci się koncentrycznie z Ziemią, albo zostanie w swoim polożeniu. Wtedy będzie bolało... Nie pomyslałes o tych wariantach? W zasadzie pionowy obrót Ziemi w płaszczyźnie swojej osi obrotu nie skutkowałoby niczym nadzwyczajnym... Nastąpiłaby równowaga...wszystkich sił...

Portret użytkownika sceptyyk

 "W zasadzie pionowy obrót

 "W zasadzie pionowy obrót Ziemi w płaszczyźnie swojej osi obrotu nie skutkowałoby niczym nadzwyczajnym... Nastąpiłaby równowaga...wszystkich sił.."                    Oczywiscie,pionowy obrot planety (poza przemieszczeniem lądów w inne strefy klimatyczne falami plywowymi i ch... wie czym jeszcze) nie zaskutkowalby niczym madzwyczajnym... Do Ksiezyca z jego szczatkowym polem magnetycznym nie bede sie odnosil.

Portret użytkownika Deus

Obrót ciała, które wiruje w

Obrót ciała, które wiruje w płaszczyźnie poziomej, w dowolnie wybranej płaszczyżnie pionowej, jest związany z włożeniem dużej energii. Znane ci jest zapewne zjawisko wykorzystywane w żyroskopach. Ziemię można rozpatrywać jako taki ogromny żyroskop. Zdajesz sobie sprawę, jaką trzeba by było włożyć energię w taki obrót Ziemi, żeby bieguny zamieniły się miejscami? Takiej energii mogło by tylko dostarczyć obce ciało, które powinno uderzyć z taką siłą aby bieguny się jedynie zamieniły. Za mała energia spowodowała by jedynie odchylenie osi obrotu, a za duża mogła by ją zmienić na zupełnie inną, która była by wypadkową obecnej i wynikającej z kąta i wartości siły uderzenia tego ciała o Ziemię. Oczywiście stosuję tu duży stopień uogólnienia.
Jakie by to miało być duże ciało i jak szybko musiało by lecieć? Nie podejmuję się takich zadań. Takie problemy są rozwiązywane przez zespoły naukowców wspomagane mocą obliczeniową ogromnej ilości komputerów.
Ale jedno jest pewne. Jeżeli coś przetrwałoby na takiej Ziemi, to miało by "przegwizdane". Takie zjawisko można nazwać Armagedonem. Obyśmy czegoś takiego nie dożyli.
Na tym forum jest poruszany problem przebiegunowania i sądzę, że należy go rozpatrywać tylko jako przebiegunowanie magnetyczne Ziemi (zamiana biegunów magnetycznych, wskazówka kompasu wskazywała by wtedy kierunek północny ale na obecnym południu). Przebiegunowanie takie mogło by być spowodowane wpływem magnetycznym lub elektromagnetycznym ciała spoza naszego układu słonecznego. I tu zgadzam się, że takie obce ciało możnaby nazwać Nibiru, Nemezis, Planeta X. I w tym aspekcie prezentowane tutaj teorie mają jakiś sens.

Dopóki nie skorzys­tałem z In­terne­tu, nie wie­działem, że na świecie jest ty­lu idiotów. Stanisław Lem
 

Portret użytkownika AMRŚP

Teoretycznie zmiana położenia

Teoretycznie zmiana położenia osi obrotu słońca może skutkowac zmiana położenia geometrycznej osi obrotu Ziemi... I nie potrzeba tu żadnej wielkiej siły. To kwestia spinu grawitacyjnego układu lokalnego jakim jest układ słoneczny naszej gwiazdy.. Ale to tylko teoria.  Mogłoby sie to zdarzyć, gdyby wskutek zgięcia przestrzeni przez np czarną dziurę nastapiłoby geometryczne przebiegunowanie Słońca... Wtedy baj... baj... życie...

Portret użytkownika AMRŚP

..buhahahhaaa... dobre..."Do

..buhahahhaaa... dobre..."Do Ksiezyca z jego szczatkowym polem magnetycznym nie bede sie odnosil."... taak... grawitacja Księżyca nie ma znaczenia...
A ten obrót w inne strefy klimatyczne... Istotnie... One tak naprawdę zależą... od odległości od równika, który by został w tym samym miejscu... jesli się nie mylę... A dlaczego te lądy miałyby się przemieścić, jesli zachowana by była jak powiedziałem równowaga sił? ( obrót kuli w płaszczyźnie osi obrotu)
Te zjawiska, które wymieniasz powstałyby gdyby równocześnie zmienił sie kąt osi obrotu względem Słońca.
Byłeś kiedyś w cyrku? Tam żonglerzy robią takie "myki"
Ale co tam.. Betonu miękką tkanką nie rozkruszysz...
 Największą tragedią ludzkości jest brak inteligencji i wyobraźni u 99% populacji...
 Przez takich jak wy jesteśmy w anusie... Tylko dlaczego ja... Sad

Portret użytkownika b@ron

sceptyyk...no masz rację

sceptyyk...no masz rację ,tylko trochę żeśmy się nie zrozumieli jako że są dwie opcje przebiegunowania ,o tej co ty napisałeś też kiedyś wspominałem ...kolega powyżej pisał o zmianie kierunku obrotów ziemi ,i ja się do tego odniosłem bardziej ...hmmm elektrycznie , tj oś zostaje tak jak jest a bieguny się przemagnesowują odwrotnie ...coś jakby zmiana obrotów w silniku prądu stałego ...zaznaczam że to tylko teorie , jako że nie sądzę by coś takiego wystąpiło , tym niemniej obydwie wersje spowodowały by potop 
ps. wierząc jednak w opis potopu w bibli to jest ,że wody po iluś tam dniach opadły , znowuż muszę podkreślić że te obydwie teorie odpadają ...zostaje chwilowe zaburzenie w obrotach ziemi 

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Strony

Skomentuj