Arka Noego może nie być jedyną, która osiadła na Górze Ararat

Kategorie: 

Pozostałości starożytnej arki - mountararattrek.com

Każdy, kto interesuje się trochę tym, co dzieje się na świecie zapewne słyszał kiedyś o odkryciu dokonanym jeszcze w ubiegłym wieku. Na Górze Ararat znajdującej się na terytorium dzisiejszej Turcji zlokalizowano coś, co okazało się być starożytną arką, prawdopodobnie tą, o której wspomina Biblia.

 

Arkę odkryto przypadkowo w 1959 r.  Nikomu nie przyszłoby do głowy szukać szczątków statku na wysokości 4725 m n.p.m. Historia ta przypomina trochę tą z odkryciem rysunków z płaskowyżu Nazca. Po prostu przypadkiem przelatywał tam jakiś samolot. To właśnie tak wypatrzono kuriozalne ruiny, które okazały się być statkiem o rozmiarach odpowiadających tym podanym w Biblii. Księga Rodzaju krótko informuje również, że arka Noego “spoczęła na górach Ararat” (Rodz. 8:4). Jest to jedyna wzmianka w Biblii o jej lokalizacji.

Przypomnijmy, że Arka Noego miała mieć długość 300 łokcie egipskich, co odpowiada 160 metrom, czyli dokładnie tyle ile mierzy słynna anomalia z Ararat. Pierwsza prawdziwa wyprawa naukowa została przeprowadzona dopiero w roku 1977 przez niejakiego Rona Wayatta. Używano wykrywaczy metalu, skanerów radiowych i innego sprzętu, co ostatecznie dało zdumiewające rezultaty.

Odkryto nity, które prawdopodobnie stosowano w konstrukcji okrętu. Co ciekawe powstały z metalu stanowiącego stop żelaza, aluminium i tytanu. Może to świadczyć zarówno o wyrafinowaniu starożytnych budowniczych jak i o brakach w umiejętności przetwarzania rud metali. Jednak, gdy zdamy sobie sprawę, że mówimy o konstruktorach sprzed wielu tysięcy lat można tylko pochwalić ich za stworzenie konstrukcji, która nie tylko przetrwała potop, ale na dodatek dotrwała do czasów współczesnych.

Pod koniec lat osiemdziesiątych na Górze Ararat pojawiały się kolejne ekspedycje naukowe, które usiłowały pogłębić wiedzę na temat tego, jakie się wydaje biblijnego odkrycia. Ustalono, że aktualna pozycja Arki nie jest tą, jaką statek przyjął po potopie. Potwierdzają to lokalni mieszkańcy, którzy wiedzę na temat Arki traktują, jako element tradycji. Arka na skutek procesów erozyjnych zsunęła się w dół zbocza, co najmniej kilkaset metrów.

Kolejna duża eksploracja miejsca spoczynku Arki miała miejsce przed dwoma laty i została zorganizowana przez ekipy z Turcji i z Chin. Efekty tych prac ostatecznie pozwoliły na ustalenie ponad wszelką wątpliwość, że na Górze Ararat znajdującej się szczątki dużego okrętu. Udało im się nawet dostać do wnętrza gdzie znaleziono dowody na to, że przebywały tam zwierzęta, jednak jest to często kwestionowane, mimo istnienia zdjęć.

Biorąc pod uwagę fakt, że większość ludzi nadal odmawia przyjęcia do wiadomości, że przed tysiącami lat nastąpiła ogólnoświatowa powódź na bezprecedensowy skalę. Skoro wiemy ponad wszelką wątpliwość, że statek mógł osiąść na prawie 5000 metrów n.p.m. całkiem inaczej brzmią historie o wielkich falach, przetaczających się po kuli ziemskiej.

 

Co więcej na Ararat zlokalizowano kolejną anomalię przypominającą szczątki okrętu. Znajduje się ona kilkanaście kilometrów od znaleziska uważanego za Arkę Noego. Jest niżej, bo na wysokości 2 kilometrów, ale kształt przypomina obiekt z okolic szczytu.

 

W sumie nie ma się, co dziwić, że Ark było więcej a fakt, że znaleziono pozostałości sznurów stosowanych do unieruchamiania zwierząt nie dowodzi wcale,   że była to akurat Arka Noego. Prawdopodobnie każdy zabrałby ze sobą  w taki awaryjny rejs zapas pożywienia, więc pakowanie na pokład zwierząt ma wiele zalet.

 

Nie sposób nie zadać też podstawowych pytań a mianowicie, co mogło spowodować tak drastyczne podniesienie poziomu wody, że statek znalazł się prawie na wysokości pięciu tysięcy metrów. Skąd ludzie wiedzieli, że trzeba budować arki i skąd wiedzieli jak je zbudować oraz kiedy. Możliwości są dwie: ktoś im o tym powiedział tak jak chce Biblia lub też wiedziano o tym ze względu na fakt, że potop występuje cyklicznie i starożytne cywilizacje przekazywanych tą wiedzę różnym spadkobiercom rozsianym po całym świecie.

 

Czy w najbliższym czasie może nadejść kolejny potop na skalę biblijną? Pomijając przypadki ogromnych opadów deszczu, jakie ostatnio nadają różne społeczności nie widać w tej chwili mocnych dowodów, że taki potop może wystąpić w czasach dzisiejszych.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Jumper

W Biblii są opisane zdrzenia,

W Biblii są opisane zdrzenia, które się kiedyś wydarzyły. Ale znieształcone przez tysiąclecia manipulacji i pomyłek (choćby w tłumazeniu) ulegają metamorfozie. Poza tym były pisane przez ludzi, którzy w tym czasie byli tylko jednym z gatunków humanoidów żyjąych na ziemi. Dziś już są twarde dowody na to, że jeszcze kilka tysięcy lat temu żyły na ziemi co najmniej cztery, CZTERY odręne gatunki ludzi:
Homo sapiens - zyli my,
Neandertalczycy - do tych oficjalna nauka się przyznaje.
Denisowianie - polecam przeszukanie w Internecie - rasa odkryta całkiem przypadkowo na podstawie raptem jednej kości, ale badania genetyczne dowiodły, że to nie byli ludzie. I o ile ludzie mogli się krzyżować z Denisovianami i Neandertalczykami, to pozostaje jeszcze czwarta:
Nephilim - ludzie o przedłużonych czaszkach, a ostatnie badania genetyczne dowoidły, że byli na tyle odmienni od ludzi, że nawet nie mogli się z nimi krzyżować. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce: elongated skulls lub Nephilim.

Portret użytkownika Lucjan Dziurgot

Równie prawdopodobne może

Równie prawdopodobne może  być, że łodzie-arki nie istniały tylko były to zagrodzone tereny w tychże, i/lub innych, górach. Przyznam nieskromnie, że to mója teoria, zbudowanie 160'cio metrowej barki z drewna, odpowiednio wytrzymałej to mało prawdopodobne. Nawet nie dlatego, iż wątpię w umiejętności budowniczych, myślę, że posiadali WIEDZĘ - GDZIE taką "zagrodę" zbudować, bo nie przed deszczami ona chronić miała tylko przed globalnym tsunami. A biblia może nas Celowo w błąd wprowadzać, po co?... , a po to żeby chociażby to cykliczne zjawisko ukryć przed następującymi pokoleniami, bo to Zła książka. (:

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex 2

Wszystko by było prawdą poza

Wszystko by było prawdą poza tym, że to nie jest arka żadnego Noego bo w tych czasach plemiona semickie były na etapie ludożerstwa,... A oto cytat sprzed biblijny o parę tysięy lat starszy od Biblii...:
Sumeryjski mit o potopie
Najstarsza znana nam wersja mezopotamskiej opowieści o potopie pochodzi z bardzo uszkodzonej tabliczki sumeryjskiej, datowanej na XVII wiek p.n.e.
Ułomek glinianej tabliczki odnaleziony w Nippur (CBS 10673) ma około 10 cm wysokości, 13,5 cm szerokości. Na każdej ze stron mieści po trzy kolumny zapisanego pismem klinowym tekstu, który pierwotnie liczył ogółem około 260 linijek. Znaleziony kawałek to dolna część tabliczki, około jednej trzeciej jej pełnej wysokości, pozostało na niej po 10–15 linijek w każdej z kolumn. Treść znaleziska, pochodzącego z wykopalisk prowadzonych pod koniec XIX wieku przez archeologów z Uniwersytetu Pensylwanii, opublikował po raz pierwszy pracownik tej placówki, Arno Poebel, w 1914 roku. Zabytek pozostaje w zbiorach Muzeum Archeologii i Antropologii Uniwersytetu.
Całość opowieści obejmowała przedpotopowe dzieje ludzkości: stworzenie przez bogów człowieka i zwierząt, założenie dzięki boskiej opiece i pomocy miast i zbudowanie cywilizacji, następnie zesłaną przez bogów zagładę, z której dzięki boskiej pomocy uratował się wybraniec, ocalając ród ludzki i zwierzęta. Niestety, do dziś nie znaleziono innych tabliczek z zapisem tego sumeryjskiego mitu, a stopień zniszczenia tabliczki z Nippur powoduje, że kontekst zachowanych fragmentów w większości jest niejasny, co utrudnia zrozumienie.
Po brakującej początkowej partii tekstu, napotykamy wypowiedź jakiegoś bóstwa, prawdopodobnie stwierdzającego, że zamierza uratować ludzkość przed grożącym jej zniszczeniem. Następnie bóg ten opisuje, jak ludzie zbudują miasta i świątynie, jak zostanie ustanowiony ład, przynoszący pokój i dobrobyt. Później pojawiają się cztery linijki dotyczące stworzenia człowieka, zwierząt i, być może, roślin. Tu mamy kolejną lukę, znowu brakuje początkowej, większej części kolumny, która znajdowała się w górnej części tabliczki. Z ocalałego fragmentu dowiadujemy się o zesłaniu z nieba instytucji władzy królewskiej, założeniu pięciu miast i przypisaniu im bogów-opiekunów. Znów następuje luka, z kontekstu wynika, że utracony tekst zawierał podjęcie przez bogów decyzji o zesłaniu potopu i zniszczeniu ludzkości. W zachowanej części czytamy, że niektórzy z bogów żałowali postanowionego losu ludzi. Wszyscy jednak złożyli przysięgę, najpewniej o zachowaniu powziętej decyzji w tajemnicy przed ludźmi. Zostaje przedstawiony Ziusudra, bogobojny król-kapłan, który, jak się zdaje, już wcześniej co dzień oczekiwał boskich objawień w snach. Kiedy Ziusudra stał po jednej stronie jakiejś ściany, usłyszał głos bóstwa, pozornie zwracającego się do ściany i informującego, że na zgromadzeniu bogów podjęto decyzję o zniszczeniu ludzkości przez zesłanie potopu. Niestety, w tym miejscu znów brakuje tekstu, który najpewniej zawierał udzielone Ziusudrze szczegółowe wskazówki budowy wielkiej łodzi. Kolejny zachowany fragment zaczyna się opisem potopu, który przetacza się przez ziemię. Po siedmiu dniach i nocach znów pojawia się bóg-słońce Utu, Ziusudra pada przed nim na twarz i składa ofiary. Kolejna utracona partia tekstu zawierała prawdopodobnie wyrzuty, jakie bogowie czynili temu, dzięki któremu król ocalał. W ostatniej kolumnie, po dwu niezbyt jasnych zdaniach o składaniu przysiąg, Ziusudra pada na twarz przez Anem i Enlilem, a ci obdarzają go wiecznym życiem, jak boga, i osiedlają w odległej krainie Dilmun. Na tym kończy się ocalała część tabliczki, zamykające kolumnę zakończenie tekstu nie zachowało się."...
zerżnięty przez okupujące Summer plemiona semickie i zapisany w papirusach jako podstawy Biblii...

Portret użytkownika 777777

Arka spoczęła nie na Gorze

Arka spoczęła nie na Gorze ARRARAT - Ale w GORACH ARRARAT  czyli aktualne pasmo Gorskie Gor Uruatu ktore ciągnie się od Turcji aż do Iranu
Biblie należy czytać dokładni etak jak jest napisane i dosłownie a napisane jest tak
Rodzaju 6: 4  Miesiąca siódmego, siedemnastego dnia miesiąca arka osiadła na górach Arrarat
Bibli aopisuje że byłą tylko 1 ARKA a nie kilka , i potop za sprawiedliwosc i wiare przetrwał tyko Noe i jego rodzina razem 8 osob
Pismo opisuje ze ZIemi ateraz zachowan ajest dla Ognia , na Dzien Sądu ostatecznego, przezyja go tylko CI Ktorzy maja Wiare w Pana Jezusa , zostana zbawieni. Identycznie jak za czasó Noego ,  ludzi eśmiali sie z niego  mysleli ze zwariowal a on budowal arke - wtedy nie padal deszcz jak podaje ksiega rodzaju
http://www.wyattmuseum.com/noahsark.html
 Identycznie sprawa ma się z gora SYnaj 
 
Synaj jest to góra w Arabii , a odpowiednikiem jej jest obecne Jeruzalem
Gora w Arabi nazywa sie Jebel EL Lawz- czylo potocznie Gora Mojzesza , czubek góry jest zwęglony gdyż gora stanela w ogniu , ponizej jest jakisnia w ktorej Eliasz si eukrywał a pod Gorą  2  ołtarze jak opisuje Ksiega rodzaju i  zlozonych 12 kolumn ktore symbolizuja 12 pokoleń Izraelskich.
 
 
 
 
 
 
 

Portret użytkownika tomi 123

7777777777777 weź się naucz

7777777777777 weź się naucz najpierw ortografii, bo ciężko cię zrozumieć , i nie kaznodziejuj tu, bo tu jest przedstawiany naukowy pogląd a biblia jest przedstawiana jako przekaz ludzi którzy pisali to co uslyszeli albo przeczytali w starszych pismach . Pewnie jesteś Ś. J. bo tam są ludzie w większości po podstawówkach, to by tlumaczyło kiepską gramatykę i ortografię. Macie tak wyprane mózgi przez waszych niewykształconych pasterzy ze nie potraficie otwarcie myśleć.

Portret użytkownika New Age

"Arek Noego mogło być więcej"

"Arek Noego mogło być więcej" myślę że ta myśl jest kluczowa. Jeśli tak było to już wiadomo dlaczego zmieściły się wszystkie zwierzęta. Na kilku statkach dużo łatwiej je upchać niż na jednym. W dodatku tłumaczy to różnorodność kolorów skóry, widać każda rasa mogła liczyć na własny statek. Całkiem możliwe że historia Noego jest częścią większej układanki.

Portret użytkownika konrad

dlatego takie wysokie fale

dlatego takie wysokie fale przez przebiegunowanie , Zmieia tak nagle zmieniła Bieguny ze wody Oceanów i morz wyztąpiły z  brzegów dlatego takie były  Wysokie fale Tsunami .
 
 
Pozdrawiam i życze Wysokich Wibracji  Wink

Portret użytkownika Alicja

Zmiana polozenia biegunów,

Zmiana polozenia biegunów, caly czas sie dzieje, roznica wynosi juz kilka metrów, na lotniskach co i raz  zmienia sie pozycje świateł i nie bedzie przebiegalo gwaltownie.
Przestrzegani jestśmy przed precesją ktora moze okazać sie tragiczna dla ludzkości.jeśli wierzyć chaielingom to istoty  z innych gęstości aby zachować i ludzi ale i uklad Słoneczny w calosci bardzo  pracuja aby nie dopuscic do zniszczenia Ziemi przez Nibiru tak jak to zrobila z inna planetą  naszego układu wiele tysiecy lat temu a i potopy  tez jest jej dziełemWg Indian jesteśmy jako ludzkość  kolejna nacją -4 - ktora moze ulec zagladzie w wyniku przejscia Nibiru=PlanetyX.
Myśl stwarza  wiec pamjetajmy myslmy pozytywnie aby nie tworzyc negatywnych wibracji - modlitwy to też pozytywne wibracje-myslmy cieplo o Matce Ziemi ktora ma juz nas dosyc i tego co z nia robimy.
Wszyscy jesteśmy jedno to znaczy że WSZYSCY jesteśmy rodziną bojesteśmy od Jednego Stwórcy.
W Kosmosie nie ma czasu liniowego jak na Ziemi tam wszystko dzieje sie jednocześnie.Trochę to smutne bo Ziemia jest taka piękna a jest zludzeniem,hologramem.Czy wiecie ży my ludzie tworzymy rzeczywistość a widzimy ja jak telewizor?pamjetacie na co dzień że chodzicie po powierzchni kuli z glowa zwieszona w przestrzeni?

Portret użytkownika Lucjan Dziurgot

Brawo Alicja!!! ... , małe

Brawo Alicja!!! ... , małe przebiegunowania to się na bieżąco dzieją, ale takie z "+" na "-" w ciągu kilku sekund, zdażają się cyklicznie co 26 tys lat. Tego Nibru mamy może pod "nosem",  Księżyc to może być, dzisiaj Gwiezdne Wojny obejrzałem i wielce prawdopodobne mi się to wydało, bardzo tajemnicze to Ciało jest! (:

Portret użytkownika Immanuel

Ludzie szują złotego grala,

Ludzie szują złotego grala, arki przymierza, arki Noego, cudownych przemiotów w nadziei, że... co? że Bóg istnieje? że historie opowiadane przez święte księgi są prawdą? Czego to ma dowieść? Czego ludzie się spodziewają po tych odkryciach? Nieśmiertelności w ciele? a może że znajdą tam Boga? Czy może dowodów na Jego istnienie? A dlaczego nie potrafią po prostu uwierzyć? Nie wiem tego, ale jedno jest pewne, że niczego to nie zmieni w naszych stosunkach wzajemnych ani też nie zmieni niczego w samej świadomości, poza większym lękiem albo strachem. Jeśli pragniesz uwierzyć, to poprostu uwierz. Szukaj Boga tam gdzie się go nie spodziewasz, szukaj w Sobie!

Portret użytkownika Rarrr

Jeju... Ludzie szukają, bo

Jeju... Ludzie szukają, bo taka ich natura. Od zawsze czegoś szukamy, jesteśmy ciekawscy, szukamy odpowiedzi. Bóg też taki jest i na pewno to rozumie. Nie widzę w tym żadnego problemu. Z logicznego punktu widzenia udowodnienie, że Arka Noego istniała naprawdę będzie dowodem na prawdziwość religii dla niedowiarków, kpiących z ludzi wierzących na każdym kroku. Chociażby między innymi po to można sobie szukać arki. Miło też odnaleźć coś takiego, mieć dostęp do historii. Co w tym złego?
Ludzie potrafią uwierzyć, wierz mi, ale czy wiara w Boga ma wykluczać chęć zobaczenia rzeczy, która była tak bardzo istotna w historii tej wiary? Jak jesteś z domu dziecka to wierzysz, że miałeś kiedyś innych rodziców a i tak (w wielu przypadkach), chcesz ich zobaczyć i poznać. Ciekawość to pragnienie takie samo jak głód. Musimy je zaspokajać.

Portret użytkownika Anonim

Oglądałem kiedyś dokument o

Oglądałem kiedyś dokument o tym, że na dnie morza czarnego odkryto zakonserwowane belki i cegły - elmenty zabudowy wiosek.
Wniosek końcowy był taki, że tam była dolina, która zalana została przez wielkie potop - powstały w ten sposób, że "pękła" wtedy "jeszcze niecieśnina" morza śródziemnego i wody zalały tamten teren.
było to około 7200 lat temu czyli dwa cykle temu, wciąż pojawia sie ten tykl 3600 lat. Chyba jednak sarożytni wiedzieli co się święci. My niby też wiemy ale czy napewno się coś wydarzy?

Portret użytkownika Ampa Vatis

Najśmieszniejsze jest to, że

Najśmieszniejsze jest to, że są fanatycy religijni, pseudonaukowcy, którzy nadal twierdzą, że na Arce Noego były zwierzęta z wszystkich gatunków. Nic bardziej mylnego. Było tam tyle zwierząt by po znalezieniu lądu Noe i jego rodzina mogłi założyć farmę z hodowlą i zacząć życie od nowa. 
Tak działa cykl, a reszta jest poza gestią ludzi. 

Chcesz wiedzieć więcej? http://ampavatis.manifo.com/ 

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Przedpotopowi ludzie - to w

Przedpotopowi ludzie - to w pierwszej lini potomkowie pierwszych ludzi, którzy stworzeni "na obraz i podobieństwo" posiadali na "boskim" poziomie:
-inteligencję
-zdolności telekinetyczne
 -wiedzę teoretyczną i praktyczną z genetyki, fizyki i astronomi...metalurgii...
I tylko dlatego, że mieli zdolności telekinetyczne nie stworzyli takiej cywilizacji technicznej jak nasza...
 Bo wszystko przychodziło im łatwo...
 Tak, że wszystkie gatnki fauny ziemkiej mogły pomieścić sie w Arce Noego... w próbówkach...
 I trzeba sie pozbyć z umysłu obrazu pierwszych ludzi że jako półmałpy latajały  po Edenie w skórach i z  listkiem figowym...( zaraz ...zaraz... a skąd by mieli mieć skóry.../ przeciez wtedy wszyscy żyli w harmoni i nikt nikogo nie zabijał dla skóry... czy posiłku...)
 Wiem co wiem. I to wiem na pewno.( możesz mnie zminusować jak lubisz....)
 

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Dobra... Jestem otwarty...

Dobra... Jestem otwarty... dlaczego uważasz, że nie mam racji?
 Wiem, że w obecnym człowieku- u niektórych, pozostały szczątki zdolności, które posiadali przedpotopowcy...

Portret użytkownika dąb

a najśmieszniejsze jest to ,

a najśmieszniejsze jest to , że fanatycy antyreligijni, pseudonaukowcy, pomimo tylu  dowodów : biblia jako kronika starożytnego świata , Jezus , Arka Noego , Całun Turyński , cud w Sokółce , duchy i demony i przeogromna ilość innych dowodów - to i tak wszystkiemu zaprzeczają. Pytanie jest do arytkułu takie : z jakiego okresu są te żelazne nity , bo wg obowiązującej historii najpierw była epoka brązu a potem żelaza.

Portret użytkownika Rasta4Peace

To musiał być zaawansowany

To musiał być zaawansowany technologicznie statek, stop który użyto przetrwał do dzis więc sama zewnętrzna budowa mówi za siebie. W bibli mówione jest o zwierzętach kazdy rodzaj po dwa, na zdrowy rozum jest to wiadome że by się nie zmiesciły, ale patrząc na obecną świadomość, mogły to być poprostu próbki DNA danych zwierząt, a potop służył to wyczyszczenia planety z jakiegoś problemu niewiem np dinozaurów lub olbrzymów.
Biblia strasznie staroswiecko opisuje tamte czasy i trzeba brać pod uwage że nie umieli się wtedy tak wysłowić, jeśli wogole wtedy była biblia pisana.

V.i.P.
~~ Victoria Is Peace ~~

Portret użytkownika anarchol

baca puknij sie w ten twój

baca puknij sie w ten twój pusty łeb ! marwy komarów rozwijają się w wodzie  a to że był potop to chyba niemuszedalej tłumaczyć na tej stronie internetowej ludzka głupota przekracza samą siebie jak już macie pisać głupoty to lepiej zamilczcie
 
 
,,Każdy ma głópie myśli , tylko głopi je realizuje a mądry je przemilczy"

Portret użytkownika wiem

Czy ktokolwiek z was szukał

Czy ktokolwiek z was szukał kiedyś prawdy? Stawiam, że 5 % ludzi to robiła i pewne rzeczy potrafi już świadomie zaakceptować. Nie poznasz jej mediach i telewizji. Tam takie rzeczy się nie dostają a jeśli już to przeważnie są nasiąknięte nutką kabaretu, sceptycyzmu lub są wyśmiewane. Takie jest zadanie mediów. Jesteśmy od początku narodzin wychowywani w totalnym kłamstwie mowa tutaj najbardziej o naszym pochodzeniu, religiach i wszystkim co związane z wszechświatem. Nigdy nie wzorujcie się na tym co zapisane zostało w podręcznikach naukowych, a szczególnie w atlasach astronomicznych. Nigdy nie wierzcie w to co rzekomo wmawiają wam o wszechświecie, galaktykach, występowaniu, życia, kolonizacji planet. A ludzie łykną wszystko, nawet to, że jesteśmy sami w tej malutkiej galaktyce, nie mówię już o tym jak NASA was robi w koniach robiąc pod publikę takie Akcje w stylu "Wysłaliśmy sondę na marsa w poszukiwaniu wody", czy "analizujemy próbki gleby na Saturnie". Teraz próbują nakręcać to wszystko tym, że księżyc jest w jakiś sposób szkodliwy dla nas. Totalna porażka. Ale tak jak mówiłem ludzie uwierzą. Wystarczy zrobic Newsa, że odpalają Prom w konkrentym celu i tyle. Cała technologia, którą wam prezentują nadaje się do lamusa. Przecież wiemy, że rządy posiadają wolną energię, która zastępuje każdą rzecz napedzaną paliwem, nie mówiąc o każej rzeczy życia codziennego. Wiemy, że posiadają technologię dzięki, której mogą teraformować i dosłownie tworzyć "ziemskie" krajobrazy i zasiewać życie. Wy macie siedzieć cicho. Macie swój kawałek planety i nie zasługujecie na nic więcej. Tak to działa z jednej strony. Jeśli ktoś naprawdę wierzy to co robi NASA to powinien się naprawdę zastanowić. Wiemy , że retuszowali setki zdjęć księżyca i marsa, które przedstawiały przeróżne obiekty, konstrukcje, piramidy czy nawet same anomalia. Wiemy, że księżyc pokryty jest starożytnymi budowlami, których schemat można przypisać do dzisiejszego Egiptu. Prawdziwe kolonizowanie kosmosu odbywa się poza areną i jest w całości finansowane i zarządzane przez Rząd Światowy we współpracy z obcymi cywilizacjami o którym nigdy się nie dowiecie, w skład którego wchodzi wiele ciekawych instytucji takich jak NSA, KGB, CIA, a także cały okręg przemysłowy i nawet Watykan. Wszystko zostało zrobione już dawno temu. Przecież tak na logikę gdyby kolonizowanie odbywało się dla dobra ludzkośći to już w latach 70tych żyło by tam milion ludzi. Księżyc jest dogodnym miejscem aby robić najbardziej przerażajace rzeczy. Niee wspomne już o tym, ile Istot ludzkich i z poza ziemi tam żyje, na powierzchni i w podziemnych bazach. Aktualnie przebywa tam około 50 tysięcy ludzi z Ziemi wszyscy są od urodzenia Arianami, którzy zostali tam zabrani siłą lub dobrowolnie. Księżyc to pikuś w porównaniu z tym co odbywa się na marsie.

Portret użytkownika MASAKRA

Zawsze mnie ciekawilo, jak to

Zawsze mnie ciekawilo, jak to mozliwe, ze woda siegala szczytow najwyzszych gor. W dodatku jeszcze, powiadomiono Noego o potopie. Mial on dosc sporo czasu na budowe Arki. Wiec jestem pewien ze chodzi o pewien cykl. Kiedy pomysle sobie, ze nasz Ksiezyc potrafi przyciagnac wszystkie wody naszego globu i potem je znowu puscic ( przyplyw i odplyw ), to co moglaby zrobic tajemnicza Nibiru ??? Niech kazdy sobie to przemysli.

Portret użytkownika edmund

kilka luźnych uwag do

kilka luźnych uwag do tekstu:
1. po pierwsze nie w Turcji a na ziemi wszystkich przyległych krajów, bo Arrarat jest granicą,
2. po drugie zdjęcia nie pokazują tego, co jest (zostało) na szczycie, ani tego co upadło z grani, a jakiś inny obiekt,
3. autor nie napisał ni słowa o ekspedycji american marines na helikopterach, które wygarnęły wszystkie ważne elementy (ze szczytowej i odłamanej części) tuż przed ekspedycjami 'naukowców',
4. o arce wiedzą wszystkie okoliczne plemiona "od zawsze" i uważają wychodzenie tam za pechowe - nie było żadnego odkrycia,
5. nie jestem metalurgiem, ale: stop Fe-Alu jest technicznie niemożliwy, zaś tytan w domieszce z tamtych czasów chyba nie ma prawa wystąpić ze względu na temp topnienia.  Jesli ten metal rzeczywiście znaleziono, to sam w sobie jest artefaktem (jak aluminiowy pas wikinga i "iskrzacy" odłamek zbudowany z ziem rzadkich z Rosji)
6. na marginesie - jesli ktos robi nity do drewna z takiego stopu, to po co w ogóle używa drewna; przy takiej "technice" łodke mozna było zrobic z blachy miedzianej lub przynajmniej blachami obić Smile
7. na pierwszej wyprawie nie używano zadnych skanerów, itp, bo poszło dwóch ludzi; jeden przeżył, drugi spadł z grani razem z aparatem fotograficznym,
8. nie ma dowodów, że Arrarat w tym okresie byl tak wysoki; wg mnie wypiętrzył sie później. Dowodem poszlakowym jest fakt istnienia linii brzegowej oceanu na ruinach Tiahunaaco oraz opowieści miejscowych, że było to miasto wybudowane jako port morski. Wiecie na jakiej wysokosci jest dziś?
Tak więc raczej Arrarat raczej zawlókł resztki łodzi na taki poziom.
9. pierwowzorem Noego był chyba Utanapisztim? (może się mylę), więc ja bym raczej zapytał (w zastępstwie Bacy) - po co Utanapisztim (Pers) zabrał żydów na pokład Lol
 
swoją drogą zastanawia mnie liczba przekłamań w tym arcie.
 
 

Portret użytkownika Pacal

To nie był Pers. Persowie

To nie był Pers. Persowie ignorancie należą do grupy jezykowej indo-euopejskiej a natomiast wiadomości o twoim Utnapisztimie, pismem klinowym spisywano w jezykach sumeryjskim, akadyjskim, babilońskim a dopiero potem w perskim i greckim /imię Ksisiutros w 3-tomowym dziele Babyloniaka niejakiego Berossosa zhellenizowanego babilońskiego kapłana z III w pne/. Pierwszego z tych jezyków nie umiemy przyporząkować do żadnej grupy; drugi jest wlaśnie semickim i dokładnie Semitami są Żydzi. Po za tym, mamy trzy imiona na oznaczenie bibilijnego Noego: sumeryjski Ziusudra; akadyjskie: Atra-hasis, Utnapisztim.
Jak widzisz, te legendy były przekazywane od narodu do narodu i na podstawie samych zmian tych imion i najpradopodobniej jednego człowieka /mityczny czy prawdziwy to mniejsza o to/, czego mozemy być całkiem pewni ponieważ te przekazy mało sie od siebie różnią. To oznacza że równeiz zwyczajnie spisywano teksty o tym z trabliczki na tabliczkę lub papirus, tylko zmieniając język i oczywiscie imiona, na takie jakie były popularne w danym narodzie i epoce.
Twoje mniemanie że to był jakiś perski protoplasta, są zupełnie śmieszne kolego. Jeżeli naprawdę Potop był i tak dawno, o Persach wtedy wogóle nie mogło być mowy!

Portret użytkownika janusz

W Tititaca jak i w całych

W Tititaca jak i w całych Andach pełno muszli morskich.To potwierdzało by twą tezę o nie tak odległym czasowo wypiętrzeniu Andów.Ciekawa jest w tym względzie historia o Kaczynach znana wsród indian Hopi i Aniów na Sachalinie.Tych imion tego biblijnego Noego to jest cała masa w róznych mitologiach,to nie jest oryginalna częsc Biblii tylko zerznięcie od innych,jak zresztą znaczna częsc tej księgi.Pozdrawiam.

Portret użytkownika emil

Przed tysiacami lat ludzkosc

Przed tysiacami lat ludzkosc zeglowala po oceanach zakladajac kolonie na wszystkich kontynentach pozostawiajac po sobie kult piramid i cyklopie mury,wiec calkiem normalne ze znajdujemy artefakty z ich cywilizacji,jednak katastrofa ktora sprowadzila nas z powrotem do łupania kamienia zniszczyla totalnie cale miasta,okrety.Pozostawiajac jedynie najwieksze kolosy,piramidy i fragmenty cyklopich murow na calym swiecie

Portret użytkownika stanlej

A mnie się widzi że wówczas

A mnie się widzi że wówczas nastąpiło przebiegunowanie i stąd te ilosci wody.Napewno deszcz tego potopu nie spowodował tylko ogromne masy wody które sie przemieszczały.A co do deszczu czy ulew,oberwania chmur,zresztą jak to zwał to zwał ,to przy takim przebiegunowaniu nastepowały napewno anomalia pogodowe które i tak miały znikomy wpływ na ten potop.Pozatym co do długości życia liczonego w latach mozna przyjąć że przy tego rodzaju pertubacjach cykl lat też się zmienił i stąd wzieła się ta długowieczność choć w samej żeczywistości trwała normalnie jak dla wszystkich czyli całego wowczas rodzaju ludzkiego.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

... Niech Ci się nie widzi to

... Niech Ci się nie widzi to cvzego nie było... WOda trysnęła z odchłani ziemi jak pękła jej jednolita skorupa... wpisz HOVIND pl... resztę znajdziesz sam. Dużo prawdy jest w tym co mówi, chciaż zabvarwionej ortodoksyjnym babtyzmem...

Portret użytkownika dejwid

A może to była po prostu

A może to była po prostu długowieczność? Może kiedyś po prostu ludzie żyli te +/- 1000 lat? Może to deszcze należy winić za powodzie, a nie przebiegunowanie? Skąd wiesz, że przebiegunowanie skutkuje w taki a nie inny sposób? Ktoś tu się nasłuchał za dużo Geryla. Tu na pewno i tam na pewno, a gdzie dowody jakieś na poparcie swoich teorii?
Bo mnie to się widzi, że to wszystko były, są i będą tylko spekulacje i domysły, no chyba, że wynajdziemy w końcu wehikuł czasu i na własne oczy zobaczymy co się kiedyś u licha działo na tej ziemi.

Coś, ponad co nic większego nie może być pomyślane, jest tak bardzo prawdziwe, że nawet nie można pomyśleć, że tego nie ma. http://technologiamaszynowa.blogspot.co.uk/

Coś, ponad co nic większego nie może być pomyślane, jest tak bardzo prawdziwe, że nawet nie można pomyśleć, że tego nie ma. http://technologiamaszynowa.blogspot.co.uk/

Portret użytkownika Arkturus

Otóz panie inżynierze, to

Otóz panie inżynierze, to oznacza że albo byli na tyle zaawansowani, że potrafili robić stopy metali (w znaczeniu, że skład dobierali świadomie), jak rownież o tym, że mając rudę, nie potrafili oddzielić od siebie jej części składowych i przetapiali jak leciało (sklad jest przypadkowy).
Osobiście uważam, że byli o wiele bardziej zaawansowani, niż może się to niektórym wydawać. Potop zniszczył niemalże wszystko, czego poprzednia cywilizacja sie dorobiła, stąd trudno to udowodnić.

Portret użytkownika Kryptodziobak

Nie jestem pewny, ale może

Nie jestem pewny, ale może powinno to wyglądać tak?
"Może to świadczyć zarówno o wyrafinowaniu starożytnych budowniczych jak i o umiejętności w przetwarzaniu rud metali."
Czy coś w ten deseń. Czasami adminowi wyskoczy jakiś byk przy tłumaczeniu Smile

Portret użytkownika Homo sapiens

Jest taki bardzo znany autor

Jest taki bardzo znany autor Immanuel Velikovsky, który odkrył iż ludzkość obecnie jest w stanie amnezji po ciężkich przeżyciach związanych z Biblijnym potopem który rase nadludzi żyjących 900 lat unicestwił:
"...Po czym Pan Bóg rzekł: "Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki" Ks. Rodzaju 3:22 Noe żył po potopie trzysta pięćdziesiąt lat. I umarł Noe w wieku lat dziewięciuset pięćdziesięciu. Ks. Rodzaju 9:28
Immanuel Velikovsky twierdzi że amnezja jest w podświadomości ludzkości, ludzie gdy ich wiek życia się zmniejszał i ich wiedza na temat wszechświata zanikała postanowili ją zakodować w różny sposób, a te wszystkie pozostałości tajemnicze na ziemi jak budowle i rysunki czy inne jeszcze rzeczy z przeszłości ma przesłanie wiedzy na temat przeszłości ludzkości i tego kim jesteśmy i co się stało, yu jest film w języku angielskim:
Immanuel Velikovsky - Bonds of the Past - CBC Documentary 1972
http://www.youtube.com/watch?v=ZjEC1vOIuxY
"...Mieszkańcy całej ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa..." Ks. Rodzaju 11:1 Jeżeli ludzkość miała jeden język to nie było podziału a ludzie byli jak jeden naród i nie prowadzili wojen bratobójczych, lecz masoni "kombinowali" najwyrazniej coś złego bo:
"...A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, 6 i rzekł: "Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. 7 Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego!" 8 W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta. 9 Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi..." Ks Rodzaju 11:5
 
Moim zdaniem masoneria w czasach gdy był jeden rodzaj ludzki z jednym językiem zaczeli kombinować coś złego i to się nie spodobało Stwórcy ! Dlatego ich skłócił stwarzając różnice semantyczne... Ogólnie masoneria obecna czyli NWO jest satanistyczna więc tamta też mogła być wyznawcą szatana...

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika devoratus

Można tylko zapytać, kim był

Można tylko zapytać, kim był ten "Pan", który tak bardzo przestraszył się poczynań ludzkich, że jako "miłościwy i dobroduszny" - postanowił ich "skłócić" i "rozproszyć"?
 
Przedpotopowym kosmicznym nadzorcą niewolników?

Skomentuj