Czy datowanie radiowęglowe to mit?

Kategorie: 

http://cdn.static-economist.com/sites/default/files/images/print-edition/20130525_BKP001_0.jpg

Datowanie radiowęglowe to kość niezgody między ewolucjonistami i kreacjonistami. Metoda ta, w dużym skrócie, polega na pomiarze proporcji między węglem 14, a izotopami trwałymi. Czy wyniki otrzymywane w ten sposób są godne zaufania?

 

Zobaczmy na czym to wszystko polega. W górnych partiach atmosfery ziemskiej, pod wpływem promieniowania kosmicznego, stale zachodzi przemiana azotu w radioaktywny węgiel. Dzięki fotosyntezie trafia on do obiegu w przyrodzie. Tam następuje nieustanna wymiana materii. W momencie śmierci, organizm zostaje wykluczony z tego procesu, a zgromadzony radioaktywny węgiel 14 zaczyna się rozpadać według pewnego schematu, nazywanego czasem połowicznego rozpadu. Prawo to mówi nam, po jakim okresie z całej puli atomów zostanie ich połowa. W tym przypadku jest to około 5740 lat.

Brzmi nieźle. Niestety nie działa. Koncentracja tego izotopu w atmosferze nie jest stała. Zależy w dużej mierze od aktywności słońca oraz promieniowania z innych źródeł pochodzenia pozaziemskiego. Podobnie jest z ilością C12 czy C13, która jest uwarunkowana naturalnymi procesami klimatycznymi i geologicznymi Ziemi, jak na przykład erupcje dużych wulkanów czy zlodowacenia. Już to sprawia, że określenie proporcji węgla w danym momencie historii naszej planety staje się praktycznie nieosiągalne.

Inną istotną kwestią jest czystość badanych próbek. Aby datowanie radiowęglowe zadziałało prawidłowo, musielibyśmy mieć do czynienia z układem zamkniętym, tzn. izolowanym środowiskiem. Łatwo sobie jednak wyobrazić, ile to czynników mogło wpływać na badany obiekt. Omawiana metoda ma też pewne ograniczenia. Wbrew opinii wielu osób - nie jest ona w stanie określić domniemanego wieku Ziemi liczonego w miliardach lat. Powód jest prosty. Po 50 tysiącach lat, zawartość węgla 14 jest już tak mała (około 0,24%), że nie pozwala na wykonanie stosownych pomiarów. Zatem wszystkie wyniki powyżej tego progu, otrzymane rzekomo datowaniem radiowęglowym, pozostają w sferze fikcji.

Ewolucjoniści próbują ratować całość przy pomocy krzywej kalibracyjnej. Warto zwrócić uwagę na fakt, że jej stworzenie było możliwe między innymi dzięki… datowaniu radiowęglowemu. Czy to nie przypomina tak zwanegobłędnego koła w rozumowaniu? W kontekście teorii ewolucji nie jest to odosobniony przypadek. Ten błąd logiczny występuje również w geologii.

 

Wiek danej warstwy Ziemi ustalamy przez skamieliny tam znalezione. Problem w tym, że wiek tych skamielin określimy dzięki - tak - warstwom, w których leżą. Niestety całość sprowadza się do tego, że naukowcy miast korygować wyniki, ustalają je wedle uznania. Niektóre rezultaty potrafią zadziwić. Skorupy żywych organizmów, np. ślimaków lub małży datowane bywają na kilkadziesiąt tysięcy lat, zaś części ciała jednego mamuta różniły się wiekiem o nawet piętnaście tysięcy lat. Takie przypadki podważają wiarygodność badań tego rodzaju.

Według słów Biblii, około 5000 lat temu następił globalny potop. Nawiązuję do niego nie bez powodu. Jeśli taki kataklizm miał rzeczywiście miejsce, wszelkie wyniki powyżej pięciu tysiącleci mogą być zwyczajną pomyłką. Dlaczego? Analiza biblijnej historii o stworzeniu świata i czasach Noego może nas doprowadzić do interesujących wniosków. Klimat przed zatopieniem ówczesnego świata był odmienny od znanego nam dziś. Organizmy żyły dłużej i osiągały większe rozmiary. Wpływ na to mogło mieć między innymi:

  • Wyższe stężenie tlenu: potwierdzają to między innymi badania powietrza uwięzionego w bursztynach
  • Silniejsze pole magnetyczne: od kilkuset lat obserwujemy spadek jego mocy. Zatem w miarę cofania się w czasie, pole to było stosunkowo silniejsze.
  • Wyższe ciśnienie i temperatura: pociąga to za sobą na przykład dłuższy okres wegetacji roślin

Księga rodzaju sugeruje, że powodem tych zjawisk mogło być  sklepienie z pary wodnej, które tworzyło na Ziemi coś w rodzaju komory hiperbarycznej. Pozytywne oddziaływanie urządzeń tego typu jest dziś wykorzystywane w medycynie.

Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, Bóg nazwał to sklepienie niebem. (Rodzaju 1:7-8)

Istnienie podobnego baldachimu nad ziemską atmosferą radykalnie spowolniłoby wytrącanie się nowego izotopu węgla 14. Ponadto woda, której podczas potopu było pod dostatkiem, w łatwy sposób potrafi zaburzyć wyniki datowania, na co wskazują chociażby oderwane od rzeczywistości datowania morskich skorupiaków.

Słowem podsumowania. Willard Libby, autor datowania radiometrycznego powiedział kiedyś, że naszej atmosferze potrzebne  jest 30 tysięcy lat aby osiągnąć equilibrium. Oznacza to, że po danym czasie zrówna się tempo powstawania nowego i rozpadu obecnego izotopu C14. Jednak punkt ten wciąż nie został osiągnięty. Czy zatem datowanie nie działa a Ziemia może być o wiele młodsza niż sugerują dziś naukowcy?

 

_____________

Źródła:

1. Hans Joachim – Zillmer: Kłamstwo ewolucji

2. Hans Joahim – Zilmer: Pomyłka Darwina

3. J.W.G Johnson: Na bezdrożach teorii ewolucji

4. Troy L. Pewe: Quaternaty Stratigraphic Nomenclature in Unglaciated Central Alaska

5. Science vol. 224, 1984 p. 58-61

6. http://pl.wikipedia.org/wiki/Datowanie_radiowęglowe

7. http://www.c14dating.com/int.html

8. http://www.answersingenesis.org/articles/nab/does-c14-disprove-the-bible

9. http://www.youtube.com/watch?v=NoasLx77QeI

Źródła grafik:

1. Atom - http://www.edu.buncee.com/buncee/47966

2. Wulkan - http://word-art.pl/

3. Amonit - www.pgi.gov.p

4. Willard Libby - http://en.wikipedia.org/wiki/File:Willard_Libby.jpg

5. Bursztyn- http://kultura.wp.pl/

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika Jacoo

wiesz z C14 może nie ma to

wiesz z C14 może nie ma to nic wspólnego ale za to świetnie odnośie się do tzw potopu biblijnego od którego rzekomo jest nowy klimat, wcześniej była inna ziemia. drzewa te najstarsze na ziemi jakie znaleziono wskazują że jednak katastrofa mogła wydarzyć sie ok 10-12 tys lat temu a nie jak autor artu podaje 5 tys lat temu. a ten fakt dobrze pasuje do innych tez / hipotez jakie krążą po necie o globalnym katakliźmie ok 10 tys lat p.n.e.
btw. to co było 5 tys lat temu to był raczej nie-globalny potop. w tym czasie pojawiła się cywilizacja sumeryjska.. ciekawy zbieg okoliczności... czy potop był dziełem natury, a może niekoniecznie?

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Zarówno 10 tys lat temu jak i

Zarówno 10 tys lat temu jak i 5 tys lat temu kataklizm wywołały cywilizacje techniczne na Ziemi...
 Jakoś dziwnie te 5000 lat sie powtarza no nie?
Dzisiaj tez mamy technologie zdolne przebudowac planetę....

Portret użytkownika Mtsz

Moi drodzy. Piszę o potopie

Moi drodzy. Piszę o potopie sprzed pieciu tysięcy lat bo tak podaje Biblia. I wierzę, że tak faktycznie było.
 
Co do drzew. Muszę was zmartwić. Wszystkie te stare drzewa były datowane właśnie radiowęglowo.
 
Mam nadzieję, że znacie dendrochronologię. To dość dobra metoda. Najstarsze drzewo wydatowane dendrochronologiczne ma około 4800 lat i jest Methuselah. Dziwny zbieg okoliczności. Jeśli potop miał miejsce faktycznie około 5000 lat to temu to wiek Methuselaha jest w sam raz Smile
 
http://pl.wikipedia.org/wiki/Methuselah
 
Pozdrawiam

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex

Biblia ( ST) powstała z

Biblia ( ST) powstała z tłumaczonych przez plemiona semickie dzieł i eposów summeryjskich ok 1000 lat po drugim Potopie. Pod koniec pierwszego tysiaca lat po drugim Potopie wywołanym wojnami bogów ( co podają równiez wedy indyjskie) cywilizację summeryjska w najwiekszym rozkwicie najechały plemniona semicke przyswajając ich kuture i kradnące ich kulture równiez w eposach opisujących zycie ludzi sprzed II Potopu...
 Biblia to suemryjskie eposy ukradzine i przerobione przez semitów.

Portret użytkownika eRHea

no i o to chodzi- prawda nie

no i o to chodzi- prawda nie musi być prawdopodobna, bo sama jest prawdą. Jeśli chodzi o biblię - no, starali się ją tak przepisać, by wyglądała podobne do prawdy. I nadal tak wygląda - podobnie (jak lech do piwa, jak juższcza do kobiety).
 
Nie jest kwestią, które zapiski są prawdopodobne - kwestią jest, które są prawdziwe.

Portret użytkownika Alphard z Hydry

Zapomniałem dodać, że 9800

Zapomniałem dodać, że 9800 lat nie ma samo drzewo, lecz jego system korzeniowy, jeśli był potop, to całkiem prawdopodobne że korzenie niektórych drzew szczególnie na północy gdzie temp. spadła wiele poniżej zera podczas potopu, nie zostały wyrwane, w przeciwieństwie do samych drzew.

"no no !"
  - Ktoś, Gdzieś

Portret użytkownika Mtsz

Odniosę się jeszcze do tego

Odniosę się jeszcze do tego co mówicie o mitach sumeryjskich.
 
Muszę was rozczarować, ale nie są one tak konsekwentne jak Biblia, która podaje dokładną genealogię ludzi przed jak i po potopie. Prowadzi ona do znanej nam historii. Mity sumerów to bajki.
 
Zresztą ciekawym argumentem na rzecz tego co mowię mogą być wymiary arki.
 
Jak pewnie wiecie, na świecie istnieje około 200 podań na temat światowego potopu. Większość mówi o jakiejś łodzi bądź statku, w którym uratowali się ludzie.
 
co ciekawe, niektóre podania podają wymiary tej łodzi. Jedynie ARKA NOEGO miała logiczne wymiary, a stosunek długości do szerokości (6:1) wręcz idealny, zresztą takie proporocje często wykorzystuje się do dziś.
 
Pozdrawiam

Portret użytkownika SKYSIMON

Równie dobrze to arka o ile

Równie dobrze to arka o ile istniała mogła być statkiem zaawansowanym technicznie(nie z drewna) opracowanym i zbudowanym równie zaawansowanymi metodami  na którego pokładzie znajdował się kod genetyczny większości ziemskich gatunków roślin i zwierząt. Jeśli chodzi o głos „Boga” który przemówił do  Noego to myślę że był to przedstawiciel pozaziemskiej cywilizacji lub profeta czyli nasz przodek  król/prezydent/posłannik który miał władze nad ziemią i wpływ nad tym co na niej się działo(wojny bogów) wiele poszlak na to wskazuje w tym biblia(min. Ezechiel, Sodoma i Gomora).
Myślę że coś w pradawnych czasach się działo i to o wiele więcej niż nam się wydaje a obraz tego był diametralnie inny niż możni tego świata próbują nam wcisnąć za pomocą fałszowania naszej historii niejako tępym zepsutym napiętnowanym grzechem owieczkom/barankom którym każe się wierzyć iż przyjdzie ktoś kiedyś kto ich wyzwoli i zabierze do raju tymczasem mają być posłuszni by można dalej ich wykorzystywać.
Kim są Ci mąciciele? Kim by nie byli jedno jest pewne są jak mafia którzy dążą do celu po trupach mówią to co leży w ich interesie a nie powiedzą tego co z nimi koliduje dlatego uważam że  nauka, polityka , medycyna, technologie są dla nas szczątkowe i sfałszowane(w tym religie) w celu trzymania nas w ryzach bo świat jest skorumpowany i nigdy z dobroci nam „swoich” osiągnięć nie przedstawią . Jesteśmy ograniczani i ogłupiani niczym w średniowieczu a myślimy bo każą nam tak myśleć że jesteśmy u szczytu rozwoju technologicznego co jest totalną głupotą.
Co do nauki to uważam że jest jak religia gdyż wielu kwestii sami nie sprawdzimy ponieważ albo nie mamy na to środków lub czasu na wiele lat dociekań i własnych badań więc musimy wierzyć na słowo że to co nam podają od „wielkich naukowych(celebryci) autorytetów” jest prawdą a prawda jest taka że nawet jak by podawali nam totalne kłamstwo tylko ubrane w skomplikowane wzory i wyglądające na logicznie sensowne to i tak połkniemy to jak ryba sztuczną przynętę.
Mafią królewskim nie wierzę i nigdy nie uwierzę że cokolwiek by nie zrobili, robią to dla naszego dobra.

Strony

Skomentuj