Czy gigantyczne ptaki zdolne do porywania dzieci, istnieją naprawdę?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

W Stanach Zjednoczonych od lat pojawiały się doniesienia o gigantycznych drapieżnych ptakach o rozpiętości skrzydeł którą mają niewielkie samoloty. Widywano je w amerykańskim stanie Illinois. Ostatni znany incydent z ich udziałem miał tam miejsce w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

 

Mityczne gigantyczne ptaki rzekomo zaatakowały 25 lipca 1977 roku. Ofiarą był 10-letni wówczas Marlon Lowe, który bawił się obok swojego domu w Lawndale, Illinois. Świadkiem ataku była matka chłopca, Ruth Lowe. Dziecko nieskutecznie usiłowało się opędzać przed ptakami, ale dwa osobniki były zdeterminowane aby porwać go jako zdobycz.

 

Gdy usłyszała przeraźliwy krzyk dziecka ruszyła mu na pomoc. To co zobaczyła zszokowało ją. Jak twierdzi dwa gigantyczne ptaki kołowały skrzydło w skrzydło zapędzając jej syna jak zdobycz i usiłując uchwycić go szponami. W pewnym momencie jednemu z tych ptaków udało się podnieść do góry jej ważącego wtedy około 25 kg synka. 

 

Przez około 10 metrów dziecko leciało już w powietrzu, ale Ruth chwyciła go za nogi i sprowadziła przerażonego chłopca na ziemię, wyrywając go ptakowi. Gdy potem opisała to zdarzenie policjantom zabawili się i wyśmiali ją. jednak media podchwyciły historię i rozpropagowały ją. Odbiło się to bardzo negatywnie na rodzinie Lowe. Bez dozy przesady można powiedzieć, że na skutek incydentu z ptakami byli prześladowani i wyśmiewani.

 

Jednak Ruth Lowe nie wymyśliła gigantycznych ptaków z Illinois. Legendy o nich są znane z czasów gdy Ameryka Północna była zamieszkana przez plemiona indiańskie. Chodzi konkretnie o plemię Cahokia, które funkcjonowało w tej okolicy gdzie mieszkała rodzina Lowe. Ich mitologia pełna jest fantastycznych stworzeń, przeważnie węży, smoków i tajemniczych ptaków.

Wśród tych ostatnich szczególnie warto wspomnieć o legendarnym malowidle naskalnym przedstawiającym mityczne kryptozwierze, wielkiego ptaka o nazwie Piasa. Fresk przedstawiający to stworzenie znajduje się w pobliżu dzisiejszej miejscowości Alton w stanie Illinois, przy brzegu rzeki Mississippi. Z pewnością powstał w czasach prekolumbijskich.

 

Według mitów piasa rzekomo atakowały podróżnych. Znane były jako ptaki ludożercy. Opowiada się historie o tym jak krwawy terror drapieżnych ptaków przerwał jeden z miejscowych wodzów, który zdołał zabić bestię. Historia tego chwalebnego czynu jest opisywana bardzo epicko. 

 

Wódź nakazał swoim wojownikom aby przeprowadzili atak z zaskoczenia na potwora, który w założeniu miał się zainteresować nim samym jako przynętą, odwracając uwagę od czyhających z łukami i strzałami przyczajonych Indian. Gdy piasa nurkującym lotem zbierał się do pochwycenia wodza, jego dzielni wojowie zarzucili go gradem zatrutych strzał. To wystarczyło, aby pozbyć się kłopotliwego drapieżnika.

 

Ta dziwna ptasia kryptyda przez plemię Cahokia była również nazywana "Grzmiący Ptak", rzekomo z powodu dźwięku jaki robią ich olbrzymie skrzydła. Niekiedy spotyka się podania sugerujące, że kiedyś uważano te istoty za jakieś hybrydy gadów i ptaków. 

 

Jednak w legendach innych okolicznych plemion spotyka się przeważnie opisy sugerujące, że chodzi o ptaki, podobne do orłów, ale o gigantycznym zasięgu skrzydeł, sięgającym kilkunastu metrów. Indianie Lakota byli zafascynowani tymi istotami i wierzyli, że ptaki te są ucieleśnieniem Boga, który stworzył wszystko na Ziemi. 

 

W czasach nowożytnych, gigantyczne ptaki widziano po raz pierwszy w 1940 roku. Zauważono coś co wzięto za gigantycznego ptaka, w okolicach Alton, czyli rysunku Piasa. Następna obserwacja miała miejsce 4 kwietnia 1948 roku. Świadkiem był wtedy pułkownik armii amerykańskiej, Walter F. Siegmund. Jak sam opowiadał, początkowo myślał, że z jego wzrokiem jest coś nie tak. Na niebie leciało coś bardzo dużego, ale nie był to ani szybowiec, ani samolot. Sądząc po ruchu i jego wielkości, najlepszym wyjaśnieniem było, że jest to ptak ogromnej wielkości.

 

Kilka dni potem, 10 kwietnia, nad Alton znowu widziano to stworzenie, a po kolejnych dwóch tygodniach, ptaki giganty widziało bardzo wiele osób. Niektórzy twierdzili, że ptaki, które widzieli były tak duże jak niewielkie samoloty i były znacznie większe od największych orłów widywanych w tej okolicy na przestrzeni ostatnich dekad.

Na kolejną obserwację "Grzmiących Ptaków" trzeba było czekać aż do 1977 roku, kiedy doszło do wspomnianego incydentu w Lawndale. W tym kontekście nie wiadomo jednak czy mówimy o tym samym rodzaju stworzenia. Pojawiła się bowiem teoria, że wtedy na dziesięciolatka zapolowały zabłąkane kondory. Ptaki te rzeczywiście są ogromne i mają niekiedy rozpiętość skrzydeł powyżej trzech metrów.

 

Jednak te ptaki zwykle żywią się padliną. Teoria ta miałaby uzasadnienie tylko wtedy gdybyśmy założyli, że ptaki na skutek głodu postanowiły jednak zapolować na swój posiłek. Jednak w Illinois na pewno kondory nie występują, bo jest to gatunek endemiczny dla Andów, więc jeśli przyjmiemy takie wytłumaczenie to jest ono tylko nieco mniej dziwne niż zakładając, że były to kryptydy piasa, gigantyczne ptaki, o których opowiadali Indianie.

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Joker

A wystarczy tylko zagrać w

A wystarczy tylko zagrać w grę Wiedźmin 3 żeby już na samym początku stoczyć walkę z takim właśnie ptaszyskiem zwanym gryfem. Dawno w to grałem ale pamiętam. Nie trzeba nawet miecza zwłaszcza w kraju gdzie jest legalny dostęp do broni. Upewnić się tylko że dzieciaki w domu i samemu na polowanie albo z kolesiami. Shotgun w ręce i jak do kaczek Smile później oskubać z piór i zrobić grilla na całą wioskę. Nie ma za co Smile

Skomentuj