Czy Inkowie mieli technologię która zmieniała kamień w "plastelinę"?

Kategorie: 

Źródło: innemedium

W północnej części miasta Cusco, w Peru, znajduje się zabytkowy kompleks Sacsayhuaman. Słynie on z imponujących, wielkich kamiennych ścian złożonych z precyzyjnie dopasowanych wielobocznych głazów. Kamienny taras Sacsayhuaman, zbudowany z bloków ważących do 150 ton, jest jednym z największych konstrukcyjnych osiągnięć przedhiszpańskiej Ameryki. Jednak metoda, za pomocą której te ogromne kamienie zostały tak dokładnie dopasowane, pozostaje tajemnicą.

 

 

Według oficjalnych naukowych wyjaśnień, Inkowie stosowali metodę „zgadnij i sprawdź”. Kamień był odłupywany przy użyciu kamiennych narzędzi, a następnie ustawiany na miejscu. Jeśli nie pasował idealnie, był ponownie podnoszony i odłupywany, aż do osiągnięcia odpowiedniego kształtu. Jednak dla wielu naukowców ta teoria wydaje się mało prawdopodobna, biorąc pod uwagę masę kamieni i brak odpowiednich narzędzi znalezionych w pobliżu.

 

Dodatkową niewiadomą jest fakt, że historyczne źródła zaledwie kilka dekad po ukończeniu budowy Sacsayhuaman, twierdziły, że nie mają pojęcia, jak zbudowano te mury. Inkowie, których przybycie do regionu miało miejsce później, przyznali hiszpańskim konkwistadorom, że budowle te istniały długo przed nimi. To sugeruje, że mogła istnieć wcześniejsza cywilizacja, która była znacznie bardziej zaawansowana niż Inkowie, ale o której prawie nic nie wiemy, poza tym, że potrafili tworzyć budowle takie jak Sacsayhuaman.

 

Jedna z teorii na temat tych precyzyjnych konstrukcji ma swoje korzenie w lokalnych legendach. Zgodnie z nimi, starożytni mieszkańcy Peru posiadali płyn pochodzący z roślin, który był zdolny do zmiękczania kamieni. W 1983 roku, katolicki ksiądz stwierdził, że użył tej techniki do zmiękczenia kamienia, ale nie potrafił odtworzyć procesu, który sprawiłby, że kamień stanie się ponownie twardy. Choć ta teoria jest kontrowersyjna, na niektórych kamieniach w Sacsayhuaman są ślady sugerujące, że kamienie mogły być ukształtowane w stanie plastycznym.

 

Takie struktury jak te w Sacsayhuaman pokazują, że nasza wiedza na temat historii jest niepełna. Bez względu na to, jak starożytni budowniczowie z Peru zdołali zbudować te kamienne tarasy, ich osiągnięcia są zdumiewające. Czy rzeczywiście użyli roślinnego płynu do zmiękczania kamieni? Czy była to po prostu niezwykle precyzyjna praca z użyciem kamiennych narzędzi? Czy może istniała nieznana nam technologia, którą wykorzystali? Ta tajemnica wciąż nie jest rozwiązana, ale z pewnością zasługuje na dalsze badania.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika wiktor wektor

Skoro ogromne i ciężkie głazy

Skoro ogromne i ciężkie głazy są do siebie dopasowane z precyzją 0.1 mm - (bo między nie nie da się wcisnąć nawet żyletki) - to znaczy, że zostały one dopasowane do siebie w stanie uplastycznienia na co wskazują ich uwypuklenia. Dopasowanie nawet zwykłej małej współczesnej cegły z taką precyzją zwykłymi narzędziami jest prawie nie wykonalne (!) a co tu dopiero mówić o ogromnych, ważących po kilka...kilkadziesiat ton kamieniach ?? Przy takim ogromie pracy kto jeszcze dokładałby sobie roboty wyoblając widoczne ich boki ? Żeby tego było mało to dodam iż owe głazy są dodatkowo połączone ze sobą na "wpusty" wykute przy łączeniach ich ścian, w które wlano metalowe łączenia. A same mury są nachylone do "wewnątrz" czyli odchylone od zewnętrznego obserwatora (o kilka stopni) co czyni je całkowicie odpornymi na trzęsienia ziemi o dużej sile i natężeniu. Dziś posiadamy ogromne dźwigi mogące unieść ciężar nawet 1000 ton a mimo to budujemy z malutkich cegieł, prefabrykatów a ostatnio budynki zaczyna się "drukować" z betonu. Czemu nie buduje się z tak wielkich i ciężkich bloków ? Bo to dla nas za trudne zadanie.. a technologia jaką posiadamy jest zbyt prymitywna gdyż oparta o siłę (dźwiganie) i obróbkę skrawaniem (cięcie, szlifowanie, frezowanie itd.) Oni - kimkolwiek byli - budowali to z wielkich głazów doskonale je dopasowując bo dla nich było to proste i szybkie zadanie. Być może robili to ci, którzy dzisiaj ukrywają się w jeziorach, oceanach i górach a których my nazywamy "kosmitami" widując ich "UFO". Wszyscy znamy legendy o potopie i innych kataklizmach... być może ich czas się skończył i musieli ustąpić miejsca nam "dzikim".

Skomentuj