Czy Jezus Chrystus był istotą pozaziemską?

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Niezależni eksperci coraz częściej koncentrują się na niezwykłych faktach związanych z pochodzeniem Jezusa Chrystusa. Zdaniem części z nich, nie należy wykluczać, że gwiazda Betlejemska, która pojawiła się w dniu narodzin Zbawiciela, mogła być obcym statkiem kosmicznym, a sam Jezus Chrystus jest przedstawicielem cywilizacji pozaziemskiej.

 

Według opowieści biblijnej, gwiazda betlejemska doprowadziła mędrców do miejsca narodzin Jezusa Chrystusa. Dzisiaj wiemy już, że żadna gwiazda nie jest na tyle szybka, aby zmienić pozycję na niebie i pojawiać się znikąd. Z tego może wynikać, że mędrcy rzeczywiście widzieli UFO, które doprowadziło ich do Zbawiciela.

Według wypowiedzi ufologów, samo życie Jezusa Chrystusa i cały świat chrześcijański jest nierozerwalnie związany ze zjawiskami, które mają pozaziemskie pochodzenie. Ponadto, w Egipcie odkryto starożytne pisma, które są obecnie przechowywane w bibliotece w Nowym Jorku i w Morgan Museum oraz University of Pennsylvania, które potwierdzają założenie ufologów, że Jezus Chrystus jest przedstawicielem obcej cywilizacji.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Silver

FAKTY MUWIĄ SAME ZA SIEBIE

FAKTY MUWIĄ SAME ZA SIEBIE

Zacznę od tego że całe życie uważałem się za chrześcijanina i to tak gorliwego że zacząłem coraz głębiej studiować biblię aby lepiej poznać Jezusa .

Ku mojemu zaskoczeniu i rozgoryczeniu , zacząłem odkrywać wiele kontrowersji najpierw w Ewangeliach a potem w Starym Testamencie.

Okazało się że Ewangelii nie można czytać dosłownie i nie da się jednoznacznie stwierdzić które słowa zostały dopisane przez skrybów przy kopiowaniu i są ich fantazją a które przedstawiają faktyczny obraz Jezusa.

Jeśli chodzi o sam Stary Testament to tu można się na prawdę mocno pogubić. Raz Bóg jest wymagającym zemsty straznikiem interesów Izlaelitów , innym razem nawołuje do wyzbycia się nieprawości w szerokim tego słowa znaczeniu.

Analizując samą osobę Boga w którego miałem wierzyć a do którego odnosił się sam Jezus , to jest on bez wątpienia dziwny. Zauważcie że to Bóg Abrahama , Izaaka i Jakuba , jak czytamy wiele razy w Bibli. Na tym fundamencie wyrosła wiara Judaistyczna i chrześcijańska . A co nam o tych początkach mówi Biblia w Księdze Rodzaju. Mówi nam mniej więcej tyle że Abracham miał nagle widzenia bądź głosy które podpowiadały mu co ma czynić i kim będzie. Uwieżył on że ów głosy czy też zjawy które widział ( trzech ludzi , zniszczenie Sodomy itd ) to Bóg i aniołowie.

Tak zaczyna się historia wiary w "jedynego Boga , stwórcę nieba i ziemi" która w dalszych opisach Starego testamentu w dużej mierze stanowi fikcję literacką przeplataną opowieściami nawet bajkowymi ( np. historia Jonasza )

Czy to nie dziwne?

To o czym napisałem  powyżej dla niejednego mogło by już stanowić podstawy do odpuszczenia sobie dalszych rozważań i odżucić zupełnie istnienie jakiej kolwiek siły wyższej w tym przypadku Boga.

Jednak przyglądając się dokładnie tekstom biblijnym zastanawiające jest że już właśnie od czasów Abrachama zaczynają pojawiać się dziwne postacie czy też zjawiska. 

Głosy z nieba , aniołowie , obłoki ogniste , rydwany latające , słupy ognia , plagi , zjawiska nadprzyrodzone jak rozstąpienie wód morza . A w NT w przypadku Jezusa , cuda począwszy od jego narodzin.

To wszystko daje do myślenia. Bo albo odrzucam całą ideę siły wyższej albo próbuję ją zrozumieć lecz w innym kontekście , właśnie jako obcą cywilizację która postanowiła wybrać na ziemi pewną grupę społeczną i w nią zaimplementować swoje idee.

Być może było to podyktowane tym że owa obca cywilizacja już doświadczyła zagłady swojej planety w wyniku wysoce nie etycznego trybu życia jej mieszkańców i w poczuciu czystej empati postanowiła ukształtowywać ludzkość ziemi poprzez proroków aby nie doszli do samozniszczenia.

Być może jest więcej obcych cywilizacji które prubują oddziaływać na ludzkość w taki sposób konkurując ze sobą o wpływy na ziemi.

Może z tąd pojęcie siły dobra i siły zła.

Może Jezus został zesłany na ziemię ( właśnie czy to nie dziwne pojęcie występujące w bibli "zesłany" ) od reprezentantów innej cywilizacji pozaziemskiej niż ta która przemawiała do Abrachama?

Czy w kontekście tego co tu w tych postach czytacie wystarcza Wam wyjaśnienie że substancją która wypłynęła z boku Jezusa po przebiciu jego boku na krzyżu , była krew i woda.

A może jest to właśnie dowód na to że w Jezusie nie znajdowała się jedynie krew i że w rzeczywistości nie był on człowiekiem lecz istotą pozaziemską.

Dowodem na to może być również naukowe potwierdzenie wyparowania ciała Jezusa z pod całunu w wyniku silnego prmieniowania.

Nie wiem czy wiecie że przy ostatnim otwarciu grobu Jezusa , bodajże w 2015r , naukowcą zaczęły szaleć użadzenia pomiarowe i stwierdzono że w grobowcu nadal oddziaływuje silne promieniowanie.

Będę nadal zagłębiał się w te poszukiwania jednak mój obraz Boga uległ diametralnie zmianie co nie oznacza że główna doktryna chrześcijaństwa jest zła , bynajmniej , będę starał się nadal być dobrym człowiekiem a może nawet jeszcze lepszym.

                                                                      

Portret użytkownika indra

Fragment apokryficznej

Fragment apokryficznej ewangelii Piotra wiele  ( albo raczej wszystko ) wyjaśnia:

Zstąpienie aniołów otwierających grób
IX 34. Rankiem zaś, gdy jaśniał [gwiazdami] szabat,
przybył lud z Jeruzalem i okolicy,
aby zobaczyć opieczętowany grobowiec.
35. Zaś nocą, gdy rozjaśniał się [gwiazdami]
[Dzień] Pański,
strzegli żołnierze po dwóch
na każdej warcie,
odezwał się wielki głos w niebie.
36. I ujrzeli, jak otwarło się niebo,
i dwóch mężów zstąpiło stamtąd
otoczonych wielkim blaskiem.
I zbliżyli się do grobu.
37. Zaś kamień, który zamykał wejście,
sam się stoczywszy, odsunął się na bok.
I grób się otworzył,
i obaj młodzieńcy weszli do środka

Powrót Jezusa z Otchłani
X 38. Ujrzeli więc owi żołnierze
[[to i obudzili centuriona i starszych.
Oni bowiem też tam byli na straży.
39. I gdy opowiedzieli im to, co ujrzeli,
zobaczyli znowu]]
trzech mężów z grobu wychodzących.
Dwu podtrzymywało jednego,
krzyż podążał za nimi,
40. a głowy dwu 
sięgały aż do nieba,
podczas gdy głowa przez nich prowadzonego przewyższała niebo.
41. I usłyszeli głos z nieba mówiący:
'Czy głosiłeś tym, którzy zasnęli?'
42. I usłyszano odpowiedź z krzyża: 'Tak!'.

Portret użytkownika hammer2022

To chyba oczywiste.

To chyba oczywiste.
Jeżeli Jezus był ... kosmitą to nie był z ziemi.
Jeżeli Jezus był ... synem Boga,to też nie był z ziemi.
Tak czy siak visy nigdzie nie potrzebował

wielu walczących o 'prawdę' jest sługusami tych,którzy rządzą światem

Portret użytkownika ono mat opeja

Biblia. Juedo-chrzescijanski

Biblia. Juedo-chrzescijanski "tryptyk" z ruchomymi skrzydlami. Kto Biblie napisal, kiedy, to tylko dywagacje uczonych bez osiagniecia consensusu. Ewangeliami w kanonie zagluja wedle formy, by pasowaly. Kazdy tlumaczy na swoja modle. Jak Koran, jak Wedy, jak Tore, jak Ksiege Umarlych (choc nia nie jest)  jak wiele innych ksiag. To taka gra, by nie mowic Prawdy. A Prawda z Sercem i Umyslem jest powiazana. Trzeba wiedziec kiedy powiedziec przepraszam lub kiedy dac w pysk. Ale zawsze Szacunek powinien stac na pierwszym miejscu. Do wszystkiego i wszystkich.

 

Portret użytkownika Adrem

Jezus to fantazja Józefa

Jezus to fantazja Józefa Flawiusza, skonstruowana na życzenie cesarza Hadriana ( też Flawiusza ).

Miał wymyśleć nową religie dla ż ydów, aby byli pokojowi jak baranki i nie przyspażali problemów Cesarstwu.

Ale kiepsko się to chrześcijaństwo przyjęło wśród żydów, za to bardzo podobało się  biedakom i niewolnikom.

Obiecywało niebo po ziemskich cierpieniach.

Ponieważ różnych biedaków i niewolników było w basenia m Śródziemniego mnóstwo, to ta sztucznie ulepiona religia szybko się szerzyła. Zaczęto więc ( z różnych powodów) w końcu ją zwalczać.

Aż Konstantyn Wielki dostrzegł w nie potencjał i sposób na ... uratowanie finansów Imperium Romanum. itd...

 

Portret użytkownika Kmieciu

Jezus nie był UFOkiem, bo go

Jezus nie był UFOkiem, bo go wcale nie było. Bajka o niepokalanym cudzie w talmudzie to odgrzewane kotlety egipskie po odgrzewanych kotletach babilońskich, gdzie pewnie też były zerżnięte skądinąd i tak byśmy pewnie doszli do paleolitu i boziu Umba-Umba narodzonem wiekuiście z dziewiczej bogini płodności Blum 3 Mar-Mar i synu ojca Mzimu, tylko nie ma na to źródeł pisanych... Otrząśnijcie się bibliofile, bo żaden zwabiciel do was nie przyjdzie, bez względu na to co "we piśmie stoi", bo to samo stało już w innych pismach dużo wcześniej, a jak się sprawdziło to historia już pokazała...

 

Portret użytkownika b@ron

tam gdzie zaznaczyłem 1 ...

tam gdzie zaznaczyłem 1 ... klikasz "przeglądaj" i wskazujesz zdjęcie które chcesz wstawić, musi mieć mniej niż 10mb i formaty masz wyszczególnione ... jak już go wskażesz, klikasz "dalej" ... tam gdzie zaznaczyłem 2. i gdy pojawi się następne okienko, klikasz "zachowaj" oznaczyłem 3. zdjęcie powinno być wstawione w komentarz, który teraz już wysyłasz tak jak zwykle...

na Windows 7 i Mozilli działa bez zarzutu

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Homo sapiens

Talin porusza temat przekazu

Talin porusza temat przekazu Biblii w sposób mało jasny. Jesteśmy otoczeni istotami z innego wymiaru i mamy stać się istotami anielskimi, ci którzy uwierzą w Jezusa ! Jak to się stanie ? Najpierw jesteśmy istotami ziemskimi, powstałymi z ziemi... Na początku Pan Bóg stworzył ziemię, rośliny i zwierzęta, a na koniec stworzy Pan Bóg człowieka.
"Stworzył tedy Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w oblicze jego dech żywota. I stał się człowiek duszą żyjącą"
- Ks. Rodzaju 2:7

Za przyczyną Ducha Świętego Jezusa mamy się przeobrazić w istoty duchowe ! Po dokonaniu grzechu dusza Adama utraciła "ducha żywota" na życie wieczne i stała się martwa. Nie utraciła swego istnienia, ale utraciła życie wieczne.

Każdy człowiek więc rodzi się z duszą istniejącą, ale martwą, która podczas życia otrzyma poznanie dobrego i złego i według własnej wolnej woli będzie miała możliwość ponownego narodzenia się z Ducha na życie wieczne. Pan Bóg udziela każdemu głos sumienia i poprzez sumienie uczy dobrego i złego i wiedzie do ponownego narodzenia. Powszechnie wiemy, że zwierzęta żyją według instynktu, a jest nim: głód, lęk, popęd seksualny, pamięć instynktowna i ego, czyli troska o siebie i własne potomstwo, walka o życie i o dominacji, jest to tak zwany egocentryzm. To jednak jest bardzo trudne, bo pokusa szatańska podpowiada, że Bóg nas odrzucił za popełnione grzechy. Co nie jest prawdą, jeżeli więc człowiek upokorzy się w modlitwie i wytrwale w modlitwie będzie Boga o pomoc prosił, Bóg go na pewno wysłucha i go z tego okropnego stanu wyprowadzi !
"Proście, a będzie wam dane, pukajcie, a będzie wam otworzone, szukajcie a znajdziecie" pomoc Bożą. Mamy szansę stać się istotami duchowymi i po śmierci ciała udać się do innego wymiaru jako nowe byty nieziemskie, przemienione ! Temat "prochu ziemi" jest trochę poruszany, ale niejasno, przez Chucka Misslera" w tym filmie:

Istoty z innego wymiaru - Duchowa archeologia w oparciu o badania biblistów i ufologów

https://www.youtube.com/watch?v=guO0yISL4UM

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

NO I JESZCZE TE BREDNIE: "..

NO I JESZCZE TE BREDNIE: "...Każdy człowiek więc rodzi się z duszą istniejącą, ale martwą, która podczas życia otrzyma poznanie dobrego i złego i według własnej wolnej woli..."

OTÓŻ NIE, FILOZOFIE Z KOZIEJ WÓLKI...  Każdy człowiek otrzymuje żywą tkankę boskiej istoty zwanej duszą.. Otrzymuje ją w chwili poczęcia życia, czyli przy zygocie. Dobro i zło ma wpisane w matrycy tej duszy. Od tej chwili rozpoczyna się proces poznania dobra i zła, ich świadomy rozdział. Owe dobro i zło początkowo w fazie prenatalnej odbiera z emocji matki wskutek jej reakcji na bodźce zewnętrzne lub wewnętrzne. W późniejszym etapie "dziecko kopie"... to już świadczy o jego sporym dorobku świadomości i rozwoju emocji dobrych, lub złych.  Dusza jest zawsze żywa baranie nigdy martwa!

 W chwili urodzenia dziecko płacze, ale tylko ludzkie dziecko. Nowonarodzone dzieci zwierząt nie wydają dźwięków. Płacz jest świadectwem świadomości dziecka: " oto przyszedłem na świat gdzie nie będzie mi dobrze jak dotychczas"... I tak zaczyna się etap II rozwoju świadomości dobra i zła.

 Dalej to już lawina świadomego odbioru bodźców dobra i zła... aż do śmierci.

 Nic bardziej mnie nie irytuje, jak bezczelne przywłaszczanie sobie pierwotnych wartości dobra i zła jako wykładni chrześcijańskiej!

Człowiek ma zapisany boski multidekalog praw, obowiązków, empatii, w momencie poczęcia. W najstarszych początkach ludzkości wartości te były w zależności od środowiska i warunków bytu ludzkich plemion ustalane i przestrzegane a za nieprzestrzeganie takowych była kara.

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika taki_jeden

Dziecko placze gdy przychodzi

Dziecko placze gdy przychodzi na swiat bo diametralnie zmienia sie srodowisko. Temeperatura, wypluwa wode z pluc i w koncu zaczyna oddychac tlenem atmosferycznym a nie plynem owodniowym.

Ponadto zwierzeta nowonarodzone wydaja dzwieki, mnostwo dzwiekow. Poogladaj filmiki na YT jak nie wiezysz, najlepiej jednak gdybys byl swiadkiem takiego zdarzenia osobiscie.

Pierwotne wartosci dobra i zla.
Badz laskawy zdefiniowac ktores, jesli to niemozliwe to przynajmniej podaj przyklady.
Co jest absolutnym dobrem/zlem.

Odnosnie boskiego dekalogu zapisanego w duszy od momentu poczecia.
Ktory dokladnie jest to dekalog ? Ten co uslyszymi w kosciele ? ten ktory ksieza lamia nagminnie ?czy moze jakis inny, bardziej 'boski' ?

Mnie sie zawsze wydawalo ze Biblia mowila o 'wolnej woli' i stad cale to kuszenie i nasze zyciowe rozterki. Skoro mamy dekalog, obowiazki i wytyczne to jakim cudem schodzimy na 'zla droge' ?

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Pieprzysz kocopoły... Jest

Pieprzysz kocopoły... Jest możliwe, że mityczna postać jezusa pojawiła się jako produkt istot demonicznych in vitro. To co mówił i robił nigdzie nie jest udokumentowane za jego zycia a po jego zyciu rózne banialuki spisywali bajkopisarze rodem z Piekła, czyli żydzi. Do dziś ci sami zydzi nie wierzą w boskie pochodzenie "Mesjasza", czyli jakichkolwiek dowodów na jego "boskość" brak... Smile Jednak ta "wierna jezusowi" część najwyraźniej posłużyła się owym niesprawdzonym mitem, by w niedalekiej przyszłości przejąć agendy rzymskich cesarzy i dalej panowac nad światem... No i to byłoby na tyle...

Współczuć należy a ja robię to z gniewem, że tyle baranów w imię tego demona poszło biernie na rzeź pod noże i ogien jego sług...  Nie oczekuję oczywiście odpowiedzi, bo ty "wiesz swoje" a ja swoje "WIEM"... NIBY TO SAMO SŁOWO A RÓŻNE W TREŚCI... Smile

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika hyhpolak

Angelus wpierw niech ludzie

Angelus wpierw niech ludzie wytlumacza fenomen jak z tchorzliwych apostolow m in Piotra ktory trzy razy zaparl sie Jezusa podczas drogi krzyzowej nagle stali sie tacy pewni ,ze jest cos wiecej niz zycie tylko na Ziemi... Piotr nie bal sie smierci i pozostali Apostolowie ,ktorzy ujrzeli Jezusa po Zmartwychwstaniu.,,Skoro Jezusa nie bylo to skad taka wiara w nich ?

A moze widzieli to co kazdy chcialby zobaczyc PELNA W CALEJ OKAZALOSCI NIESMIERTELNOSC

"Zwyciezca piekla i szatana wstal z grobu dnia trzeciego z rana"

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

ostatnie zdanie jest bardzo

ostatnie zdanie jest bardzo adekwatne.. Pomyśl, idea "zmartwychwstania" jest w gruncie rzeczy przerażająca.!!! I tą ideę szatańskim pomysłem wykorzystało "chrześcijaństwo", by zwabić w pułapkę ludzi ubogich ciałem i duchem, bez wyobraźni, naiwnych, strachliwych i marzących o nadziei w jakiejkolwiek formie szczęścia, bogactwa, sprawiedliwości i... nieśmiertelności...

 Kult zmartwychwstania jest kultem diabelskim a jego wykładnią jest zombizm... i jego wykładnią jest kanibalizm...

...Angelus Maximus Rex

Skomentuj