Czy Księżyc może być hologramem?

Kategorie: 

Źródło: własne

Od kilku tygodni po sieci krąży nagranie sugerujące, że to, co uważamy za namacalne ciało niebieskie zwane Księżycem jest w istocie wielkim hologramem. Dowodzić mają tego nietypowe falowe anomalie.

 

Pojawiały się już różne, najbardziej fantastyczne teorie, z Księżycem w roli głównej, ale ta, które bryluje ostatnio przebija je wszystkie. Według niej Księżyc jest tylko hologramem.

 

Dowodzić mają tego liczne zdjęcia dokonywane za pomocą wielu teleskopów i przyczepionych do nich aparatów fotograficznych. Jako koronny dowód traktowane jest tak zwane falowanie powierzchni zaobserwowane wielokrotnie. Zwolennicy tej teorii spiskowej twierdza, że to wskazuje na to, że Księżyc nie jest rzeczywistym tworem tylko hologramem.

 

Według tej teorii fakt, że widzimy ciągle tylko jedną stronę Księżyca jest dowodem na to, że starano się uprościć całe przedsięwzięcie. Traktowane jest to jak oszczędność zasobów. Druga teoria zakłada, że na orbicie rzeczywiście znajduje się obiekt odpowiadający wymiarami Księżycowi, ale to, co widzimy to tylko skrywający go hologram.

 

Jako dodatkowy dowód przedstawia się też kilka ogólnie znanych faktów, jak ten, że ludzkość rezygnuje od dawna z wysyłania jakichkolwiek sond na Księżyc i skupia się na Marsie. Wydaje się to przecież nielogiczne, ale przy założenie, że znajduje się tam rzeczywiście cos innego niż widzimy, może skłonić do innego spojrzenia na to zagadnienie.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Bender

 Moim zdaniem ksiezyc jest

 Moim zdaniem ksiezyc jest satelita stabilizujacym. Zainstalowany po wojnie atomowej sprzed tysiecy lat, ktora oslabila grawitacje ziemska i spowodowala potezne powodzie zwane przez mitomanow potopem.

Portret użytkownika jaa

jeżeli ktoś by wysłał

jeżeli ktoś by wysłał jakiegoś satelitę z kamerą za Księżyc to z punktu tego satelity Księżyc wirowałby wokół własnej osi? I ten satelita mógłby nagrać kamerą jak Księżyc się obraca wokół własnej osi? Tak żeby było wyraźnie widać, że wiruje? Pewnie nie, bo to by znaczyło jednocześnie, że z punktu widzenia Ziemianina też musiałby być inaczej widoczny. Bo gdy satelita nagrywałby tę stronę, która jest widoczna z Ziemi to siłą rzeczy z Ziemi musialby być widoczna ta druga. Bo, o ile podobno z perspektywy Ziemi, Księżyc podobno rotuje i porusza się po orbicie w sposób, który nie pozwala ludziom zobaczyć Księżyca inaczej niż go widzimy, o tyle z innej perspektywy powinno być inaczej. No, chyba, że tak naprawdę się nie obraca wokół własnej osi a jedynie w półosi lub coś koło tego.  

Portret użytkownika jaa

Kilka razy zdarzyło mi się,

Kilka razy zdarzyło mi się, że gdy nagle, bezwiednie i bez zamysłu, spojrzałem w niebo to widziałem przez ułamek sekundy jakby światło gwiazdy albo czegoś w tym stylu co znikało od razu gdy tylko moja świadomość zarejstrowała, że to widzi. Nawet w dzień. Bez względu na chmury itp. O ile to nie jakaś wada wzroku to by to mogło oznaczać, że rzeczywistość jest faktycznie jakąś projekcją lub jest w jakiś sposób kontrolowana. Kiedyś czytałem, że na orbicie krążą jakieś satelity nie wyprodukowane przez naszą cywilizację. Być może, jeżeli faktycznie są, to nie tylko krążą ale może i kontrolują i przesyłają w te i we wte informacje a być może nawet, nadając na częstotliwościach odpowiednich dla organizmów żywych, przesyłają nam lub innym organizmom jekieś polecenia, komunikaty i wiele innych, różnych danych. I, być może, je od nas odbierają. Co jeszcze może świaczyć o tym, że świat jest nie tyle hologramem ile pewnego rodzaju projekcją służącą nam do przejścia do jakiegoś innego poziomu egzystencji? Fakt, że na przykład pod wpływem emocji, uczuć itp. świat wydaje się nam albo bardzo dobry, piękny itp. albo wręcz odwrotnie zły, okrutny, chory itp. I co więcej te odczucia często mogą ulegać zmianie, rozproszeniu albo wzmocnieniu. W zależności od tego czy ktoś inny zrobi coś co je wzmocni lub zmieni na inne. Albo na przykład to, że to co robimy, czy jesteśmy dobrzy dla innych, lub wręcz odwrotnie, ma wpływ na to co się potem z nami dzieje. Jeżeli ktoś nie wierzy, że to działa, to niech sobie przypomni ile razy coś co miało być pewne okazało się nierealizowalne. A działo się tak najczęściej po tym gdy ktoś zaczął robić coś co było sprzeczne z jego wcześniejszą postawą, która utorowała mu ścieżkę do tego sukcesu, który miał być taki pewny. Takie zależności świadczą o istnieniu mechanizmów, które je wytwarzają, utrzymują i kontrolują. Księżyc jest elementem takich mechanizmów. A falowanie, o ile to nie błąd aparatów, bo może jednak tak, może być skutkiem przesuwania się Księżyca względem Ziemi i Ziemi względem Ksiżeyca. Oczywiście może też być efektem na przykład tego, że Ziemia znajduje się w innej częstotliwości czasoporzestrzennej. Albo drgań Księżyca. Bo, prawdopodobnie Księżyc nie tyle obraca się wokół własnej osi, ile próbuje się obracać, ale siły wynijakące z jego specyficznej budowy mu na to nie pozwalają. Gdyby rzeczywiście obracał się wokół własnej osi to fakt oddalania się od Ziemi miałby wpływ na jego rotację albo przynajmniej na zakres widzialnej powierzchni. I na przykład tysiąc lat temu musiałby wyglądać inaczej niż dzisiaj. A nic o tym nie wiadomo. Poza tym przypuszczam, że jakieś zbliżenia innych planet US do Ziemi miałyby a przynajmniej powinny mieć wpływ na rotację Księżyca co też powinno, przynajmniej czasowo, zmienić jego ruch wirowy i tym samym sprawić, że widzielibyśmy chociaż część z tego co nie widzimy. Ciekawe jest też to dlaczego orbita Księżyca jest taka specyficzna. Wręcz niemożliwa do zrealizowania w sposób przypadkowy czyli wyłącznie naturalny. 

Portret użytkownika Io600

Księżyc jest prawdziwy, to

Księżyc jest prawdziwy, to Ziemia jest hologramem, bo nasze świadomości znajdują się pod powierzchnią Księżyca i są projektowane na powierzchni Ziemi. Tutaj wcale nie ma życia. Powierzchnia Ziemi na prawdę jest jałowa jak ta na Marsie.  Świadmości są hodowane w Księżycu i rodzą się jako nowe matrixowe hologramy na Ziemi. Być może kiedyś pojawi się taka świadomość, która dozna oświecenia i rozwikła naturę Maji, uwalniając się od hologramu. Będzie to Budda, a po nim Jezus i tak w kółko. Prawdopodobnie, bo za którymś razem tak może nie być.  Kiedy tak się dzieje, to rodzi się przebudzony. Później wstaje i uwalnia się z łoża snu, skrytego gdzies pomiędzy słojami świadomości wnętrza mrocznego Księżyca. Tam czeka już na niego Morfeusz, który z grupą przebudzonych wpływa na Ziemię zmieniając jej holograficzną powłokę tak, by ludzie się kiedyś w końcu przebudzili i odlecieli Księżycem razem tam, skąd wszyscy pochodzimy..

Portret użytkownika Mastha

O super, na prawdę faluje -

O super, na prawdę faluje - zobaczcie. A pomyślał ktoś że to efekt pikselizacji i odświżania obrazu? Pewnie nie, łatwiej jest łapać każdą bzdurę którą jakiś głupek wymyśli i brać ją za prawdę.

Portret użytkownika pasjonat

Na tym filmie mamy blad

Na tym filmie mamy blad przelicznika proporcji obrazu wystepujacy w urzadzeniach ze starym typem przetwornikow ADC. objawia sie to ponownym przeliczeniem wspolczynnika proporcji i korekcja co oko widzi jako falowanie. Tak naprawde uklad graficzny przesuwa pixele o wielokrotnosc formatu wejsciowego przetwornika ktorego podstawa jest cyfra 2 a potega wielokrotnosc dwójki

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika ZajacTM

Ehh.. wiekszość już nie

Ehh.. wiekszość już nie pamięta vhs . Taki efekt jak na zwichrowanej taśmie - wystarczy nagrywac z tv nie zapominając o podłożeniu farelki pomiedzy kamerą  nim aby  symulowała "falowanie atmosfery" Smile 

Strony

Skomentuj