Czy smoki istniały naprawdę i wymarły w starożytności?

Kategorie: 

Źródło: Pixabay.com

Jak dotąd żadne wykopaliska archeologiczne nie potwierdzają, że w starożytności mogły istnieć smoki. Jednak wykopuje się sporo skamielin wielkich gadów, które do złudzenia przypominają z wyglądu stworzenia zwane smokami, które obficie występują w legendach z Azji, Europy, Indii, Chin, Japonii czy w mitologii słowiańskiej i skandynawskiej. Czy to możliwe, że dinozaury to te mityczne smoki?

 

W europejskich legendach, smoki zostały opisane jako istoty agresywne, niebezpieczne, ziejące ogniem i powodujące ogromne zniszczenie. Na dodatek panowało przekonanie, że ich przysmakiem były dziewice, które zawsze są deficytowe. Jak wynika z tych mitów smoki odstępowały od ich spożywania gdy dostawały zasoby złota, które rzekomo gromadziły jako swoje legowisko.

To mityczne złoto było też według legend głównym czynnikiem sprawczym pchającym śmiałków do walki z nimi. Być może to przez te przesądy smoki zostały wytępione, tak jak teraz tępione są nosorożce, których róg jest uważany w Azji za afrodyzjak. Czy to możliwe, że ludzie wytłukli ostatnie mieszkające na Ziemi dinozaury z powodu przesądów? Niestety tak.

Jako dowód tego, że nie wszystkie dinozaury wyginęły może być róg triceratopsa znaleziony w 2012 w hrabstwie Dawson w stanie Montana. Znalezisko zbadano za pomocą technologii węgla C14 i o dziwo datowano go na 33,5 tysięcy lat.

Triceratops - źródło: wikipedia

Oficjalnie triceratopsy wyginęły 65 milionów lat temu, dlatego trudno się dziwić, że ustalenie, iż żyły na terenie dzisiejszej Ameryki Północnej i to stosunkowo niedawno, spowodowało konsternację w środowisku naukowym. Ostatecznie uznano, że dziwny odczyt jest jakimś błędem zawodnej metody datowania radiowęglowego.

Często twierdzi się, że słynne potwory z jezior to w istocie plezjozaury, które przetrwały jakoś przystosowując się do życia w głębinach niektórych jezior. Wszak nie brakuje opisów potworów widywanych w niektórych jeziorach na świecie. Czy to może być dowód na to, że na lądzie też prehistoryczne gady przetrwały znacznie dłużej?

Rzekoma fotografia potwora z Loch Ness

W Afryce również mają swoje opowieści o smoku. Jest to istota zwana Mokele-Mbembe. Ten afrykański potwór był widywany w dorzeczu rzeki Kongo. Obserwacje Mokele-Mbembe pochodzą jeszcze z XVII wieku.  Jego nazwa oznacza coś ogromnego, co stopuje przepływ rzeki.

Mity o wielkim gadzie, przekazywały sobie w ustnych opowieściach, plemiona zamieszkujące w obszarze Kongo. Zwierzę to jest opisywane, jako duże cielsko o długiej szyi i małej głowie. Niektórzy sugerują, że opis pasuje jak ulał do dinozaura zwanego zauropodem.

Zauropod - źródło: wikipedia

Wśród interesujących wypadków istnienia dinozaurów w czasach współczesnych są też przypadki z rzekomymi pterodaktylami. Słynne zdjęcie przedstawiające rzekomo ustrzelonego pterodaktyla wygląda tak jakby pochodziło z czasów wojny secesyjnej w USA. 

O latających gadach słyszano jeszcze w latach czterdziestych XX wieku na Papui Nowej Gwinei. Wspominają o tym amerykańscy weterani wojenni, którzy podobno właśnie tam widzieli żywego pterodaktyla. Zresztą podobne doniesienia pochodza od tamtejszych tubylców. Jedni z nich mieszkający na wyspie Umboi donopszą o "latającym wielkim szczurze", który poluje na ryby w pobliskiej zatoce.

 

Zagadkowe zwierze z Umboi jeszcze w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku było bardzo intensywnie poszukiwane. Organizowano poważne wyprawy naukowe, oficjalnie w celu zidentyfikowania nowego gatunku ptaka, ale nieoficjalnie mogły to być poszukiwania śladów bytności pterodaktyli.

 

Jak wiadomo rzekoma zagłada dinozaurów wystąpiła na skutek uderzenia asteroidy, która rozbiła się w okolicy dzisiejszej Zatoki Meksykańskiej. Do tego zdarzenia miało dojść 65 milionów lat temu. Jednak naukowcy zajmujący się poszukiwaniem śladów z zamierzchłej przeszłości, co jakiś czas odnajdują zadziwiające szczątki dinozaurów, których kości zawierają jeszcze kolagen. Oznacza to po prostu tyle, że nie zostały one jeszcze całkowicie skamieniałe, a więc nie są tak stare jak moglibyśmy oczekiwać.

 

Kości z taką nieoczekiwaną zawartością odkryto między innymi podczas wykopalisk w Teksasie, na Alasce, w Kolorado i we wspomnianej już Montanie. Kolagen znaleziony w ich kościach to włókniste białko, które stanowi podstawę tkanki łącznej - ścięgna, chrząstki, skóra - oraz zapewnia wytrzymałość i elastyczność. Gdy zbadano te szczątki z zawartością kolagenu okazało się, że mogą mieć od 22 do 39 tysięcy lat.

Mimo takich odkryć społeczność naukowa odrzuca je jako niezgodne z doktryną nauki. Nie mamy jednak stuprocentowej pewności, że kilkadziesiąt tysięcy lat temu nigdzie na świecie nie dochodziło do interakcji ludzi i niedobitków dinozaurów, co spowodowało, że pojawiły się opowieści o wielkich gadach, które umiały latać.

 

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika pilippek

przecież tallin tutaj juz

przecież tallin tutaj juz wrzucał ostatnimi czasy skamieniałego smoka na pustyni.. Smile 

czy autor podważa słowa swojego kolegi po fachu? musicie sie dogadac w koncu czy te smoki sa czy nie bo nie wiem, to talinn klamie czy ty?

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Kmieciu

Nie, po prostu widać, że nie

Nie, po prostu widać, że nie wszystkie dinusie wyginęły 65 mln lat temu (tylko większość). Warany i krokodyle dalej żyją, i to bez specjalnych przeszkód (poza człowiekiem), to czemu nie inne? A przynajmniej dopóki nie ludzie nie zaczęłi zajmować ich terytoriów (30 tys. lat temu i później) i jaszczurów nie wybili. Ptaki (np. sroki) lubieją błyszczące rzeczy, może te legendy o skarbach smoków to stąd, że dinozaury też miały w DNA takie skłonności i ściągały wszystko co się błyszczało do jamy, albo i gniazda budowały...?

 

Portret użytkownika b@ron

tylko wiesz jak jest ze

tylko wiesz jak jest ze smokami... legendy głoszą że zioneły ogniem a nie sądzę by jaki dinozaur to potrafił... inaczej jeśli owe smoki to statki kosmiczne tych co przybywali po coś na ziemię ale przyznaję że ta teoria jest również mocno naciągana bo statek kosmiczny nie pożre ludzi (a smoki to robiły) a jeśli były porwania ludzi to ktoś z tego statku musiał wysiąść żeby nałapać ludzi, chyba że mieli tak zaawansowany wielofunkcyjny statek Wink

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Kmieciu

I co ztego, że mówili o

I co ztego, że mówili o zianiu ogniem? Po 30 tys. lat to legendy się mogły tak rozrosnąć, że Godzilla wielkości wieżowca by się w nich pojawiła, i zionąca atomowym płomieniem Wink ? Może któreś latające gady jadem pluły, w oczy paliło jak ktoś dostał w ryj, to potem "ogniem zioną". I skąd tu nagle jakieś "porwania"? Biorąc pod uwagę "jakość" zeznań wszystkich tych świrów / oszustów od "porwań przez UFO", można ten motyw spokojnie wykluczyć, i uznać, że w przekazach chodziło jednak o latające gady, nie o szarych kurdupli z Kosmosu. Jeśli chodzi o pochodzenie UFO to chyba więcej mnie przekonują hipotezy Bacy nt. w/w.

 

Portret użytkownika b@ron

no jak skąd wziełem...

no jak skąd wziełem... przecież smoki porywały ludzi i pożerały a na ofiare składano dziewice Smile no co do legend i ich prawdziwości, to możesz mieć rację, zabawa w głuchy telefon... no ale ziarnko prawdy może być zawarte i teoretycznie niedobitki dinozaurów mogły być smokami, spokojnie mogły jeść ludzi a nawiedzony motłoch z tamtych czasów karmił w ofierze dziewicami gada a ten jak pojedzony, to dawał na jakiś czas spokój itd.

ps. co do "oszustów od porwań ufo" to temat na długą dyskusję... my nie wiemy co po ziemi chodzi a ... "badamy" kosmos...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Kmieciu

A nie, no, jeśli chodzi o

A nie, no, jeśli chodzi o niedobitki dinozaurów jako źródło legend o smokach to jak najbardziej jestem za tą teorią. Dodajmy, że ostatnimi czasy odchodzi się od modelu "a la Jurassic Park", czyli szarych, bezwłosych gadów - te "smoki" mogły mieć pióra, i to nawet mocno kolorowe (bo czemu nie?), więc pewno widok takiego stworzenia w przestworzach wywoływał różne reakcje - włącznie z zabobonnym podtykaniem gadowi dziewic, żeby owiec nie zżerał. UFO-ki? Hm, pewnie prędzej czy później i my dojdziemy do takiej technologii, że takiego spodka sobie złapiemy i cokolwiek z niego się wyciągnie za kark to się jak należy przesłucha: co? kto? kiedy? gdzie? jak? i skąd? Blum 3

 

Portret użytkownika baca

smoki przeciez można zbudowac

smoki przeciez można zbudowac i zapewne starożytni naukowcy tak właśnie robili...

wkrętami do płyt gipsowych przykręcamy butlę z acetylenem do dodddgrzbietu krokodyla , węża wprowadzamy mu do środka przez otwor wywiercony z boku a na brzuchu przyklejamy gadowi gruby welniany sweter... jak zgłodnieje i się gdzieś ruszy to się natychmiast naelektryzuje i wtedy mechanizm smoka zacznie dzialać...

Portret użytkownika Joker

Hehe albo wystarczy tylko

Hehe albo wystarczy tylko pochodnia zapalona gdzieś z tyłu gada. Wtedy co bąk to zionie ogniem. Problem tylko w tym że to miało być inna strona zdaje się Smile dorysowac oczy i nos z tyłu Smile

Portret użytkownika angelus

dINOZAURY "NIE PRZETRWAŁY" DO

dINOZAURY "NIE PRZETRWAŁY" DO WSPÓŁCZESNYCH CZASÓW, TYLKO PO PROSTU NIEKTÓRE Z NICH PRZETRWAŁY pOTOP A bajka o "milionach lat" powstała w małych, cwanych żydowskich móżdżkach dla upodlenia istoty ludzkiej biologiczną "ewolucją"

 To upadlanie istot ludzkich trwa w najlepsze od najmłodszych po najstarszych.. Bajeczki o barbi, konikach pony, Elza i Anna ( promocja lesbij) i innych gównach mają pokazać maluchom, jaki piękny jest świat na ulicy, w knajpach, czy magicznych obrządkach..To tępe społeczeństwo idiotów, w którym przyszło mi żyć, nic nie widzi, nie slyszy i nie rozumie, nie protestuje zapatrzone w kretyńskie smartfony i reklamy w Biedronce... Młodzież jest tak pozbawiona inteligencji ( Ibum, Paracetamol), że włos jezy sie na głowie... Ano zdarzyło mi sie dzisiaj, ze będąc z wnuczką zatankowałem do Volvo 9 l. benzyny, zamiast diesla.. A na domiar złego zapomniałem kompletnego portfelu. Aby ratowac sytuację powinienem zatankować 40 l oleju. Mówię chłopcom na stacji: Panowie zatankuję do pełna, spiszecie numery samochodu, za godzinę dowiozę kasę a jak nie to zgłosicie mnie na Policję.. Młody matoł mówi: To niemożliwe" no i dyskusja z młodym debilem sie skonczyła.. Syn mi dowiózł kasę pokonując 30 km..  To tylko jeden z dziesięciu przykładów młodych matołów w ciagu jednego dnia...

Skomentuj