Czy starożytni Turcy i Aztekowie wyznawali to samo bóstwo?

Kategorie: 

Źródło: Aparicio, Veracruz, Mexico/ Chakasja

Amerykańscy naukowcy dokonali dość zastanawiającego odkrycia. Okazuje się bowiem,że jeszcze w czasach starożytnych Turcy i Aztekowie czcili to samo siedmiogłowe bóstwo. Po przestudiowaniu petroglifów, odkryto, że w panteonie obydwu tych ludów znajduje się tajemnicze stworzenie przedstawiane pod postacią siedmiogłowej hydry.

Uwagę na ten niezwykły związek pomiędzy rzeczonymi kulturami zwrócili autorzy portalu Cogniarchae. Ilustracja potwora o siedmiu głowach została odkryta w Ałtaju. Spekuluje się, że powstała ona w okolicach pięciu tysięcy lat temu. W lewym dolnym rogu rysunku widać runiczny napis: „Manaka”. Po prawej stronie znajduje się natomiast drzewo - symbol Drogi Mlecznej, który był również świętym symbolem Turków.

Chakasja, petroglif sprzed 5000 lat p.n.e

Po zbadaniu panteonu Azteków natrafiono na niemal identyczne przedstawienia innego stworzenia o siedmiu wężowych głowach. Jego wizerunek można znaleźć w starożytnych świątyniach w całym Meksyku. W dużym skrócie, jest to istota z siedmioma głowami węża, której o składano ofiary z ludzi, a w szczególności z dzieci. Interesującym dodatkiem do tej historii jest fakt istnienia bóstwa o nazwie Chicomekatl. Istota ta, była postrzegana przez Azteków jako bogini matka a jej imie tłumaczy się właśnie na 7 węży.

Aparicio, Veracruz, Mexico

Chicomecōātl, bogini której imie oznacza 7 węży

To jednak nie wszystko. Równie interesujące korelacje pojawiają się w hinduizmie. Istnieje tam bogini płodności, która bywa przedstawiana jako kobieta, której głowę otacza siedem węży. Nazywa się ją boginią Manas, a więc przynajmniej pierwszy człon jej nazwy odpowiada napisowi na Tureckim petroglifie.


Bogini Manasa

Tego typu niespodziewane związki pomiędzy odległymi od siebie kulturami, mogą sugerować, że koczownicy z Eurazji są zaangażowani w osadnictwo Ameryki. Na terytorium Eurazji siedmiogłowe bóstwo było także czczone zarówno przez Asyryjczyków jak i Sumerów, którzy nazywali węża Mushmanem. Jakby nie patrzeć również i Grecka mitologia opowiada o Hydrze Lerneańskiej, zabitej przez Herkulesa. Nie było tu już żadnych śladów po deifikowaniu tego stworzenia choć być może wiązało się to z demonizowaniem panteonów wrogich greckim polis państw.

Pojawia się jednak pytanie, dlaczego koczownicy czcili te siedmioramienne bóstwo? Od czasów starożytnych ludzie znali konstelację Hydry, której wierzchołek składa się z siedmiu jasnych gwiazd. Według koczowników był to rodzaj niebiańskiego smoka, który stworzył Drogę Mleczną. Opowieści o bogini matce mogły nadać jej rangę stworzycielki świata jako całości. Oczywiście znajdą się tacy, którzy podejmą się również i dosłownego przeanalizowania tych legend. Wówczas, koncept gwiezdnej bogini kojarzonej z głowami węży oraz ofiarami z ludzi, może budzić skojarzenia do słynnych sumeryjskich Annunaki i wiązanej z nimi teorii o paleokontaktach.

 

Czy zatem opowieści o Manas, Mushmanem czy też Chicomekatl to ślad po tej nieznanej historii rodzaju ludzkiego? Naturalnie jest to tylko jeden wspólny mianownik który może świadczyć o całym spektrum rzeczy. Dywagowanie na temat nieznanego nam zbyt dobrze okresu historii jest z zasady trudnym i żmudnym zadaniem. Jedyne co pozostaje to wyłapywać takie niezwykłe związki choćby tylko po to aby nie mogły one być ignorowane przez społeczność naukową.

 

 

Ocena: 

2
Średnio: 2 (1 vote)

Komentarze

Skomentuj