Czy stowarzyszenie tajemniczych Dziewięciu Nieznanych manipuluje rozwojem ludzkiej technologii ?

Kategorie: 

internet

Zapewne każdy z nas słyszał o zakonie Iluminatów, bądź Masonerii. Niewielu z nas wie jednak, że tajne stowarzyszenia istniały nie tylko na terenie Europy, ale i w starożytnych Indiach. Mowa tutaj o tajnym stowarzyszeniu "Dziewięciu Nieznanych", które miało powstać z rozkazu imperatora Aśoka.

 

 

Legenda głosi, że w roku 237 p.n.e miała miejsce bitwa, której celem było podbicie regionu zwanego Kalinga, który znajduje sie obecnie pomiędzy Kalkutą i Madrasem. Ku zaskoczeniu imperatora walki w tym regionie nie przebiegały po jego myśli, w związku z czym całość konfliktu skutkowała śmiercią ponad 100 000 żołnierzy. Gdy zwycięski imperator wkroczył więc na niedawne pole bitwy, jego oczom ukazał się obraz rzezi jaką mało kto jest sobie w stanie wyobrazić.

Zawarcie pokoju po bitwie o Kalinga

Podania głoszą, że od tamtej pory imperator zdecydował się zmienić swoje podejście do rządzenia i starać się bardziej skupić na integrowaniu ziem, które już posiada niż na zdobywaniu nowych. Aśoka zmienił również religię na buddyzm rozprzestrzeniając przy okazji ten system wiary na cały obszar Chin, Indonezji, Nepalu, Tybetu, Mongolii i Cejlonu. W wyniku zaistniałej zmiany w jego światopoglądzie, zwrócił on szczególną uwagę na rozwój technologiczny i jej wpływ na zło tego świata. Stwierdził on, że ludzkość jest w stanie zmienić każde naukowe odkrycie w broń siejącą spustoszenie. Poprzysiągł więc stworzenie systemu, który zablokowałby złym ludziom dostęp do takiej wiedzy, tym samym chroniąc rodzaj ludzki przed jej wykorzystaniem w złym celu.

Tak oto miało powstać tajne stowarzyszenie określane mianem Dziewięciu Nieznanych lub "Dziewięciu Nieznanych Mężczyzn". Zadaniem tej grupy miało być zbieranie CAŁEJ wiedzy ludzkości, która mogłaby być wykorzystana do złych celów oraz wspomagania badań nad technologią, która mogłaby pomóc w rozwoju rodzaju ludzkiego. Każdy z tych mężczyzn otrzymał specjalną księge, która zawierała całą wiedzę rodzaju ludzkiego, z określonego pola tematycznego, którą to jej właściciel musiał stale aktualizować i rozwijać. Trudno stwierdzić, czy posada Dziewięciu była dziedziczona czy może zostawało się nim poprzez polecenie. Niektórzy twierdzą nawet, że w księgach Dziewięciu zapisany był sekret nieśmiertelności, który umożliwił członkom tego stowarzyszenia pozostanie na swoim stanowisku przez ostatnie 2200 lat.

Wiadomo na pewno, że mężczyzn zawsze miało być dziewięciu, ni mniej ni więcej, mieli oni za wszelką cenę unikać udziału w polityce i szeroko pojętym rozwoju nauki pozostając w cieniu historii jako jej skrybowie.  W celu ukrycia swojego istnienia rzekomo posługiwali się syntetycznym językiem, rozumianym tylko przez nich. Ich celem było istnienie na marginesie świata i nieingerowanie w jego rozwój, za wyjątkiem sytuacji, gdy sam rodzaj ludzki potrzebował pomocy.

Pierwsza księga posiadała informacje o technikach propagandy i psychologicznej wojny, zawierała on też szereg technik socjotechnicznych służących do manipulowania dużymi masami ludzi. Z racji jej charakteru była ona uważana za najbardziej niebezpieczną z nauk. Druga księga zawierała wiedzę o ludzkiej fizjologii, a dokładniej o jej słabościach na różne trucizny. Rzekomo występowała tam też wiedza na temat bardziej "wydajnego" zabijania lub dosłownego zabijania dotykiem.

Trzecia księga tyczyła się mikrobiologii, a konkretnie jej wielkego potencjału do zniszczenia i uratowania ludzkości. Niektórzy twierdzą nawet, że wody Gangesu zostały oczyszczone dzięki mikrobom zaprojektowanym przez Dziewięciu na podstawie wiedzy zawartej w trzeciej księdze. Czwarta księga miała się zajmować alchemią, a konkretnie transmutacją metali. Właśnie tą techniką tłumaczy sie nagły przypływ złota do niektórych świątyń w czasie wyjątkowo burzliwych okresów w Indiach.

O wiele ciekawiej brzmią informacje z piątej księgi, która miała omawiać tajniki komunikacji na duże odległości, włącznie z komunikacją z istotami pozaziemskimi. Pojawienie sie takiego konceptu w 237 roku p.n.e to rzecz dość nietuzinkowa niemniej fakt, że komunikację z istotami pozaziemskimi określali oni mianem zagrożenia może być dość znaczący.

Szósta księga zawierała w sobie sposób na okiełznanie siły grawitacji, włącznie z  instrukcją budowy pojazdu określanego w indyjskich wedach mianem Vimana. Siódma księga miała posiadać informacje o szeroko pojętej kosmologii i zasadach działania wszechświata, włącznie z sekretem podróżowania szybciej od światła, zaginania czasu i przestrzeni oraz podróży między wymiarami a zdaniem niektórych nawet podróży w czasie.

Ósma księga tłumaczyła naturę światła, włączając w to zwiększanie i zmniejszanie jego prędkości, zaginanie go wedle woli oraz tworzenia z jego użyciem broni (coś na kształt dzisiejszego lasera). Ostatnia księga zawierała wiedzę z zakresu socjologii, która określała stadia rozwoju cywilizacji, zasady ich wzrostu i upadku oraz sposób na przyspieszenie bądź zatrzymanie tego procesu.

Mimo iż wiedza, zawarta w tych księgach ma być rzekomo trzymana w tajemnicy, to wiele osób twierdzi, że wielokrotnie dochodziło do "przecieków" dzięki którym ludzkość posiadła sekret aerodynamiki, sterylizacji za pomocą promieniowania czy nawet bomby atomowej. Różnorodne techniki pokroju akupresury czy masażu, również miały być rezultatem działania Dziewięciu Nieznanych.

Na przestrzeni wieków, Dziewięciu wielokrotnie dzieliło się swoją wiedzą, z niektórymi "śmiertelnikami" . Przykładem takiej osoby może być papież Sylwester II, który po powrocie ze swojej wyprawy do Indii posiadł wiedzę, dzięki której tworzym maszyny, które dzisiaj bez większej przesady nazwalibyśmy robotami. Najbardziej znana jest chyba historia "głowy z brązu" którą skonstruował sam papież i która była w stanie odpowiadać tak i nie na zadane jej pytanie. Przypomnijmy, że mamy tu doczynienia z rokiem 920, a mimo wszystko Sylwester II twierdził, że jego dzieło to zaledwie prosty automaton.

Oczywiście ludzi takich jak Sylwester II miało być dużo więcej, a najlepszym tego przykładem może być choćby francuski mikrobiolog Louise Pasteur, który wymyślił proces pasteryzacji mleka oraz stworzył szczepionkę na wściekliznę. Inne takie osoby to choćby jeden z najważniejszych naukowców w indyjskim programie kosmicznym Vikram Sarabhai oraz Jagdish Chandra Bose uważany za pioniera w dziedzinie rozwoju nauki w Indiach. Wszyscy ci ludzie w pewnym momencie ich życia mieli być wtajemniczani w starożytną wiedzę posiadaną przez Dziewięciu Nieznanych.

Popularyzację idei stowarzyszenia Dziewięciu Nieznanych zawdzięczamy głównie pisarzom, pokroju Talbota Mundy`ego którzy wykorzystywali koncepcję tego zgromadzenia jako kanwę swoich opowieści. Kwestia tego, czy Dziewięciu Nieznanych istnieje jest wielce dyskusyjna, niemniej sam fakt istnienia takiej legendy pokazuje jak mocno zaszyty w naszej podświadomości jest brak zaufania do rozwoju technologii. Kto wie, może Dziewięciu Nieznanych rzeczywiście istnieje i obserwują oni nasz świat w zniecierpliwieniu, oczekując na moment, gdy będą mogli uratować ludzkość po raz kolejny czy to przed pewną zagładą, czy przed nią samą.

 

 

Ocena: 

2
Średnio: 2 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika taj

"Legenda głosi..." "Podania

"Legenda głosi..."
"Podania głoszą..."
Czyli jak zwykle na tym portalu baju-baju żeby nabijać oglądalność i kliki w reklamy, a ciemny lud przeżywa w komentarzach i roi jakieś bzdurne teorie...

Portret użytkownika felicyta

"Louise Pasteur, który

"Louise Pasteur, który wymyślił proces pasteryzacji mleka oraz stworzył szczepionkę na wściekliznę. "
 
-z ta szczepionka to niewypal, na t.wscieklizny z sieci:

"Nie ma czegoś takiego, jak „wścieklizna” w naszym dotychczasowym pojęciu. Tzw. „wściekły” pies, to zwierzę, które znajduje się w szoku psychicznym i fizycznym po pogryzieniu przez innego psa. Ten szok charakteryzuje się pewnymi objawami, jednak nie ma on nic wspólnego z jakimkolwiek „zarażeniem” się od innego psa.

Pasteur, przy pomocy bestialskich eksperymentów na zwierzętach, usiłował udowodnić, że „wścieklizną” można zarazić zdrowe zwierzę.
Pobierał w tym celu wydzielinę ze śliny „wściekłego” psa, a następnie robił z tego preparat na pożywce z rosołu. Po kilku dniach, ten rosół ulegał oczywiście zepsuciu i coś takiego uczony Pasteur wstrzykiwał w dużych ilościach zdrowemu psu do mózgu.
Oczywiście pies, w taki sposób potraktowany, wijąc się z bólu i skowycząc zdychał. 

To był dowód Pasteura na to, że udało mu się zarazić zdrowe zwierzę wirusami z chorego zwierzęcia.
Na tym polegały „naukowe” eksperymenty i wyniki p. Pasteura, o których umiejętnie, dla sławy i pieniędzy informował świat.

Szczepienie zwierząt, to kolejny szwindel."
 
Oszustwa L. Pasteura zostały opisane w kilku książkach m.in.:
„Prywatna nauka Pasteura” The Private Science of Louis Pasteur – Gerald L. Geison
„Pasteur – plagiator i oszust. Teoria zarazka obalona” Pasteur, Plagiarist, Impostor!: The Germ Theory Exploded! – R.B. Pearson
“Pasteur Zdemaskowany: Fałszywe podstawy współczesnej medycyny” – Pasteur Exposed: The False Foundations of Modern Medicine – Ethel Douglas Hume
 
https://rafzen.wordpress.com/2012/08/08/falszywa-medycyna-i-falszywe-szczepionki/

Portret użytkownika H.R.

XXI wiek, a taka ciemnota! W

XXI wiek, a taka ciemnota! W to trudno nawet uwierzyć! Dodaj jeszcze ,że nia ma żadnych wirusów, nie ma żadnych bakterii, że to wszystko szwindel. Rany boskie! "Konopielka" to przy tobie prawdziwa nowoczesność i postęp! Przejdź na islam, bo to średniowiecze w sam raz dla ciebie.

Portret użytkownika taj

Spoko ziomuś, jak cię

Spoko ziomuś, jak cię pogryzie wściekły pies, to w ogóle się tym nie przejmuj, to będzie tylko chwilowy szok psychiczny, a potem po prostu umrzesz (bo tym się kończy nieleczona wścieklizna) i uwolnisz nas od swoich głupkowatych komentarzy...

Portret użytkownika felicyta

 @taj...a skdze ty to wiesz,

 @taj...a skdze ty to wiesz, ze rzekoma wscieklizna nieleczona konczy sie smiercia, masz jakies dowody? wszystko o rzekomej wsciekliznie, ze istnieje, ze konczy sie smiercia (choc nie istnieje ani 1 przypadek smierci od wscieklizny!) to medialna papka na mlyn szczepionkowej mafii...smiejcie sie dalej ignoranci i szczepcie sie, szczepcie sie, dodacie kasy bigfarmie dodatkowo na chemioterapie dla siebie po szczepieniach, was mi nie zal...biedne tylko zwierzeta, bo rowniez dostaja raka po szczepieniach, sa juz tez chemioterapie dla zwierzat, po ktorych szybciej umieraja dodatkowo cierpiac...w USA i Wielkiej Brytanii szczepia psy ( bo mus od bigfarmy, ktora kontroluje rzady) w ogon, bo potem latwiej ogon obiaciac niz caly bark...

Portret użytkownika Ben

Kwestionujesz istnienie

Kwestionujesz istnienie wirusa wścieklizny ? Jak zostaniesz pogryziony przez chorego na wściekliznę np. lisa i zostaniesz zarażony jako zdrowe zwierzę (psychicznie też ?) wtedy zmienisz zdanie i będziesz błagał o szczepionkę odkrytą przez Pasteura.

Strony

Skomentuj