Czy światem rządzą jogini z tajemniczej „Skarbnicy Wiedzy”?

Kategorie: 

Źródło: Internet

Z tajemniczego miejsca zwanego „Skarbnicą Wiedzy” (Jnanaganja), pochodzi mądrość, która zgodnie z wiarą joginów, może stanowić klucz do wyzwolenia wszystkich czujących istot. Kluczem tej mądrości jest słowo „Ma”.

Długo zastanawiałem się nad stworzeniem artykułu, który przybliżałby nieco tę hermetyczną, aczkolwiek w moim odczuciu niezwykle interesującą sprawę. Informacje tu przedstawione pochodzą z dwóch książek jednego z największych filozofów Indii XX wieku – Gopinatha Kaviraja. Był on nie tylko wybitnym myślicielem, ale także praktykiem jogi oraz osobą, której proponowano bardzo ważne stanowiska w indyjskim rządzie.

 

Gopinath Kaviraj

Fakty dotyczące „Skarbnicy Wiedzy” są znane dzięki przekazowi Paramahansy Wisiuddhanandy, który wtajemniczył będącego jego uczniem Kaviraja w sekrety magicznej świątyni jogi, którą sam zamieszkiwał. Klasztor ten położony jest za Himalajami, na skraju Tybetu. Konkretniej za górą Kailasz, w okolicach jeziora Manasarowar. Ponoć nigdzie indziej na Ziemi nie ma takiej wiedzy, która dorównywałaby wiedzy zdobywanej w tym klasztorze. Uczony z Chin – Feng Li Yan, powiedział, że nikt nie wie, jakie badania nad jogą są tam prowadzone, ale wydaje się, że kiedyś dzięki tym właśnie joginom, Ziemia osiągnie prawdziwy rozkwit. Do klasztoru nie ma dostępu nikt, kto nie zostanie obdarzony łaską joginów tam przebywających. Choć znamy pobieżnie lokalizacje tego miejsca, nie jest ono widoczne dla osób niepowołanych. Nie ma zatem możliwości, aby natrafić na fizyczny ślad tego aśramu. Znajduje się on w sferze astralnej.

Guru Wisiuddhananda był przedstawicielem doktryny Niepodzielnej Wielkiej Jogi. W myśl tej doktryny nikt dotąd nie osiągnął prawdziwego człowieczeństwa.

Zamiarem Niepodzielnej Wielkiej Jogi (Akhanda Mahajoga) jest uzyskanie całkowitej Pełni wszechświata. Aby ją osiągnąć potrzebne jest ostateczne zatarcie różnicy pomiędzy jednym a licznym. Chodzi o to, aby wraz z osiągnięciem jednego człowieka przejawiło się nierozerwalne połączenie (joga) z osiągnięciem wszystkich innych ludzi. Wtedy, gdy choć jedna osoba stanie się pełna, otworzy się droga do Pełni dla wszystkich. Jogini ze „Skarbnicy Wiedzy” wierzą, że to właśnie tę pełnię nazwać można wybawieniem całego świata dusz. Można ją określić jako wybawienie niezliczonych kosmosów znajdujących się we wszechświecie, absolutne i ostateczne usunięcie cierpienia wszystkich, zbawienie wszystkich istot w trzech czasach (przeszłości, teraźniejszości i przyszłości) i trzech światach (na ziemi, w przestworzach i w niebie). Ta pełnia oznaczać ma kres wszelkiego cierpienia, osiągnięcie nieustającego szczęścia i całkowitego spełnienia pragnień wszystkich żyjących.

Z doktryny Niepodzielnej Wielkiej Jogi wynika, że każdy człowiek ma do wykonania jeden podstawowy czyn. Jest nim wypowiedzenie imienia Niepodzielnej Matki – „Ma”.

Bez tego nie jest możliwe zstąpienie tzw. „Widżniany”. Oto co na jej temat pisał Gopinath Kaviraj:

W świecie Widżniany nie będzie wielkich i małych. Zniknie różnica między duszą a Bogiem. Tak jak dusze noszące ludzkie ciało uzyskają człowieczeństwo, tak samo uzyskają je i bogowie o ciałach utworzonych ze świadomości. W świetle Widżniany wszyscy zdadzą się być jak dzieci. Wszyscy – Brahma, Wisznu, Rudra, Iswara, Sadasiwa, bóstwa, istoty niebiańskie, grono przodków, bogów, krąg siddhów oraz zwykłe dusze – jaśnieć będą w tym świecie Wielkiej Widżniany jako potomstwo Niepodzielnej Matki – „Ma”. Świat jest na drodze do osiągnięcia Pełni. Nikt nie może stanąć w poprzek tej drogi. Niemożliwe jest, by jakiś człowiek nie uczestniczył w tym wielkim czynie. […] Wołanie „Ma” z własnej chęci będzie z korzyścią i dla siebie, i dla ważnego czynu. Inaczej zstąpienie Widżniany może się trochę opóźnić. Ale nikt nie stanie na drodze temu, co nieuniknione. Trzeba samemu zawołać „Ma” i nauczyć tego innych. W strachu, gniewie, z wiarą, bez wiary, obłudnie – ale trzeba wypowiadać słowo „Ma”. Dobry skutek jest nieunikniony. Tak wygląda obecnie czyn każdego człowieka.

W jaki sposób jogini ze „Skarbnicy Wiedzy” chcą „uzdrowić” świat?

Kaviraj przedstawił to następująco:

Jeśli człowiek za życia potrafił wznieść się do tego poziomu, czyli zdołał wykonać trzy asany, tzn. zdolny był po oddzieleniu bytu duchowego od 24 pierwiastków przyrody i podporządkowaniu sobie maji pojawić się za pomocą czystego utożsamienia w wolnym polu mahamaji jako uprawniony purusza, to cały świat doświadcza jego potęgi i jest błogosławiony. Jego przyrodzone i nadprzyrodzone ciało jest jednym i tym samym — określa się je mianem ciała mahasiddhy. W świątyni wiedzy Przyrody trwa przygotowanie do tego wielkiego przedsięwzięcia. Zewnętrzny świat nic o tym nie wie i wiedzieć nie może. […] Wypełniwszy karmany prakryti, jogin, siedzący na trzech trupich asanach, posiada już podstawę utworzoną z przeczystej sattwy. Przez podstawę należy tutaj rozumieć ciało superprzyczynowe. Jest ona najczystszym utożsamieniem, czyli stanem „ja” jogina.  Gdy usiądzie on na tej asanie, wchodzi w wielkie pole wszechkarmana. Nie istnieją wtedy jego osobiste potrzeby – potrzeby całego świata dusz są wówczas jego potrzebami. Jedyną jego potrzebą jest okazanie łaski istotom – nie ma on żadnej innej potrzeby, niż zapewnienie szczęścia duszom.

Guru Wisiuddhananda nauczał, że w każdej rzeczy tego świata, znajdują się wszystkie rzeczy. Jogini mogą, gdy tylko zechcą, pewnym sposobem w jednej chwili wzmocnić dowolny substrat, przyciągając z zewnętrznego świata pokrewne mu tworzywo. Wtedy to, co do tej pory było nieprzejawione, stanie się przejawione, a to, co było przejawione, powoli rozpuści się i stanie się niewidoczne. Tym właśnie sposobem można dowolną rzecz tego świata przemienić w inną. Stan boski może stać się stanem ludzkim i stan ludzki może przeobrazić się w boski stan. Dla doskonałych joginów nie ma rzeczy niemożliwych. Wszystko podlega mocy. Dlatego, gdy ma się władzę nad mocą, wszystko może się zdarzyć.

 

Paramahansa Wisiuddhananda

Rzecz przewyższająca nawet bóstwa, które czci świat, którym przyznaje zaszczytne miejsce, choćby nie wiadomo na jak wysoki stopień się one wzniosły, ma być ukryta w człowieku obdarzonym śmiertelnym ciałem. Dzięki obudzeniu tej rzeczy ma powstać taki stan, w porównaniu z którym tak zwany stan Brahmana nic nie jest wart. Między świadomością a nieświadomością jest ścisły związek. Gdy przez rozpoznanie tego związku w pełni obudzi się podświadomość, możliwe stanie się uzyskanie jednego niepodzielnego Umysłu. Ten bezcenny skarb ma być niepoznawalny dla bogów. Do tego stopnia, że nawet kosmiczne Bóstwo nie zna jego sensu. Nawet Brahmaloka - świat Brahmy, Wajkuntha - świat Wisznu, Goloka - świat Śri Kryszny oraz światy innych bóstw nie są świadome jego istnienia. Po jego odszukaniu pozycja Brahmy, Wisznu czy Siwy wyda się nic nie znacząca.

Najwyższe uprawnienia ma mieć tzw. „akhandajogin”. Do tej pory żadnemu z joginów nie udało się osiągnąć tego stanu. To właśnie zdolności rozwinięte przez akhandajogina mają uwolnić świat od wszelkiego rodzaju niedostatków i zapewnić mu szczęście oraz potęgę. Gdy jogin osiągnie pełnię, naturalnym rozwojem jego czynu jest stopniowanie pełni kolejno poprzez niezliczone stopnie: pełniejszy, najpełniejszy itd. To przez pełnię człowieczeństwa, przejawiać ma się pełna boskość.

Strumień czynu, czyli jego stopniowy rozwój ma być konieczny, dopóki całkowicie nie usunie się niewiedzy, lecz w rzeczywistości ponoć nawet po wejściu w bożą postać istnieje możliwość nieskończonego postępu. Ten nieskończony postęp ma jednak miejsce tylko w stanie akhanda, a więc po prawdziwym rozpoznaniu związku między świadomością a nieświadomością, którego konsekwencją ma być pełne obudzenie podświadomości oraz uzyskanie jednego niepodzielnego Umysłu. Warto raz jeszcze przypomnieć, że według tej doktryny stanu akhanda nie da się osiągnąć bez zatarcia różnicy między ludźmi. Niepodzielna Wielka Joga oznacza niepodzielność ludzkości. Wszyscy muszą być równi.

Choć jak stwierdza sam Kaviraj wiedza odnośnie działań joginów ze „Skarbnicy Wiedzy” jest niedostępna dla zwykłych śmiertelników, każdy z nas ma szansę wnieść swój wkład w budowę lepszego świata. Tym wkładem jest jak wspomniałem wcześniej wypowiadanie słowa „Ma”.

Oczywiście ocenę sensowności takiego działania pozostawić należy indywidualnemu stosunkowi każdego, kto przeczyta ten tekst. O cudownych zdolnościach Guru Wisiuddhanandy pisali m.in. Paul Brunton w książce pt. Ścieżkami jogów oraz Paramahansa Jogananda w dziele Autobiografia jogina. Dla tych którzy są zainteresowani tematem bardzo pomocne będą dwie publikacje Gopinatha Kaviraja dostępne w języku polskim: Pogląd siaktyjski w literaturze tantrycznej oraz Życie i cuda paramahansy Wisiuddhanandy i Niepodzielna Wielka Joga.

Postanowiłem przedstawić czytelnikom tę doktrynę z uwagi na jej potencjalnie korzystny wpływ na rozwój świata. Nie jest ona specjalnie zakorzeniona w naszej świadomości. Biorąc jednak pod uwagę kto stoi za jej rozwojem oraz to, kto był świadkiem niewytłumaczalnych z punktu widzenia dzisiejszej nauki możliwości, które można zdobyć wyłącznie w „Skarbnicy Wiedzy”, warto jest do przedstawionej tu tematyki podejść z otwartym umysłem.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika SLY

Nikogo nie obrażasz... ale

Nikogo nie obrażasz... ale też nie wiesz o czym piszesz, nie porównuj wiedzy starszej od Chin z religiami, które powstały w celu manipulacji ludźmi.

Głosuj za
6

Skomentuj