Czy za dwa tygodnie czeka nas Apokalipsa przepowiadana przez św. Jana?

Kategorie: 

Nadejście biblijnej Bestii

Część z was zapewne zapomniała już o zapowiadanym na 23 września końcu świata. Tymczasem dni upływają a do rzekomego spełnienia się wizji z Apokalipsy świętego Jana pozostało nieco ponad 2 tygodnie. Jak się okazuje, wbrew temu co oryginalnie sądziłem sprawa stała się międzynarodowa, a anglojęzyczny internet jest nią zainteresowany równie żywo co i Polski.

Jednak zacznijmy od początku. "Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami" ten werset z Apokalipsy świętego Jana ma ziścić się już w tym miesiącu. Całość zdarzenia opisywanego przez św Jana ma odzwierciedlać ruch Jowisza względem gwiazdozbioru Panny na wysokości jej "łona". Zjawisko miało rozpocząć się jeszcze 20 listopada 2016 roku i od tego momentu Jowisz znajduje się w łonie przez okres 9,5 miesiąca co zgodnie z interpretacjami ma nawiązywać do ciąży u kobiety, równo z dniem zapłodnienia.

Po upływie tego czasu, a konkretnie 23 września 2017 roku, konstelacja Panny razem z Jowiszem usytuuje się równo ze Słońcem na wysokości jej głowy, ale z Księżycem u jej stóp. Ponadto nad jej głową podobnie jak w Apokalipsie znajdzie się 12 gwiazd a mówiąc dokładniej 9 gwiazd z gwiazdozbioru Lwa oraz Wenus, Merkury i Mars. Jakby tego było mało, wszystko to odbywa się na 3 tygodnie przed rocznicą fatimskiego cudu Słońca co dodatkowo wspomaga religijny nastrój.

Ostatnio wyraziłem mocne powątpiewanie w treść tej przepowiedni ale przeszukując różne źródła z czystej ciekawości natrafiłem na kilka interesujących faktów. Po pierwsze, kwestia tego czy św. Jan mówiąc o "Niewieście obleczonej w Słońce" miał na myśli konstelacje Panny wydawała mi się conajmniej niejasna. Jak się jednak okazało teoria ta zyskuje mocne oparcie gdy weźmie się pod uwagę pierwsze nie wspominane w sieci zdanie z przepowiedni z 12 rozdziału Apokalipsy.

1 Potem wielki znak się ukazał na niebie:
Niewiasta obleczona w słońce
i księżyc pod jej stopami,
a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.

Sęk w tym że kolejne wersety zdają się temu przeczyć. Już drugie zdanie sugeruje że symbolika konstelacji panny jest nieprawidłowa chyba że wspominane tam wołania i cierpienie zostaną zobrazowane w jakiś inny sposób:

2 A jest brzemienna.
I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.

Następne wersy są dość interesujące, szczególnie biorąc pod uwagę że Smok, może być rownie dobrze traktowany jako symbol szatana co i jakiejś innej konstelacji. Szczególnie, że dziwnym trafem tuż w okolicy wydostającego się z łona Jowisza widzimy konstelację Wężownika oraz towarzyszącą mu konstelacje Węża.

3 I inny znak się ukazał na niebie:
Oto wielki Smok barwy ognia,
mający siedem głów i dziesięć rogów
- a na głowach jego siedem diademów.
4 I ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba:
i rzucił je na ziemię.
I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą,
ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię.

Ta konkretna wizja zapowiadała zwycięstwo niewiasty nad wężem lub smokiem. Co więcej prezentuje się ona jako początek ostatecznej walki dobra ze złem która ma zostać zakończona strąceniem szatana w głąb ziemi. Gdyby nie fakt że mówimy tutaj o relgii i mitach możnaby odnieść wrażenie że cała przepowiednia dotyczy walki Obcych cywilizacji z użyciem statków kosmicznych.

7 I nastąpiła walka na niebie:
Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem.
I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie,
8 ale nie przemógł,
i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło.
9 I został strącony wielki Smok,
Wąż starodawny,
który się zwie diabeł i szatan,
zwodzący całą zamieszkałą ziemię,
został strącony na ziemię,
a z nim strąceni zostali jego aniołowie.

Cóż, wszystko byłoby cudownie gdyby nie fakt, że upadek szatana ma wiązać się z bezpośrednim nadejściem Antychrysta. Już na początku 13 rozdziału dowiadujemy się co następuje bezpośrednio po przyjściu niewiasty:

1 I ujrzałem Bestię wychodzącą z morza,
mającą dziesięć rogów i siedem głów,
a na rogach jej dziesięć diademów,
a na jej głowach imiona bluźniercze.
2 Bestia, którą widziałem, podobna była do pantery,
łapy jej - jakby niedźwiedzia,
paszcza jej - jakby paszcza lwa.
A Smok dał jej swą moc, swój tron i wielką władzę.
3 I ujrzałem jedną z jej głów jakby śmiertelnie zranioną,
a rana jej śmiertelna została uleczona.
A cała ziemia w podziwie powiodła wzrokiem za Bestią,
4 i pokłon oddali Smokowi,
bo władzę dał Bestii.
I Bestii pokłon oddali, mówiąc:
«Któż jest podobny do Bestii
i któż potrafi rozpocząć z nią walkę?»
5 A dano jej usta mówiące wielkie rzeczy i bluźnierstwa,
i dano jej możność przetrwania czterdziestu dwu miesięcy.
6 Zatem otworzyła swe usta dla bluźnierstw przeciwko Bogu,
by bluźnić Jego imieniu i Jego przybytkowi,
i mieszkańcom nieba.
7 Potem dano jej wszcząć walkę ze świętymi
i zwyciężyć ich4,
i dano jej władzę nad każdym szczepem, ludem, językiem i narodem.
8 Wszyscy mieszkańcy ziemi będą oddawać pokłon władcy,
każdy, którego imię nie jest zapisane od założenia świata w księdze życia zabitego Baranka.
9 Jeśli kto ma uszy, niechaj posłyszy!
10 Jeśli kto do niewoli jest przeznaczony, idzie do niewoli,
jeśli kto na zabicie mieczem - musi być mieczem zabity.
Tu się okazuje wytrwałość i wiara świętych.

Kwestia spełnienia się biblijnych przepowiedni i nadejście Bestii ma prawo budzić pewne obawy, ale dopóki nie usłyszymy ostatniej trąby apokalipsy możemy liczyć na to, że jest to zwykła nadinterpretacja biblijnych przekazów wsparta dodatkowo apokaliptycznymi wizjami opisywanymi przez rodzeństwo z Fatimy. O tym ile prawdy jest w sugestiach badaczy przepowiedni biblijnych przekonamy się już za dwa tygodnie.

 

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (4 votes)

Komentarze

Portret użytkownika Fur

Przypisywanie obecnie

Przypisywanie obecnie położenie zodiaków i ruchu planet do opisów w bibli jest totalnie śmieszne, a dlaczego?

Każdy kto choć trochę zna się na astrologii wie, że obecny układ zodiaków nie ma nic wspólnego z tym który był 3000 lat temu jak powstawała astrologia i podobno biblia. Jest to spowodowane tym, że oś ziemi ulega ciągłemu przesuwaniu. I przez wspomiany powyżej czas położenie zodiaków się zmieniło. Obecnie korzystamy jeszcze z kalendarza z przed 3000 lat i nawet nasze zodiaki nie odpowidają tym rzeczywistym i mamy przypisane je błędnie. Przesunięcie jest około miesiąca. Dlatego np: Osoba urodzona pod znakiem byka w rzeczywistości powinna być pod znakiem barana itd.

Macie teraz odpowiedź dlaczego horoskopy nigdy się nie sprawdzaja :).

 

Portret użytkownika aabeen

Szkoda sobie zawracać głowę

Szkoda sobie zawracać głowę takimi bzdurami. Nie naszą sprawą jest poznanie terminów i dat, które Bóg zostawił w swojej mocy orzekania. Ile trzeba przypominać, że o tej dacie nie wie nikt ani aniołowie w niebie ani nawet Syn. Gdy Jahwe uzna, że nadszedł czas Syn po prostu wykona to co zostało zapowiedziane. Ten czas jeszcze nie nadszedł więc można go mądrze wykorzystać by zostać lepszym człowiekiem i to nie ze strachu przed końcem a w oczekiwaniu doskonałego życia!

Żyjemy zbyt krótko by życie marnować na nic niewarte bzdury.

Portret użytkownika angelus

No nie mogę... Czy ty się

No nie mogę... Czy ty się zastanowiłeś może co oznacza "nawet Syn"?  Czy nie jest napisane w waszym zasranym piśmie, że Syn to Bóg?? Bóg w trzech osobach, ale każda ma ograniczony zakres wiedzy? A tzw Duch święty wie, czy też nie wie idioto?

Portret użytkownika aabeen

Gdybyś choć trochę się

Gdybyś choć trochę się wysilił i przeczytał tę księgę to może by dotarło do ciebie, że Syn to nie Bóg  nazywany też w Biblii Ojcem. To, że kaście kapłanów nie pasował nijak jeden Bóg do ich potrzeb nie zmienia faktu jego istnienia. Nigdzie w Biblii nie znajdziesz słowa Jezusa na temat jego równości z Ojcem a wręcz odwrotnie całe mnóstwo potwierdzeń o jego podporządkowaniu woli Ojca. Jest nawet napisane, że gdy wykona jego wolę sam podda się Ojcu by wszystko było w Ojcu połączone. 1 Kor. 15 rozdział. Co do Ducha Świętego uznanie go za osobę powoduje pewien paradoks ponieważ tak czyniąc stawiamy go ponad Ojcem i Synem bo praktycznie wszystko się dzięki niemu stało. Od początku wszechświata przez Ziemię i życie na niej, narodziny Jezusa na Ziemi, jego zmartwychwstanie. Wygląda na to, że jako osoba jest najważniejszy i bez niego ani Ojciec ani Syn nic nie mogą chyba, że Duch Święty to nie osoba a moc, którą można się posłużyć by wymieniać nać to cokolwiek się chce.

Żyjemy zbyt krótko by życie marnować na nic niewarte bzdury.

Portret użytkownika aabeen

A ty to wiesz? Jak na

A ty to wiesz? Jak na podstawie wielokrotnie powtarzających się zjawisk - jak Jowisz przechodzący przez gwiazdozbiór Panny - można ustalić z taką pewnością koniec świata???!!! A gdzie spełnienie innych proroctw? Jak niedorozwiniętym dzieckiem trzeba być żeby dać sobie wmówić taką bzdurę? Poza tym jak można czerpać informację o jakimś wydarzeniu z Biblii, która zakazuje wróżbiarstwa i astrologii a potem w najlepsze czerpać z obrzydliwych dla Boga praktyk???!!! Zapomnij o końcu świata we wrześniu Biggrin

Żyjemy zbyt krótko by życie marnować na nic niewarte bzdury.

Portret użytkownika Homo sapiens

Moim zdaniem interpretacja

Moim zdaniem interpretacja przepowiedni z Apokalipsy może zostać zrozumiana tylko dzięku Duchowi Świętemu. Wiele symboli jest zbyt trudnych dla nas by je rozszyfrować, ale jesli się zwrócimy do Ducha Świętego to może nam wyjawi tajemnice. To tak jak z Zachariaszem który oniemiał bo Anioł Boga YHWH odebrał mu głos, tak Duch Święty może nam przywócić mowę, może przywrócić nam pamięć (Total Recall), Anioł Boga może nam dać zrozumienie Biblii. Narodziny Jana napotykają niedowierzanie i jego ojciec stał się  niemy. Zachariasz milczy i traci możliwość mówienia aż do narodzin Jana, prekursora Pana, co przywraca mu mowę. "Zwrócono mu mowę ze względu na narodziny tego, który jest głosem. Ponieważ pytano się Jana, który zwiastował już Pana: „Kto ty jesteś?” A on odpowiedział: „Jam głos wołającego na pustyni” (J 1,23). Głos to Jan, podczas gdy Pan jest Słowem: „Na początku było Słowo” (J1,1). Jan jest głosem na pewien czas; Chrystus jest Słowem od początku, to Słowo wieczne. „Anioł Gabriel rzekł do Zachariasza: „A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie” (Łk 1,20). Zadziwiająca to historia. Zachariasz najpierw całe lata z utęsknieniem błaga o potomka, a kiedy Bóg mówi mu, że niezadługo będzie miał syna, zalękniony pyta: Ale czy to w ogóle możliwe, bo przecież oboje z Elżbietą jesteśmy już starzy? I ciekawe, że antidotum na jego wahanie ma być utrata mowy i zamilknięcie. Zbyt prostym byłoby wysnucie z tego wniosku, że odebranie mowy przez anioła to kara za niedowierzanie. Trudno również podejrzewać Zachariasza o zupełny brak wiary. Ewangelia mówi o nim, że był mężem sprawiedliwym i nienagannym wobec Boga. Skąd więc pojawiło się u niego zwątpienie w słowa anioła? Wprawdzie Zachariasz prosił Boga o syna, ale czy spodziewał się, że będzie on „wielki w oczach Pana”, że „wielu spośród dzieci Izraela nawróci do Pana”, że „pójdzie przed Nim w duchu i mocy Eliasza”, że „przygotuje Panu lud doskonały”? Czy zapowiedź Gabriela nie przekroczyła jego najśmielszych oczekiwań? Czy wspaniałość tej obietnicy nie przeraziła go jeszcze bardziej? Na takiego syna nie był chyba przygotowany. Tak czy owak, Zachariaszowi nie mogło się to pomieścić w głowie, aby z jego obumierającego już rodu miał nagle wyjść tak wyjątkowy człowiek. A może był już nieco zmęczony czekaniem? Modlił się, ale chyba miał już wątłą nadzieję na wysłuchanie swojej prośby." Jeżli Bóg YHWH będzie łaskawy to da nam dar przypominania sobie ! Tak jak Zachariaszowi przywrócono głos tak nam może dać łaskę powrotu globalnej pamięci ! Ziemia została stworzona a my powołani do istnienia przez Stwórcę ! Pamiętajmy o tym, przypomnijmy sobie albo starajmy sobie przypomnieć !

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Strony

Skomentuj