Dawca globalnej pamięci Totall Recall

Kategorie: 

Źródło: popotopie.blogspot.com

W Hollywood, czy ogólniej w USA, powstaje mało interesujących filmów. Zazwyczaj są to masońskie gnioty, służące w toczącej się wojnie duchowo ideologicznej Har-magedonu, wypalające widzom mózgi, ewentualnie piorące je. Generalnie od wielu lat nie ma co recenzować, twórczość ze strefy anglojęzycznej się zakończyła, część twórców wypaliła się, lub odeszła.

Tym którzy by chcieli tworzyć coś wartościowego, dyktatura zła, lub duchów które podpowiadają iluminatom, nie pozwala wypuszczać cennych produkcji. By zaprowadzić Nowy Porządek Światowy Nowego Wspaniałego Świata społeczeństwo musi być ogłupiane i zezwierzęcone. Mamy pochodzić od małpy !

Duchowo okultystyczna cenzura działa, jest realna, nie jest widoczna, ukrywa się ją w zakamarkach wielkich koncernów. Jednak w roku 2014 udało się coś przemycić. Patrząc z perspektywy coraz bardziej demonicznych elit USA, czy szerzej okultystycznej wierchuszki globalistów, zarządzających show biznesem, trzymających wszystkich za "mordy", to niebywały wyczyn. Podobnie było za Hitlera. Objęcie władzy przez NSDAP sprowadziło kulturę i sztukę do roli narzędzi propagandy.

Różnorodność gustów przedstawiano jako konsekwencję sprzeczności ideologicznych. Dziś również, wszystko podporządkowane jest wojnie z chrześcijaństem, człowieczeństwem i moralnością Boga Jezusa ! 13 marca 1933 roku utworzono „Reichsministerium für Volksaufklärung und Propaganda” („Ministerstwo Propagandy i Oświecenia Publicznego”) pod kierunkiem Josepha Goebbelsa.

Rozporządzeniem z 2 września 1933 utworzono Izbę Kultury Rzeszy. Paradoksalnie w tym samym czasie w Związku Radzieckim odbywała się równocześnie kampania walki z awangardą w sztuce i promowania socrealizmu jako jedynie słusznego kierunku w sztuce. Obecnie w  USA, w hollywódzkim centrum Propagandy i Oświecenia Publicznego światłem Niosącego Światło, ale i na enwuowskim YouTube, wszystko musi być zgodne z tajnymi wytycznymi Nowego Reichsministerium NWO !

W Nowym Hitleryźmie NWO nie można propagować informacji o starożytnej globalnej katastrofie. Każdy kto odważy się przedstawiać naukowe dane podważające fałsz ewoluji zostaje okrzyknięty religijnym oszołomem. Prawda i nauczanie o Inteligentnym Projekcie, i związanej z nim Pamięci Total Recall jest zakazana !

"Dawca pamięci" (ang. "The Giver"), to amerykański film z gatunku political fiction, albo fantastyki socjologiczno-iluminackiej. Wyreżyserowany przez Phillipa Noyce’a na podstawie powieści Lois Lowry z 1993 roku zatytułowanej „Dawca”. W przyszłości, po katastrofie zwanej "Ruiną" (albo przewrotem neomarksistowsko filantropowskim UFO genetycznym) społeczeństwo zostało na nowo zreorganizowane. Konflikt, ból i cierpienie są w dużej mierze sztucznie usuwane ze wspólnoty. Emocje, miłość, wolność, indywidualność i radość również zostały usunięte.

Dzieci powstają dzięki demonicznej inżynierii genetycznej ("Nauce demonów" 1 Llist do Tymoteusza 4:1), a pożądanie seksualne jest tłumione chemicznie obowiązkowymi mikro zastrzykami. Wszystkie wspomnienia z przeszłości są przechowywane przez jedną osobę, tzw. "Odbiorcę Pamięci" (Total Recall'u), w celu ochrony reszty społeczności przed naturalnym bólem, tzw. mową nienawiści, prawdą i duchowym nawróceniem na Boga Jezusa.

"Odbiorca pamięci" i jego protegowany są jedynymi osobami, które widzą w kolorze , zdolność, która została wyeliminowana ze społeczności, aby zapobiec zazdrości i innym psycho zjawiskom normalnych ludzi. Utopijna społeczność GMO jest rządzona przez dosłownie: "starszych i mądrzejszych", w tym przez "Starszego Starszego". Główny bohater, 16 letni chłopak o imieniu Jonasz, w dniu ukończenia szkoły zostaje poinformowany, że stanie się kolejnym "Odbiorcą Pamięci" (Total Recall'u) i będzie stopniowo otrzymywać wspomnienia od swojego poprzednika, głównego i jedynego Dawcy, mieszkającego w świątyni książek.

Genetycznie zbudowane społeczeństwo, a zwłaszcza "Dawca Pamięci Total Recall'u" posiada zdolność telepatycznego przekazywania obrazów, uczuć i emocji wprost do umysłu biorcy. Podobnie jak ma to miejsce na statkach UFO, kiedy istoty ufonautyczne wykonują łączność z mózgami ofiar porwań(grafika powyżej). Podczas treningu z Dawcą Jonasz stopniowo uczy się o przeszłości: o radości, bólu, śmierci i miłości, o normalności świata bez GMO, bez ciągłego nadzoru ! Dowiaduje się o masowych mordach na dzieciach narodzonych, pod byle pozorem, tak jak to mniało miejsce w czasach hitlerowskiej bestii New Age !

Główny bohater przestaje brać codzienne zastrzyki i zaczyna odczuwać emocje, budzi się. W idealnym społeczeństwie neomarksistowsko ufonautycznym GMO, kwantowego super komputera, mówi się, że ci, którzy opuszczają społeczność, zostali „wypuszczeni w inne miejsce”, lub "udali się tam", ale Jonasz dowiaduje się, że jest to naprawdę eufemizm sztucznie zadanej śmierci na skutek śmiertelnego zastrzyku, który jest właśnie obowiązkowo wprowadzany w całej zachodniej postchrześcijańskiej i demonicznej Europie.

Jonasz dowiaduje się również, że córka Dawcy, Rosemary, była poprzedniczką Jonasza jako "Odbiorca Pamięci". Kiedy zaczęła swój trening i dowiedziała się o wszystkim co się dzieje obecnie  w wieku XXI na planecie Ziemia, przed rewolucją (Tęczowej Zarazy), Rosemary była tak poruszona wspomnieniami, które otrzymała, że ​​poprosiła o eutanazję. Sytuacja żywo przypomina wprowadzanie w krajach "wysoko rozwiniętych" pod względem inżynierii społeczeństwa ufonautyczno genetycznego, dobrowolnych (drukowanych) "komór śmieci", dla tych którzy nie radzą sobie z enwuowską cywilizacją śmierci.

"Odbiorca Pamięci Totall Recall'u" jest zaskoczony gigantycznym oszustwem w jakim żyje jego genetyczna wspólnota i lekceważeniem "Starszych i Mądrzejszych" dla ludzkiego życia. Jonasz wierzy, że każdy powinien mieć wspomnienia z przeszłości, każdy może je otrzymać. Ostatecznie "Dawca" (Jeff Bridges) i Jonasz postanawiają, że jedynym sposobem na pomoc sztucznej społeczności jest przejście Jonasza przez tajemniczą energetyczno-elektroniczną granicę ich kraju do obszaru zwanego „Gdzie indziej”, poza specjalnie utrzymywaną strefę nadzoru kwantowego superkomputera. Spowoduje to uwolnienie wspomnień ludzkości u każdego "sztuczniaka-humanoida" (mutanta GMO), a także przywrócenie widzenia kolorów każdej osobie.

Po wielu trudach główny bohater daje radę przedrzeć się przez barierę pamięci superkomputera, która raz przerwana, powoduje przemianę całego masońskiego społeczeństwa Nowego Wspaniałego Świata GMO. Wszyscy odzyskują człowieczeństwo, normalność. Nie wykonują już więcej eutanazyjnych zastrzyków. W filmie mamy pochwałę normalności, miłości pomiędzy kobietą i mężczyzną, co w dobie szaleństwa "Tęczowej Zarazy" i wojny duchowej globalistów z normalnymi ludzmi, jest niebywałym osiągnięciem (przemyceniem) amerykańskiego kina !

Jest tam też pokazane, całkiem wyraźnie, eutanazyjne szaleństwo dzisiejszych utopistów NWO, co również jest ogromnym wyczynem, przemyceniem zdrowego rozsądku, w czasie narzucanej wszędzie lucyferycznej dyktatury iluminatów Agendy 2030. Jeff Bridges początkowo chciał sfilmować film w połowie lat 90., a scenariusz napisał w 1998 r. Różne bariery utrudniały produkcję filmu, co nie powinno nas dziwić, zwłaszcza kiedy Warner Bros. kupił prawa w 2007 r. Jeśli chodzi o zachodnią opłacaną krytykę, to film nie podobał się recenzentom-wyznawcom NWO.

Produkcja bardzo delikatnie pokazuje przyszły horror (UFO) replikantów, inżynierii społecznej, genetycznej i ciągłego nadzoru nad każdym elementem "życia" Nowego Wspaniałego Społeczeństwa GMO. Jest zrobiony tak by nie przerazić enwuowskich decydentów, zapewne taka była umowa, by w ogóle można było go nakręcić. Trzeba podkreślić jedną ważną rzecz, film zawiera bardzo dużą ilość okultystycznych znaków tajnych bractw !  To zapewne również było częścią umowy, warunkiem bez której film by nie powstał, ale o tym zjawisku napiszemy innym razem.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika bobas

Jak widać nie ma zbytniego

Jak widać nie ma zbytniego zainteresowania proponowanymi przez Ciebie wpisami.

Nie jest w tym nic dziwnego, interpretacja zjawisk o których piszesz jest ciasna, ograniczona, jednostronna i generalnie mówiąc mało odkrywcza, czyli po drugim trzecim powtórzeniu (w tym samym tekście), po prostu nudna.

Tylko PRAWDA jest ciekawa!

Co do recenzji filmu, który nie jest ani odkrywczy, ani oryginalny – trzeba zacząć (czyli koniecznie dodać), że temat „pamięci zbiorowej” utrzymywany jest bardzo poważnie wśród tzw. plemion pierwotnych.

Każda rozwinięta kultura tzw. prehistoryczna, czyli przedpotopowa, starała się zebrać i zabezpieczyć PAMIĘĆ o swoim życiu i osiągnięciach do następnych cykli – bo czas, historia, są cykliczne; taki „Dzień świstaka” obejmujący 12/25 tyś lat.

Uwzględniając np. tzw. „kryształowe czaszki”, https://www.olabloga.eu/krysztalowe-czaszki

w których zapisano wszystko co zdarzyło się w cywilizacji przedpotopowej Mezoameryki, lub słynne dolmeny (kurhany) syberyjskie https://www.olabloga.eu/niezwykly-dolmen-z-wolkonki , czy też stupy indyjskie przedstawione w przepięknym filmie (bez jednego dialogu) zapierającym dech w piersiach (zwłaszcza oglądanym na dużym ekranie kinowym, z nowoczesnym systemem dźwięku). https://www.filmweb.pl/video/Zwiastun/nr+1+polski-28947

Jest interesujący film i serial o tym co się stanie jak ludzie nagle znikną z ziemi, jak szybko wszystko co „stworzyli” - wyprodukowali ludzie w ramach obecnej cywilizacji, rozsypie się, zniknie, przestanie istnieć.

https://www.youtube.com/watch?v=_SzWHSIDso0&list=RDQM0qvn8C9qprU&start_radio=1

Jak bardzo jest nietrwałe, zwłaszcza w porównaniu z interaktywnymi zapisami dawnych „zaginionych” cywilizacji, wspomnianych wyżej. Itd.itp.

Skomentuj