"Diabelski list" sprzed 300 lat został odczytany w XXI wieku. Kto był jego adresatem?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Isabella Tomasi, wstąpiła do klasztoru benedyktynów w Palma di Montechiaro na sycylijskiej wyspie St.Paul we Włoszech w 1645 roku. W wieku zaledwie 15 lat, przyjęła swoje nowe imię i od tamtej pory była znana jako Maria Crocifissa della Concezione. Siostra Maria była wzorową zakonnicą, jednak jej zachowanie, stopniowo zaczęło się zmieniać. Ona sama twierdziła, że została zaatakowana przez demony demony, a następnie opętana. Tym co wyróżnia historię siostry Marii, jest powstanie listu, napisanego rzekomo, przez samego diabła.

Zmiana w jej zachowaniu, zaczęła się od nagłych wybuchów podczas mszy, podczas których siostra Maria wyrzucała z siebie serie przekleństw. Kobieta nie pamiętała później, że ​​to zrobiła. Stopniowo, jej zachowanie przekształciło się w nagłe epizody, w których doświadczała konwulsji i zaczynała warczeć na otaczających ją ludzi. W pewnym momencie, zaczęła ona doświadczać nagłych ataków gniewu, na widok religijnych obrazów. Kobieta, była wówczas przekonana, że jakieś demony, a nawet sam Diabeł, próbują ją zepsuć, wprowadzić w ciemność i wykorzystać.

 

Inne zakonnice zaczęły jej unikać, a Maria spędzała coraz więcej czasu zamknięta w swoim pokoju dla własnego bezpieczeństwa i bezpieczeństwa osób wokół niej. 11 sierpnia 1676 roku, z jej pokoju zaczęły dobiegać intensywne krzyki. Kiedy pozostałe siostry zakonne pobiegły zobaczyć co się stało, czekał je niezwykły widok. W pokoju znaleziono siostrę Marię rozciągniętą na podłodze i pokrytą atramentem. W jednej ręce, trzymała list, który po otwarciu przedstawiał bazgroły tajemniczych i niezrozumiałych glifów, symboli i pomieszanych, archaicznych liter, których żadna z zakonnic nie była w stanie zrozumieć.

Kiedy zakonnice zapytały ją czym jest ten list, siostra Maria odpowiedziała, że ​​sama nie wie. Nie znała ona jego treści, ale powiedziała, że diabeł pojawił się w jej pokoju i zmusił ją do napisania tego listu. Kobieta błagała resztę zakonnic, aby zabrały jej ten list i spaliły go doszczętnie lub podarły na kawałki. Zakonnice naprawdę wierzyły, że tajemniczy list był dziełem szatana, napisanym przez tę biedną kobietę pod urokiem opętania, jednak zdecydowały się nie niszczyć listu.

 

Wkrótce po tym incydencie, wiadomość o liście Siostry Marii, dotarła do innych regionów Włoch. Kościelni uczeni i znawcy starożytnych języków nie byli w stanie rozszyfrować jego treści. Wydawało się, że jest to kompletny bełkot, mieszanka fragmentów kilku starożytnych języków oraz mniej rozpoznawalnych liter i glifów, które tworzyły grzęzawisko bzdur. Przez wieki uważano, że list Siostry Marii od Diabła to jedynie wytwór chorej psychicznie osoby, która szydziła z tych, którzy chcieli go przestudiować.

 

Sytuacja ta, uległa zmianie dopiero w 2017 roku, kiedy zespół współczesnych naukowców, zaopatrzonych w nowe techniki kryptograficzne, podjął się rozszyfrowania tajemniczego listu. Badacze z Centrum Nauki Ludum na Sycylii, rozpoczęli od zdobycia oprogramowania do łamania kodów używanego przez międzynarodowe służby wywiadowcze. Następnie wprowadzili do systemów kilka języków, które jak sądzili, siostra Maria mogła znać. Po tym gdy program przetworzył wszystkie dane, uczeni odkryli przerażająco logiczny przekaz. List składał się z fragmentów kilku starożytnych języków, w tym greckiego, łacińskiego, runicznego i arabskiego, wymieszanych w pewien rodzaj kodu. Oto co Dyrektor Ludum, Daniele Abate powiedział o procesie:

Słyszeliśmy o oprogramowaniu, które naszym zdaniem jest wykorzystywane przez służby wywiadowcze do łamania kodów. Zaprogramowaliśmy je w taki sposób, aby rozpoznawało język starogrecki, arabski, alfabet runiczny i łacinę, aby rozszyfrować niektóre litery. List wyglądał tak, jakby był napisany skrótem. Spekulowaliśmy, że Siostra Maria stworzyła nowe słownictwo, używając starożytnych alfabetów, które mogła znać. Przeanalizowaliśmy, w jaki sposób sylaby i grafizmy [lub myśli przedstawione jako symbole] powtórzyły się w liście w celu zlokalizowania samogłosek, i otrzymaliśmy udoskonalony algorytm deszyfrowania. Uznaliśmy, że prawdopodobnie uzyskamy kilka słów, które mają sens. Ale, przesłanie było pełniejsze niż oczekiwano.

Wiele z tego, co zostało zdekodowane, nadal jest w większości chaotyczne i nie ma większego sensu. List wspomina, że ​​Święta Trójca to „ciężary”. Pojawiają się też zarzuty wobec samego boga: „Bóg myśli, że może uwolnić śmiertelników… Ten system nie działa dla nikogo… Może teraz Styks jest pewny.”. List zawiera nawet stwierdzenie, że Bóg został wymyślony przez człowieka. Z pewnością w czasach siostry Marii to wszystko byłoby uznawane za bardzo bluźnierczy tok myślenia.

Zespół uważa, że ​​była to bardzo niespokojna młoda kobieta, być może dotknięta schizofrenią. Nie da się ukryć, że jest to logicznie brzmiąca koncepcja. Wymaga ona jednak aby kobieta nie tylko znała wiele z martwych wówczas języków, ale i stworzyła własny język oparty o jego symbole, który jest czytelny dopiero przy wykorzystaniu współczesnej techniki. Można wierzyć, w tego typu zbiegi okoliczności. Warto jednak zadać sobie wcześniej ważne pytanie. Jeśli siostra Maria, faktycznie napisała ten list przy interwencji szatana, kto taki był jego adresatem? Czy można wykluczyć iż była nim ludzkość w XXI wieku?

 

Ocena: 

4
Średnio: 4 (1 vote)
loading...

Skomentuj