Dlaczego bioenergoterapia działa?

Kategorie: 

Bioenergoterapia pomaga w samoleczeniu

Znanych jest wiele przypadków, gdy konwencjonalna medycyna nie jest w stanie poradzić sobie z pewnymi schorzeniami. W takich sytuacjach często do akcji wchodzą bioenergoterapeuci, którzy leczą bliżej nieznaną siłą.

Aby zrozumieć jak to działa należy najpierw zdefiniować, czym w  ogóle jest choroba, a jest to stan, w którym na pewnym poziomie osiągnęliśmy stan poważnej nierównowagi. Bioenergoterapia pozwala powrócić do stanu równowagi z wszechświatem na wyższym poziomie.

Bioenergoterapeuci często mówią, że nie wiedzą jak działa ich moc. Wielu wierzy, że jest to jakiś rodzaj energii i mają oni częściowo rację. My wszyscy jesteśmy pewna formą energii podlegającej danym wibracjom, jeśli gdzieś mamy zakłócenie wibracji to bioenergoterapeuta może pomóc je usunąć.

Trudno powiedzieć, czy poprawę czyni sam bioenergoterapeuta czy też chory, który po prostu mocno wierzy w moc sprawczą danej osoby. Na tym samym poziomie działa również pozytywna werbalizacja oraz modlitwy. Istotą jest wiara w to, że dany totem zapewni powodzenie, wiara ta musi być prawdziwa.

Wielu bioenergoterapeutów bardzo się oburza na takie postawienie sprawy. Wierzą w swoją specjalną moc i co najważniejsze mają osiągnięcia ją potwierdzające w postaci niekiedy wręcz zdumiewających sukcesów. Bez względu na ich źródło taka służba ludziom jest bardzo potrzebna.

 

 

Ocena: 

2
Średnio: 2 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Yvonne

lepiej "nie docieraj" do

lepiej "nie docieraj" do bioenergoterapeuty jesli poza uruchomionym cialem chcesz miec tez duchowe "unieruchomienie".... jest tyle przykladow, ze otwieranie sie na te "energie" jest oddawaniem sie w rece "duchow", ktore nie naleza do dobrych. Poczytaj troche, poszukaj...np najwiecej chorych w ogromnych psychiatrzycznym szpitalu w Paryzu to: bioenergoterapeuci, korzystajacy z niej pacjenci, i cale srodowisko "uzdrawiaczy", okultystyczny swiat i bio....
jesli czytasz po angielsku polecam BSFF Dr Larry Nims (psycholog kliniczny - nie bio...uzdrawiacz) oraz EFT

Portret użytkownika Bioterapeuta

Człowieku w bioenergoterapii

Człowieku w bioenergoterapii nie ma nic związanego z magią, duchami czy też innymi mistycznymi wzmiankami. To czysta izyka kwantowa . Jesli nie wierzysz to zapraszam do konwersacji podam Ci dowody naukowe mówiące właśnie o tym.
 
pozdrawiam 

Portret użytkownika ire

Hallo Xystos! Do nikogo nie

Hallo Xystos!
Do nikogo nie musisz docierac!
Sam mozesz sobie pomoc,kazdy moze!Robie od kilku miesiecy kody uzdrawiania-to jest TO!
Nic nie trzeba kupowac,nigdzie isc,nikogo sprowadzac;oczywiscie jesli bierzesz jakies leki to bierz nadal,ale zacznij robic kody-3xdziennie anawet dwa po 6 minut.
Nie bede teraz wiecej pisac,na forach znajdziesz napewno dobre recenzje tego samoleczenia,gorszymi sie nie sugeruj,bo sceptykow zawsze mnostwo w kazdej sprawie sie znajdzie.
Alexander Loyd "Kod Uzdrawiania"-to tytul ksiazki;nie nalezy sie przejmowac,ze to pastor itd,jesli jestes niewierzacy-nie ma nic do rzeczy,lub ew pomaga jak kazda wiara,ale nie jest konieczna,co zreszta jest w ksiazce tez wyjasnione;facet jest tez lekarzem.
Ja robie po prostu i mam cudowne efekty,polecam kazdemu i widze,ze kiedy nie kosztuje i jest bez problemu to nie daje poczucia wiary,ze dziala-sprobuj.

Portret użytkownika yetistopa

Można sprawę ująć tak

Można sprawę ująć tak -choroba inaczej /horobos/ to z łacińskiego słabość ducha.Każdy człowiek emanuuje  energię i jest ona zauważalna .Czyli można powiedzieć ,że zarówno jej kolor jak i "wielkość" - jest definiowalna.Chory element naszego ciała zachowując się inaczej wysyła inny sygnał koloru poświaty wskazując na stopień zaawansowania zmian w organiżmie.Tłumacząc wprost- Bioenergoterapełta potrafi niejako wyrównać potencjały energetyczne by działały jak przed chorobą .Reasumując zarówno możemy wprowadzić się samoistnie w stan choroby jak i z niego wyjść.Oczywiście do pewnego czasu gdyż np ."uszkodzony chorobą " nowotworową organizm odrzuca niejako nienaprawialny element ciała /szara poświata koloru/ nie zwracając uwagi czy jest on potrzebny czy nie.Pozdrawiam /polityczny odjazd/ stopayeti 

Portret użytkownika Ampa Vatis

      Przeprowadziłem kilka

   Przeprowadziłem kilka doświadczeń z zakresu leczenia energią i przyznam, że to wcale nie jest to takie łatwe. Jak to robić? Wiemy już, że używając zdolności musimy manipulować polem ciała, tak więc nakładając ręce na chorą część ciała przesyłamy energię w obieg. Prawą ręką wypuszczamy energię do podmiotu lewą zaś zabieramy energię, niestety jest to strasznie męczące i energochłonne, musimy się skupić by zabrać tzw. złą energię by ciało mogło rozpocząć samo leczenie. Teoria ma się tak: Jeśli dość energii przepłynie do chorego miejsca następuje stabilizacja energetyczna w danym miejscu i rozpoczęcie samo leczenia, jeśli nie jesteśmy zbyt dobrymi energo lekarzami proces ten powinien być powtórzony do skutku.  Nie potrzeba nam nic prócz silnej woli by utrzymać się w zdrowiu, a koncerny farmaceutyczne celowo wciskają nam chemię, która obniża naszą naturalną odporność na wszystkie choroby, a później nie można się obyć bez antybiotyków. Zacznijcie się leczyć sami, może na początku będzie trudno, ale nawet by chodzić trzeba nauczyć sie raczkować, tak więc powodzenia. Do mobi>> Chłopie, ten film o bioenergoterapeucie to stek bzdur, facet sam nie wie co to energoterapia i jeszcze robi ludziom wodę z mózgu, a kościół go popiera, to ciekawe, bo jednym ze słynnych energo lekarzy był przecież Jezus. Kościół to jest jawna hipokryzja wiary i nauki w jednym. 

Chcesz wiedzieć więcej? http://ampavatis.manifo.com/ 

Portret użytkownika mobi

Chcecie prawde o

Chcecie prawde o bioenergoterapii?. Prawda czesto wyzwala. Nie trzeba myslec i robic teorii - zobaczcie swiadectwo czlowieka ktory sie w to bawil dlugo i co sie dzialo. http://www.youtube.com/watch?v=qjB4_brYrxQ To zmieni wasze spojzenie na zycie - nie tylko na ta bioenergie. Powiem tylko ze tym co sie bawia w bioterapie sie nie spodoba, ale cuz, prawda nie kazdemu sie podoba. Zobaczcie film. Jezeli godziny tracicie na filmy o ufo itp. to dlaczego nie chcecie czlowieka posluchac ze 20 minut chociaz?.

Portret użytkownika Perun7777

zgadzam się z marioti i

zgadzam się z marioti i andżejem1 tyle, że każdy z nas potrzebuje wymieniać się energią/ innformacją/ mocą a najleprzym sposobem w tym czsie jest masaż PELOHA, przytulanie i życie w świadomości, że każdy z nas kreuje żeczywistość swoimi myślami i nie ma czasu żeby ludzi namawiać i przekonywać żeby się zmienili bo w ten sposub powstają tylko pytania i taki ktoś błądzi, a jak jest się w dla takiej osoby pokotnym, miłym i się go dotyka (przytula! samo podanie ręki nie wystarcza) to się Ci ludzie zmieniają robią się szczęśliwsi i zaczynają czuś wdzięczność i energia we wszechświecie zaczyna coraz dynamiczniej się poruszać.Tylko wypadało by żeby sporo osub poszukujących sposobu zmienienia świata spotkała się ze mna(jestem miłością i jest mnie bardzo dużo) by mugł się w pełni uwolnić.

Portret użytkownika Meu

Takie "znam dwóch" brzmi

Takie "znam dwóch" brzmi troche złowieszczo. Czy teraz trzeba się zastanawiać o których dwóch chodzi???Jeżeli bioenergoterapeuta nie wie, SKĄD (! ! ! to jest bardzo ważne ! ! !) czerpie energię, to jest tych "złych" znacznie więcej. Żeby zabrzmiało jeszce "złowieszczej" - znam dwóch takich co na swoich kursach uczą jak pod pozorem sprawdzenia ile jest jeszcze  osób jest na korytarzu, wyciagają od nich życiowe energie i (w gabinecie) wkładają je w człowieka.Generalna zasada - im który bardziej się reklamuje, tym większy energetyczny zlodziej.  

Portret użytkownika misiek

Człowiek nie ma w sobie

Człowiek nie ma w sobie żadnej mocy, a bioenergia działa ponieważ jest to demoniczna sprawa. Jeśli zaczniesz się w to bawić prawdopodobnie zyskasz moc bo dostaniesz ją od demona i zostaniesz opętany. Cała prawda, tylko nie wszyscy chcą słuchać bo są żadni mocy i nie ważne skąd ją posiądą, byle mieć. Pzdr.

Portret użytkownika Zuzanna

Co Ty za farmazony opowiadasz

Co Ty za farmazony opowiadasz Misiu!
 
Mam w sobie ogromną energię, aż mnie rozpiera, czuję to, jestem zawsze zdrowa, szczęśliwa, pełna ciepłych uczuć dla ludzi. Czasem wydzielam tyle energii, że aż mnie ręce od niej pieką. Przychodza do mnie zwierzęta, podkładają mi się pod ręce, żeby je głaskać i przykładać im dłonie. Chorzy ludzie pod moim dotykiem czują gorąco i ulgę, z drobnych dolegliwości uzdrawiam całą rodzinę i znajomych. Gdy kogoś coś boli, wystarczy przyłożenie dłoni. To nie jest żadna moc, a już na pewno nie otrzymana niewiadomo skąd! Im bliżej żyję ludzi i im bardziej kocham świat, tym większą czuję empatię i tym bardziej się cieszę, że mogę im pomóc. Przynoszenie komuś ulgi w cierpieniu czy chorobie jest złe? To najlepsze, co można zrobić dla drugiego człowieka i drugiej istoty w ogóle! Tu nie chodzi o posiadanie żadnej mocy, bo tak naprawdę posiada ją każdy, wystarczy tylko ją w sobie rozbudzić, tak jak i inne dobre cechy.
Obawiam się, że jak ktoś wszędzie widzi "demony", to po prostu bardzo boi się świata i tak uosabia swoje lęki, a to przykre, bo świat jest taki piękny, że naprawdę szkoda czasu na strach. 

Portret użytkownika ja

kiedyś stanąłem przed lustrem

kiedyś stanąłem przed lustrem i zacząłem mówić na głos że mam się z czegoś tam wyleczyć. Wieczorkiem, przed snem. W  miarę spokojnie, ale zdecydowanie. Za dwa albo trzy dni patrzę a po chorobie ani śladu. Ale wtedy tak się jakby trochę ździwiłem, że tak łatwo się wyleczyłem. I chorba wróciła po kilku dniach. Wygląda na to, że ze zdrowiem i życiem jest jak z jazdą po drodze. Gdy chce się jechać łatwo i przyjemnie to trzeba skręcić na drogę która jest łatwa i przyjemna. Ale jeżeli dla kogoś taka droga jest zbyt łatwa to wróci na gorszą, wyboistą. To co mamy w glowie to potęga. I, czy się chce czy nie, to lepiej nad tym panować i umieć tym sterować. Bo jeżeli nie umiemy to to coś będzie nami sterowało. A my będziemy się denerwować, że nam się nie układa. A dlaczego niektórym się nie udaje?

Portret użytkownika szaman

W bioenergoterapii nie chodzi

W bioenergoterapii nie chodzi o przekazywanie energii, ale o przekazywanie pozawerbalnej informacji, tak jak matka przekazuje niemowlęciu. Organizm jest zdolny do samoregulacji pod warunkiem, że uda się go wyprowadzić z paniki.Bioenergeterapeuta sam musi umieć się odpowiednio wyciszyć, zrozumieć , że jest tylko przekaźnikiem informacji z podświadomości, inaczej on też narażony jest na objawy choroby pacjenta.  

Portret użytkownika suri

Witam, znam sie natym

Witam, znam sie natym doskonale-ze slowa REiKI  zrobili nowoczesne slowo Biotherapie.....- kazdy sam jest zdolny sie wyleczyc ale musi w to wierzyc- niewolno !!!!!! nigdy leczyc przez wlasna energie !- ta Energia jest do leczenia sciagana  z Kosmosu, kazdy moze sobie muwic jak chce o tej Energi, obojetnie skad jest ale niewolno manipulowac wlasna !- zanim zaczniesz ,naucz sie oddychania "brzuchem" nie plucami-poloz sie w wygodnym miejscu i naucz sie oddechow, spokojnie wciagaj powietrze tak zeby brzuch sie podnosil/licz do 10 albo wiecej) i wydech w ten sam sposob- jak pojmiesz oddech, skup sie z mamknietymi oczami na miejsci miedzy brwiami(3-cie oko) wizualnie zobacz maly jasny punkt , sciagaj do siebie !-to jest ta Energia-popros w myslach o ochrone twojega ciala, sciagaj to swiatelko do ciala i pozwol sie rozciagac nad twoim cialem calym jak "welonka"-jak to realizujesz-dobrze-teraz dalej-skup nad twoja glowa jasny strumien swiatla, pozwol plynas przez glowe, szyje i rozchodzi sie przez ramiona w twoje rece- dobrze, dalej- czujesz to w swoich dloniach-dobrze, dalej, poloz teraz swoje dlonie na : jedna dlon na pepku, druga na zoladku- teraz patrz sie wewnetrznie jak ta jasna energia wplywa w twoje cialo jak mgla i kieruj ja do miejs gdzie instynktywnie potrzebujesz-zobacz jak rozbija " blokady", zobacz jak otula twoje organy, jak wchodzi w zyly i reguluje przeplyw twojej krwi, jak twoje pluca zmieniaja kolor na piekny ruzowy......i tak dalej...-dobrze przytym miec na glowie sluchawki z muzyka Medytacji...- spokuj i "leczenie.....- niewazne jak dlugo w tym stanie jestes-ciesz sie i wypelniaj sie radoscia , zobacz jak to latwe !!!- potem zakoncz ta "Ceremonie z podziekowaniem-twoja sprawa w co wierzyst albo w kogo....-przerwij plynaca Energie przez potrzasniecie dloniami (wytrzepac) albo potarcie dloniami, nawet tez pujsc pod kran i przerwac przez strumien wody-jak kto woli-- Mozesz to robic przed zasnieciem w lozku, mozesz w ciagu dnia- jak kto woli-ale spokuj i cisza musi byc w tym czasie- Powodzenia wszystkim...

Portret użytkownika Meu

jak na razie w tym kraju

jak na razie w tym kraju jestem JEDYNYM któy robi 1 i 2 stopień Dotyku Kwantowego w nieoszukanej formie.I z fantastycznym skutkiem.To działa.Nie trzeba żadnych inicjacji i znaków na ręce i stopynie trzeba żadnych wspólnych zbiorników energii z "mistrzem"...Widziałem ogłoszenia o robieniu QT w ciągu 2 godz  !  ! ! ! ! ! ( sic!  ! !)na każdy stopień trzeba po min 2 dni wytężonej pracy umysłu ! ! ! !Tak, własnego umysłu.Trenujemy techniki krok po kroku, do poziomu galaktycznego.I to działa. Niesamowicie, ale działa !  ! !! ! ! !szukaj na INSTYTUT ARETE 

Portret użytkownika hipotek

Sprawa  jednak ma się trochę

Sprawa  jednak ma się trochę inaczej.Sama choroba to z łacińskiego "słabość ducha" jest to zasadne zwłaszcza ,że siłą woli czyli energii można choroby się pozbyć.By nie było tak pięknie w samą chorobę można się  jak to się mówi "zapędzić" .Nie jest to wymysł lecz konsekwencja energetycznej predyspozycji człowieka.Dusza -inaczej energia kieruje człowiekiem.Rozpoznawanie właściwości danej "jednostki" zazwyczaj odbywa się na zasadzie rozpoznawania koloru przypisanego indywidualnie do danej osoby.Wszystko w rzeczywistości jest proste ale nie dla człowieka gdyż proste w tym przypadku dziejące się "rzeczy" są dogmatami czyli pewnikami ,które przyjmujemy lecz ich nie analizujemy.Można to ująć a priori tak:jak bym wiedział ,że upadnę to bym usiadł.Konkludując nasze życie to ciągłe ratowanie się bo nie znamy swojej energii czyli przypisanej predyspozycji.Można to wskazać bardziej prosto mianowicie każdy człowiek emanuuje indywidualnym kolorem /istnieje też aureola czyli moc oddziaływania ,ale to innym razem/ zachwianie tego koloru jest rozpoznawalne ponieważ chory "element ciała wysyła inny kolor".Jeżeli wysyła kolor np.czerwony to znaczy ,że organizm sie broni./Nie chodzi o ciepłotę ciała-podwyższoną/ brązowy znaczy że to rak -wtedy jest rozpoznawalny medycznie.Do czego ta wiedza prowadzi?.Proste można wyrównywać potencjały czyli dodawać "energii" choremu elementowi organizmu itp.Chcesz wiedzieć więcej"[email protected]

Portret użytkownika marioti

Każdy kto wgłębił się choć

Każdy kto wgłębił się choć raz w temat energii wewnętrznych człowieka, bioenergii dojdzie do takich samych wniosków, każdy z nas ma moc leczenia samych siebie. Wystarczy trochę wiedzy i wiary. A z bioenergoterapeutami trzeba uważać, bo równie łatwo mogą zabrać twoją energię i niczego nie uleczyć. Wszystko zależy od ich intencji i znajomości tematyki. Znam conajmniej dwóch bardzo "wtajemniczonych" w bioenergoterapię. Obecnie już nie leczą, bo dobrze wiedzą jaki to wysiłek dla ich własnych energii, i że taka zabawa na szerszą skalę może skończyć się źle dla nich samych.Tak więc zachęcam do pracy nad własną energią a sami zobaczycie, że żaden "bioenergoterapeuta" nie jest wam potrzebny.

Portret użytkownika marioti

możliwe że źle się wyraziłem

możliwe że źle się wyraziłem bo sam nie siedzę tak głęboko w tych tematach. Wiem natomiast że osoby które miałem na myśli, nigdy nie leczyły za kasę, nigdy nie miały nawet jakiś własnych gabinetów, itp.Wiem też, od nich, że taki "przekaz" energetyczny, nawet jak to opisałeś z uniwersalnej energii, narusza naszą własną statykę energetyczną i samemu trzeba być mocno zrównoważonym i stabilnym energetycznie. Poza tym, nazwijmy to "ezoteryką" zajmują się praktycznie całe swoje dorosłe życie, czyli ponad 30 lat. Wiem, że sam wiek do niczego nie upoważnia, ale znam ich już trochę, i wierzę temu co mówią.Natomiast fakt jest taki, że większość z tych bio.. co przyjmują w swoich gabinetach to po prostu osoby które znalazły sposób na biznes. 

Portret użytkownika misiek

Kolejny członek sekty New

Kolejny członek sekty New Age. Nawet jeśli nie jestes wierzący to przeczytaj sobie książkę pt. "Zwiedzone chrześcijaństwo" i może zrozumiesz co mówisz i co wyznajesz, autor Dave Hunt.

Skomentuj