Dziwna anomalia na niebie nad Oceanem Spokojnym

Kategorie: 

Źródlo: Internet

W sieci pojawiło się nagranie przedstawiające normalne gwiaździste niebo nad Oceanem Spokojnym, fotografowane za pomocą odpowiednio ustawionego aparatu. Początkowo wszystko wygląda normalnie, ale przez chwilę w obiektywie pojawia się coś niezwykłego.

 

Nawet jeśli przyjmiemy, że ustawienia aparatu, a zwłaszcza ekspozycja, sprzyjała pojawieniu się nietypowo jasnych gwiazd, to jednak czegoś takiego kamera raczej nie powinna zarejestrować.

 

Trzeba przyznać, że to co widać jest bardzo nietypowe, a właściwie nie wiadomo nawet jak opisać to, co się nagrało. Wiadomo, że nagranie zostało wykonane 17 listopada bieżącego roku. Nieznana struktura światło, które pojawiła się nagle, rozwinęła się i nagle zniknęła redukując się do postaci światła gwiazdy.

Miejsce wykonania poniższego nagrania to Hawaje, a konkretnie szczyt wulkanu Mauna Kea. Każdy kto patrzy na niebo regularnie i trochę chociaż orientuje się tym co widać w nocy, od razu zrozumie, że to coś nietypowego. Nie jest to z pewnością mgławica Oriona, którą widać niekiedy nawet gołym okiem. Poza tym anomalia zmienia się tak szybko, jak żaden inny znany nam obiekt astronomiczny. Jako możliwe wytłumaczenie zaproponowano chwilowe zabrudzenie obiektywu.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika gus

nie wiem jak wy ale ja widzę

nie wiem jak wy ale ja widzę przy filmiku w normalnym tempie ciemną plamkę która zbiega się w miejscu znikania tego artefaktu, co sugeruje że jest to jakiś poblask obiektywu, w odniesieniu do jasnego punktu światła.
Blum 3

Portret użytkownika student

Zauważcie, że ta anomalia

Zauważcie, że ta anomalia rozchodzi się od centrum, tworząc dwie przeciwskrętne spirale. Ślady są niewyraźne, ale widoczne. Interpretację zostawiam innym, ja nie jestem jakoś w nastroju do filozofowania na temat plamy światła. Dla mnie jest to równie piękne, jak niepokojące.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika lipka

A ja proponuję mieć zawsze

A ja proponuję mieć zawsze podczas oglądania czegokolwiek na niebie mocną lornetkę albo lunetę, wtedy wiele da się wyjaśnić. Na 100% zaobserwowanych różnych dziwnych "zjawisk" można powiedzieć, że coś naprawdę dziwnego, to jest tylko 1% a z tego 1% to już na palcach jednej ręki można policzyć te niewyjaśnione. Przez 20 lat obserwacji nieba takich sytuacji nie dających się wyjaśnić miałam chyba cztery, może pięć.

Portret użytkownika zadziwiony

Jest dokładnie tak jak

Jest dokładnie tak jak mówisz. Też przez jakieś 20 (albo trochę więcej) widziałem tylko jedną rzecz której do tej pory nie jestem w stanie wytłumaczyć i do tej pory czytam "relacje" żeby zobaczyć, czy ktokolwiek widział coś podobnego ( bo jeżeli nikt inny nie widział przez tyle lat - to najprawdopodobniej uległem jakiemuś złudzeniu).
Możesz powiedziec jak u Ciebie wyglądał ten 1% z 1%? Bo u mnie to było coś co nie wiem jak opisać - coś jak rozgrzewająca się tarcza hamulcowa (tylko wielkości pozornej monety 5 zł) lecąca mi nad głową przez jakieś 10 sekund.

 

Portret użytkownika zadziwiony

Nie to, że chciałbym

Nie to, że chciałbym rozczarować, ale jakbyś się znajdował "po drugiej stronie"  tego obiektu to byś widział zielone światło. Gdyby obiekt był dużo wyżej - widziałbyś jednocześnie czerwone i zielone światło + 'stroboskop" błyskajacy co sekundę. To niestety samolot, co mogę stwierdzić z 90% pewnością, bo kilka razy widziałem ten efekt.
Odkąd pamietam - gapiłem sie w niebo. Widziałem "flary" satelitów, meteory spalające się na biało czy zielono czy rozpadające się. Widziałem samoloty rejsowe włączające silne światła gdy leciały w chmurach. Widziałem śmigłowce wojskowe starujace z pełnym oświetleniem i inne latające nad miastem z włączonym "szperaczem". Widziałem chyba wszystko, ale NIC co by mogło wyglądać na dziwne czy niewyjaśnione (no, z jednym wyjatkiem sprzed kilkunastu lat, ale raz to mało).
Jak wy to robicie, że co kilka dni widzicie coś "nie z tej ziemi"?!

Portret użytkownika b@ron

tyle że ja potrafie odróżnić

tyle że ja potrafie odróżnić samolot od czegoś innego, pomimo lekkiego zamglenia, światło było jaskrawe jakbyś patrzył na słońce, całkowicie bezgłośne, rozmycie mogło być spowodowane mgłą, bo inaczej tego nie potrafie wytłumaczyć, a do tego tak żebyś miał jakieś wyobrażenie, to to światło które widziałem, było co najmniej 10razy większe od świateł samolotu, nie mrugało, paliło się ciągle i poruszało się bardzo wolno i niejednostajnie

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika b@ron

przecież napisałem że

przecież napisałem że czerwone, jaskrawe, było nisko, pułap zdecydowanie ptaków niż samolotów co do odległości , to nie wisiało centralnie nademną, było przedemną, trudno jest określić odległość, ale mogło być 2km, choć upierał się nie będe, bez problemu byłoby go widać w dzień na słonecznym niebie jako czerwone światło

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Strony

Skomentuj