Dziwny obiekt pojawił się w okolicy Słońca na chwilę przed rozbłyskiem

Kategorie: 

Źródło: SDO

Okolice naszego Słońca tylko pozornie mogą się wydawać nieinteresujące. Od dawna obserwuje się tam wielkie obiekty, które zdają się nagle pojawiać w jego pobliżu. Kilka dni temu miał miejsce kolejny taki przypadek.

 

Cylindryczny obiekt wyśledzono 25 kwietnia 2013 roku za pomocą instrumentów transmitujących wygląd naszej gwiazdy zamontowanych na pokładzie sondy kosmiczne SDO. Wielkość zarejestrowanej anomalii jest na tyle duża, że aż trudno pojąć jak to możliwe, aby istniał tam obiekt o średnicy przekraczającej ziemską.

 

Oprócz tego po jego pojawieniu się dochodzi do rozbłysku słonecznego, który według autora powyższej kompilacji może być związany z jego pojawieniem się. NASA nie komentuje oficjalnie takich obserwacji i stara się raczej ich nie zauważać. Racjonalne wytłumaczenia oscylują zwykle wokół stwierdzenia, że rzekome obiekty są efektami matryc światłoczułych, na których powstają przekłamania.

Zakłócenia cyfrowe mają jednak to do siebie, że niezwykle rzadko przybierają regularne formy i biorąc pod uwagę specyfikę kodowania obrazu oraz algorytmy korekcyjne stosowane w fotografii oraz transmisjach wideo przy zakłóceniach należałoby raczej oczekiwać chaotycznej pikselizacji a nie symetrycznych wzorów przedstawiających ewidentne figury geometryczne.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika MCRemek

Sporo pracy, wyrazy

Sporo pracy, wyrazy szacunku.
Sam mam zdjęcia z SOHO i SDO z kwadracikami a innymi gadżetami, wiem doskonale, że to co napisałeś to wszystko prawda. Zastanawiam się gdzie to ma nas wszystkich zaprowadzić całe to kłamstwo. Jakiś cel jest może New Age, może musimy poczekać troszke i się dowiemy.

Portret użytkownika One

Świetny, merytoryczny wpis.

Świetny, merytoryczny wpis. Brawo i oby tak dalej! Podziwiam ludzi z pasją, którzy poświęcają czas i wiedzę na dogłębne, rzetelne, typowo naukowe (a nie z d... wzięte bajdurzenie) analizowanie tego rodzaju zjawisk. O to właśnie chodzi! Nawet laik jest w stanie wywnioskować, że NASA nie mówi nam całej prawdy, że istnieją niejako dwa odłamy tej organizacji - oficjalny, działający na pokaz i publikujący to na co ma pozwolenie, oraz nieoficjalny, stanowiący swoisty gabinet cieni, mający realną wiedzę na temat tego co się dzieje w kosmosie a działający w oparciu o struktury wojskowe.

Od lat mamią nas bajkami, że niby jesteśmy sami we Wszechświecie, od lat wciskają nam kit, że nic ciekawego poza Ziemią się nie dzieje. Mam dość tej obłudy i zakłamania. Marzy mi się jakaś społeczna manifestacja wielkich rozmiarów, która zmusiłaby rządzących do zniesienia embarga na temat informacji o życiu poza Ziemią. Mamy prawo wiedzieć. Dosyć już tej manipulacji :/

Portret użytkownika Andrzej1

Odpowiem na twoje pytanie -

Odpowiem na twoje pytanie - dlaczego NASA tak działa, że koryguje obrazy. Taką mają dyrektywę, zatrudnili w 2009 roku ponad 6 grafików tylko i wyłącznie do korygowania zdjęć słońca.
NASA w porozumieniu w Watykanem otępia umysły ludzi, Watykan nie może dopuścić do tego aby prawda wyszła na jaw. Wszystkim pijawkom w grupie B zależy na utrzymaniu ciemnoty wśród ludzi i dezinformacji.
NASA i Watykan do końca nie wiedzą co się dzieje, niektóre rzeczy są nawet dla nich niewytłumaczalne na poziomie obecnej wiedzy.
Myślę, że ktoś się wkurwił i zamierza zrobić porządek w tym rejonie, to przypomina faktycznie programowanie ale nim nie jest. To jest coś więcej, to rozstawianie elementów jak pionów na szachownicy, nasz świat zmieni się za pomocą 5-tego słońca, coś w tym jest. Czeka nas fajna jazda.
Przypominam tylko o głównym "bohaterze" którego można było zaobserwować jak "tankował" przy słońcu (pisałem, że z niego wyleciał), potem znikł. Zapewniam, że wkrótce się pojawi i będzie dobrze widoczny.

Strony

Skomentuj