Dzogczen - rozpuść złudne "ja" w Przestrzeni

Kategorie: 

http://www.eioba.org/files/user32288/a198942/tybetanska_litera_a_small.gif

W naukach bon przestrzeń to piąty element. Dzięki doświadczaniu przestrzeni - tej na zewnątrz i tej wewnątrz - można osiągnąć i rozwinąć duchowe doświadczenie. Ćwiczący dzogczen, gdy raz już dostanie się do stanu bez ego, ma możliwość docierania do niego poprzez różne ćwiczenia. Najlepiej jest przyjąć nauki dzogczen od nauczyciela, ostatecznie nie widzę innej możliwości. Choć można pewne rzeczy osiągnąć na podstawie tekstu.<--break->

 

Zainteresowanych dzogczen odsyłam do książek lamy bon Tenzina Wangyala Rinpocze. Są w nich różne instrukcje. Jedną ze wspaniałych praktyk medytacyjnych bon, związaną z doświadczeniem dzogczen, jest wpatrywanie się w niebo. Chodzi dokładnie o przestrzeń, otwartość nieba. Wówczas dzieje się coś z twoimi zmysłami i umysłem - coś pozytywnego. Wykraczają poza narzucone im konceptualne ograniczenia.

W przestrzeni nie masz się czego schwycić, nie masz na czym się oprzeć. Widzisz wówczas, jak iluzoryczne i naiwne były twoje dotychczasowe oparcia życiowe. Ty się na tym opierałeś, a to blokowało twoje życie. Uważałeś, że to ci pomaga, a to cię ograniczało i niszczyło twoje życie. W przestrzeni zaczyna się spontanicznie przejawiać to, kim naprawdę jesteś. Umysł nie ma się na czym konkretnym zawiesić, by stworzyć jakiś strumień myśli, które cię zdominują, jakieś przywiązanie. Zmysły także odpoczywają, relaksują się głęboko.

Wówczas pojawia się duch, który patrzy, jest świadomością. To ćwiczenie wpatrywania się w przestrzeń jest bardzo szamańskie. Ono autentycznie wyzwala. Docierasz dzięki niemu do rzeczywistości. Zaczynasz odbierać prawdziwą jakość rzeczy i osób dookoła ciebie - widzisz to takie, jakim jest, bez zniekształcania tego swoimi myślami i pojęciami. Gorąco polecam praktyki dzogczen - podkreślam, że z książek czy filmów Rinpocze, a przede wszystkim z przekazu bezpośredniego.

 

Jest również zasada, że dzogczen mocniej powinno się praktykować po szine, czyli rozwinąwszy koncentrację punktową. Opis tej praktyki również można znaleźć w książce T. W. Rinpocze, pt. "Tybetańska joga snu i śnienia". Niemniej z uporem maniaka namawiam by wziąć udział w przekazie bezpośrednim. Informacje o retritach znajdziesz na stronie http://a.bongaruda.pl/.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Meu

celem istnienia duszy jest

celem istnienia duszy jest nauka. Praktycznie wszystkiego.
Praktykowanie tzw nicości pozbawia duszę możliwości nauki. My, jako ludzie , powinniśmy uczyć się jak sobie czynnie dawac radę z różnymi problemami, a nie uciekac w nicościowa medytację. Dogczen NIE ZAŁATWI pracy, jedzenia, mieszkania... męża, żony. Wychowania dziecka itd.
jakoś po formie fizycznej tybetańskich lamów nie widac pozytywnych skutków ich praktyk i medytacji. Rozsypują się z powodu mnóstwa chorób. Raczej nie są długowieczni. Też mają swoje przyzwyczajenia. To, co buddyzm tybetański oferuje białym ludziom to taka polukrowana pozłotka.
Ile osób np wie, ze w praktykach CZOD są trzy części: biała, czerwona i czarna.. i że praktykowanie czarnej jest zarezerwowane tylko dla jaśnie oświeconych lamów. tak samo praktyki wciągania w siebie tzw złej energii... Czy wiadomo co dalej sie z tymi energiami w ciele dzieje??? co taki praktykujący ma z nimi zrobić?? Buddyzm ma wspólne korzenie z watykanizmem, zwanym katolicyzmem. W buddyżnie TAKŻE trzeba się modlic do różnych bogów, dla niepoznaki nazywanych np. strażnikami o cokolwiek dla siebie. W ten sposób buddyzm ubezwłasnowolnia człowieka. Wystarczy poczytać opisy różnych buddyjskich inicjacji: w każdej jest napisane o drogocennych skutkach w drodze do (bliżej niezdefiniowanego) oświecenia poprzez praktyki do tych, czy innych bogów. Wychwala się tych bogów, ofiarwuje się im wszystkie klejnoty świata... i co? jak dzięku temu mamy osiągnąć to 'oswiecenie"??? poprzez wytrenowanie w sobie wazeliniarstwa???
 

Portret użytkownika Terenia z Torunia

Jak mnie irytują te

Jak mnie irytują te hinduistyczne malowidła to głowa mała. Co do rozpuszczenia "ja" w przestrzeni to potwierdzam (po wielu latach praktyk) faktyczną możliwość zaistnienia takiego stanu...

Portret użytkownika mały chłopiec czyli malutki Budda.

Witam serdecznie. Nauka Bon

Witam serdecznie. Nauka Bon bardzo stara mądrość. Droga do swojego wnętrza- symbole,znaki mają skręt energii lewoskrętnie.
Mantra OM- matka wszystkich mantr na ziemi.
Częstotliwość mantry OM jest wibracją, nas samych oraz ma naturę wszechświata.
Trzeba z odpowiednią wibracją nauczyć się, tworzyć rezonans magnetyczny w środku umysłu. Wibracja Om jest słyszalna od wewnątrz.
Moim marzeniem jest, aby ziemia wibrowała z mega wibracją Om. Pozwoli to ludziom otworzyć umysł. Wówczas ujawnią się, istoty pozaziemskie. Kontakt będzie w 21 wieku.
Istoty pozaziemskie porozumiewają się telepatią. Obserwują nas. Przede wszystkim nie mają w sobie agresji.
Niedawno wygrzewałem się na słoneczku aby oddychać praną słoneczną. W trzecim oku zobaczyłem istotę pozaziemską. Wibracja tej istoty jest niesamowicie pozytywna.
Sądzę, iż mają przy ,albo za słońcem swój statek kosmiczny. Stąd moje widzenie istoty pozaziemskiej, który mnie obserwował.

Pozdrawiam.

Portret użytkownika zico169

ten symbol to symbol

ten symbol to symbol grawitacji i symbol substancji która ją wytwarza ,czyli Au3O2, co ciekawe substancja ta znajdująca sie w generatorze jest wstanie przenieś ruch elektronów z siebie na wode , pijąc to wode człowiek byl w stanie sterować urządzeniami które tez posiadały ten sam ruch elektronów w atomie , woda ta nazywana wodą życia dawała możliwość komunikacji nietylko organizmu z samym sobo co skutkowalo szybko regeneracją oraz wyleczeniem ze wszystkich chorób ale tez dawała nieśmiertelność osobie która piła tą wode , powstaly tzw. fontany młodości jedna w ameryce druga w indiach i jedna w tybecie , dzięki tej wodzie człowiek był wstanie obudzić uśpione komurki nerwowe w mózgu które sprawiały ze człowiek miał boskie umiejętności, woda ta tez umożliwiała połączenie umusłów co sprawdzało się jako maszynka do seksu i te urządzenia istnieją ale nie wszystkie są prawdziwe duża część to podróbki ,niby to same urządzenie ale nie to same w działaniu , woda życia naprawde istnieje i fontana młodości takze

Skomentuj