Fizyka kwantowa potwierdza, że może istnieć coś takiego jak dusza

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Fizyk z University of California, Henry P. Stapp, który pracował w przeszłości z twórcami koncepcji mechaniki kwantowej, oświadczył niedawno, że istnienie duszy jest zgodne z prawami fizyki. Tym samym podważył pogląd, wedle którego sama wiara w jej istnienie jest czymś nienaukowym.

 

Stapp wyjaśnił, że definicja duszy to osobowość niezależna od ciała i mózgu, która może przetrwać po śmierci. W opublikowanym niedawno opracowaniu “Compatibility of Contemporary Physical Theory With Personality Survival" oświadczył, że przekonanie jakoby istnienie duszy wykluczała nauka jest błędne.

 

Warto nadmienić, że Henry Stapp jeszcze w 1970 roku napisał dokument na temat interpretacji kopenhaskiej mechaniki kwantowej, który został uznany w środowisku fizyków, jako bardzo istotny. Załącznik do niego napisał sam Werner Heisenberg, ten od reguły nieoznaczoności. Nie jest to więc byle kto tylko szanowany naukowiec.

 

Stapp wyjaśnia, że to, co jest uważane za realny świat musi być zdefiniowane inaczej. Jest oczywiście sfera, którą da się opisać pojęciami klasycznej matematyki, ale mamy też inny świat bez determinizmu, czyli tego co powoduje, że można w ogóle wziąć stosować przysłowiowe szkiełko i oko.

 

Świat ten jest w istocie zupełnie inny od tego, co znamy na co dzień i dla wielu jest to zbyt abstrakcyjne, ale fizycy znają od dawna pojęcie paradoksu obserwatora, który poprzez sam fakt obserwacji wpływa na to co obserwuje. Fizycy szybko zorientowali się, że ich eksperymenty zależą od nich samych. Oznacza to też, że świat wygląda inaczej niż wydawało się to ludziom od zarania dziejów.

 

Innymi słowy wybory w życiu wizualizują się poprzez determinowanie stanów kwantowych, które pozostają niezdeterminowane dopóki nie dojdzie do interakcji. Taki jest rzeczywisty obraz świata, w którym żyjemy, ale oczywiście 99% ludzi nie jest tego świadoma.

 

Stapp zasugerował, że umysł i mózg są ze sobą połączone w bardzo dynamiczny sposób i mogą istnieć razem oraz osobno. Idąc tokiem tego rozumowania można powiedzieć, że fizyczne efekty świadomości są ciągle nierozwiązanym problemem nauki i wymagają pogłębionych badań, które jednak ze względu na ograniczenia wspomniane powyżej są bardzo trudne, a być może niemożliwe do przeprowadzenia z naszej pozycji.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Crt

cytat : "Czym w takim razie

cytat :
"Czym w takim razie jest piekło?
(..) piekło nie istnieje w postaci miejsca, o którym snuje się przeróżne fantazje, gdzie płoniesz w
wiecznym ogniu, ani też jako stan nigdy nie kończącej się udręki. Jaki miałbym w tym cel?
Nawet gdybym powziął te jawnie nie-Boska myśl, że ty “nie zasługujesz" na niebo, czy szukałbym
tego rodzaju wymyślnej zemsty czy kary za to, że nie stanąłeś na wysokości zadania? Czy nie byłoby
dla Mnie prościej pozbyć się ciebie? Skąd to mściwe dążenie do poddania cię cierpieniu
przekraczającemu wszelkie wyobrażenie?
Jeśli powiesz, że z potrzeby sprawiedliwości, to czy nie zadośćuczyniłoby jej zwykłe wyłączenie
ciebie ze wspólnoty ze Mną w niebie? Czy konieczne byłyby jeszcze innego rodzaju męki?
Oświadczam ci, że nie spotka cię po śmierci nic z tych rzeczy, które tak barwnie malują wasze
teologie oparte na strachu. Lecz dusza twoja może doświadczyć takiego smutku, takiej niepełności,
takiego braku, takiego oddzielenia od Boskiej radości, że wyda jej się to piekłem. Powiadam jednak, że
to nie Ja jestem tego sprawca. Ty sam stwarzasz to doświadczenie, ilekroć pozwolisz umknąć swej
najwyższej myśli o sobie, ilekroć wypierasz się własnej Jaźni; ilekroć odrzucasz to, Czym W Istocie
Jesteś.
Lecz nawet to nie trwa wiecznie. Nie może, ponieważ mój plan wobec ciebie nie przewiduje, abyś
pozostał odłączony ode Mnie po wsze czasy. Coś takiego jest w ogóle niemożliwe – gdyż aby do tego
doszło, nie tylko ty musiałbyś wyprzeć się swej prawdziwej istoty, ale Ja również. A tego nigdy nie
zrobię. Dopóki jeden z nas zachowywać będzie prawdę o tobie, prawda o tobie ostatecznie zwycięży. "

Zachęcam do lektury chociaż kilku zdań z książki "Rozmowy z Bogiem część 1 " Neal Donald Walsh Smile pod kątem czy znamy lepsze odpowiedzi na pytania autora?

Portret użytkownika SasakiKUJO

DUSZA = ENERGIA, tyle tylko,

DUSZA = ENERGIA, tyle tylko, że jest to termin religijny, a nauka jak zwykle wszystko chce negować i przekręcać. A dowód na istnienie duszy? Wystarczy medytować, istnieją podróże astralne, w których świadomi bądź nie "w połowie" wychodzimy ze swojego ciała. Zapytałam kiedyś babcię, która zajmowała się kiedyś tego typu sprawami i jest całkiem dobrze rozeznana - wychodząc z ciała podczas snu podróżujemy, ciągnąc za sobą nić, która łączy nas jednocześnie z naszym ciałem. Ma sens, gdyż z kolei wychodząc z ciała bez nici - umieramy. Tak samo jest w przypadku ludzi, którzy medytując próbują najczęściej "dla zabawy" wychodzić z własnego ciała po to tylko żeby pozwiedzać sobie okolicę lub podglądać sąsiadów ;p Jest to z kolei o tyle niebezpieczne, że można już potem nie wrócić gdy nie jest się odpowiednio wprawionym w wykonywaniu tego typu technik medytacyjnych. Wówczas wygląda to tak, że widzisz swoje ciało od góry i cierpisz nie mogąc do niego wrócić.. rodzice wzywają karetkę, a ty widzisz wszystko z góry, spoglądasz jak boleśnie cierpi twoja własna rodzina. Tak niestety jest. Z kolei medytując łączymy się bezpośrednio z kosmosem. nalezy jednak sprecyzowac w jakim celu wykonywana jest medytacja - w celu wyciszenia się przy głębokiej kontemplacji? Wspomnianego wcześniej "wychodzenia z ciała" czy kontaktu z obcymi. Jeżeli chodzi o kontakt, to medytacja jest tak naprawdę idealnym jak nie jedynym możliwym dla nas sposobem komunikacji, dzięki tej formie można prosić ich o przekazywanie swojej wszechpotężnej wiedzy. Z reguły na kontakt pozaziemski mogą liczyć ludzie o stosunkowo wyższej duchowości nad przeciętnymi ludźmi, co nie znaczy żeby się pod tym kątem nie rozwijać i nie szukać kontaktu dalej. Ludzie medytując wpadają niekiedy w transy, widzą przyszłość (oświecenie) etc. Ważne jest również nie tylko same pojęcie energii (duszy), co jej odpowiednie ukierunkowanie i wykorzystanie. Słyszeliście może o chakramach? To nic innego jak manipulacja energiami, a im wyzszy stan duchowości, tym są one bardziej rozwinięte. Za pomocą własnej "duchowej energii" wielu ludzi leczy (dar uzdrawiania np. szeptuchy) bądź rzuca paskudne uroki ;p 
ENERGIA (dusza) jest w istocie tym, co nas tak naprawdę "napędza", dzięki tej energii żyjemy i poruszamy się, to tak jak porównać to z żarówką, nie zapali się jeżeli nie będzie miała odpowiedniej wiązki energii prawda?
Powodzenia w rozwijaniu własnej duchowości Wink

Portret użytkownika Simon-Sky

Być może mózg jest

Być może mózg jest urządzeniem biologicznym coś jak dekoder + nadajniko-odbirnik sygnałów naszego prawdziwego ciała bo właśnie jeśli to prawda to być może to "dusza" jest naszym prawdziwym ja no więc czym lub kim jestem tutaj? Biologicznym robotem? Czym jest ten świat? Czyśćcem? Piekłem?
Może jesteśmy jak w matriksie uwięzieni tutaj i mamy tyle razy wcielać się w różne życia aż nie odbębnimy tej kary lub spędzić tu całą wieczność(wygnanie z raju).

Portret użytkownika Simon-Sky

Być może mózg jest

Być może mózg jest urządzeniem biologicznym coś jak dekoder + nadajniko-odbirnik sygnałów naszego prawdziwego ciała bo właśnie jeśli to prawda to być może to tusza jest naszym prawdziwym ja no więc czym lub kim jestem tutaj? Czym jest ten świat? Czyśćcem? Piekłem?
Może jesteśmy jak w matriksie uwięzieni tutaj i mamy tyle razy wcielać się w różne życia aż nie odbębnimy tej kary lub spędzić tu całą wieczność(wygnanie z raju).

Portret użytkownika Endor

Z Boską Duszą czyli Duchem

Z Boską Duszą czyli Duchem Świętym miał kontakt Jan Paweł II i ciągle ma bo jest w Niebie !
Na lotnisku czekał na Jana Pawła II chory na białaczkę chłopczyk. W dłoniach trzymał białą gołębicę na powitanie papieża.
Dziecko od dawna z uporem prosiło mamę, by pomogła mu spotkać się z papieżem. Jednemu z przyjaciół rodziny
udało się zdobyć specjalne pozwolenie. Wojtyła zbliżył się do chłopczyka i poprosił, by wypuścił w niebo gołębicę,
po czym ucałował go i wręczył mu różaniec. Mama chorego dziecka wspomina:
„Papież nic nie mówił, ograniczył się do spojrzenia na pogodną twarz mojego syna. Dziecko było słabe, chore, bez włosów. Zrozumiałam, że papież podzielał mój ból. Patrzył tak, jakby chciał mi powiedzieć: nie martw się".
Tego samego wieczora chłopczyk, od tygodni pozbawiony sił witalnych, zaczął jeść i dzień po dniu wracał do życia. W 2004 roku, całkowicie już zdrowego, Jan Paweł II przyjął go w Watykanie. Papież przywitał go słowami: „Pamiętam cię!".

Bóg stworzył nieskończone ilości istot rozumnych o różnych szczeblach bytowania. Choć rozumem nie można dowieść istnienia Aniołów, to jednak można wskazać na odpowiedniość ich istnienia.

Portret użytkownika solar

żeby nie bylo że cie

żeby nie bylo że cie oszukuje!!!! planowałem pobódowac dom i caly czas o tym myślę modliłem sie do boga do JP2 do anioła stróża i co i nic!!!!! wiedzialem ze jak samemu zamieszkam w domu to bedzie mi dobrze ale Bóg oczywiscie ma to gdzieś!!! modliłem sie od Boga czułem jakbym sie modlił do ściany, nigdy nie zostalem przez Boga wysłuchany!!! planowałem też żeby cos sobie wynająć. Panu Bógu to koło d... lecialo.  tlumaczyłem Bogu że ja wiem czego mi trzeba najlepiej i nic i Bóg mimo wszystko nie dal mi domu z gliny i slomy. mówie Bogu muze pobudować dom a on nic tylko mial to gdzieś. skoro są uzdrowienia to muszą byc twarde dowody!!!!!! mówia ze w fatimie dzieci zobaczyły Matke Boska a skad wiadomo że tak było moim zdaniem nie bylo żadnego cudu dzieci widzą różne rzeczy kiedy są chore na shizofremie, jeśli chodzi o uzdrowienia moze byc podobnie mize sa bakterie których nie znamy. nie wiadomo czy są cuda!!! jedynym dowodem na istnienie Boga jest spełniająca sie zawsze czarna i biała magia. jeśli chodzi o objawienia to nie potwirdzono ze są cuda!!! naukowcy tego nei potwierdzili!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! idź do naukowców zajmujących sie zjawiskami paranormalnymi i zglos co cie spotkalo!!!!! na ziemi są biliardy neiznanych bakterii!!!!!! Bóg moze isnieje ale żadne uzdrowienia ani pomoc!!!!!!

Portret użytkownika baca

jeśli chłopczyk zaczął jeść

jeśli chłopczyk zaczął jeść to powrócił do zdrowia - nie uzdrowił go obleśnym pocałunkiem Wojtyła, srająca na niego gołębica lub jakiś duch święty tylko jedzenie czyli witaminy i minerały - tak mi tu wynika....
spróbuj Mendor i ty zjeść coś czasami to i tobie się poprawi... zacznij od leków na uspokojenie a potem glukoza, dużo glukozy...

Portret użytkownika baca

bo oni kiedyś nie znali

bo oni kiedyś nie znali terapi śmiechowej Pako - dziś nie używa się staruszek bo się łatwo kruszą, tylko podłącza się do opętanego jakiegoś jasnowidza - ten nasz jasnopomroczek to by się świetnie nadawał bo przecież posiada zestaw młodego jasnowidza jaki kupił w sklepie ze śmiesznymi rzeczami - pelerynę, cylinder no i ten piszczącą kulkę którą się przykleja do nosa...
każdy kto usiądzie mu na twarzy nabierze pozytywnego nastawienia i się śmiechem wyleczy...
gorzej z jasnopomroczkiem bo u niego pozytyw wystąpił w życiu tylko raz - kiedy sobie zrobił test na HIV...

Strony

Skomentuj