Fizyka kwantowa potwierdza, że może istnieć coś takiego jak dusza

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Fizyk z University of California, Henry P. Stapp, który pracował w przeszłości z twórcami koncepcji mechaniki kwantowej, oświadczył niedawno, że istnienie duszy jest zgodne z prawami fizyki. Tym samym podważył pogląd, wedle którego sama wiara w jej istnienie jest czymś nienaukowym.

 

Stapp wyjaśnił, że definicja duszy to osobowość niezależna od ciała i mózgu, która może przetrwać po śmierci. W opublikowanym niedawno opracowaniu “Compatibility of Contemporary Physical Theory With Personality Survival" oświadczył, że przekonanie jakoby istnienie duszy wykluczała nauka jest błędne.

 

Warto nadmienić, że Henry Stapp jeszcze w 1970 roku napisał dokument na temat interpretacji kopenhaskiej mechaniki kwantowej, który został uznany w środowisku fizyków, jako bardzo istotny. Załącznik do niego napisał sam Werner Heisenberg, ten od reguły nieoznaczoności. Nie jest to więc byle kto tylko szanowany naukowiec.

 

Stapp wyjaśnia, że to, co jest uważane za realny świat musi być zdefiniowane inaczej. Jest oczywiście sfera, którą da się opisać pojęciami klasycznej matematyki, ale mamy też inny świat bez determinizmu, czyli tego co powoduje, że można w ogóle wziąć stosować przysłowiowe szkiełko i oko.

 

Świat ten jest w istocie zupełnie inny od tego, co znamy na co dzień i dla wielu jest to zbyt abstrakcyjne, ale fizycy znają od dawna pojęcie paradoksu obserwatora, który poprzez sam fakt obserwacji wpływa na to co obserwuje. Fizycy szybko zorientowali się, że ich eksperymenty zależą od nich samych. Oznacza to też, że świat wygląda inaczej niż wydawało się to ludziom od zarania dziejów.

 

Innymi słowy wybory w życiu wizualizują się poprzez determinowanie stanów kwantowych, które pozostają niezdeterminowane dopóki nie dojdzie do interakcji. Taki jest rzeczywisty obraz świata, w którym żyjemy, ale oczywiście 99% ludzi nie jest tego świadoma.

 

Stapp zasugerował, że umysł i mózg są ze sobą połączone w bardzo dynamiczny sposób i mogą istnieć razem oraz osobno. Idąc tokiem tego rozumowania można powiedzieć, że fizyczne efekty świadomości są ciągle nierozwiązanym problemem nauki i wymagają pogłębionych badań, które jednak ze względu na ograniczenia wspomniane powyżej są bardzo trudne, a być może niemożliwe do przeprowadzenia z naszej pozycji.

 

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Crt

cytat : "Czym w takim razie

cytat :
"Czym w takim razie jest piekło?
(..) piekło nie istnieje w postaci miejsca, o którym snuje się przeróżne fantazje, gdzie płoniesz w
wiecznym ogniu, ani też jako stan nigdy nie kończącej się udręki. Jaki miałbym w tym cel?
Nawet gdybym powziął te jawnie nie-Boska myśl, że ty “nie zasługujesz" na niebo, czy szukałbym
tego rodzaju wymyślnej zemsty czy kary za to, że nie stanąłeś na wysokości zadania? Czy nie byłoby
dla Mnie prościej pozbyć się ciebie? Skąd to mściwe dążenie do poddania cię cierpieniu
przekraczającemu wszelkie wyobrażenie?
Jeśli powiesz, że z potrzeby sprawiedliwości, to czy nie zadośćuczyniłoby jej zwykłe wyłączenie
ciebie ze wspólnoty ze Mną w niebie? Czy konieczne byłyby jeszcze innego rodzaju męki?
Oświadczam ci, że nie spotka cię po śmierci nic z tych rzeczy, które tak barwnie malują wasze
teologie oparte na strachu. Lecz dusza twoja może doświadczyć takiego smutku, takiej niepełności,
takiego braku, takiego oddzielenia od Boskiej radości, że wyda jej się to piekłem. Powiadam jednak, że
to nie Ja jestem tego sprawca. Ty sam stwarzasz to doświadczenie, ilekroć pozwolisz umknąć swej
najwyższej myśli o sobie, ilekroć wypierasz się własnej Jaźni; ilekroć odrzucasz to, Czym W Istocie
Jesteś.
Lecz nawet to nie trwa wiecznie. Nie może, ponieważ mój plan wobec ciebie nie przewiduje, abyś
pozostał odłączony ode Mnie po wsze czasy. Coś takiego jest w ogóle niemożliwe – gdyż aby do tego
doszło, nie tylko ty musiałbyś wyprzeć się swej prawdziwej istoty, ale Ja również. A tego nigdy nie
zrobię. Dopóki jeden z nas zachowywać będzie prawdę o tobie, prawda o tobie ostatecznie zwycięży. "

Zachęcam do lektury chociaż kilku zdań z książki "Rozmowy z Bogiem część 1 " Neal Donald Walsh Smile pod kątem czy znamy lepsze odpowiedzi na pytania autora?

Portret użytkownika SasakiKUJO

DUSZA = ENERGIA, tyle tylko,

DUSZA = ENERGIA, tyle tylko, że jest to termin religijny, a nauka jak zwykle wszystko chce negować i przekręcać. A dowód na istnienie duszy? Wystarczy medytować, istnieją podróże astralne, w których świadomi bądź nie "w połowie" wychodzimy ze swojego ciała. Zapytałam kiedyś babcię, która zajmowała się kiedyś tego typu sprawami i jest całkiem dobrze rozeznana - wychodząc z ciała podczas snu podróżujemy, ciągnąc za sobą nić, która łączy nas jednocześnie z naszym ciałem. Ma sens, gdyż z kolei wychodząc z ciała bez nici - umieramy. Tak samo jest w przypadku ludzi, którzy medytując próbują najczęściej "dla zabawy" wychodzić z własnego ciała po to tylko żeby pozwiedzać sobie okolicę lub podglądać sąsiadów ;p Jest to z kolei o tyle niebezpieczne, że można już potem nie wrócić gdy nie jest się odpowiednio wprawionym w wykonywaniu tego typu technik medytacyjnych. Wówczas wygląda to tak, że widzisz swoje ciało od góry i cierpisz nie mogąc do niego wrócić.. rodzice wzywają karetkę, a ty widzisz wszystko z góry, spoglądasz jak boleśnie cierpi twoja własna rodzina. Tak niestety jest. Z kolei medytując łączymy się bezpośrednio z kosmosem. nalezy jednak sprecyzowac w jakim celu wykonywana jest medytacja - w celu wyciszenia się przy głębokiej kontemplacji? Wspomnianego wcześniej "wychodzenia z ciała" czy kontaktu z obcymi. Jeżeli chodzi o kontakt, to medytacja jest tak naprawdę idealnym jak nie jedynym możliwym dla nas sposobem komunikacji, dzięki tej formie można prosić ich o przekazywanie swojej wszechpotężnej wiedzy. Z reguły na kontakt pozaziemski mogą liczyć ludzie o stosunkowo wyższej duchowości nad przeciętnymi ludźmi, co nie znaczy żeby się pod tym kątem nie rozwijać i nie szukać kontaktu dalej. Ludzie medytując wpadają niekiedy w transy, widzą przyszłość (oświecenie) etc. Ważne jest również nie tylko same pojęcie energii (duszy), co jej odpowiednie ukierunkowanie i wykorzystanie. Słyszeliście może o chakramach? To nic innego jak manipulacja energiami, a im wyzszy stan duchowości, tym są one bardziej rozwinięte. Za pomocą własnej "duchowej energii" wielu ludzi leczy (dar uzdrawiania np. szeptuchy) bądź rzuca paskudne uroki ;p 
ENERGIA (dusza) jest w istocie tym, co nas tak naprawdę "napędza", dzięki tej energii żyjemy i poruszamy się, to tak jak porównać to z żarówką, nie zapali się jeżeli nie będzie miała odpowiedniej wiązki energii prawda?
Powodzenia w rozwijaniu własnej duchowości Wink

Portret użytkownika Simon-Sky

Być może mózg jest

Być może mózg jest urządzeniem biologicznym coś jak dekoder + nadajniko-odbirnik sygnałów naszego prawdziwego ciała bo właśnie jeśli to prawda to być może to "dusza" jest naszym prawdziwym ja no więc czym lub kim jestem tutaj? Biologicznym robotem? Czym jest ten świat? Czyśćcem? Piekłem?
Może jesteśmy jak w matriksie uwięzieni tutaj i mamy tyle razy wcielać się w różne życia aż nie odbębnimy tej kary lub spędzić tu całą wieczność(wygnanie z raju).

Portret użytkownika Simon-Sky

Być może mózg jest

Być może mózg jest urządzeniem biologicznym coś jak dekoder + nadajniko-odbirnik sygnałów naszego prawdziwego ciała bo właśnie jeśli to prawda to być może to tusza jest naszym prawdziwym ja no więc czym lub kim jestem tutaj? Czym jest ten świat? Czyśćcem? Piekłem?
Może jesteśmy jak w matriksie uwięzieni tutaj i mamy tyle razy wcielać się w różne życia aż nie odbębnimy tej kary lub spędzić tu całą wieczność(wygnanie z raju).

Portret użytkownika Endor

Z Boską Duszą czyli Duchem

Z Boską Duszą czyli Duchem Świętym miał kontakt Jan Paweł II i ciągle ma bo jest w Niebie !
Na lotnisku czekał na Jana Pawła II chory na białaczkę chłopczyk. W dłoniach trzymał białą gołębicę na powitanie papieża.
Dziecko od dawna z uporem prosiło mamę, by pomogła mu spotkać się z papieżem. Jednemu z przyjaciół rodziny
udało się zdobyć specjalne pozwolenie. Wojtyła zbliżył się do chłopczyka i poprosił, by wypuścił w niebo gołębicę,
po czym ucałował go i wręczył mu różaniec. Mama chorego dziecka wspomina:
„Papież nic nie mówił, ograniczył się do spojrzenia na pogodną twarz mojego syna. Dziecko było słabe, chore, bez włosów. Zrozumiałam, że papież podzielał mój ból. Patrzył tak, jakby chciał mi powiedzieć: nie martw się".
Tego samego wieczora chłopczyk, od tygodni pozbawiony sił witalnych, zaczął jeść i dzień po dniu wracał do życia. W 2004 roku, całkowicie już zdrowego, Jan Paweł II przyjął go w Watykanie. Papież przywitał go słowami: „Pamiętam cię!".

Bóg stworzył nieskończone ilości istot rozumnych o różnych szczeblach bytowania. Choć rozumem nie można dowieść istnienia Aniołów, to jednak można wskazać na odpowiedniość ich istnienia.

Portret użytkownika solar

żeby nie bylo że cie

żeby nie bylo że cie oszukuje!!!! planowałem pobódowac dom i caly czas o tym myślę modliłem sie do boga do JP2 do anioła stróża i co i nic!!!!! wiedzialem ze jak samemu zamieszkam w domu to bedzie mi dobrze ale Bóg oczywiscie ma to gdzieś!!! modliłem sie od Boga czułem jakbym sie modlił do ściany, nigdy nie zostalem przez Boga wysłuchany!!! planowałem też żeby cos sobie wynająć. Panu Bógu to koło d... lecialo.  tlumaczyłem Bogu że ja wiem czego mi trzeba najlepiej i nic i Bóg mimo wszystko nie dal mi domu z gliny i slomy. mówie Bogu muze pobudować dom a on nic tylko mial to gdzieś. skoro są uzdrowienia to muszą byc twarde dowody!!!!!! mówia ze w fatimie dzieci zobaczyły Matke Boska a skad wiadomo że tak było moim zdaniem nie bylo żadnego cudu dzieci widzą różne rzeczy kiedy są chore na shizofremie, jeśli chodzi o uzdrowienia moze byc podobnie mize sa bakterie których nie znamy. nie wiadomo czy są cuda!!! jedynym dowodem na istnienie Boga jest spełniająca sie zawsze czarna i biała magia. jeśli chodzi o objawienia to nie potwirdzono ze są cuda!!! naukowcy tego nei potwierdzili!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! idź do naukowców zajmujących sie zjawiskami paranormalnymi i zglos co cie spotkalo!!!!! na ziemi są biliardy neiznanych bakterii!!!!!! Bóg moze isnieje ale żadne uzdrowienia ani pomoc!!!!!!

Portret użytkownika baca

jeśli chłopczyk zaczął jeść

jeśli chłopczyk zaczął jeść to powrócił do zdrowia - nie uzdrowił go obleśnym pocałunkiem Wojtyła, srająca na niego gołębica lub jakiś duch święty tylko jedzenie czyli witaminy i minerały - tak mi tu wynika....
spróbuj Mendor i ty zjeść coś czasami to i tobie się poprawi... zacznij od leków na uspokojenie a potem glukoza, dużo glukozy...

Portret użytkownika baca

bo oni kiedyś nie znali

bo oni kiedyś nie znali terapi śmiechowej Pako - dziś nie używa się staruszek bo się łatwo kruszą, tylko podłącza się do opętanego jakiegoś jasnowidza - ten nasz jasnopomroczek to by się świetnie nadawał bo przecież posiada zestaw młodego jasnowidza jaki kupił w sklepie ze śmiesznymi rzeczami - pelerynę, cylinder no i ten piszczącą kulkę którą się przykleja do nosa...
każdy kto usiądzie mu na twarzy nabierze pozytywnego nastawienia i się śmiechem wyleczy...
gorzej z jasnopomroczkiem bo u niego pozytyw wystąpił w życiu tylko raz - kiedy sobie zrobił test na HIV...

Portret użytkownika mati13

Bracie musze napisac !!! Wiem

Bracie musze napisac !!!
Wiem ze Jan jest wsrod nas Swiety Boga  moj 1 raz w gnieznie jako małolat nic tak mi nie utkwiło w pamięci jak ten Święty czułem poznałem i jestem pokleniem Świetego i bracie szanuj heretyków bo on niczym Chrystus przekazywał nam miółość  POKOJ

Portret użytkownika krzyś

Piękne świadectwo Ducha

Piękne świadectwo Ducha Świętego ale część społeczności tego portalu odrzuca to co proponuje KRK , nie z doświadczenia tylko z tego co wyczytali w internecie. Jest teraz okres wielkich zmian (co niektórzy to dostrzegają) dobro walczy ze złem . Mówią otym wszelkiej maści jasnowidze, przepowiadacze czy jak ich tam zwał ale też i KRK. Są teraz w całej Polsce ale też i na świecie odprawiane msze na których można doświadczyć Ducha Świętego , tylko trzeba wyrazić chęć takiego spotkania

Portret użytkownika hjghgh

mozna sie pozbyć duszy i

mozna sie pozbyć duszy i sprzedać ją Szatanowi, później nawet za życia jest 100% nieodwracalne. owszem wierzę w niebo, są na to dowody, ale wiem ze tam jest nudno i smutno. mam cieszyć sie z tego ze zobaczę rospasane anioły?  dusza istnieje? - nie wiemy!!!!  nawet jeśli istnieje życie wieczne to nei należy traktować tego ze w niebie są jakieś luksusy!! ludzie w niebie wyglądaja najprędzej brzydko i zupełnie inaczej niż na ziemi, skoro Bóg dal duszę to dlaczego nie skonstuowal mozliwosci przetwarzania się? ldzka dusza jest nieśmiertelna tylko ze co mi z tego ze pójd do nieba jak bede sie nudził, w niebei się nie rozmawia, w niebie sie nie spotyka z innymi ludźmi, poza tym tam być moze każdy jest niewidoczny przecież duszy nie widać.  dusza nieśmiertelna ale mozna ja sprzedać i później nawet za  życia nie bedzie sposobu żeby ją odzyskać, Bóg każdy grzech wybaczy ale 2 duszy czlowiekowi nie da i dlatego jak sie sprzeda ja szatanowi to sie jej nie odzyska nawet za zycia. najlepiej sprzedac swoja dusze i modlic sie póxniej do sciany Smile

Portret użytkownika trzcina_1

moi zdaniem to dusza wybiera

moi zdaniem to dusza wybiera sobie człowieka, reinkarnując z ciała do ciała...
im młodsza dusza tym musi nabrać więcej doświadczenia, zdobywać je ucząc się na błędach tak jak człowiek...
gdy osiąga stan doskonałości, wtedy przestaje się odradzać w człowieku i kończy swoją wędrówkę... 

Portret użytkownika kp

Kim jestem?Tym z czym sie

Kim jestem?Tym z czym sie utozsamiam.Nie robie pogrzebu dla kazdej czesci swego ciala ktora jest usuwana (zeby, mam rowniez wyciety kawalek tarczycy)jak rowniez wyprozniam sie bez zalu,nawet ksiedza nie potrzebuje chociaz pewien procent materi z ktora sie rozstaje byla czescia mnie.Tak na powaznie zaprzeczenie istnienia duszy jest nielogiczne z kazdego punktu widzenia.My zyjemy a nasz stworca trzyma byc moze juz dlon na spluczce by oddzielic nas pd tego swiata i logicznym jest ze ta czesc naszego ja ktora zyje teraz bedzie zyla i pozniej.Wydaje mi sie ze do tego procesu nie jest potrzebna jakas nadzwyczajna wiedza z naszej strony czy tez pseudoposrednicy ktorzy trzymaja monopol na lacznosc z bogiem co jest nieprozumieniem.Wystarczy swiadomosc, kim jestesmy i ze uczesniczymy w procesie odwiecznym ktory ma nas do czegos przygotowac a cala reszte wie ten co jest przy spluczce.Cieszmy sie ze wciaz nie naciska na ten guzik pozwalajac doswiadczac ciepla promieni swiatla tej gwiazdy pod tym niebem.

Portret użytkownika Seba

Cos wam napiszę , zdaję sobie

Cos wam napiszę , zdaję sobie sprawe , że reakcje bedą różne , nie raz zostałem z tego powodu wysmiany i szydzono ze mnie , ale nie o  tym.
Ponad 20 lat tem , w moim życiu coś sie wydarzyło , pamiętam jak leżałem na łóżku , pamiętam jak poczułem sie dziwnie , ja to porównuję do omdlenia , ale najpiekniejsze jest to że po chwili widziałem swoje ciało , wisząc na wysokości sufitu , wiem jak to jest nie czułem strachu ciężko to opisać.Miłego dnia.

Portret użytkownika kp

nie ma powodu do szydzenia z

nie ma powodu do szydzenia z ciebie lub zeby ci nie wierzyc.takie rzeczy wciaz sie przydarzaja roznym ludziom i przydarzac beda.chcialbym jednakze cie uswiadomic ze gdyby twoje wyznanie mialo miejsce za czasow swietnosci kk i w dodatku wyglosil bys je publicznie to szybko zostal bys wyslany na spotkanie ze stworca.dodatkowo moglbys liczyc w ramach promocji na fajerwerki w postaci stosu,bez zadnych doplat co jest w dzisiejszych czasach rzadkoscia...pozdrawiam i nie zycze nikomu tego typu doswiadczen w zbyt mlodym wieku.

Portret użytkownika Homo sapiens

To w jaki sposób widzimy,

To w jaki sposób widzimy, słyszymy i czujemy otaczającą nas przestrzeń jest tylko przyzwyczajeniem mózgu do interpretacji bodzców docierających do niego.  Gdybyśmy mogli rzeczywiście uwolnić się od zmysłów ciała (włączając w to mózg), to prawdopodobnie przestalibyśmy istnieć w tej rzeczywistości ( moglibyśmy zniknąć prawdopodobnie także w obrazie innego człowieka na zasadzie łączności). Podczas normalnego funkcjonowania aparatury sensorycznej naszego ciała jesteśmy całkowicie uwięzieni w iluzji tworzonej przez biokomputer mózgu. Gdy jednak skomplikowana maszyneria sensoryczna wchodzi w stan snu pojawiają się inne stany świadomości, inna rzeczywistość. Nasz odbiór rzeczywistości jest tylko fragmentaryczny, jak wygląda i czym jest więc coś takiego jak realny świat fizyczny.
http://popotopie.blogspot.com/2013/09/kto-obserwuje-ludzkosc.html

Nasz sytem nerwowy, inaczej układ somatyczny jest odpowiedzialny za kontakt ze środowiskiem zewnętrznym oraz szybkie reagowanie w przypadku zmian zachodzących wokoło nas. Jest to tylko i wyłącznie kontakt. Może być zniekształcony przez różne czynniki. Działanie tego układu podlega w dużym stopniu kontroli świadomości, jednak obecna nauka nie wie czym jest sama świadomość co kolejny raz komplikuje problem odbioru świata.

Temat duszy to temat podejmowany od tysięcy lat. Nikt nie wie jak działa nasz organizm pod względem świadomości ! Czy świadomość jest wewnątrz czy może na zewnątrz nas ?
http://popotopie.blogspot.com/2013/10/zapomniany-swiat-starozytnej-psychologii.html
Co jeśli ruch naszych ciał jest tylko pozorny ? Co jeśli poruszanie się jest tylko wydawaniem poleceń przez Duszę naszym "nośnikom biologicznym" ? Bo jeśli tracimy świadomość w wyniku jakiegoś incydentu to odcinamy zródło sygnału biegnącego pomiędzy Duszą a "nośnikiem biologicznym". No i pytanie najważniejsze, gdzie się znajdujemy ?

http://popotopie.blogspot.com/2013/05/co-jest-grane.html
Czy znajdujemy się w ciele czy może znajdujemy się gdzieś indziej ?, a po "włączeniu" naszych funkcji dziennych, rano gdy wstajemy ze snu łączymy się z naszym nośnikiem biologicznym ? To że wydaje się nam, iż czujemy biologiczne nośniki zwane ciałami ludzkimi nie wyjaśnia niczego ! Może to być tylko efektem działania tej arcy niezwykłej struktury rzeczywistości duchowo-cielesnej ! Kluczowym w tym wszystkim jest umysł ! Czym jest umysł pozostaje ciąge zagadką nierozpoznaną... Czy jest elementem duszy, czy elementem ciała duchowego ?
http://popotopie.blogspot.com/2013/05/slady-cywilizacji-technicznej-sprzed.html

A co jeśli jakieś budowle były elementami "urządzeń" duchowo-umysłowych?

  Wróćmy jeszcze na chwilę do mikrotubul  Penrosa i  Hameroffa, którzy odkryli następujące rzeczy:

 "...mikrotubule mogą być miejscem dla kwantowo-grawitacyjnych procesów Rogera, które sprowadził on do nieobliczalności, co nazwał „obiektywną redukcją” lub OR. Mikrotubule mogą być aktualnie kwantowymi komputerami w mózgu...,  zwrócili uwagę na fakt, że spiralne otoczki w kracie mikrotubulnej powtarzały się w interwałach, które określają ciągi Fibonacciego....

...mikrotubule są o wiele mniejsze od neuronów i strukturalnie spójne jak kryształ..."

Człowiek jest więc odbiorcą informacji kwantowej, żyjemy przetwarzając świadomie lub nieświadomie treści docierające do nas z całego otoczenia na zasadach matematyki. Konstrukcja naszych mózgów a co za tym idzie i myśli może być przekształcona-odwzorowana jako figura złotego podziału co potwierdzają odkrycia w karcie mikrotubulnej.

http://popotopie.blogspot.com/2013/08/mechanika-kwantowa-starozytnych.html
Jednak żeby się przenieść do innej strefy duchowej należy reprezentować odpowiedni poziom duchowy ! Bo gdybyśmy chcieli się "przenieść-polecieć" do innego świata duchowego z naszym poziomem mierności moglibyśmy trafić do piekła...

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

Portret użytkownika szip

Homo Sapiens ty dużo  o Noe

Homo Sapiens ty dużo  o Noe pisałeś przeczytałem na WP to :
''Noe: wybrany przez Boga''
Katolikom się podobało, protestantom się podobało, starozakonnym się podobało, larum podnieśli kreacjoniści, którzy wystosowali listę zażaleń i w odpowiedzi nakręcili własny dokument o Noem, aby pokazać masom, jak to było naprawdę."
Czy wiesz coś na temat tego filmu który nakręcili kreacjoniści?

Portret użytkownika Kazek12

Tylko osoby i media

Tylko osoby i media zindoktrynowane przez lewackie elity twierdzą, że cos takiego jak dusza nie istnieje, a dowodów na toi, że opni sie myla jest multum, tylko trzeba je chcieć widzieć np. doświadczenia Bruce Liptona i innych, które od wielu lat udowodniają ,  że rzeczywisty człowiek to nie ciało fizyczne, które jest tylko domem lub powłoką tego rzeczywistego człowieka, swiadomości , bedącej poza ciałem, która ma do dysopozycji  i na usługach takie ciała jak :  fizyczne i ścisle z nim związane ciało eteryczne, ciało astralne zwane inaczej gwiezdnym oraz ciało mentalne , niższe i wyzsze ,zwane przyczynowym.
Te wszystkie ciała są posrednikiem miedzy ciałem fizycznym i rzeczywistym człowiekiem, świadomością, która łączy sie ze świadomością kosmiczną za posredcnictwem światła i dźwięku oraz barw.

Portret użytkownika Terencjusz

Apropo świadomości

Apropo świadomości kosmicznej, można rozważyć też świadomość indywidualną. Należy zauważyć iż mózg działa w określonych zakresach fal elektrycznych. Obudzenie się człowieka ze snu potrzebuje tyle prądu/energii ile zapalenie się żarówki. Mózg do swojego działania pobiera energię. Proces myślenia, a konkretnie wytworzenie się w głowie jednego "wyrazu" tudzież zdania, jest niczym innym tylko wytworzeniem się pewnej energii którą należy nazwać "wibracją". Ta właśnie wibracja, podobnie jak membrama w głośniku wytwarzająca dźwięk, również istnieje i rozchodzi się w przestrzeni. Człowiek słyszy dźwięk poprzez jeden ze zmysłów czyli słuch. Lecz z powodu wrodzonych ograniczeń ludzie nie potrafią swoimi zmysłami odczytywać/odczuwać pewnych wibracji czyli myśli innych ludzi, dlatego nie są w stanie porozumiewać się telepatycznie. Zapewne poza drobnymi wyjątkami czyli ludźmi którzy nie zatracili umiejętności odczuwania takich wibracji, i swoimi zmysłami mogą odczuwać i odczytywać istniejącą w powietrzu "energię" zawierającą informacje. Wówczas ludzie tacy korzystają ze zmysłów które według oficjalnej nauki nie istnieją. Korzystają z tych zmysłów poprzez pobieranie z otoczenia: informacji/wibracji/energii. Odbiór takich "danych" jest dla nich tym samym, co dla większości ludzi możliwość: widzenia, słyszenia, rozróżniania barw, odczuwanie ciepła lub zimna itp. Cały ten temat dla oficjalnej nauki nie istnieje, co nie znaczy że równolegle nie prowadzi ona bardzo zaawansowanych badań nad tym fenomenem od kilkudziesięcioleci, których wyniki oczywiście nigdy nie zostaną ujawnione. Ponadto ten temat jest szeroki jak ocean i ma wiele wątków pobocznych, a tutaj został jedynie nadmieniony w wielkim skrócie.  

Portret użytkownika pasjonat

Istnienie duszy wg wielu

Istnienie duszy wg wielu badaczy tego zjawiska ma wiele wspolnego z ogniem (plomieniem)
Czy ogien jest namacalny ? Jaki ma stan skupienia ? Przewodzi doskonale prad, nie wystepuje bez nosnika materiału spalanego. Dusza i słynne 21 gramów. Poczytajcie dlaczego w krajach hinduskich cialo umrzyka spala sie publicznie.
Nawet voodoo bazuje na duszy.
 
Ciekawe co na to "wedy"

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika Juszka

Co na to wedy tego nikt nie

Co na to wedy tego nikt nie wie bo jako takie wedy od dawna nie istnieją, próbowano szukać ale była to forma ustnego przekazu i nie zachowały się zapiski wed, no może poza kilkoma runicznymi tabliczkami. Mamy więcej opisów (ale to nie żadne wedy) datowane nawet na 4 tyś lat, tyle że mają one wspólnego co niewidomy z prowadzeniem bolidu F1.
Do meritum przechodząc wiemy że w przeszłości zarówno w kulturze Europejskich jak i Azjackich plemion przewijały się dwie przeciwstawne postawy odnośnie pochówków i były związane z kulturą dnia i nocy. Plemiona wyznające kult Słońca w większości dopuszczały (czy nakazywały) spalanie ciała (niektóre jak mongolskie, estońskie czy norwesko-szwedzkie) stosowały tę metodę pochówku dla moznych (bogatych) lub zasłużonych, natomiast kult księżyca nakazywał grzebanie zmarłych w Ziemi (polanie, rusowie, estończycy, węgrzy, germanie, anglosasi....nie zapominając o chińczykach).
ps. większość opracowań na temat wed (słowiańskich) to totalne brednie wyssane z palca i nie mające nic wspólnego z prawdziwymi odkryciami archeologiczno-antropologicznymi, a takie w internecie są naprawdę zwalczane jak ogień. Czytając różnego rodzaju opolczyki białczyńskie i inne tego typu dziadostwa sponsorowane przez niemców mozna wziąć za literaturę S-F, niepodpartą żadnymi dowodami. Takie g*** strony są dla lemingów łykających wszystko jak pelikany, żal mi osób któe swoją wiedzę opierają na tak zmanipulowanych informacjach.

Portret użytkownika trzcina_1

jak dla mnie palenie ciał

jak dla mnie palenie ciał jest bardzo ekologiczne i ekonomiczne... ciała zakopane w ziemi zatruwają ją, tworzy się trupi jad i różne chorubska...
ja też chcę być spalona, bo do dnia dzisiejszego mam wyobrażenie, że obudzę się w trumnie... he he
chyba nie ma nic gorszego...

Portret użytkownika pasjonat

bardzo ekologiczne zważywszy

bardzo ekologiczne zważywszy na to ze spalone cialo laduje w rzece Wink
wolalbym sie w trumnie obudzic (smierc trwa minute) niz w piecu ( ok 3 minut)
sprzeciw kosciola wobec oddawania organow po smierci ludziom potrzebujacym - wynika z dogmatu iz po smierci czlowiek odczuwa spory bol z powodu brakow w jego ciele, to samo tyczy sie ludzi okaleczonych i skremowanych.

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika trzcina_1

wiesz co pasjonat nie

wiesz co pasjonat nie odpowiem Ci, bo po prostu nie mam zielonego pojęcia, czy po śmierci się czuje ból z powodu braku jakiego kolwiek organu... bo jeszcze nie umarłam, chyba że kiedyś umarłam ale tego nie pamiętam... he he
ale i tak obsesyjnie się boję obudzić w trumnie, na samą myśl nie wiem dlaczego...
 a co do organów to i tak jestem tego zdania, że są moje i nikomu nic do tego nie oddam ich i tyle... nawet gdyby miały być spalone...

Portret użytkownika aron jasnowidz

Gdy masz świadomośc że

Gdy masz świadomośc że posiadasz dusze i gdy potrafisz jej słuchac to ona dba o ciebie a nie odwrotnie ,smutne jest to że doszlismy do takiego czasu ze to naukowcy muszą potwierdzać niektórym coś co jest oczywiste od początku istnienia .

Portret użytkownika aron jasnowidz

wspólpraca ,harmonia to

wspólpraca ,harmonia to właśnie zadanie jakie ma przed soba dusza i rozum na tym świecie ,szkoda ze ludzie o tym zapominają .Ale mamy nowy piekny czas aby sie tego nauczyć ,skoro juz naukowcy mówią że istnieje tzn że tak jest Smile .taki żarcik dla tych co wierzą w nauke a miesiac temu nie wierzyli że maja duszę .

Portret użytkownika Shijanas

Wydawało się że czytam jakiś

Wydawało się że czytam jakiś w miarę poważny art i wtedy autor znów błysnął swoim metafizycznym new age'owym ezoterycznym bełkotem  "Innymi słowy wybory w życiu wizualizują się poprzez determinowanie stanów kwantowych bla bla bla.."
 
Po drugie pewnie chciał napisać "materializują" a nie "wizualizują" bo to nie ma sensu.
I na koniec daje on upust swojej arogancji myśląc że on wie najlepiej a reszta to ciemna masa
"ale oczywiście 99% ludzi nie jest tego świadoma"
 
Nie zajedziesz z tym daleko panie autor

Pozdrawiam !
STRACH  odbiera  rozum,    STRACH  zabija  duszę !

Portret użytkownika pasjonat

Łykacie jak mlode pelikany.

Łykacie jak mlode pelikany. Co ma ABW do do wpisu na FB ? Jakie zagrozenie dla panstwa spowodowalo wrzucenie rudemu ? Panowie sie nie wylegitymowali ale byli w gajerach i mieli teczki, poprostu gosc zdrowo pochlal i trafil na jehowych.
Jeszcze im pokazal komputer...
jajca

Myślę, więc jestem...

Strony

Skomentuj