Holograficzny Księżyc, czy nie widzimy prawdziwego satelity Ziemi?

Kategorie: 

Źródło: InneMedium

W okolicach 2014 roku, w sieci pojawiła się interesująca teoria. Wielu internautów, zaczęło dzielić się zagadkowymi nagraniami tarczy Księżycowej. Filmy uwieczniały trudną do wyjaśnienia falę poruszającą się po powierzchni Księżyca. Doprowadziło to niektórych do wniosku, że ziemski satelita jest hologramem.

Z biegiem lat, teoria wyewoluowała a jej zwolennicy dostrzegli pewną regułę w tej anomalii. Osobliwa fala księżycowa, najwyraźniej pojawia się tylko podczas pełni Księżyca. Oczywiście najłatwiej wytłumaczyć takie anomalie jakimiś zakłóceniami urządzenia nagrywającego Księżyc, w tym wypadku aparatów cyfrowych. Jednak tego typu zakłócenia byłyby raczej typowe dla sprzętu analogowego, nie zdarzają się w czasach cyfrowych. Podobne "fale" można był kiedyś zobaczyć na złej jakości monitorach kineskopowych.

Pojawiły się próby tłumaczenia tego zjawiska, z pomocą energii cieplnej emitowanej chociażby przez przelatujące samoloty. Ta forma energii jest generowana przez maleńkie cząstki poruszające się z zadziwiającą prędkością, co oznacza, że ​​energia cieplna wytwarzana przez silnik samolotu lub ciepłe opary mogą być odbierane jako wibracje światła.

Przeprowadzono nawet eksperyment, podczas którego samolot lecący bezpośrednio nad obiektywem aparatu, spowodowała niezwykle podobną anomalię na powierzchni Księżyca. Sęk w tym, że podczas gdy może i tłumaczy to niektóre z rejestrowanych zjawisk, czy można przypisać je do każdego z takich incydentów? Według omawianej teorii, fakt, że widzimy tylko jedną stronę Księżyca jest dobrą wskazówką co do tego, że nasz satelita zasługuje na szczególną uwagę. Teoria zakłada bowiem, że na orbicie rzeczywiście znajduje się obiekt odpowiadający wymiarami Księżycowi, ale to, co widzimy to tylko skrywający go hologram.

Nie da się ukryć, że Księżyc zachowuje się inaczej niż większość satelitów w naszym Układzie Słonecznym. Ponieważ jest on czterysta razy mniejszy od Słońca, oraz znajduje się czterysta razy bliżej Ziemi, zarówno Słońce, jak i Księżyc wydają się być tej samej wielkości na niebie. To właśnie tej zbieżności, zawdzięczamy zjawisko, nazywane całkowitym zaćmieniem. Jest to jeden z najbardziej niewiarygodnych „zbiegów okoliczności” we wszechświecie.

 

Ponadto ruch Księżyca jest lustrzanym odbiciem ruchu Słońca po niebie. Nie wiem czy zauważyliście, ale Księżyc wschodzi w środku zimy w tym samym miejscu, co Słońce w środku lata i na odwrót. Nie ma logicznego powodu, dla którego ziemski satelita naśladuje w ten sposób Słońce, a tą osobliwą zależność, dostrzegają wyłącznie osoby żyjące na Ziemi. Mało tego, średnica naszego satelity, to około 3476 kilometrów. Odpowiada to dokładnie jednej czwartej rozmiaru Ziemi. Jest to największa dysproporcja masy pomiędzy planetą i jej satelitą, zaobserwowana do tej pory przez astronomów.

Niewyjaśniona pozostaje też dziwnie niewielka głębokość kraterów księżycowych. Nawet takie, które mają 150 kilometrów średnicy mają najwyżej 4 kilometry głębokości. Według naszej wiedzy impakty meteorytów i asteroid powinny zostawiać głębsze szramy na powierzchni tego globu. Wygląda to tak jakby powierzchnia naszego satelity Ziemi była wykonana z jakiegoś bardzo twardego materiału. Jakby to nie wystarczyło część z księżycowych skał, które zostały znalezione na powierzchni ziemi, zawiera przetworzone metale takie jak mosiądz, mika, uran 236 i neptun 237. Trudno jest się więc dziwić, że zwolennicy teorii holograficznego Księżyca, uznają obserwowane przez siebie zjawisko oraz liczne anomalie w budowie tego satelity, za dowody na teorię rezerwatu. 

 

Zdaniem niektórych ludzi, wyjaśnienia co do tych niejasności, można się dopatrzeć w mitach i legendach. Ludzkość od zarania dziejów stykała się z dziwnymi istotami, które zdawały się wnikać niepostrzeżenie do naszego otoczenia. Przez lata nazywano je demonami, zmorami, diabłami a niedawno, szarakami. Co jeśli wszystkie te mity były rezultatem obserwacji ludzi przez istoty pozaziemskie, które uczyniły z Ziemi rezerwat przyrody?  Księżyc, byłby wówczas idealnym obserwatorium, do nadzorowania rozwoju człowieka, z bezpiecznej odległości.

Problem z tego typu teoriami polega na tym, że nie są one łatwe do udowodnienia. Zdaniem teoretyków spiskowych, ludzkość a także jej boczne gałęzie i przodkowie zostali "przeniesieni" przez współpracujące ze sobą pozaziemskie rasy. Rzekomo miało do tego dojść w okolicach 60 do 200 tysięcy lat temu. Księżyc pełniłby wówczas funkcję wieżyczki strażniczej. Podczas gdy może to tłumaczyć jego zagadkową orbitę, oraz istnienie niewidocznej z Ziemi strony naszego satelity, nie udziela to odpowiedzi na jedno ważne pytanie. Czy Ziemia jest rezerwatem, eksperymentem czy raczej więzieniem? O ile ambitne plany podboju Marsa zostaną zrealizowane za naszego życia, być może już wkrótce poznamy odpowiedź.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika wodzu

Może to hologram lub nie ?

Może to hologram lub nie ? ale dziwne ze tak blisko ziemi mija nas wiele asteroid ? przecież uderzenie w księżyc
który o dziwne nie posiada żadnego pola ochronnego widziane by było z ziemi ? i tu się nasuwa dziwne pytanie ?

Portret użytkownika Meu

Dziwne też jest to, że na

Dziwne też jest to, że na księżycu istnieją w przeważającej większości, grobo ponad 90%, kratery okrągłe. A więc jakieś odłamki skalne oderzały pod kątem prostym do powierzchni

 Nawet idealnie w osi Ziemia - księżyc jest ich sporo. To tak, jakby meteoryt wpadał gdzieś pomiędzy Ziemią i księżycem i nagle w pól drogi skręcał i uderzal w powierzchnię księżyca.  poza tym,  od wieków przypisyje się księżycowi w pełni szereg złowieszczych oddziaływań. Ludzie lunatykują, odrawzają się wilkołaki, wzrasta ilość schizofrenicznych ataków. Występują u ludzi nocne wybudzenia, lub bezsenność.

Słońce emituje energie orgonalne pozytywne i negatywne energie orgonalne. Tych negatywnych jest niewielko procent. W czasie pełni księżyc odbija w stronę Ziemi prawie wyłącznie tą negatywną energię. To samo dzieje się w czasie zaćmienia słońca. Dysk księżyca blokuje dopływ dobrej energii. Dlatego ludowa mądrość przypisywała zaćmieniom słońca złowróżbne znaki

Skomentuj