Inżynierowie twierdza, że starożytni Egipcjanie mogli mieć samoloty

Kategorie: 

Źródło: YouTube

Praktycznie wszędzie na świecie znajduje się artefakty z przeszłości, które nie pasują do poziomu naszej wiedzy na temat danego okresu w przeszłości Ziemi. Gdy są one szczególnie kłopotliwe środowisko naukowe stara się takie znaleziska przemilczeć, albo interpretować w korzystny dla siebie sposób. Niewątpliwie do takiej kategorii artefaktów należy słynny szybowiec z Sakkary.

 

Niezwykły eksponat to drewniana figura samolotu, lub jak wolą inni, ptaka. Została ona znaleziona w 1898 roku w egipskiej miejscowości Sakkara. Według historyków figurka powstała w III wieku p.n.e. i zaraz po znalezieniu została sklasyfikowana jako wyobrażenie ptaka i złożona w archiwum.

 

Artefakt na światło dzienne wydobył ponownie w 1969 roku egiptolog dr Khalil Messiha, któremu wydało się dziwne, że podobne samolociki budował w młodości on sam. Wątpliwości co do klasyfikacji znaleziska ma również profesor John J. Lienhard z University of Houston. Zwraca on uwagę, że większość z wizerunków ptaków jest odwzorowywanych wraz z ich nogami, a w tym wypadku jest tylko kadłub.

Od tego czasu liczni eksperci zwracali uwagę na niezwykły kształt tej figurki. Brat ponownego jej odkrywcy, Khalila Messihy, ze względu na posiadaną wiedzę z zakresu awiacji, podjął się nawet próby wykonania pełnowymiarowej repliki tego rzekomego szybowca i skutecznie wzniósł się on w powietrze.

 

Można powiedzieć, że model ten jest prawidłowy pod względem aerodynamicznym. Pojawia się zatem pytanie czy to przypadek i niezwykła intuicja czy też jest to dowód, że starożytni Egipcjanie wiedzieli więcej o awiacji niż na się to obecnie przedstawia.

W tym kontekście przedstawia się tez słynny relief ze Świątyni Chonsu w Karnaku. Przedstawia on wizerunki bardzo podobne do szybowca z Sakkara. Zdaniem wspomnianego profesora Lienharda, stworzenie modelu urządzenia latającego lotem ślizgowym z dużym prawdopodobieństwem zostało poprzedzone konstrukcją większego prototypu, być może nawet takiego, który umożliwiał przenoszenie człowieka.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Homo sapiens

Starożytni wiedzieli wiele o

Starożytni wiedzieli wiele o różnych rzeczach, znali tajemnice energii człowieka, które są rezultatem duszy i sił duchowych.
"Kiedy Sławik żył, wielkiego najścia różnego rodzaju bioenegoterapeutów nie było, a teraz w miasteczku kwitnie i bezczelnie działa sekta „Radastieja”, otworzyła swoje biura w Czelabińsku, Czebarkulu, Miassie, Jekatierynburgu i przyjmuje oficjalnie i nieoficjalnie wielkie ilości czarowników i bioenergoterapeutów. Sławik spokojnie reagował na działania bioenergoterapeutów – czarowników. Pewnego razu zapytałam go: „Sławik, a ty masz wrogów?” Na to mi odpowiedział: „Tak, mamusiu! Są prawdziwi wrogowie. To masoni i naśladowcy Messinga”.
Jak tylko o Sławiku zaczęło być głośno w miasteczku, uaktywnili się miejscowi czarownicy. Pewnego wieczoru do naszego mieszkania przyszła miejscowa czarnoksiężnica (ros. – чернокнижница – od tłum.) ze swoją krewną, aby nas zastraszyć. Mówiła różnymi głosami, krzyczała, była bardzo zła, spocona. Krzyczała, że Sławik jest zły, a ona święta, że o tym powiedziała jej księga. Krzyczała, że Sławik nie jest od Boga, ponieważ od Boga jest ona i ona nie chce z nim walczyć, ponieważ jest dzieckiem!. Dziwiła się: „Po co dziecku dano taką siłę?” Mówiła, że trudno, ale jej „biednej” trzeba będzie z nim walczyć, ponieważ Sławik okazał się jej wrogiem. Z wielkim trudem i tylko przy pomocy prawosławnej kobiety, która przyszła w odwiedziny, udało nam się je wyprowadzić z mieszkania.
Nie przypadkowo diabeł zmuszał do aktywnego działania swoje sługi – stefanije, dżuny, longów, kaszpirowskich i innych naśladowców Messinga. Nie przypadkowo grozili i występowali przeciwko chłopczykowi Wiaczesławowi wielu różnego rodzaju najsilniejszych czarowników, magów, bioterapeutów, masonów – legion czarnego zła na ciele dzisiejszej Rosji, następczyni Świętej Rusi. Pomimo strasznej demonicznej siły, nie udało im się zwyciężyć tego Anioła w ciele, w tej okrutnej niewidzialnej walce, którą on z nimi toczył.
 
http://popotopie.blogspot.com/2015/01/nowa-rosja-anielska.html
Wspomnienia o tym piszę dlatego, ponieważ widzę, jak bioenergoterapeuci przedostają się do świątyni i jak coraz mniej zwykłych ludzi uczęszcza do niej, a Sławik mówił, że człowiek bez wyznania grzechów (Spowiedzi) i bez Komunii św. nie przeżyje i nie uratuje się. Bez tego ludzie zaczną głupieć. Sławik powiedział, że do świątyni trzeba chodzić nawet wtedy, gdy zmienią symbol wiary, trzeba chodzić dla Spowiedzi i Komunii św.

Los dał ludziom odwagę znoszenia cierpień.-Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba – dać zwycięstwo.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika kali

Aron napisał "Egipcjanie tak

Aron napisał "Egipcjanie tak jak sumerowie mieli kontakt z obcymi i korzystali z ich technologi ,latali ,pływali mieli prąd i energię oraz kontakt z rasami ".

A po tym wszystkim 700 chłopa ciągneło 150 tonowy obelisk na saniach, polewając wodą piasek.

Oni naprawdę to chcieli inaczej, tylko faraon im kazał.

Podobno za karę, ale do końca nie wiadomo bo byli tak zmęczeni tym lataniem i pływaniem, że nie narysowali.

Portret użytkownika X

ptak jak wygląda każdy wie;

ptak jak wygląda każdy wie; jak coś ma sterowkę poziomo, to jest ptakiem. Jak pionowo to nie jest.
 
Jest bardziej interesujący wątek: gdy Salomon podarował Menelikowi arkę, to ten (wg opisu) wywiózł ją z jerozolimy "samolotem". Opis mówi, że ów pojazd latał szybko i nisko i strącał głowy posągom, a konnica nie była w stanie go gonić.
 
 

Portret użytkownika baca

najwiekszym dokonaniem

najwiekszym dokonaniem starożytnych Egipcjan nie były samoloty... bo ichzwyczajnie nie mieli... ponieważ to była epoka jeszcze nawet sprzed Sindbada na latającym dywanie... piramid też oni nie zbudowali niestety... jedyne co im tak trochę wyszło to wzięcie żydów do niewoli...
 

Portret użytkownika UncleSAM

A może petrodaktyle.

A może petrodaktyle. Najczęściej rzeczy są tym na co wyglądają, z rzadka tylko występuje drugie dno sprawy. 
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale takie usilne doszukiwanie się spiskowych aspektów, tudzież manipulowanie rzeczywistością dla uzyskania partykularnych interesów, bywa zgubne  i nieodwracalne dla połączeń neuronowych naszego mózgu. Łatwo można sfiksować jak za długo się przebywa w oparach absurdu. ;-)Ostrzegałem, żeby nie było.Zatem lepiej podPOrządkumy się oficjalnej wersji wydarzeń, wszystkim będzie się żyło sPOkojniej.
W końcu nasza konstutucyjnie wybrana władza wie co robi, podobnież z oficjalną, akademicką wersją historii świata, została ona ostatecznie opisana, system edukacji skonstruowany, podręczniki wydrukowane - nie powiecie że to wszystko na darmo ktoś skredytował??

Portret użytkownika pasjonat

Ptactwo w starzonytnych

Ptactwo w starzonytnych czasach mialo roznoraka symbolike począwszy od zwiadowców, straznikow, a konczywszy na uosobieniu ciemnosci, cierpliwosci. Polecam odwiedzic ekspozycje w pałacu kultury i nauki.
 
Ci inzynierzy to tacy sami badacze jak homosapiens. Inzynier zajmuje sie konstruowaniem a badaniem zajmuje sie lekarz. Ten drewniany ptak tylko na oko patrzac nie posiada proporcji czegoś co lata - dlatego madrze napisano "RZEKOMO" (ulubione słówno admina kiedy opisuje świadomie kity"
 
to udało sie skonstruowac w skali 10:1

 

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika sceptyyk

kolego, czy te obiekty-

kolego, czy te obiekty- wyszukane "na szybko" w guglarce, posiadają proporcje "czegoś co lata"?                                                                                                                                       

Strony

Skomentuj