Jak wygląda życie po śmierci? Indyjski mędrzec zdradza tajemnicę

Kategorie: 

Źródło: Internet

Śri Jukteśwar Giri - indyjski jogin i mistrz duchowy Paramahansy Joganandy, zdradził mu jak wygląda życie po śmierci; co się dzieje z każdym z nas i jaką drogę musimy przejść po „tamtej stronie”, aby ostatecznie się wyzwolić. Całą rozmowę ze swoim Mistrzem, Jogananda opisał w książce Autobiografia Jogina.

Istnieje wiele planet astralnych, na których pełno jest astralnych istot. Aby podróżować z jednej planety na drugą, ich mieszkańcy posługują się astralnymi środkami, to jest masami światła i poruszają się prędzej niż elektryczność i radioaktywne energie. Świat astralny jest setki razy większy aniżeli materialny kosmos. Astralny dzień i noc są dłuższe aniżeli dzień i noc na Ziemi. Inaczej niż na Ziemi, gdzie istnieją różne klimaty i pory roku, na planetach astralnych panuje równa temperatura wieczystej wiosny, a tylko czasem pada świetlisty biały śnieg i deszcz różnobarwnych świateł.

 

Zwykły świat astralny „Hiranialoki” zaludniony jest milionami istot astralnych, które wcześniej lub później przybyły z Ziemi, jak również niezliczoną ilością wróżek, syren, ryb, zwierząt, chochlików, gnomów, półbogów i duchów, przebywających na różnych astralnych planetach, zależnie od swych karmicznych właściwości. Istnieją rozmaite sfery rezydencji, czyli wibracyjne dziedziny dla dobrych i złych duchów. Duchy dobre mogą swobodnie podróżować, złe natomiast są uwięzione w ograniczonych strefach.

 

Wśród upadłych ciemnych aniołów, wypędzonych z innych światów, panują tarcia i wojny przy pomocy astralnych pocisków lub myślowych, wzbudzonych „mantrami” wibracyjnych promieni. Istoty te mieszkają w przepojonych mrokiem i posępnością dziedzinach niższego świata astralnego, wyczerpując swą złą karmę. W ogromnych przestrzeniach ponad ciemnym astralnym więzieniem wszystko jest promienne i piękne.

 

Istoty astralne posiadają zdolność zmieniania lub uwydatniania piękna i kształtu wszystkiego oraz przywilej modyfikowania i udoskonalania według ich woli astralnego świata. Każda istota astralna może swobodnie przybierać każdą postać i porozumiewać się z łatwością z innymi. Nie ogranicza ich pod tym względem żadne określone i niezmienne prawo natury; od każdego astralnego drzewa można z powodzeniem zażądać, aby wydało z siebie na przykład mango lub inny pożądany owoc, kwiat, a nawet jakikolwiek inny przedmiot. Istnieją wprawdzie pewne karmiczne ograniczenia, nie ma ich jednak w świecie astralnym w zakresie pożądania rożnych form. Nikt nie rodzi się z kobiety; istoty astralne materializują swe potomstwo z pomocą swej woli kosmicznej w specjalnie kopiowanych astralnie skondensowanych formach.

 

Istoty, które niedawno utraciły fizyczne ciało, przybywają do rodzin astralnych na ich zaproszenie, przyciągane przez podobne umysłowe i duchowe skłonności. Ciało astralne nie jest wrażliwe na chłód ani gorąco, czy inne naturalne warunki. Ciało astralne jest ścisłym odpowiednikiem ostatniej fizycznej postaci. Istoty astralne zachowują ten sam wygląd, jaki miały w młodości w swej ostatniej fizycznej postaci podczas ostatniego swego pobytu na Ziemi.

 

Odmiennie niż w przestrzennym, trójwymiarowym świecie fizycznym, który poznaje się tylko za pośrednictwem pięciu zmysłów, sfery astralne można widzieć przy pomocy wszystkoobejmującego szóstego zmysłu. Za pomocą samego intuicyjnego odczuwania wszystkie istoty astralne widzą, słyszą, wąchają, smakują oraz dotykają. Istoty astralne posiadają wszystkie zewnętrzne organy zmysłowe - uszy, oczy, nos, język i skórę - lecz posługują się zmysłem intuicji, aby doznawać wrażeń zmysłowych, mogą one posłużyć się każdą cząsteczką swego ciała, mogą one widzieć uchem, nosem lub skórą. Potrafią również słyszeć oczami lub językiem, jak również poznawać smak za pomocą uszu lub skóry i tak dalej. Ciało eteryczne może być czasem zranione lub potłuczone, lecz można je od razu uleczyć samym aktem woli.

 

Radosne uroczystości na wyższych planetach astralnych, takich jak w „Hiranialoce”, odbywają się wówczas, gdy jakaś istota dzięki swym duchowym osiągnięciom wyzwala się ze świata astralnego i jest gotowa do wstąpienia do nieba świata przyczynowego.

 

Przyjaciele z innych dawniejszych wcieleń z łatwością rozpoznają się w świecie astralnym. Ciesząc się nieśmiertelnością przyjaźni przekonują się o niezniszczalności miłości, co do której często nasuwają się wątpliwości w chwili smutnego, pozornego rozstania się z ziemskim życiem.Porozumiewanie się mieszkańców świata astralnego odbywa się całkowicie na drodze astralnej telepatii i telewizji, nie ma tam nieporozumień i zamieszania, które mieszkańcy Ziemi muszą cierpieć z powodu pisanego lub mówionego słowa.

 

Istoty astralne nie muszą oddychać tlenem i odżywiają się głownie światłem kosmicznym. Istoty astralne spożywają rośliny i piją nektar płynący ze wspaniałych fontann światła i z astralnych strumieni i rzek.

 

Wyzwolona od ziemskiego istnienia istota astralna spotyka mnóstwo swych krewnych - ojców, matki, żony i przyjaciół - pozyskanych podczas różnych inkarnacji na ziemi, w miarę jak pojawiają się oni w różnych częściach astralnego świata. Toteż bywa ona w kłopocie, gdy ma zdecydować, kogo ma bardziej kochać. Uczy się w ten sposób obdarzać wszystkich jednakową miłością.

 

Chociaż zewnętrzny wygląd kochanych osób mógł się zmienić odpowiednio do nowych ich przymiotów rozwiniętych w późniejszym życiu, istota astralna przy pomocy nieomylnej intuicji rozpoznaje je, przebywające wszystkie niegdyś w innych sferach istnienia i wita je w ich nowej astralnej siedzibie.

 

Okres życia w świecie astralnym jest znacznie dłuższy niż na Ziemi. Dla normalnie rozwiniętych istot astralnych wynosi on od pięciuset do tysiąca lat, mierzonych wedle ziemskiej miary czasu. Ludzie przybywający do świata astralnego zatrzymują się w nim dłużej lub krócej, odpowiednio do ciężaru swej fizycznej karmy, która po oznaczonym okresie czasu ściąga ich z powrotem na Ziemię.

 

Świat astralny jest wolny od przymusowej śmierci, choroby i starości. Te trzy plagi są przekleństwem Ziemi, gdzie człowiek pozwala swej świadomości utożsamiać się niemal całkowicie z ułomnym ciałem fizycznym, które stale wymaga powietrza, pożywienia i snu, aby w ogóle mogło istnieć.

Dwaj mędrcy: Śri Yukteswar Giri i Paramahansa Jogananda

Ciało jest matrycą trzydziestu pięciu idei potrzebnych Bogu jako podstawowe lub przyczynowe siły myślowe, z których później stworzył subtelne ciało astralne o dziewiętnastu elementach oraz ciężkie ciało fizyczne o szesnastu elementach. Dziewiętnaście elementów ciała astralnego to elementy myślowe, emocjonalne i ,,żywotroniczne” (praniczne).

 

Do tych dziewiętnastu składników należą: inteligencja, ego, czucie i umysł (świadomość zmysłowa), pięć narzędzi poznania, czyli subtelnych odpowiedników zmysłów wzroku, słuchu, węchu, smaku i dotyku, pięć narzędzi działania, czyli mentalnych odpowiedników wykonawczych zdolności rozmnażania się, wydzielania, mowy, ruchu i manualnych czynności oraz pięć narzędzi „siły życiowej”, które mogą dokonywać w ciele funkcji krystalizacji, asymilacji, eliminacji, przemiany i krążenia.

 

To subtelne połączenie dziewiętnastu elementów trwa nadal po śmierci ciała fizycznego, które zbudowane jest z szesnastu ciężkich metalicznych i niemetalicznych pierwiastków. W trzydziestu pięciu kategoriach myślowych ciała przyczynowego Bóg wypracował całą złożoność ciała astralnego o dziewiętnastu składnikach i ciała fizycznego człowieka o szesnastu elementach.

 

Siła niespełnionych pragnień jest źródłem całej niewoli człowieka. Pragnienia fizyczne człowieka mają swe źródło w jego egoizmie i zmysłowych przyjemnościach. Pragnienia astralne skupiają się dookoła przyjemności o charakterze wibracyjnym. Pragnienia astralne człowieka są związane z jego astralną zdolnością projekcji wszelkich przedmiotów i doświadczeń jako form światła czy sfery skondensowanych myśli oraz marzeń. Pragnienia sfery przyczynowej znajdują spełnienie w samym tylko postrzeganiu. Istoty osadzone w samym tylko ciele przyczynowym, prawie że już całkiem wolne, widzą cały wszechświat jako urzeczywistnienie idei-marzenia Boga. Potrafią one zmaterializować wszystko w samej myśli.

 

Istoty te spełniają swe pragnienia przez natychmiastową ich materializację. Kto okryty jest tylko delikatną zasłoną ciała przyczynowego, może podobnie jak Stwórca powoływać wszechświaty do bytu, ponieważ wszelkie stworzenie uczynione jest z kosmicznej tkaniny-marzenia, dusza przybrana w lekką materię świata przyczynowego posiada ogromną moc realizacyjną. Cokolwiek istota ludzka może uczynić w wyobraźni, to istota świata przyczynowego może uczynić w rzeczywistości.

 

Inteligencja ludzka o najbujniejszej wyobraźni potrafi najwyżej sięgnąć, w myśli tylko, od jednej skrajności do drugiej, skoczyć z jednej planety na drugą, rzucić się w nieskończoną przepaść wieczności lub wzbić się jak rakieta w baldachim galaktyki, czy zabłysnąć reflektorem na Drodze Mlecznej w gwiezdnych przestworzach. Natomiast istota świata przyczynowego posiada o wiele większą wolność i potrafi momentalnie i bez wysiłku objawić swe myśli obiektywnie, bez jakichkolwiek trudności materialnych lub astralnych czy karmicznych ograniczeń.

 

Wiele istot pozostaje przez tysiące lat w świecie przyczynowym. Dzięki głębszym ekstazom dusze wyzwolone wydobywają się z małego ciała przyczynowego i przywdziewają ogrom całego świata przyczynowego. Gdy dusza wydobywa się z kokonu trzech ciał - fizycznego, astralnego i przyczynowego - uwalnia się na zawsze od prawa względności i staje się „niewypowiedzialnym Zawsze Istniejącym”. Jednoczy się z Nieskończonym bez utraty swej indywidualności.

 

Chrystus osiągnął tę ostateczną wolność zanim jeszcze urodził się jako Jezus. Człowiek nierozwinięty musi przejść przez niezliczone ziemskie astralne i przyczynowe wcielenia w celu wydobycia się z tych ciał. Mistrz, który osiągnął tę ostateczną wolność, może wybrać powrót na ziemię w roli proroka, prowadzącego inne dusze ludzkie z powrotem ku Bogu lub wybrać pobyt w świecie astralnym. Zbawiciel ujmuje tam nieco z brzemienia karmy mieszkańcom i w ten sposób pomaga im zakończyć cykl reinkarnacji w świecie astralnym i przejść na stałe w świat przyczynowy. Dusza wyzwolona może także udać się do świata przyczynowego i pomagać przebywającym tam istotom w skróceniu ich życia w ciele przyczynowym, a przez to w osiągnięciu Absolutnej Wolności.

 

Karma fizyczna, czyli pragnienia człowieka, musi się całkowicie wyczerpać zanim stanie się możliwy jego stały pobyt w astralnych światach. Dwa rodzaje istot przebywają w sferze astralnej. Ci, co mają jeszcze ziemską karmę do pozbycia i wobec tego muszą zamieszkać z powrotem w ciele fizycznym, aby spłacić swe karmiczne długi, mogą być zaliczeni po śmierci fizycznej raczej do chwilowych gości aniżeli do stałych mieszkańców świata astralnego.

 

Istoty o niespłaconej ziemskiej karmie nie mogą po śmierci astralnej przejść do wysokiej sfery kosmicznych idei świata przyczynowego, lecz muszą krążyć tam i z powrotem pomiędzy światem fizycznym a światem astralnym, zdobywając stopniowo świadomość swego fizycznego ciała z jego szesnastoma składnikami oraz ciała astralnego z jego dziewiętnastoma subtelnymi elementami.

 

Po wypoczynku astralnym człowiek taki powraca do świata materialnego po dalsze lekcje i stopniowo przyzwyczaja się, dzięki powtarzaniu swej podróży, do światów o subtelnej astralnej budowie. Z drugiej strony, normalnymi, czyli stałymi mieszkańcami astralnego świata są istoty wyzwolone na zawsze z wszelkich materialnych ograniczeń; nie mają one potrzeby powracania więcej do drgań Ziemi. Istoty te mają do spłacenia tylko astralną i przyczynową karmę.

 

Po śmierci astralnej przechodzą one do nieskończenie subtelniejszego świata przyczynowego. Utraciwszy pod koniec pewnego okresu, określonego przez prawo karmiczne, myślową formę ciała przyczynowego, te rozwinięte istoty powracają do „Hiranialoki” lub na inną podobną, wysoką astralną planetę i rodzą się w nowym ciele astralnym, aby wyrównać swą niespłaconą astralną karmę.

 

Jeśli na istotach, które przybywają z Ziemi pozostają ślady materialnej karmy, to nie mogą one wznieść się do bardzo wysokich planet astralnych w rodzaju „Hiranialoki”. Istoty te muszą spłacić najpierw swą ciężką karmę astralną zanim po śmierci astralnej będą mogły uzyskać prawo do trwałego pobytu w świecie przyczynowym, tak nieznacznie oddzielonym od Stwórcy.

 

Tylko taka istota, która już nie ma żadnych pragnień doznawania przyjemności w pięknym dla oka świecie astralnym i nie da się skusić do powrotu do niego, pozostaje w świecie przyczynowym. Wedanta uczy, że Bóg jest jedyną rzeczywistością; każda istota czy indywidualne istnienie jest „mayą”, czyli ułudą. Życie i śmierć na Ziemi oraz zmartwychwstanie nie są niczym więcej jak tylko względnością Boskich idei w kosmicznym marzeniu.

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)

Komentarze

Portret użytkownika hostel the movie on sun forever

bóg odżywia sie kałem i jest

bóg odżywia sie kałem i jest nieskonczonoscia niesprawiedliwosci, 2 metrowe panisko wypier.oliło mi miłość, a mnie zabito tym i załadowano do piekła, a panisko dalej uzywa zycia jakiego zapragnie i kazda kobieta jest jego i bedzie jeszcze długie lata, a mi wszedzie srano bozymi mądrosciami, ze to grzech mnie zabił, ze grzech niesie śmierc i cierpienie...co za zakłamany sadysta bez serca to wymyślił, te chora gre. Ty który to czytasz nie myśl, ze mozesz wiedziec co napisałem, nie doswiadczysz nie uwierzysz. Życie to gra jak przegras zidziesz w miazge nieskonczonej męki śmierci wiecznej, stracisz życie próbując grac, wygrasz tylko jeśli nie zagrasz zgodnie ze słowami jezusa"kto szuka życia ten je straci"

Portret użytkownika hostel the movie on sun forever

połowa ludzi to ciastolina

połowa ludzi to ciastolina senna lub potomstwo węża, prawie cała rzeczywistośc na innym poziomie jest piekłem, na końcu przegrani sa ładowani w ogień u wojewodzkiego w studiu tvn. Oto moje nauki, a co one naprawde oznaczaja dowiesz sie w swoim czasie jak przyjdzie i do ciebie choroba i śmierc. No i sąsiad z psem którym będziesz ty, chociaz niby lepiej jest byc żywym psem niż martwym lwem, a z pewnoscia najgorzej jest być martwym psem.

Głosuj za
4
Portret użytkownika YOLO

wielcy mędrcy, seksu nie

wielcy mędrcy, seksu nie chcieli, ognia nie czuli, a skoro już od pradziejów toczy sie walka o ogień to co oni mogli wiedziec?...nic, zero.......wielbili bóstwa "sra.li na kali" i pariasów nie tykali bo ci przecież swięte krowy w poprzednim wcieleniu źle traktowali oto streszczenie ich mądrości bazujących na najgłupszym co mogli zrobić czyli na niepodwazeniu wiary w reinkarnacje w której sie urodzili, a już sam budda mówił żeby nie wierzyć w to co jest napisane w świętych ksiażkach tylko zeby samemu wszystko badać i to jedyna mądrość, którą ten głupi człowiek powiedział bo sam dostał swych urojonych wizji w oparciu o niepodwazenie wiary w reinkarnacje, w której sie urodził i którą przesiąkł jego umysł od dziecka tak, że w końcu mu sie uroiło, ze znalazł antidotum na przerwanie wcieleń, tylko nie znalazł prawdy o tym, ze wcielen nie ma, tzn jest jedno, jedyne na cała wieczność czyli YOLO.

Głosuj przeciw
-12
Portret użytkownika hostel the movie on sun forever

byłem zamykany w piekle przez

byłem zamykany w piekle przez swoich sąsiadów, którzy sa jakimis ludzmi systemu wielowymiarowymi badz po prostu diabłami. Pamiętam ledwo bo pamiec mam mocno wyczyszczoną, ze kiedy zostałem po wyssaniu krwii zamkniety w piekle nieodwracalnie i nastąpił przebłysk bólu wiecznie wyrywanych paznokci i miażdzenia zębów i innych tortur wyczułem, ze jeden z tych co weszli do mojego snu i jakby do  mieszkan dookoła  wchodzi na klatke, wiec wyszedłem zataczajac sie półprzytomny próbujac zrozumiec co to jest, czy to człowiek, co sie dzieje itp...no i stał otwierajac drzwi sąsiada, nie odwrócił sie nawet do mnie tylko powiedział "Chciałem tylko zebyś zobaczył jak będzie wyglądać twoja wieczność...." to on mi dał ten przebłysk bólu ognia......w ponizszych wpisach to ja pisałem tez ze teraz kieyd mineło juz pare lat od tych zdarzen okazuje sie ze jakby kłamia /strasza bólem fizycznych tortur i ognia piekła, a to czym jest wiecznosc przegranych jest niestety nieskonczenie gorsze.Zastanawia mnie dlaczego skoro tysiace ludzi codziennie na cąłym świecie umiera jak ja na raka itp to czemu przynajmniej czesci z nich nie doswiadcza czegos podobnego i nie zostawiaja po sobie w czasach internetu swoich podnych do moich swiadectw?....dlaczego jest wszczedzie bełkot kłamstw, naiwnych fantazji typu ci mędrcy ze wschodu itp. Jak dla mnie to nawet prawdopodobne jest to ze nie tylko czesc moich sasiadów to nie ludzie ale, ze prawie wszyscy ludzie to nie ludzie to diabły lub jeszcze cos innego.W zasadzie umieram do przejetego snu gdzie scieto moje drzewo zycia i poza tym niewiele rozumiem,mało pamiętam ale przysiegam na boga ze to co resztką sił tu pisałem to prawda. Jezus mówił "drzewa zycia martwe i nie przynoszące owoców duchowych będą w ogień wrzucone.....", słyszałes kiedy to na kazaniu ksiedza? nie, nawet jeśli umrzesz szybką śmiercia bez wieloletniej walki ciezką chorobą jak ja i śmierc cie zaskoczy, a okaże sie ze twoje drzewo życia nie ma owoców prawdziwego zycia duchowego jezus je wykopie z sandała w ogien piekła. Zapewniam, ze owoce duchowe to nie wiara w brednie z tego artykułu ani rozwój dobroludziowych dobrych stanów emocjonalnych, sznowanie innych i bycie dobrym człowiekiem, hahahahah hahahahahah ka ka

Głosuj za
12
Portret użytkownika Hostus

Ilu wierzących, tyle religii.

Ilu wierzących, tyle religii... a ja powiem Wam, że nie powstrzymam upadku niedołężną ręką swoją i co ma się zdazyć, to się stanie. Niech każdy troszczy się o zrozumienie i swoje zbawienie. Nie ma sensu dyskutować, aby ktoś inny nie przywiódł cię do swojego błędu. qniec. 

Głosuj przeciw
-7
Portret użytkownika Kwazar

Nie no, ja też lubię sobie

Nie no, ja też lubię sobie tak pogadać, szczegółnie po kilku głębszych.Nabieram wtedy niedościgłego doświadczenia astralnego i śmigam po całym kosmosie gdzie tylko dusza zapragnie.Moje prawdziwe imię brzmi wtedy Śranaprawdwa Prawciwwa Omammma.I wszystko staje sie jasne i wszystko jest OCZYWISTE ! Potem z tych szybkości astralnych i ilości światów odwiedzonych często dochodzi do tego że urywa mi się film Następuje przepięcie od nadmiaru prawdy i duchowych astralnych podróży.Dzień po podróżach: Moja głowa. Qurna, litości mam kaca ! Dlaczego ja to znowu zrobiłem ??? Nigdy więcej ! Przynajmniej na dzisiaj.

Portret użytkownika hostel the movie on sun forever

byłem podczas umierania

byłem podczas umierania zamykany w piekle i przedstawiano mi je jako tortury i ogień wiecznej męki, a tortury podobne do tego z horroru hostel........ale odmówiłem błagań różancowych i zapadł w koncu wyrok mojego potępienia i teraz sytuacja sie troche zmieniła gdyż nie ma już ognia i piekła tylko jestem zabierany w otchłań nieskończenie gorszego bólu każdej śmierci gdyż zostałem wymazany z ksiegi życia baranka i zapisany w księdze śmierci......ale to nie zgadza sie z wizjami piekła, które bóg daje czasem świetym, myśle, ze bóg kłamie pokazujac im jakas iluzje ognia i dusz ludzi w nim, a tak naprawde nie jest w stanie w żaden sposób pokazac takiemu świetemu co naprawde robi z przegranymi.....a robi jakby spadek na plecy w nieskończone unicestwianie, każdą torturą każdym rozpadem i nie można w tym stanie mieć żadnej świadomości poza wieczna swiadomoscia odczuwania nieskonczonego bólu, a bóg w wielu wizjach danych swietym mówił, ze potępieni w piekle maja ciagła swiadomość tego jakie radosne nagrody ich omineły, a jakie odbieraja zbawieni pietro wyzej w raju, wiec ja twierdze ,ze bóg i swieci kłamią gdyż tam nie ma nic prócz męki rozpadu po której przebłysku sekundy jestem od lat w obłedzie i wołam na darmo jezusa lub wyzywam. TO PRAWDA ZASTANÓW SIE CZŁOWIEKU ZANIM MOJE "CHORE" WPISY USUNIESZ< PRZYSIEGAM NA |BOGA< ZE |TO PRAWDA. ka ka

Głosuj za
10
Portret użytkownika YOLO

reinkarnacji nie ma bo nie

reinkarnacji nie ma bo nie można zmienic orientacji seksualnej......ma ma we wszechświecie żadnej siły która z heteroseksualnego mężczyzny zrobiłaby homoseksualiste lub kobiete.........wierzący w reinkarnacje naiwnie bredzą, ze orientacja zależy od płci ciała fizycznego i wystarczy, ze np mężczyzna w następnym wcieleniu urodzi sie w ciele kobiety i pstryk będzie miał odwrotną orientacje w stosunku do poprzedniego życia i nagle zacznie pragnąc jak kobieta..............jest to niewykonalne i głównie mężczyźni którzy by sie chwile nad tym zastanowili mogliby załapac o co mi chodzi, a chodzi o to, ze pragnienie seksualne jest czymś niezależnym od ciała czymś mistycznym, jednym na całą wieczność, jeśli jako heteroseksualny mężczyzna dopuszczasz możliwość, ze w procesie powtórnych narodzin jakas siła zmienia ci twoje pragnienia np zrobienia ci laski przez laske w pragnienie robienia laski jako laska jakiemuś mezczyźnie lub rodzisz sie homoseksualista i zaczynasz pragnąć być wydymanym przez gorącego geja to gratuluje masz kibel zamiast mózgu do którego mędrcy wschodu defekuja swoje reinkarnacyjne brednie, a nigdy sie nie skupiłes nad tym czym jestes zeby odkryc, ze to absolutnie niezmienialne np na poziomie twojej orientacji seksualnej. Ciekawe czy w tym dzisiejszym natłoku kretynów, którzy jako podstawe jakiegokolwiek rozwoju duchowego uważają wiare w reinkarnacje znajdzie sie choć paru normalnych mężczyzn którzy sie ze mną zgodzą.

Głosuj przeciw
-31
Portret użytkownika Sio

Yolo to co napisałeś to

Yolo to co napisałeś to najgłupsze co kiedykolwiek czytałem.

Żądza nie ma nic wspólnego z duchowością a jest jej zaprzeczeniem.

Prosta sprawa twój organizm produkuje spermę i hormony, które ci naciskają na dekiel. Ale jak ktoś czyta świerszczyki o nazwie strażnica itp to tak jest. Z ku...asa robi się wtedy świętego alojzego wykreowanego przez bożka yahve.

Wyrodzić się z ziemi to znaczy być czystym i wolnym od fizycznych zmysłów w tym wpływów hormonów. Religia i ciało tworzą niską świadomość niewolnika a to droga do piekła a nie do nieba.

Przed judaizmem i chrześcijaństwem wierzono w istoty zwane bóstwami - to właśnie czyste istoty panujące nad materią czyli również nad ciałem. Ale potem zrobiono z nich tyranów, którzy mordują i gwałcą. Żądza to nie duch tylko uzależnienie.

Jesteś w piekle lub bęziesz bo jesteś niewolnikiem ciała, religii, systemów - nie jesteś panem siebie, jesteś brudny, masz brudny umysł, tracisz czas.

 

 

Portret użytkownika Mhm

Ileż miłości do bliźniego

Ileż miłości do bliźniego swego i w tym "brudnym" i "niewolniku"... Zaiste... chodzący kryształ z Ciebie, Sio. Pozbawiony emocji i pragnień, czysty i wolny od wszystkiego, zwłaszcza tego jadu, który aż kipi z Twojej wypowiedzi. 

Portret użytkownika YOLO

Pozdrawiam garstke wybrańców

Pozdrawiam garstke wybrańców którzy zrozumieją moja argumentacje na odpisywanie niestety przewazajacej wiekszosci kiblogłowców typu Sio szkoda jaj i spermy.

 Sio, jestes jednym z tych kiblogłowców którzy myślą, ze jakby im usunać z ciała męsie hormony płciowe i nafaszerować żeńskimi to zaczałbyś pożądać mężczyzn jak kobieta? Czy ty w ogóle sens tego co napisałem jestes w stanie zrozumiec bo to, ze sie z tym nie zgadzasz to ja rozumiem ale ty chyba nawet nie wiesz co napisałem i o co mi chodziło. Od poziomu hormonów i spermy nieopróżnionej z jaj cisnacej na dekiel zależy co najwyżej poziom pragnienia selksualnego ale nie jego orientacja. Jeśli bym ci odciął jaja(jestes mezczyzna kiblogłowy sio?) i usunał z organizmu resztke meskich hormonów płciowych z nadnerczy i zrobił zastrzyki z żeńskich hormonów płciowych to twoim zdaniem zmieniłbyś sie w kobiete i zaczałbyś pragnąć mężczyzn? po prostu stałbys sie apatyczny i urosłyby ci cycki, a libido co najwyzej drastycznie by zmalało ale na pewno by nie zmienio orientacji, twoja wiec argumentacja ze orientacja zalezy od hormonów i spermy cisnacej na dekiel jest objawem tego ze po prostu jako kiblogłowiec nie załapałes w ogóle o co mi chodzi, nie chodzi mi o ilość, jakość i o to czy Jezus za uleganie żadzom cielesnym wrzuca do piekła czy nie, tylko o dowód na niezmienialnosc orientacji jako pośredni dowód na niemożliwość istnienia reinkarnacji bo wg bredni reinkarnacyjnych wystarczy, ze mezczyzna urodzi sie w ciele kobiety i będzie czuc jak kobieta bo bedzie miał cielesnosc kobiecego ciała w nastepnym życiu.

Portret użytkownika Sio

No widzisz yolo jak to jest

No widzisz yolo jak to jest jak się miesza świerszczyki jehowych z porno to tak jest.

Weług nich duszy nie ma. A dusza nie mówię o duchu jest bezpłciowa.

Sam sobie przeczysz bo właśnie osoby, które się zbyt utożsamiają z seksualnością w następnym życiu rodzą się kobietami w ciele mężczyzn i odwrotnie dlatego są homo.

Udowodniłeś reinkarnację metodą rathefordofsko porno einsteinowską - brawo.

Bóg stworzył cię doskonałym facetem z doskonałym wackiem a w raju będziesz mógł wywijać jak chcesz

Portret użytkownika Ooo

Każdy bardziej doswiadczony

Każdy bardziej doswiadczony wie ze ten opis jest poetycki i wyssany z palca, nie tak wygląda tamten swiat polowe się nie zgadza  chyba sam admin go pisal:) 

Głosuj za
10
Portret użytkownika zolik

Postanowione ludziom raz

Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd (Hbr 9, 27)

autor: ks. Mieczysław Piotrowski TChr

Śmierć jest najważniejszym, kulminacyjnym momentem w życiu każdego człowieka. Sam Pan Bóg uświadamia nam, że na ziemi żyjemy tylko jeden raz: „Nie zapominaj, że nie ma powrotu” (Syr 38, 21); „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr 9, 27). Nasze życie na ziemi jest jedyne i niepowtarzalne, po śmierci nie ma już powrotu. Umierając, człowiek spotyka się z Chrystusem i dokonuje się sąd, w czasie którego zostaje podjęta nieodwołalna decyzja zbawienia albo wiecznego potępienia.

Portret użytkownika adam

https://rakpap.wordpress.com

https://rakpap.wordpress.com/2010/06/23/jak-usuwano-reinkarnacje-z-kosciola/

 

(Ew. Jana 3:3-14, Biblia Tysiąclecia)
(3) W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego.
(4) Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?
(5) Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.
Diablo To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem.
(7) Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.
(8) Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha.

Głosuj za
9
Portret użytkownika a-ster

Bardzo przykro się czyta

Bardzo przykro się czyta wypowiedzi ludzi - tak bardzo rozwiniętych myślowo - którzy uważają tego hindusa za idiotę. Oczywiście wy jesteście nieskończoną mądroscią tego świata i wy wiecie najlepiej. Jak każdy prawinny Polak, macie kompletną wiedzę na temat wszystkiego. Teraz powiem wam coś, co zwali was z nóg. Życie uczy tego, żeby nigdy nie mówić nigdy i prawdopodobnie żaden z nas tu piszących nie ma absolutnie żadnej wiedzy na temat życia po śmierci. Jednak myślę, że są na ziemii ludzie, którzy mają kontakt z taką wiedzą lub myślą, że mają. Nie należy więc wykluczać żadnej możliwości. I na 99% jestem przekonany, że większość z oponentów powyższej teorii choć przez chwilę pomyśłało, że byłoby to idealne miejsce dla nich po śmierci tutaj.

Głosuj za
42
Portret użytkownika Polak mały :)

Każdy wierzy w to co chce

Każdy wierzy w to co chce wierzyć.

Ja tam wierzę w reinkarnację, gdyż ma ona dla mnie większy sens od tego co nam wpaja religia katolicka czyli niebo i pieklo.

Przewagą koncepcji reinkarnacji na koncepcją nieba i piekła jest to, że każdy ma szansę na zrozumienie i poprawę. wiele niewyjaśnionych z punktu widzenia katolików zdarzeń z jakimi się tu na Ziemi borykamy reinkarnacja wyjaśnia w sposób znakomity.

Nie ma w koncepcji reinkarnacji takiego czegoś jak: "Boże dlaczegoś mi to czy tamto uczynił, dlaczego zabrałeś mi tę czy tamtą osobę, która nic złego w życiu nie zrobiła bo miała np kilka tygodni życia..."

Wszystko to jest wyższym Boskim planem, w którym wszyscy uczestniczą. Np. zabranie komuś małego dziecka można wytłumaczyć tak, że po tamtej stronie rodzice tak się z dzieckiem umówili, bo chcieli przepracować lekcję utraty najbliższej osoby i sprawdzić jak sobie z tym poradza i czy ich wzajemna miłość nie wygaśnie... a dziecko, cóż poświęciło się dla nich przychodząc na Ziemię tylko na kilka tygodni. To wszystko ma sens i jesli zostało zaplanowane, to gdy cała trójka znajdzie się po drugiej stronie dopiero wtedy będzie w stanie zrozumieć co się stało, dlaczego tak sie stało i czego ich to nauczyło.

Koncepcja nieba i piekła nie wyjaśnia czemu niby nieochrzczone dziecko nie miałoby trafić do nieba Smile

Z innego punktu widzenia, tj. takiego że wszystko jest energią czyli E=mc2, bo np. materia przechodzi w energę w procesie "anihilacji" materii, a energia zamienia się w materię w procesie "skraplania energii", materia jako taka nie istnieje gdyż ciągle jest energią tylko mocno zagęszczoną. Słabym porównaniem jest tu lód - woda - para wodna czyli materia w różnych stanach skupienia, nie mniej lód i wodę widzimy a pary wodnej raczej już nie widzimy... Podobny przykład: materiał rozszczepialny widzimy, a produkty rozpadu już nie wszystkie. Jednym z nich jest promieniowanie gamma czyli fala elektromagnetyczna o wysokiej częstotliwości... fal radiowych też nie widzimy a to też fale elektromagnetyczne tylko o duż mniejszej częstotliwości.

Nie mamy pojęcia jakie formy przybierają takie fale w otaczającej nas przestrzeni...

A teraz gdy pomyślimy, że mamy wiecej niż trzy wymiary to nie ma żadnej przeszkody aby istniało wiele równoległych światów trójwymiarowych o różnych właściwościach tj. materialny i astralny (energetyczny).

Tak więc na koniec, artykuł bardzo fajny, pobudza wyobrażnię, właściwie dlaczego tak miałoby nie być? Myślę, że tak właśnie może byc i tego typu informacje posuwają nas w rozwoju i budują nasza wiedzę.

Nie smiejcie się więc z reinkarnacji skoro jej nie potraficie sobie wyobrazić,

pozdrawiam wszystkich.

Portret użytkownika Hose

Człowiek umiera i czeka na

Człowiek umiera i czeka na ponowne przyjście Jezusa. Wtedy wszyscy zostaną wskrzeszeni do Sądu. Nigdzie nie idzie się po śmierci, Biblia opisuje ten stan jako "sen umarłego" w wielu miejscach. NIGDZIE nie wspomina o piekle jako miejscu fizycznym, to wymysł KRK, żeby starszyć i kontrolować poddanych tej nierządnicy, a tłumacze porobili swoje, tłumacząc "Tartaros" czy "Gehenna", jako piekło - miejsce.

Podczas Sądu Bożego, ci co wierzyli w zbawczą i odkupieńczą śmierć Zbawiciela, dobrze czynili i starali się naprawić swoje życie, będą mieć za obrońcę Jezusa Chrystusa przed samym Bogiem i pójdą do Nieba, bo za ich grzechy Jezus zapłacił własną krwią. Resztę wraz z szatanem, upadłymi aniołami i demonami czeka jezioro ognia, w którym to całego ich jestestwo przepadnie. Nie będzie wiecznych tortur i męczenia. Zginie to, co nazywamy "sobą", nasze pragnienia, troski, lęki, marzenia, miłości - dusza.

Jogin za dużo krowiego moczu lub wody z Gangesu wychlał, to też pieprzy co mu ślina na język da, żeby się paru durniów dorzuciło do garnuszka. Prawidziwa wiara, to nie wielkie i wystawne kościoły i katedry, to nie jak największy złoty krzyż i najdłuższy różaniec, to po prostu szczera i oddana miłość do Boga, wiara w Zbawiciela i moc Ducha Św. . To nie klepanie 1000 zdrowasiek i spowiedź uszna raz na miesiąc, tylko prosta i szczera rozmowa w duchu z Panem, pokora i gryzące sumienie, które to daje znać, że dało się dupy w czymś.

A teraz mnie minusujcie ateusze i faryzeusze.

Portret użytkownika Ronin

To co piszesz to bzdura,

To co piszesz to bzdura, imaginacja postępowych protestantów. Piekło istnieje na wiczność i na wieczność zostanie tam zamknięty lucyfer wraz ze wszystkimi diabłami i potępionymi duszami, na wieczność wieczności. Podczas gdy zbawieni będą korzystać jak najbardziej z pełni życia i szczęścia w wieczności. Życie na Ziemi trwać będzie tylko do Paruzji (powtórnego przyjścia Zbawiciela), a nim to się stanie będzie zatrzęsienie fauszywych "proroków" i zwodzicieli a jeden z nich stanie się uwielbiony przez sporą część społeczeństwa, a będzie nim antychryst. Żydzi już przebierają nóżkami wypatrując go z każdej strony bo liczą że on spowoduje że cały świat upadnie przez nimi na kolana (to są prawdziwi faryzeusze). Droga do zbawienia właśnie wiedzie przez żywot ziemski, cierpienia, wyrzeczenia (wszystkie utrapienia można przeżyć w spokoju i ofiarować je w intencji np. dusz czyściowych), ale też radość, miłość i szczęście, a spowiedź jest bardzo ważna bo oczyszcza duszę z balastu grzechu - nie zastąpi jej "prosta i szczera rozmowa w duchu z Panem".

Głosuj za
11
Portret użytkownika hostel the movie on sun forever

we wszystkim sie mylisz, a

we wszystkim sie mylisz, a głównie w tym, że biblia nie mówi o piekle jak o miejscu fizycznej wiecznej katorgi w ogniu...nie słyszałes o jeziorze ognia?....a sa i inne fragmenty o tym, ze po smierci mozna isc do piekła od razu ale nie chce mi sie pisac, gdybys szukał prawdy znalazł bys te nauki o piekle a nie dobroludziowe zwiedzenie jehowych i innych kretynów co mysla ze sa chrzescijanami.....a jak umierasz zło zaczyna cie atakowac i nie pomoze ci nic poza różancem, juz świeta Katarzyma Emmerich o tym pisała, ze szatan umierajacych ludzi bardzo czesto atakuje cała moca i zadna szczera rozmowa z bozia ci wtedy nie pomoze. Ja byłem tak atakowany i odmówiłem odmawiania rózanca i teraz ide do piekła.Wierz lub nie ale nie zwykłem zartowac ledwo siedzac przy laptopie w ostatnim stadium raka jelita grubego. Btw bóg jest złyi i  żywi sie kałem diabłów torturujacych ludzi w piekle.

Portret użytkownika sekator

Bardziej pasuje model

Bardziej pasuje model leninowski?. Prztyk!. Światło gaśnie i koniec!. I nic?....

Głosuj przeciw
-18

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika hostel the movie on sun forever

mędrzec chyba z d.u.p.y krowy

mędrzec chyba z d.u.p.y krowy świętej wypadły, taki z niego mędrzec, ze nawet nie odkrył, ze reinkarnacja to kłamstwo, to jak wierzyć w reszte jego fantastycznie durnych nauk?. Kłamstwa, bełkot, idioci z kartoflowatymi ryjami, jezus przynajmniej jakoś wyglądał chociaz stworzył wszechswiat kończący sie piekłem dla 8 na 10 ludzi za nieczystosc z której obsesyjnego pragnienia sam stworzył ludzi.Więc tylko dramat, prawda jak krwawy kał, nic do zniesienia

Portret użytkownika hostel the movie on sun forever

umieram na raka, moja miłość

umieram na raka, moja miłość jako istota duchowa sie zabiła, a kobieta której dotyczyła została zabrana przez dwumetrowe panisko, wtedy mój sen został przejęty, a ja zbuntowany nie chciałem modlić sie do Jezusa zeby mi pomógł bo czułem nieskonczony dramat smierci mojej miłosci i naprało na mnie nieskonczone zło, które weszło mi do snu i w nim mnie zabiera w wieczna otchłan nieskonczonej meki. Z tego co pamietam ci co myślą, ze boga nie ma to sie zdziwia bo to raczej świata nie ma, jest  w całosci lub w duzej mierze jakąś iluzją, a paniska systemowe sa wszedzie, maja doskonałe ciała i udane życie z każda kobieta której zapragną. Oto moje pomieszane swiadectwo, ciekawe czy zostanie usuniete, choc jest chaotyczne i dramatyczne  to jest to prawda co napisałem, chociaz ja mało pamietam bo mocno mi usunieto pamięc. Chodzi o władze i seks, a po przegranej idziesz do pieca, a moc twojego życia idzie do pana pieca. Jak byłem napier.dalany złem słyszałem głos "nie ma świata, wszechświata jest tylko walka o dusze" ale tak bardzo nie mogłem sie pogodzic z tym ze w młodosci umieram na raka i umarła moja miłosc i nic z seksu tez nie bede miał, ze odmówiłem jezusowi, a w duchu było to ciagle odczuwalne, ze wystarczy sie modlic rózancem itp zeby przyszedł, tylko ze on by ostatecznie zwalczył doczesne grzeszne zycie, a tego nie chciałem.Jak dla mnie bóg jest nieskonczonoscia zła i niesprawiedliwosci, nie dlatego ze to jest prawda tylko dlatego, ze w piekle wszyscy nienawidza boga. ka ka

Portret użytkownika Sio

Hostel de movi - reinkarnacja

Hostel de movi - reinkarnacja istnieje, ale nie dla wszystkich.

Zastanawiałeś się kiedyś dlaczego niektórzy cierpią od dzieciństwa?

Może dlatego, że nie szanowali swojego życia albo innych w poprzednim życiu

To życie jakiekolwiek jest masz uszanować. Biblia nikomu nie pomoże tak czy owak bo ignoruje pewne fakty. Są inne siły jak matka Natura. Jezus był człowiekiem, któremu nadano boski status i zrobił to człowiek. A Bóg to Bóg.

Będziesz zawsze i byłeś zawsze i masz tylko jedno wyjście: czuć się ze sobą samym jak najlepiej - reszta, czyli związki są tak czy owak tymczasowe nawet jak trwają całe życie. Biblia to zgubne pismo, bo próbuje wmawiać, że Bóg tu rządzi i wymierza kary a niewielu i to z biblii miało prawdziwy związek z Najwyższym i to zawsze byli oczywiście żydzi. Otóż nie - każdy miał taki związek i każdy o nim zapomniał. Niewolnik może jedynie stworzyć niewolnika i nie ma innej opcji. Jeżeli jestem chory to znaczy, że nieświadomie na to pracowałem, coś zignorowałem, nie miałem wiedzy. W ten sposób jesteśmy sami dla siebie stwórcami i diabłami. Rolą Boga jest jedynie przywrócenie boskiej świadomości i oczyszczenie jej z brudów a nie namawianie na czyszczenie posadzek kolanami czy dupami w kościołach czy meczetach i synagogach

 

Portret użytkownika Ronin

Nie odrzucaj Boga tylko

Nie odrzucaj Boga tylko dlatego że jesteś chory, bo popełnisz największy błąd nie tylko swego życia doczesnego (choć to jest mało ważne)  ale przede wszystkim wiecznego (a to już poważna sprawa). Bądź przytomny, módl się i obserwuj, Bóg o Tobie nie zapomniał i jeśli pragniesz miłości i jest ona dla Ciebie dobra (tzn przyniesie pozytywne efekty) będzie Ci dana. Jeśli prawdą jest że kobieta od Ciebie odeszła z powodu choroby to w takim razie to nie była osoba dla Ciebie. Ty swoją miłość możesz poznać nawet w szpitalu i dać szczęście sobie i jej, choćby to szczęście miało trwać bardzo krótko, może być bardziej pełne niż w przypadku ludzi którzy są z sobą po 50 lat i dłużej. "Nawróćcie się i uwierzcie w Ewangelię", koniec czasów jest bliski ...

Portret użytkownika hostel the movie on sun forever

co za brednie ilu ludzi

co za brednie ilu ludzi wierzy w te naiwne fantazje. Po śmierci jest piekło dla prawie wszystkich.Pamiętajcie gdyby było dobrze to by nie byłoźle, a reinkarnacji nie ma. Amen

Głosuj za
8

Skomentuj