Jaki w tym wszystkim jest sens...

Kategorie: 

http://pixabay.com

Istnienie wszystkich istot żywych na ziemi (być może również gdzie indziej) jest tym co nadaje piękna temu światu, od wieków zwolennicy ewolucji (którą ja wykluczam) toczą zacięte boje ze zwolennikami stworzenia o to jak się to wszystko zaczęło.

 

Oczywiście żadna ze stron, nie jest w stanie udowodnić swoich racji, niemniej jednak badania i dyskusje trwają jednak nic wiarygodnego nie przynoszą.

 

Ewolucjonistom jest zdecydowanie łatwiej, ot wszystko to niby ma być efektem naturalnych zjawisk zachodzących przez wieki Smile tymczasem wystarczy wyjrzeć za okno i niestety...to wszystko co widzimy, nie mogło być dziełem przypadku, ktoś tworząc świat był bardzo drobiazgowy i wszystko dookoła zdaje się być miliardami trybów w bardzo zaawansowanym zegarku.

 

Zwolennikom ewolucji, proponuję teraz włączyć telewizor akurat może idzie jakaś bajka, więc skoro lubią bajki... Zwolennikom stworzenia, jest o wiele trudniej, jako że sam fakt stworzenia, bynajmniej nie jest jasny...no bo kto stworzył świat? Skoro wcześniej nie było niczego?...(a więc również stwórcy) i pytanie drugie...jaki jest sens naszego istnienia?

 

Co do pytania pierwszego, nikt nie odpowie na to pytanie...zwolennicy stworzenia, gubią się sami tłumacząc ów fakt różnymi bzdurnymi historyjkami o niewnikaniu w szczegóły, bo nasze umysły nie są w stanie tego pojąć itd... jednak to jedynie stworzyło podwaliny do wszelakich religii które już całkiem robią sieczkę z mózgów wyznawców a bynajmniej nie są w stanie sensownie odpowiedzieć na owe pytania.

 

Dlatego też wszelkie zapiski z każdej religii, również tutaj nie są pomocne, pewnym wyjaśnieniem jest sam fakt stworzenia, a więc...skoro zostaliśmy tutaj stworzeni, tak więc w samym momencie stworzenia, nie mieliśmy przeszłości...było tylko jutro...stworzony człowiek nauczył się korzystać z możliwości jakie dał mu stwórca, jednak pamięcią nie mógł sięgnąć wstecz poza pierwszy dzień swojego powstania...można to wytłumaczyć informatycznie, to trochę tak, jakby informatyk w nowym komputerze próbował odtworzyć system z punktu przywracania systemu sprzed daty produkcji komputera...no niemożliwe, bo taki punkt nie istnieje.

 

Tłumacząc pochodzenie samego stwórcy, najpierw musielibyśmy się dowiedzieć, czy nie istnieją bardziej zaawansowane formy istnienia niż życie...ja wierzę w to i stwórca musiał być ową nieznaną nam formą istnienia.

 

Pytanie drugie, jaki to ma sens ??? to zależy czy stwórca traktuje nas jako hobby, czy mamy tutaj jakieś zadania (biorąc pod uwagę oczywiście że pochodzimy bezpośrednio od stwórcy).

 

Będąc jedynie hobby stwórcy, niestety po śmierci tylko znikniemy, ot zużyjemy się a nasze miejsce zajmie kto inny. To bardzo przygnębiająca teoria, jednak nie należy jej wykluczać.

 

Jeśli jednak każdy z nas ma tutaj jakąś rolę, jeśli niebo i piekło istnieje i to tutaj będziemy nagrodzeni za dobro a karani za zło po powtórnym narodzeniu, brzmi optymistycznie, ale...czy w takim razie potrafimy odróżnić dobro od zła?...wbrew pozorom, wiara w reinkarnacje komplikuje sprawę niemiłosiernie, jako że nikt nie ma pewności co jest dobre, a co złe dla stwórcy...

 

dla przykładu...ktoś w poprzednim wcieleniu popełnił jakąś zbrodnię np. zabił lub zgwałcił i po śmierci bóg go zsyła do piekła a więc rodzi się tutaj znowu i musi odpokutować to co złego zrobił, wpada pod samochód i zostaje kaleką na całe życie...przeżył, ale jego piekło dopiero się zaczyna, może być odtrącony przez przyjaciół, może mieć komplikacje w rehabilitacji, ogólnie same problemy, dodatkowo dobija go fakt iż najmniejszych szans nie ma na wyzdrowienie...jednak bóg jest sprawiedliwy i po latach udręki jego piekło dobiega końca...dziś ma zabrać go z piekła i pozwolić narodzić się na nowo i dać mu szanse być dobrym...

 

Tego dnia ów człowiek wsiada na wózek i jedzie na spacer, do sklepu, czy gdziekolwiek indziej, chce przejechać przez ulicę i psuje mu się wózek, koło się blokuje a on nie ma siły by go ruszyć, zza zakrętu wypada rozpędzony samochód i... tutaj miało skończyć się jego piekło...niestety tuż przed uderzeniem samochodu przypadkowy przechodzień wpadł na ulicę i odepchną wózek, ratując życie nieszczęśnikowi...zrobił dobry uczynek, może nawet został bohaterem, będąc nieświadomym tego że przedłużył karę piekielną dla owego nieszczęśnika na wózku a swoim „dobrym uczynkiem” złamał wolę stwórcy...czy po śmierci ów bohater, będzie miał to u stwórcy zaliczone jako dobry uczynek, czy wręcz przeciwnie?...jakie są oblicza dobra stwórcy? Co możemy a czego nie? By nie łamać jego woli...

 

Oczywiście, nie odbierajcie tego tak iż namawiam was by zostawiać na przejściu inwalidów z zepsutym wózkiem, by nie narażać się bogu...być może twoja misja jest właśnie taka by go uratować, jednak to tylko przykład...przykład bezsensu naszego rozumowania...przykład że dobro, ma dwa oblicza.

 

Czy jesteśmy w stanie pojąć po co tutaj jesteśmy?...czy mamy tutaj jakiś cel?...

 

Zapraszam do dyskusji.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika SasakiKUJO

pulsar, jak ktoś mógł opisać

pulsar, jak ktoś mógł opisać stworzenie świata w biblii, skoro jeszcze wtedy żadna z istot nie istniała żeby to opisać? Dla mnie to jakaś fikcja. Równie dobrze można tutaj powiedzieć, że domniemany bóg to deus ex, on jest komputerem, a wszystko to, co wytworzył działo się na zasadzie symulacji komputerowej. No chyba, że jego słudzy to opisywali albo zapisywał te informacje sam komputer. Sam sobie logicznie na to pytanie odpowiedz. 

Portret użytkownika BIGOS

[email protected], [email protected] I co ja mam z

[email protected], [email protected]... I co ja mam z Tobą zrobić? Ok! wytłumaczę wszystko od początku bo nielubię niedomówień...
Kiedyś na Interii ktoś zareklamował tą stronkę i zaglądnąłem tu, pomyślełem sobie "kur... mają starożytnych kosmitów :D" a że bardzo lubiłem oglądać ten program to zacząłęm czytać różne artykuły. Jako że jestem tu nowy to nie potrafiłem się zabardzo poruszać na tej stronce dodatkowo utrudniało mi przeglądanie artykułów to że używałem do tego telefonu, jako że używam do czytania głównie telefonu bo jest mobilny ale kosztem tego jest wolniejsze wczytywanie stronek nawet przez WiFi i w ten sposób trafiłem na Twój artykuł mimo że chciałem wejść na artukuł o "dwumetrowych olbrzymach" co już napisałem. Nawet zostałem tu mianowany ptasim móżdżkiem przez niejakiego neo (neo-kid?) bo zamiast wejść na mega poważny temat o śmierci klinicznej to wszedłem na artykuł o 2 metrowych olbrzymach i w ten oto sposób moja inteligencja spadła do poziomu kurczaka Smile
Przez tą pomyłkę stwierdziłem że artykuł nie jest na temat bo przeczytałem go mniej więcej do połowy, potem go przeczytałem bo zostałem przez Ciebie skarcony Biggrin i odrzuciło mnie po raz drugi... Najpierw zacząłeś o ewolucji, którą odrazu wsadziłeś między bajeczki, potem o stworzeniu, które uważasz za bardziej prawdopodobne ale nie do końca bo sam nie zabardzo wierzysz w Boga... (Wyobraź sobie że przeczytałem wszystkie Twoje artykuły co nie było dużym wyzwaniem bo większość z nich jest krótka jak czytanka a nawet kiedy zaczynało się robić ciekawie to w tym samym momencie artykuł się urywał :P) Zamiast słowo BÓG używasz słowo STWÓRCA... Potem nagle skoczyłeś do wątku że jesteśmy jakimś hobby stwórcy (coś jak gra SIMS albo terrarium z mrówkami) aż wkońcu doszedłeś do człowieka na wózku inwalidzkim i jego grzechach w poprzednim życiu, stwierdzając że człowiek niepełnosprawny jest z góry człowiekiem wielce nieszczęśliwym/bądź jego niepełnosrawność jest karą za jego grzechy w poprzednim wcieleniu... Nigdy nie byłem mistrzem z języka polskiego ale moja nauczycielka z podstawówki (której i tak nielubiłem Blum 3 ) zawsze nam tłukła że jak się pisze o gruszce to nie wchodzi się na tematy o pietruszce bo się pisze nie na temat... Odrazu Ci odpowiem, nie jestem tu żeby pisać teksty, tylko żeby je czytać i nie, nie napiszę żadnego artykułu!
Dodam jeszcze że widząc szatę graficzną stronki odrazu miałem skojarzenie z czasopismami typu "Nieznany Świat" czy "Czwarty Wymiar" które czytałem za dzieciaka kiedy to mój tata je kupował i tam teksty były bardzo wyczerpujące i nie było negowania tego czy tamtego zagadnienia, jeśli się chce pisać dobre teksty to trzeba pisać neutralnie na dany temat a wyrażanie swoich poglądów można co najwyżej okazywać w komentarzach i jakie było moje zdziwienie kiedy zauważyłem że teksty są pisane przez użytkowników (chyba mi nie powiecie że dostajecie kasę za pisanie kilku zdań na kolanie?). Niektóre artykuły wyglądają mniej więcej tak: "miałem w nocy sen, wstałem rano i napisałem półtorej kartki" - EXTRA! Masz też jakieś dziwne pretensje że ktoś kopiuje jakieś teksty z internetu bądź wiki... Co w tym złego? Jeśli brakuje Ci słów to zasięgnij rady "wujka gogla" bo potem nadużywasz takich skrótów jak "itp." "itd." bo brakuje Ci wiedzy na dany temat.
A teraz coś do innych użytkowników tej stronki bo się oczytałem komentarzy i artykułów Smile DLACZEGO mieszacie takie pojęcia jak kosmici, anioły, demony i UFO? KOSMITA - to istota z innej planety, posiadająca technologię, która mu pozwala przemieszczać się między innymi planetami (my nie potrafimy, więc nie spotkamy kosmitów na niższym poziomie rozwojowym od nas) ANIOŁ - to istota materialna, bądź nie (raz tak raz siak) posiadająca anatomiczne skrzydła (bo tak ich malują! i nie żadne plecaki odrzutowe czy mechaniczne skrzydła!) bądź NIEPOSIADAJĄCA skrzydeł, zawsze ukazana jako istota z poświatą, DEMON - Istota materialna lub niematerialna która zazwyczaj kusi człowieka lub go opanowuje, istota zła, nieczysta, zupełne przeciwieństwo anioła, jest ich rzekomo cała masa różnych rodzajów (tak jak i pokemonów :P) UFO - po polsku niezidentyfikowany obiekt latający... Może to być pojazd mechaniczny, może być coś co jest bardziej istotą (być może z innego świata) innym rodzajem UFO jest USO czyli niezidentyfikowany obiekt pływający, analogia jest ta sama z tym że jest to obiekt pływający pod wodą lub na powierzchni.
Teraz nieco o Twojej znienawidzonej ewolucji Smile Otóż sam nie jestem zatwardziałym obrońcą tej koncepcji, jednak stwierdzam że nie jest do końca bajką. Ty na słowo ewolucja odrazu masz w głowie człowieka i małpę... stwierdzasz też że ewolucja nie ma nic wspólnego z przystosowywaniem się organizmów do otaczających je warunków. Jeśli by ewolucja nie istniała to pod metrami mułu i skał odkopywalibyśmy szkielety tych samych istotot co zyją w teraźniejszych czasach, jednak tak nie jest Smile Mówisz... pokaż mi tą ewolucję! chcę dowodów! otóż ewolucja jest w naturze czymś co można zwyczajnie zaobserwować. Każda samiczka niezależnie jakiego gatunku szuka tatusia dla swojego potomstwa Biggrin Oczywiście tatusiem może być tylko największy, najsilniejszy, najzdrowszy samiec. A więc taki który spłodzi najsilniejsze potomstwo, które poradzi sobie w życiu dorosłym. Człowiek żyje na tyle krótko że nie może zaobserwować tych zmian no chyba że na szczurach laboratoryjnych, które szybko osiągają wiek rozrodczy i można je bezproblemowo rozmnażać i obserwować zmiany. Dobrym przykładem jest również bydło hodowlane. Na Twoim znienawidzonym Discovery oglądałem program w którym opisywali w jaki sposób człowiek zaczął hodować bydło. Otóż kilka ładnych tysięcy lat temu (no nie pamiętam ile) ludzie wyłapali tury (potężne, agresywne basiory) ze stada, które liczyło kilkaset sztuk i pozwalali się rozmnażać jedynie najłagodniejszym osobnikom (człowiek sprytna bestia) w ten sposób powstawały łagodniejsze odmiany bydła dające więcej mleka (bo i też takie krówki wybierali do rozrodu, które dawały więcej mleka). To jest przykład ewolucji kontrolowanej, bez strzykawek, probówek, potężnych laboratoriów (to jest inżynieria genetyczna, czyli coś co widzicie w filmach sci-fi ale póki co nie potrafimy stworzyć parku jurajskiego Blum 3 ). To czy człowiek pochodzi od małpy czy nie to sprawa sporna (osobiście nielubię planety małp... małpy z kałachami w rękach, ujeżdżające konie! :O ). Być może zostaliśmy stworzeni przez Boga ale jak wiemy nie jesteśmy najstarszymi stworzeniami na tej planecie a w Biblii jest troszkę inaczej, z kolei też nie mamy pewności czy nie zostaliśmy stworzeni przez "kosmicznych inżynierów"... Oglądałeś "Prometeusz"? tak czy owak jeśli to prawda to ktoś nam nieźle pogrzebał w genach Biggrin
Na koniec chcę tylko napisać że to czy ktoś się zgadza zemną czy nie to mnie nie obchodzi, ja wyraziłem jasno swoje zdani w kilku kwestiach i mógłbym napisać duuużo więcej ale byłby to niezwykle długi komentarz więc nie będę wam przynudzał. DOBRANOC! Będę czytał artukuły i od czasu do czasu komentował, jeśli nikt nie będzie bronił komentowania "ptasiemu móżdżkowi" Biggrin

Portret użytkownika b@ron

BIGOS...no tak, piszesz że ty

BIGOS...no tak, piszesz że ty tylko czytasz, a twój post jest dłuższy od mojego arta Smile ale nie o to chodzi, komentuj ile wlezie, krytyka bywa budująca ;), ja piszę krótkie artykuły ale się pod nimi udzielam, jak zapewne zauważyłeś...jeśli myślisz że podam ci 100% pewne dane, to nie u mnie, w moich artach zawieram poszukiwanie prawdy a nie przekazuję prawdę, opieram się na swoich wątpliwościach i spostrzeżeniach, uspokoję cię Wink ...nie biorę kasy za artykuły, są i będą zawsze free.
Co do mojej wiary...stwórca wszechświata, nie musi być naszym stwórcą...ogólnie rzecz biorąc nie wierzę że jesteśmy drudzy po stwórcy...
ps. nie pisz "twój znienawidzony"...bo nikogo nie nienawidze. pozdrówka.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika ArDoR

Dziękuję(my) Ci za Twój

Dziękuję(my) Ci za Twój wyczerpujący komentarz... był jak Twój nick, pewnie nie przypadkowo użyty.
Nie będę tu robił psychoanalizy Twojej osoby na podstawie tej wypowiedzi - która po mału zbliżała się do formy felietonu, a zarzekasz się w nim, że artykułów żadnych nie będziesz pisał. Szkoda bo masz potencjał i coś by z tego wyszło... może po Twoim artykule tudzież felietonie z życia przeciętnego poszukiwacza sensu istnienia, pojawiło by się tyle komentarzy co w przypadku artykułu Barona?...
Obecnie w świecie mediów, tych drukowanych i elektronicznych, liczy się pewna zasada... nie ważne czy piszą o nas dobrze czy źle, ważne żeby nazwiska/tytułu (ewentualnie linku)  nie przekręcili...
Nie wiem jak długo czytasz ten portal, ale widocznie zbyt krótko bo nie zrozumiałeś jeszcze że cały senst tych artykułów jest w komentarzach pod nimi... a osoby komentujące są często dalece bardziej zaawansowane w tematach aniżeli twórcy artykułu.
Przyznam się nawet, że często nie czytam samych artykułów - zaczynając od komentarzy, bo w nich znajduję takie résumé artykułu...
A w kwestii móźdźka którym zostałeś nazwany, to może to miał być komplement ale piszący pomylił sobie gatunek zwierzęcia...
                                                                       
 
 

Portret użytkownika BIGOS

Geneza mojego nicku jest

Geneza mojego nicku jest prosta... kto ostatni - ten wp... zimny bigos - w skrócie BIGOS. Ja tu nie szukam 100% odpowiedzi, ja ze skrawków informacji sam sobie układam wizję swojego postrzegania świata. Im dłużej żyję, tym bardziej ta wizja staje się pokręcona a to co kiedyś się wydawało proste, wcale takie nie jest. To czy uwierzę w jakąś historię czy nie to już zależy od mojej analizy. Nikogo nie zamierzam przekonywać do mojej "prawdy" ale jeśli ktoś sam nie jest do końca pewny czy się myli to niech nie wkłada między bajki coś co może być prawdopodobne bo ja nie jestem wierzący ale być może Bóg istnieje i kiedy stanę twarzą w twarz z Nim powiem... "O kur... myliłem się! ". Już nie jeden chciał obalić prace Einsteina a jednak jego prawa działają, niech próbują dalej, może się im uda Wink być może i Einstein się mylił pod jakimś względem Biggrin

Portret użytkownika pulsar

[email protected] napisał: Ewolucjonistom

[quote=[email protected]]Ewolucjonistom jest zdecydowanie łatwiej, ot wszystko to niby ma być efektem naturalnych zjawisk zachodzących przez wieki Smile tymczasem wystarczy wyjrzeć za okno i niestety...to wszystko co widzimy, nie mogło być dziełem przypadku, ktoś tworząc świat był bardzo drobiazgowy i wszystko dookoła zdaje się być miliardami trybów w bardzo zaawansowanym zegarku. [/quote]
 
Nic nowego nie stwierdziłeś. Już apostoł Paweł 2000 lat temu też tak napisał:
„Albowiem srogi gniew Boży objawia się z nieba przeciw wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy w sposób nieprawy tłumią prawdę, ponieważ to, co można wiedzieć o Bogu, jest wśród nich jawne, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem jego niewidzialne przymioty — jego wiekuista moc i Boskość — są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione, tak iż oni są bez wymówki; chociaż bowiem znali Boga, nie wychwalali go jako Boga ani mu nie dziękowali, lecz stali się pustogłowi w swych rozumowaniach, a ich bezrozumne serce ogarnęła ciemność. Mimo zapewniania, iż są mądrzy, stali się głupi.” (List do Rzymian 1:18-22)
 
[quote=[email protected]]...sam fakt stworzenia, bynajmniej nie jest jasny...no bo kto stworzył świat? Skoro wcześniej nie było niczego?...(a więc również stwórcy)...[/quote]
 
Kto i w jakich etapach stworzył świat, - podano w biblii:
„I Bóg zaczął błogosławić dzień siódmy i go uświęcać, w nim bowiem odpoczywa od wszelkiego swego dzieła, które Bóg stworzył, aby było uczynione.” (Księga Rodzaju 2:3)
„Bo w ciągu sześciu dni Jehowa uczynił niebiosa i ziemię, morze i wszystko, co w nich jest, a w dniu siódmym zaczął odpoczywać. Dlatego Jehowa pobłogosławił dzień sabatu i zaczął go uświęcać.” (Księga Wyjścia 20:11)
„Godzien jesteś, Jehowo, Boże nasz, przyjąć chwałę i szacunek, i moc, ponieważ tyś stworzył wszystko i z twojej woli wszystko zaistniało i zostało stworzone” (Objawienie Jana 4:11)
 
By stworzyć cokolwiek, musi być jakiś stwórca – nieprawdaż ?
Biblia informuje nas, że Bóg istniał od zawsze. Kiedyś był przez wieczność tylko sam. Potem postanowił stworzyć pierwszą istotę podobną do siebie, a później wraz z nią, - stworzył ogromne rzesze podobnych istot, które zorganizował w grupy i przydzielił im zadania.
Potem, zapragnął stworzyć Bóg świat materialny jaki my znamy. Stwarzał więc gwiazdy, planety, i całe galaktyki, a na końcu ziemię i świat istot żywych na niej.
Zatem Bóg nie istnieje w naszym świecie, ale poza nim. Biblijne znaczenie słowa „niebiosa” ma szeroki zakres znaczeniowy. Może się odnosić do atmosfery ziemskiej, czy najdalszych kresów przestrzeni kosmicznej, ale może też po prostu oznaczać inną oddzieloną przestrzeń, będącą poza strefą świata materialnego (jak to niektórzy nazywają – w innym wymiarze).
Poświadcza to sama biblia, która nazywa tą przestrzeń poza materią - dziedziną duchową. Zatem, Bóg sprawuje władzę nie tylko nad materialną przestrzenią naszego kosmosu, ale i nad tą przestrzenią pozamaterialną (2Kn 20:6; Ps 103:19-21; Mt 23:22; Dz 7:49). Ze swego najwyższego, niezrównanego stanowiska Jehowa Bóg niejako ‛spogląda’ w dół na fizyczne niebo i ziemię (Ps 14:2; 102:19; 113:6). Z tego wzniosłego miejsca także przemawia, odpowiada na prośby i wydaje wyroki (1Kl 8:49; Ps 2:4-6; 76:8; Mt 3:17).
Zatem, Jehowa Bóg, będąc istotą duchową, czyli formą potężnej inteligentnej istoty, o 'ciele' z nieznanej nam potężnej energii, nie mieszka w fizycznych, materialnych niebiosach, ale jest poza nią. Niezliczone rzesze istot, jakie Bóg stworzył, by z Nim były w pozamaterialnej przestrzeni, także posiada 'ciała' podobne do tego jakie ma Bóg, - czyli jakby to nowocześnie ująć – z nieznanej nam energii. Biblia wprost stwierdza, że Bóg stworzył istoty żywe – materialne, - jak i istoty niematerialne, zwane – duchowymi (Synowie Boży – Aniołowie, Heruby, Serafy).
„Jeżeli jest ciało fizyczne, to jest też duchowe.” (1Koryntian 15:44)
„Bóg jest Duchem,...” (Jana 4:24)
„I dodał: „Nie możesz zobaczyć mego oblicza, gdyż żaden człowiek nie może mnie zobaczyć i pozostać przy życiu”. (Wyjścia 33:20)
„Nie jakoby ktoś widział Ojca — oprócz tego, który jest od Boga; ten widział Ojca.” (Jana 6:46)
 
Wersety te wyraźnie potwierdzają, iż Bóg jest potężną inteligentną istotą, o niematerialnej 'cielesnej' formie, a zatem nie jest formą życia z naszego materialnego świata. Jest spoza materialnego świata.
Nowoczesna nauka dowiodła, iż świat materialny zbudowany jest z energii i to ona jest jego budulcem. Energia ta uformowana jest w przeróżne formy, - od pierwiastków materii, - po wszelkiego rodzaju fale i cząsteczki. Dowodzi to tego, że Bóg i istoty z Nim będące, same są jakąś energią, posiadającą odrębną osobowość i inteligencję. Gdyby przyjąć to, iż materia to forma energii, - to człowiek też jest istotą 'energetyczną', - tylko z innego stanu skupienia tej energii.
 
[quote=[email protected]]Pytanie drugie, jaki to ma sens ??? to zależy czy stwórca traktuje nas jako hobby, czy mamy tutaj jakieś zadania (biorąc pod uwagę oczywiście że pochodzimy bezpośrednio od stwórcy). [/quote]
 
W odróżnieniu od zwierząt ludzie są istotami rozumnymi. Potrafimy uczyć się z przeszłości, snuć plany na przyszłość i poszukiwać celu w życiu. Niestety, miliony ludzi żyją w warunkach urągających ludzkiej godności. Nieodłączną częścią ich egzystencji są choroby, nędza, ucisk i przemoc. Wszystkie ich wysiłki skupiają się na tym, by jakoś przeżyć do następnego dnia.
Innym zaś milionom ludzi powodzi się całkiem nieźle. Wydaje się, że nie brakuje im niczego, by mogli czerpać z życia satysfakcję. Tymczasem wielu jej nie odczuwa. Dlaczego? Ponieważ często dosięgają ich niespodziewane ciosy — od problemów finansowych po bolesne tragedie.
Niegdyś Król Salomon zapisał takie oto słowa:
„I jeszcze raz zobaczyłem pod słońcem, że nie szybkim przypada zwycięstwo w wyścigu ani mocarzom — zwycięstwo w bitwie, ani mądrym — pokarm, ani tym, którzy się odznaczają zrozumieniem — bogactwo, ani nawet odznaczającym się wiedzą — łaska; gdyż wszystkich ich dosięga czas i nieprzewidziane zdarzenie.  Wszak człowiek nie zna swego czasu. Jak ryby chwytane w zgubną sieć i jak ptaki chwytane w pułapkę, tak są chwytani w sidło synowie ludzcy w czasie nieszczęsnym, gdy nagle ich zaskakuje.” (Kaz. Salomona 9:11-12)
 
Jakie zatem działania człowieka mają sens, skoro Salomon zapisał wcześniej takie oto słowa: „Widziałem wszelkie dzieła czynione pod słońcem, a oto wszystko było marnością i pogonią za wiatrem.” (Kaz. Salomona 1:14)
Natomiast później stwierdził na czym polega sens życia człowieka:
„Konkluzja sprawy, po wysłuchaniu wszystkiego, jest następująca: Bój się prawdziwego Boga i przestrzegaj jego przykazań. Na tym bowiem polega cała powinność człowieka” (Kaznodziei 12:13).
A z czym wiąże się przestrzeganie Bożych przykazań?
Słowa te ukazują, dlaczego to takie ważne, żebyśmy słuchali Boga. Po prostu taki jest nasz obowiązek. Jesteśmy winni Jehowie Bogu posłuszeństwo, bo to nasz Stwórca, któremu zawdzięczamy istnienie (Psalm 36:9). Gdy żyjemy tak, jak On tego oczekuje, spełniamy swoją powinność. Bóg oczywiście pragnie, żebyśmy cieszyli się życiem. Salomon przyznał:
„Dla człowieka nie ma nic lepszego, niż jeść i pić, i dać swojej duszy ujrzeć dobro za swój trud. Również to widziałem, ja sam, że pochodzi to z ręki prawdziwego Boga” (Kaznodziei 2:24).
Poza tym Bóg chce, żebyśmy kochali swoich bliskich i się o nich troszczyli.
Jeżeli te zasady biblijne wprowadzimy w czyn, możemy zaznać wiele zadowolenia. Aby jednak cieszyć się pełnią szczęścia, powinniśmy ze wszystkich sił starać się poznać naszego Stwórcę i nawiązać z Nim przyjacielskie stosunki. Biblia zachęca: „Zbliżcie się do Boga” i zapewnia, że wtedy ‛On zbliży się do nas’ (Jakuba 4:8 ). Gdy postąpimy zgodnie z tą zachętą, nasze życie nabierze prawdziwego sensu.
Na czym więc polega sens życia? Krótko mówiąc, jesteśmy tu po to, by wykonywać wolę Bożą. Nic innego nie nada naszemu życiu prawdziwego sensu.
 
Jeżeli sensem naszego życia jest wykonywanie woli Bożej, to dlaczego żyjemy w świecie przepełnionym niegodziwością, przemocą, gdzie panują konflikty wojenne, oraz choroby, nędza i ucisk ? Dlaczego zatem Bóg dopuszcza całe to zło?
 
Szatan Diabeł, który podburzył przeciw Bogu pierwszą parę ludzką, Adama i Ewę, nie uznaje prawych mierników Bożych i dlatego słusznie nazwano go „niegodziwcem” (Mt 6:13; 13:19, 38; 1Jn 2:13, 14; 5:19). Zainicjował bunt, sugerując, że Bóg nie sprawuje władzy nad swymi stworzeniami w sposób dla nich korzystny i sprawiedliwy, i tym samym zakwestionował prawość Jehowy Boga i prawowitość Jego zwierzchnictwa. Nieposłuszeństwo Adama i Ewy zrodziło jeszcze jedno pytanie: Czy inne stworzenia rozumne okażą się wierne i lojalne wobec Boga, jeśli nie będą mieć z tego materialnych korzyści? Taki właśnie zarzut wysunął Szatan w odniesieniu do wiernego Hioba. Zuchwale rzekł do Boga: „Skórę za skórę — i wszystko, co człowiek ma, da za swą duszę. Dla odmiany wyciągnij, proszę, swą rękę i dotknij jego kości i jego ciała, i zobacz, czy nie będzie cię przeklinał prosto w twarz” (Hioba 2:4, 5)
Rozstrzygnięcie tych kwestii spornych wymagało czasu. Dzięki zachowaniu niegodziwych ludzi przy życiu, Jehowa Bóg pozwolił, by wielu ludzi, służąc Mu wiernie pomimo różnych prób i trudności, zadało kłam twierdzeniom Szatana. Dopuszczenie przez Boga zła dało też niejednemu szansę na porzucenie błędnej drogi i dobrowolne podporządkowanie się Jego prawom (Iz 55:7; Eze 33:11). A zatem powstrzymując się przejściowo od zgładzenia niegodziwców, Jehowa umożliwił prawym ocalenie życia, gdyż dał im czas na udowodnienie swego oddania i miłości do Stwórcy (Rz 9:17-26).
Biblia zapewnia, że Bóg przestanie dopuszczać zło, gdy tylko zostanie osiągnięty cel, dla którego teraz je toleruje. Stwórca zgładzi wszystkich swych przeciwników, a wtedy zło zniknie raz na zawsze (2Pt 3:9-13; Obj 18:20-24; 19:11 do 20:3, 7-10).

Portret użytkownika marko5

Pulsar-moim zdaniem dobra

Pulsar-moim zdaniem dobra analiza.Św.Paweł , apostoł narodów aby napisać to co napisał , musiał być zrzucony z konia  w drodze do Damaszku i zobaczyć Pana Jezusa.Dlaczego on-moim zdaniem dlatego , iż nie był letni tylko gorący.Z tą samą gorliwościa głosił po nawróceniu Ewangelię z jaką ścigał wcześniej z polecenia sanhedrynu chrześcijan.Był bardzo gorliwy i wierzył w to co robi , bez wzgledu na cenę.               [email protected] - pyta się garnek garncarza....jaki sens ma moje istnienie? Dobre pytanie  nieprawdaż? Szukaj gorliwie prawdy, bo zostawisz po sobie tylko garść wątpliwości a to bardzo mało.Jednakże samo postawienie takiego pytania już w wielkim stopniu czyni nas wolnymi.Zwierzęta nie mają takich problemów.

Portret użytkownika H.R.

[email protected], czy próbowałeśw tych

[email protected], czy próbowałeśw tych rozważaniach o reinkarnacji wyłączyć z nich pojęcie Boga? Wyłączmy je na próbę i co? I wszystko nadal będzie działać bez niego. Przyjąłeś, w przykładzie z inwalidą na wóżku, że jest to skazanie przez Boga na piekło w akurat takim wydaniu. Reinkarnacja może śmiało toczyć się sama, bez pomocy bogów, ponieważ człowiek to wcale nie jest pojęcie związane z materialnym ciałem, jak to się odruchowo szufladkuje. Człowiek, to twór z zupełnie innego wymiaru. To to, co nazywa się "duszą", "jaźnią",  "świadomością" "duchem" i nie wiem jak jeszcze. To jest to, co przekracza granicę wymiarów i wstępuje do naszego wymiaru, który śmiało można nazwać "królestwem gęstej materii i biegnącego czasu". Tu jest mu potrzebny kadłub z tutejszej materii by mógł odegrać jakąś rolę. Być może rolę, którą sam sobie wybiera przed przekroczeniem granicy wymiarów, by się udoskonalić. To wcale nie musi być rodzaj jakiejś kary wymierzanej przez Boga. To może być raczej świadoma decyzja o ponownym przeżyciu tego surwiwalu w materialnym świecie, ponieważ tu można wszystko czuć, doświadczyć, można poczuć jak smakuje szczęście, by coś osiągnąć dla siebie, choć może być to i w ramach zadośćuczynienia, jak piszesz, ale niekoniecznie "kary", ale na zasadzie dobrowolnej, albo na zasadzie wyprawy rozrywkowej z nudnego, niematerialnego wymiaru, gdzie te duchowe, ludzkie istoty i tak są nieśmiertelne i nie mogą doświadczać uczuć w takiej pełni, jak znajdując się w materii.  Przy zagadnieniu reinkarnacji wszyscy popełniają ten sam błąd logiczny, tzn. odruchowo uważają, że reinkarnować można się tylko w przyszłości, a to nieprawda, bo z innego, bezczasowego wymiaru (niektórzy zwą go wiecznością) można inkarnować się w dowolnie wybrany punkt na osi naszego czasu w naszym materialnym wymiarze. Właśnie dla tego w historii widać osobników, którzy jakby ewidentnie przybywali tu wielokrotnie dla rozrywki w ich specyficznym stylu. Mam na myśli sławnych wodzów, którzy z zamiłowaniem prowadzili podboje, rzezie itd. Zdarzają się przypadki, że mieli dokładnie te same wizje do zrealizowania, mimo, że dzieliły ich wieki. To może właśnie świadczyć o rozrywkowych wypadach do naszego wymiaru i inkarnacji w materialne ciało, aby doświadczyć prawdziwych, odczuwalnych przyjemności i emocji. Fakt, że wyżynali rzesze ludzi nie miał większego znaczenia, bo wyżynali jedynie materialne kadłuby innych nieśmiertelnych surwiwalowców, co nie robiło im żadnej krzywdy. To jakby taki specyficzny i na wyższym poziomie rodzaj paint balla.  O wiele bardziej emocjonujący i pozwalający doświadczyć pojęcia czasu. Życie w wymiarze bezczasowym musi być niezmiernie nudne. Tu, to co innego! Pozdrawiam.

Portret użytkownika pulsar

@[email protected] Pytanie tytułowe

@[email protected]
Pytanie tytułowe brzmi: "Jaki w tym wszystkim jest sens..."
Jest sens,.. zapewniam Cię że jest. Pytania i wątpliwości postawione w tym artykule są dla mnie oczywiste i zrozumiałe , więc nie miałem żadnej trudnosci by znaleźć na nie odpowiedź. I nie tylko ja.
Jest Księga która wyjaśnia wszystkie aspekty jakie poruszyłes w tym artykule.  Ale jak odrzuca się jej wiedzę, powstaje próżna wiedzy i zaczynają do głosu dochodzić wątpliwości, które są genezą takich artykułów jak ten.
Nie na darmo napisano, iż "ludzie odwrócą się od prawdy, a zwrócą się ku wymyślonym baśniom" - bo cóż im innego pozostaje, jak odrzuca się prawdę ?!

Portret użytkownika baca

pulsar bardzo dziwne rzeczy

pulsar bardzo dziwne rzeczy opowiadasz - bo właśnie "badacze" tej twojej księgi "odwrócili sie od prawdy i zwrócili sie ku wymyślonym baśniom"
podam ci doskonały przykład BEZSENSU jaki robią - lepszego przykładu i tak nigdy nie znajdziesz:
otóż te nawiedzone jełopy (będący przy okazji moderatorami) przetrząsając kanał jakiegoś amerykańskiego "Lorda Christa" Smile na jewtubie, doszli do idiotycznego przekonania że Ziemia nie jest wypukła tylko wklęsła a my wszyscy żyjemy wewnątrz Ziemi - czyli w jej środku no i już CZWARTY ROK biją na ten temat biblijną pianę Smile
http://www.zbawienie.com/geocentryzm.htm
a te ich forum, na którym CZWARTY ROK usiłują między innymi naciągnąć pod biblię... geodezję (która rzekomo udowadnia te ich chore założenia) ma już objętość dużo większą niż biblia - pasjonująca lektura tego wklęsłego wątku - jak tylko mam bezsenność to czytam ich "dowody" w wolnej chwili no i już dotarłem do strony piętnastej tego forum... jeszcze jakiś rok czytania i będę znał całość ich umysłowych problemów Smile
jak dojdę kiedyś do końca tej masakry to chyba o tej historii zrobie artykuła, bo porażające jest to że mimo wszystko im się wydaje że... mają na tę wklęsłość Ziemi "niepodważalne" dowody - zresztą poczytaj te forum poniżej to zobaczysz ilu ludzi JUŻ udało im się zmanipulować tymi pseudodowodami:
http://www.zbawieniecom.fora.pl/sekcja-priorytetowa,29/wewnetrzny-kosmos-czy-mieszkamy-we-wnetrzu-ziemi,1583.html
moc ich naciaganych i zmanipulowanych dowodów jest bardzo duża dla niewtajemniczonych no i od czasu planety Nibiru nikt nie wcisnął aż tak dobrze spreparowanego kitu - wklęsła Ziemia to jest naprawdę solidny i bardzo dobry bełkot - a mnie cieszy że jako jeden z nielicznych... MOGĘ SPOKOJNIE TE ICH BREDNIE OBALIĆ.
a niewielu to potrafi... ty pewnie pulsar łykniesz tę wklęsła ziemię jak pelikan bo... jest z biblii no i oparta na "dowodach naukowych"...

Portret użytkownika Fanka1

Baca, dobrze by było gdybyś

Baca, dobrze by było gdybyś temat spróbował rozpracować skupiając się wyłącznie na stronie fachowej i dowodowej, pomijając odniesienia tamtej teorii do zapisów biblijnych, wiary, Boga i Szatana - ale za to obalając przedstawione tam dowody. Z tego co wiem - jest 28 odcinków i mają być następne, więc będzie coraz więcej do obalania. Wspomnę, że tam chodzi o kulistą Ziemię, a nie o wklęsłą jak miska. Oparciem jest tam również m.in. jakaś dawna słowiańska mapa świata oraz brak potwierdzenia na stałą prędkość światła. Tamta teoria jest  szokująca i mnie nie przekonała, ale chętnie przeczytałabym fachową analizę z wnioskami, za to pozbawioną odniesień do wiary, Boga, Szatana i Bibli. 

Portret użytkownika baca

jasne Franka - bedę 500 lat

jasne Franka - bedę 500 lat po Koperniku jeszcze raz obalał płaską albo wklęsłą ziemię wyczytaną przez nawiedzonych wbiblii Smile
specjalnie dla oszółomków religijnych...
powiem Ci tak - najważniejszy ich "dowód" czyli  pomiar niwelatorem jest FAŁSZYWY - akurat jestem geodetą to coś o tym wiem i wiem że NIEMOŻLIWE jest mierzenie czegokolwiek niwelatorem na odległościach typu kilometry bo błędy pomiaru zakraczą sam pomiar i błąd może sięgnąć nawet metrów!!
przyczyna jest prosta nie da się ustawić instrumentu idealnie w poziomie - zawsze jest jakaś odchyłka - im większa odległośc tym błąd narasta
oczywiście można zrobić niwelację nawet precyzyjną na odcinku parunastu kilometrów ale pod jednym warunkiem - należy instrument przestawiać maks co 50 metrów i robić mini pomiar plus drugi kontrolny a potem go ponownie przestawiać o jakieś 50-100 metrów i tak po kolei aż do końca - wówczas dokładność całości można osiągnąć rzedu kilku milimetrów - mój rekord to 12 km - 3 dni szliśmy ze wsi do wsi bo były atrakcyjne sklepy po drodze i przerwy na żubra no i dokladność miałem 4 milimetry...
a oni co mają?
 oni mają "pomiar" przez 11 kilometrowe jezioro Smile za jednym zamachem ha ha
więc nie dziwi że im "wyszło coś 2 metry na plusie" ha ha ha
to nie wszystko - jesli ziemia jest wypukla a niwelatro w poziomie to on ZAWSZE pokaze nad morzem niebo, ok?
gdyby ziemia była wklęsła to niwelator pokazałby wodę i dziwnym przypadkiem wszystkie tylko takie fotki w takim ukladzie są na ich forum - poginęły gdzieś te gdzie jest niebo Smile
a te fotki co są nie oznaczają ze ziemia jest wklęsła tylko ze niwelator był żle ustawiony z względu na wczesniej wspomniane przyczyny...

Portret użytkownika marko5

Fanka1  zawsze znjadą się

Fanka1  zawsze znjadą się ludzie mówiacy na białe czarne , ale to nie ma poza przekora nic wspólnego z rzeczywistoscia-prawda? Natomiast moim zdaniem Ty moja droga twardo chodzisz po ziemi.Teorii  i hipotez jest wiele a prawda tylko jedna..

Portret użytkownika Obserwator 2

Kształt Ziemi; wypukłej,

Kształt Ziemi; wypukłej, wklęsłej czy płaskiej, jest przedmiotem wielu manipulacji. Dlatego Baco po raz kolejny zachęcam Cię, abyś zechciał łaskawie pochylić się nad tym tematem.
 
 

Portret użytkownika magnum

@baron gratuluję,ilość

@baron gratuluję,ilość komentarzy świadczy o tym że ludziska interesują się takimi tematami nawet krytykanci też w jakiś sposób się do tematu odnoszą, pewnie pisali i tacy którzy by nie "osmieszyć" swojego nicka piszą nie zalogowani,ale to nie jest istotne liczy się ich spojrzenie na temat.POZDRAWIAM WSZYSTKICH MYŚLĄCYCH I POSZUKUJĄCYCH

Portret użytkownika Dżolka

[email protected], w ten sposób nie

[email protected], w ten sposób nie rozkminisz zagadnienia. Głową muru nie przebijesz - jak mawiają starożytni Rosjanie. Myśleć to będziemy zawsze dlatego nie chodzi mi zaprzestanie myślenia. Tylko widocznie jest ono, to myślenie, potrzebne nam do innych celów a nie do szukania odpowiedzi na tak fundamentalne pytania. Ci, którzy tego nie zrozumieli w najlepszym razie snują się z deprechą tudzież innym rónie fajnym stanem ducha.

Portret użytkownika neo

Dżolka    ono jest potrzebne

Dżolka    ono jest potrzebne do tego co by tu ukraść ile wychlać nie narobić sie ale dobrze zjeść inni będą myśleć za nich, a można uczciwie pracować, wychowywać dzieci i czasami zadać sobie pytanie nad sensem życia i podąrzać dalej swoją drogą, czasami ta refleksja się pojawi , trzeba być idiotą żeby rozmyślać o tym bezprzerwy, ale co widzisz w tym złego gdy czasami nad tym się zastanowimy? 

Portret użytkownika Dżolka

Czasami powiadasz? Człowieku,

Czasami powiadasz? Człowieku, ja to się zawsze nad tym zastanawiałam...ech...Aż w końdu doszłam do wniosku, że właśnie w tym "normalnym " życiu nie ma żadnego, absolutnie żadnego sensu. Ktoś zrobił z nas totalnych niewolników, którzy są przekonani, że są wolni tylko ... tak naprawdę nie czują w tym sensu, bo gdyby czuli to nie zadawaliby tego pytania, nawet od czasy do czasu. Jaka to jest wolność, skoro większość ludzi większość czasu tyra, drugie tyle śpi i reszta co? jakieś popłuczyny po wolności i tyle.

Portret użytkownika Nieważny

 [email protected] ''jakie są oblicza

 [email protected] ''jakie są oblicza dobra stwórcy? ''
 a jeśli przyjąc...że kierowca doprowadzający do kalectwa owego ''ktośa''okazałby się właśnie
jego ofiarą z poprzedniego wcielenia a, żeby było ciekawiej ów bohater (ratujący?)''ktośa''na
wózku to też jego ofiara z poprz.wcielenia...
''czy stwórca traktuje nas jak hobby czy mamy tutaj jakieś zadanie''pozdro.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika b@ron

marko5...no niezupełnie

marko5...no niezupełnie ciągłość świadomości, napewno ten ratujący, nie był świadomy że się mści za poprzednie życie...masz trochę racji taką zemstę musiałby wykonać sam stwórca bo w przypadku reinkarnacji, tylko on zachowuje ciągłość świadomości...w takim wypadku, niestety bylibyśmy pionkami stwórcy na szachownicy jaką jest ziemia i wszystko działoby się według boskiego szablonu.
wyglądałoby to tak, że jeśli w tamtym życiu w danym momencie zrobiłeś coś złego...w następnym życiu w tym samym momencie za to odpowiesz...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika BIGOS

Chciałem przeczytać ten

Chciałem przeczytać ten artykuł ale przeczytałem jedynie kilka zdań. Odrzuciło mnie natychmiast podejście autora tekstu. Nie jestem gorliwym zwolennikiem ewolucji ale napewno nie przyjmę do świadomości durnych argumentów typu "otwórz okno i patrz! To nie jest przypadek! Samo się nie zrobiło" no właśnie, skoro się samo nie zrobiło to jak się zrobiło? "No jak to jak? Przyszedł stwórca i ulepił z niczego" aha... też mi wytłumaczenie z tylnej części ciała Biggrin Nawet stwórca nie zrobiłby czegoś z niczego "jak to nie? Jest przecież wszechwiedzący i wszechmogący, głupi jesteś i tyle, nic nie rozumiesz" wyobraźnia jak z sci-fi + religijne bajanie. A dlaczego jeden stwórca a nie np 10, 100, 1000? "Bo tak mi tłuczono od dziecka, nie twój interes, jesteś gupi". Brak argumentów jedynie domysły ukształtowane poprzez otoczenie, Biblię, przekonania i rzekome obserwacje "przez okno". Bardziej intuicja i wiara w swoje przekonania jak dążenie do prawdy. Nie mam nic więcej w tej kwestii do powiedzenia. Jak dla mnie bzdury.

Portret użytkownika b@ron

BIGOS...no i zaplułeś monitor

BIGOS...no i zaplułeś monitor z podniecenia, a po co???...komentarz całkowicie pozbawiony związku z artykułem...pytania które sobie zadajesz i sam na nie odpowiadasz zadałem również w artykule i bynajmniej odpowiedzi które podałeś nie są moje...no ale jak nie chcesz wyjśc na głupka, to albo przeczytaj i komentuj, albo nie czytaj i nie komentuj...ty nie przeczytałeś i za cholerę nie mogę zrozumieć co ci strzeliło do głowy by nieczytany art skomentować...

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika BIGOS

Uważam że mój telefon został

Uważam że mój telefon został opanowany przez szatana! Chciałem wejść na artykuł "Archeolodzy odkopali szkielety dwumetrowych olbrzymów w regionie Kubania" a wlazłem niestety tutaj. Możesz pogadać ze stwórcą żeby mi oddał telefon? A! Przeczytałem ten nieszczęsny artykuł. Wygląda jak zapychacz napisany na kolanie. Krótki, o wszystkim i niczym a po "artykule" jest więcej pytań jak odpowiedzi. A miał obalić teorię ewolucji i być główną teorią powstania.... prawie się udało Smile

Portret użytkownika neo

dwu metrowy olbrzym, to ci

dwu metrowy olbrzym, to ci dopiero sensacja! Rozejrzyj się wkoło takich olbrzymów jest na pęczki i nadal żyją, ot zainteresowania ptasiego móżdżku, teraz doskonale rozumiem krytykę, dyskusja na ten temat ciebie przerasta. Tu relacja z opisu smierci klinicznej ja stawiam wielki znak zapytania ale niektórzy lubia czytać takie historie 

więc proszę bardzo : http://www.astraldynamics.pl/artykul-20,,.html

Portret użytkownika El Koto

Zawistne karły 1,50 m to

Zawistne karły 1,50 m to zawsze od wieków była plaga. Karłowatość bierze się z złego odżywiania w dzieciństwie i stresu komórkowego tj z grzechów jakie popełnili twoi bezpośredni genetyczni przodkowie. Karły niosą złą karme dlatego je przygniata do ziemi czyli do zbiornika karmy. Im człowiek dojrzalszy duchowo tym łatwiej rośnie w gorę, a karzeł musi tarzać się w ziemi.

Portret użytkownika BIGOS

Kiedyś jak ktoś miał 2 metry

Kiedyś jak ktoś miał 2 metry to był olbrzymem. G... mnie obchodzi twoja śmierć kliniczna. Skaczę po artykułach i widzę że ten portal robi z niczego wielkie sensacje tak jak ten krab olbrzym przyczajony w porcie. To zdjęcie widziałem na filmiku na yt ze zdjęciami z google earth. Nawet potwór z Loch Ness był... naprawdę sądzicie że gigantyczny krab nie został zauważony przez ludzi ale został sfotografowany przez satelitę? Brawo! Pozdrawiam cię (nie) ptasi móżdżku, czujesz się teraz inteligentniejszy odemnie, ze względu na zainteresowania? Cieszę się twoim szczęściem.

Portret użytkownika b@ron

BIGOS...w artykule wyraziłem

BIGOS...w artykule wyraziłem swoją opinię na temat ewolucji i stworzenia i w każdej z tej teori brakuje sensu...teorię stworzenia wybrałem jako bardziej logiczną, chociaż w niej również jest wiele niedomówień...ty szukasz artykułu w którym ktoś odpowie ci na wszystkie pytania...życzę powodzenia.
ps. jak już poznasz odpowiedzi, podziel się nimi z nami.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika BIGOS

Ok... Uważasz teorię

Ok... Uważasz teorię stworzenia za logiczniejszą. Rozumiem, ale pisząc artykuł nie jesteś obiektywny. Piszesz że teoria ewolucji jest bajką, jednocześnie pisząc że obie teorie nie są idealne. Mówisz coś w stylu "spójrz przez okno, ktoś to musiał stworzyć". Ok... ale wiesz co? Darwin był właśnie człowiekiem, który poświęcił swoje życie obserwacji natury i wyszedł znacznie dalej jak poza swoje "okno". Nie robił tego przez pryzmat religii ale chciał to wyjaśnić w sposób naukowy (szanuję tego człowieka, gdyż wymagało to od niego poświęcenia swojego życia badaniom, kiedy to nie było dostępu do tak zaawansowanej technologii jaką teraz posiadamy). Teoria ewolucji nie wyjaśnia jak z jednej prakomórki powstała cała gama żywych organizmów i jest to napewno pięta Achillesowa tej teorii jak i również jak to pisałeś w innym artykule o przejściu z materii nieożywionej w ożywioną ale spójrz na to z innego punktu. Co jeśli stwórca zainicjował w kodzie genetycznym wszelkich istot ewoluowanie? To jest przystosowywanie się do warunków na naszej planecie, która jak wiadomo nie jest stabilna klimatycznie. Dlaczego ciągle znajdujemy nowe gatunki zwierząt? Sądzisz że zawsze istniały? Według mnie ewolucja nie wyklucza Boga, Bóg nie wyklucza ewolucji. Bardzo chciałbym żeby ludzkość miała możliwość odnalezienia i podróży na inną planetę na której istnieje życie, być może odkrylibyśmy podobne mechanizmy zachodzące na nowo odkrytej planecie co i na ziemi. Mielibyśmy możliwość badania innych gatunków roślin i zwierząt i obserwowanie łańcucha pokarmowego? Wszystko co do tej pory odkryliśmy widzimy przez pryzmat naszej planety. Nie ma nic złego w tym że ktoś wierzy w ewolucję a ktoś w stworzenie a może jest coś pośrodku? Nie mamy wehikułu czasu i nie możemy się przenieść na pra-ziemię. Narazie grzebiemy jedynie w ziemi i szukamy szczątków, tylko w ten sposób możemy zobaczyć przeszłość. Nie prowadzisz żadnych badań, kierujesz się jedynie intuicją, wiarą i przekonaniem w słuszność swoch poglądów.

Portret użytkownika b@ron

BIGOS...piszesz... "Co jeśli

BIGOS...piszesz...
"Co jeśli stwórca zainicjował w kodzie genetycznym wszelkich istot ewoluowanie?"
no nie bardzo "ewoluowanie" ...raczej zdolnośc przystosowania...a co całkiem co innego
"Dlaczego ciągle znajdujemy nowe gatunki zwierząt?"
bo ludzkość nie odkryła jeszcze wszystkiego...
"Nie prowadzisz żadnych badań, kierujesz się jedynie intuicją, wiarą i przekonaniem w słuszność swoch poglądów"
 ???...a to raczej nie jest niczym dziwnym, nauka również w większości opiera się o te punkty.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika BIGOS

Aha.... czyli przystosowanie

Aha.... czyli przystosowanie a nie ewolucja bo dla ciebie ewolucja jest tym że na przykład rybie wyrosną skrzydła. Więc człowiek też "przystosował" na przykład wilka i w ten sposób mamy wiele ras psów w tym "cziłała" czy jak się piszę tą nazwę. Kod genetyczny to nic innego jak nośnik danych. Jeśli jakiś organizm potrzebuje zmian (albo człowiek zainicjuje poprzez manipulację genami, dlaczego? Bo posiadamy taką wiedzę i ją wykorzystujemy) to ewoluuje, jak nie potrzebuje to nie ewoluuje.

Portret użytkownika 6667

przystosowanie gatunku to nie

przystosowanie gatunku to nie ewolucja, za każdym razem jak proszę o przykład to milkną, ty wrzucasz wszystko do jednego gara jak byś bigos gotował hłahłahła podaj przykład ewolucji i mnie do niej przekonaj !

Portret użytkownika BIGOS

A po co mam was przekonywać

A po co mam was przekonywać skoro i tak choćby jakiekolwiek argumenty były jak pięść Tysona to i tak nawet jeśli by was trafiły między oczy to i tak byście powiedzieli że nic się nie stało Blum 3
Może dotknij swojej kości ogonowej Smile
http://szokblog.pl/ShareImages/1345190337641.jpg
Ta sama analogia tyczy się nie wierzących w kosmitów i UFO (choćby statek pełny kosmitów wylądował na dachu jakiemuś niedowiarkowi to i tak by nie uwierzył)
Albo ludzi nie wierzących w duchy... i takich przykładów można przytaczać bez końca. Możecie sobie wierzyć lub nie, w takim razie nie wierz nauce, wyrzuć komputer, telefon, telewizor, nie używaj pojazdów bo wszystkie te i inne wynalazki zostały stworzone przez ludzi dążących do wiedzy a nie tych którzy chcą tkwić w średniowieczu. Zostań pustelnikiem i żyw się korzonkami Smile
"między wiarą a wiedzą jest zdecydowana różnica... wiara zawsze pozostawia niepewność - wiedza jest niepodważalna" - BIGOS
Jednak w 100% dokładność koncepcji ewolucji nie jestem pewny i nie mam zamiaru nikogo przekonywać Jednak ja uważam ewolucję za fakt.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika BIGOS

Przeczytałem inny artykuł

Przeczytałem inny artykuł udający całkowicie słuszny i niepodważalnie obalający ewolucję. Oczywiście że odpowiedzi które podałem nie są twoje ale stoją według mnie na podobnym poziomie. W dodatku tamten tekst to było masło maślane. Zakładam że ten jest podobny. Masz rację, przeczytam. Chciałbym jedynie wiedzieć dlaczego ten tekst zaczyna się od bajania o obalaniu ewolucji. Wszedłem w artykuł bo mnie zainteresował tytuł ale pierwsze zdania nie miały nic wspólnego z tytułem. Pytanie brzmi: Czy każdy tekst musi się zaczynać od paplania o ewolucji i stwórcy? Zaraz to przeczytam, może się dowiem ale nie oczekuję jakichś konkretnych odpowiedzi.

Portret użytkownika kuzYn

Reinkarnacja może być

Reinkarnacja może być  faktem, a każde kolejne życie może być kolejnym wyzwaniem, czyli kolejną próbą. Nie wiadomo tylko co z początkiem i końcem tego wszystkiego ? Co było pierwsze, oto jest pytanie. Reinkarnacja, czy reinkarnowany ??? Biggrin

 

Portret użytkownika BioComp

Autor miesza jedno z drugim.

Autor miesza jedno z drugim. Teoria stworzenia nie wyklucza teorii ewolucji. I odwrotnie. Obie mogą być prawdziwe (zwłaszcza, że ewolucja przystosowawcza organizmów jest naukowo potwierdzona). Jednak idąc dalej i zakładając, że powstaliśmy w wyniku ewolucji (a może stworzyli nas obcy na Ziemi która jest ich ZOO), ktoś/coś i tak wcześniej stworzył/stworzyło komórki -> DNA -> Atomy. Gdzieś musiał być początek.

Strony

Skomentuj