Jak to jest z tym krytykowaniem

Kategorie: 

http://www.eioba.pl/files/user32288/a200415/krytyka450.jpeg

Mówi się, żeby nie krytykować. A jednak bez wykazywania błędów nie da się żyć w naszej cywilizacji. Krytykowanie odróżniłbym od wskazywania na usterki. Krytykowanie ma tu charakter moralny, odnosi się personalnie.

 

Powiedzmy, że kurier przynosi ci rozerwaną paczkę. Możesz powiedzieć: "ty gnoju, przyniosłeś mi rozerwaną paczkę!" lub powiedzieć: "dziękuję; zauważam, że paczka jest rozerwana. Czy nie wie Pan co mogło się stać?" Krytyka, o której tu mówię, ma element moralny. Oceniasz osobę - że jest gnojem. Odnosisz się do niej osobiście, wyrażasz osobisty osąd tego człowieka.

 

Czym innym jest oceniać działania a czym innym człowieka. Fakt, że wielu nie potrafi właściwie wskazywać błędów. To też sztuka. Często nazywają tylko to, co robią, krytyką działania. Złość, gniew, nienawiść, które odczuwa krytykowany, mówią jednak całą prawdę o ich intencjach. Nie możemy istnieć bez wskazywania błędów. Ale możemy żyć bez szkalowania i potępiania tych, którzy je popełniają. Potrzeba odpowiedniej moralności, świadomości, miłości własnej, by umieć szanować drugiego i umieć zarazem pokazać mu, gdzie pojawiła się jakaś nieprawidłowość. Tu nie chodzi o różnicę słów, ale intencji, emocji, świadomości.

 

Gdy rozumiemy, że istota każdego człowieka jest doskonała, ponieważ poznaliśmy własną, nie będziemy go krytykować, czyli osądzać, tak jak nie krytykujemy i nie osądzamy siebie. Fakt, że często tracimy tę perspektywę, wtedy wkracza ego. Kiedy jednak mamy wiedzę i znamy metody medytacji, wiemy z doświadczenia, że nie jesteśmy ego, więc nie ma problemu gdy się gdzieś zagalopujemy. Zawsze można to rozpuścić.

 

Nie krytykuj - to nie jest przykazanie. W szamanizmie nie ma takich przykazań. W szamanizmie istnieje jedno przykazanie: rób, co uważasz. Jesteś panem swojego życia. Nie krytykuj wtedy, gdy dostrzeżesz tego rację. Jeśli będziesz się sztucznie kontrolował, możesz stać się w końcu jeszcze bardziej krytykancki. Szaman nie kieruje się niczym, co nie znajduje się w zakresie jego uwagi, jego świadomości. Ludzie religijni mają swoje święte księgi, inne świętości. Dla szamana świętością jest świadomość a religią życie w świadomości.

 

Nie musisz dbać o ścisłość, logiczną poprawność swoich wypowiedzi, swoich zachowań, czy są one zgodne z jakimiś ideałami niekrytykowania, niekrzywdzenia itd, czy sam sobie nieraz nie zaprzeczasz. Jeżeli działasz z głębi, z serca, jesteś w zgodzie z samym sobą, z prawdą i z rzeczywistością. Kontrola umysłu jest tu absolutnie zbędna. Jesteś spontaniczny i spontanicznie realizujesz mądrość. A to, że czasami uderzysz o bandę, nie stanowi problemu. Odbijesz się od niej i pojedziesz dalej.

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika MONSTER

No co ty Baca nie wiesz że

No co ty Baca nie wiesz że prawdziwie wtajemniczeni dostają poradniki chanelingowo w formacie pdf. Żeby otrzymywać przekazy chanelingowe podobno trzeba mieć zainstalowaną jakąś antanę pod czaszką albo przynajmniej kośmicznego bluetootha. Fajnie mają tacy czarownicy- rano otwiera oczy i wszystko dla niego to czary. Odjazd przez 24 h i to za free.

Portret użytkownika MONSTER

Muniszamanie ty się nie

Muniszamanie ty się nie obrażaj ale ja cię krytykuje ponieważ zauważam usterki w twoim osobistym oprogramowaniu. Mam świadomość że błądzisz a w swoich artykułach i jedziesz po grafomańskiej bandzie jak nikt. Przypominasz mi alkoholika który poznał kilka obco brzmiących słów i prubuje zaimponować swoim kompanom od kielicha wtrącając je w każdy temat. Nie będę oceniał twoich działań ponieważ nie są spontaniczne tylko zaplanowane i dobrze przemyślane więc na krytykę w tym przypadku zasługuje człowiek-Muniszaman.

Portret użytkownika baca

wygląda na to Monster że on

wygląda na to Monster że on zamówił w tv mango "Zestaw Młodego Szamana" i ktoś wredny z poczty mu podprowadził co ważniejsze elementy - zniknęła fumowa maska, farbki do tatuaży i kółko do zainstalowania w nozdrzu - ja go romumiem bo każdy szaman bez kółka w nosie wyglada niezbyt poważnie i ma powody do pewnej frustracji... biedny Muni... biedny

Skomentuj