Kolejne zdjęcia rzekomej planety Nibiru na Antarktydzie

Kategorie: 

Źródło: kamera internetowa

Niemiecka stacja arktyczna Neumayer Station na biegunie południowym jest często bohaterem wielu rzekomo paranormalnych zdarzeń. Seryjnie pojawiają się tam niezidentyfikowane obiekty i to zarówno kosmiczne jak ziemskie. Neumayer Station jest po prostu mekką wszystkich zwolenników teorii Nibiru.

 

Co jakiś czas w sieci Internet pojawiają się kolejne filmy nakręcone za pomocą kamer internetowych śledzących tę arktyczną stację. Wiele ze zdjęć i filmów, które zawierają niezidentyfikowane obiekty to po prostu ślady po wypuszczanych balonach meteorologicznych, które w tej części świata są bardzo często stosowane w celu dokonywania szczegółowych pomiarów meteorologicznych.

Zwolennicy teorii Nibiru twierdzą, że nową planetę można obserwować tylko na Antarktydzie i dlatego dla nich zdjęcia przedstawiające jasne obiekty niebieskie to dowód na poprawność swoich teorii. Niestety często rzekome Nibiru okazuje się po prostu Księżycem lub Wenus, która w wyniku ekspozycji kamery jaśnieje nienaturalnie jasnym światłem.

Ludzie oczekujący drugiego źródła światła na ziemskim niebie będą jednak wkrótce zadowoleni, bo wszystko wskazuje na to, że już wkrótce rzeczywiście na niebie pojawi się drugie "słońce". Ma to być kometa ISON, która aktualnie szybko zbliża się do Słońca w wyniku, czego jej jasność cały czas rośnie. W momencie kulminacyjnym będzie ona jaśniejsza od Księżyca w pełni. Niektórzy już teraz sugerują, że obiekt ten poprzedza przybycie Nibiru. W tej chwili jednak nie ma na to mocnych dowodów.

 

Pozostaje dalej wpatrywać się w przekazy z Antarktydy w celu zaobserwowania ewentualnych anomalii nieba, które mogą się pojawiać w tej odległej lokalizacji.

 

 

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika Pankracy

Ludzie- odwróccie wzrok od

Ludzie- odwróccie wzrok od nieba i spójrzcie raczej dookoła. Zobaczcie co system z roku na rok robi z naszymi dochodami, jak traktuje obywatela, jakimi nowymi przepisami atakuje nas na każdym kroku, jak ciśnie i zniewala. Zobaczcie co się dzieje ze służbą zdrowia i jak traktowani są poważnie chorzy. Że traktuje się ich jak osboby niegodne życia. Spójrzcie na tekie rzeczy a nie na rzekome "dziwne planety". Te paranoje wymyśla się często po to, by odwrócić naszą uwagę od rzeczy na prawdę istotnych takich jak chemtrails, GMO czy zabójczy wpływ telefonii komórkowej. Czy nie widzicie jak bawią się nami i uwłaszczają nas (i nasze dzieci) na długie lata?

Portret użytkownika pasjonat

Czy to nazwać planetą czy

Czy to nazwać planetą czy czerwonym karłem niema znaczenia w takie mity wierza tylko ludzie podatni na słowotok innych. Oświecony wypunktowal dość trafnie, co jakiś czas kotleta odgrzewa jakas agencja i liczy wpływy z reklam i odwiedzin, co przekłada sie także wyraźnie na ten portal, będąc adminem nie miał bym odwagi pisać czegoś w stylu " koniec śwata może nastąpic nie w 2012 a w 2013 nastąpiła pomyłka w odczytaniu kalendarza" Tlumaczenie że sa to newsy niezgodne z doktryna jest gorsze od samego newsa.

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika oświecony

jestem ciekaw zachowania sie

jestem ciekaw zachowania sie ludzi którzy nie wierzą w nadejście Nibiru, a którzy mieliby okazje zobaczyć taką planetę. Generalnie patrząc na te wszystkie filmy o Planecie X rozumując logicznie i czytając co nieco o jej historii myślę że trzeba powiedzioeć po pierwsze tak:
 
1. Planeta posiada tak sile oddziaływanie magnetyczne, że gdyby rzekomo miała być tak blisko Ziemi to głowy by nas wszystkich tak bolały jak cholera.Posiada ona odzdziaływanie negatywne na zachowania ludzi.
2. Z tego co można się dowiedzieć, planeta ta posiada maskowanie, choć już nie w pełni sprawne ale jeszcze funkcjonujące, więć trudjno ją wypatrzyć. Takie zdjęcia pokazywane tu i tam w internecie to ewidentny fotomontaż komputerowy wg mnie.
3. Kierunek obrotu tej planety jest przeciwy do kierunku obrotu wszystkich ciał niebieskich w układzie słonecznym,, więc gdyby owa planeta znajdowała się w układzie, to zapewne narobiłaby trochę zamieszania.
4.Jest trzy- lub cztero- krotnie większa od Ziemi, więc można sobie wyobrazić odziaływanie magnetyczne. Niektórzy piszą że wystarczyłyby okruchy skalne które posiada w swoim ogonie, aby narobić wiele zniszczeń na Ziemi.
5.Wprowadzając tak wielki obiekt do układu słonecznego, to myślę że wszystkie planety zmieniałyby swoje trajektorie. Ewidentnie widać byłoby anomalia na wszystkich planetach. Niektóre z palanet mogłyby być np. wypchniętę siłami grawitacji z układu, lub zmieniałyby swoje nachylenia. Słowem niezły bigos się by zrobił.
 
Genaralnie nie jestem zwolennikiem bełkotu, wolę czasami troche pomyśleć i poobserwować.Nie wykluczam że takiej planety nie ma, gdyż pojęcie człowieka o wszechświecie i elementów się w nich znajdujących jest jak porównanie bakterii i człowieka.

Portret użytkownika FuBBu

Trzeba naprawdę wykazać się

Trzeba naprawdę wykazać się nadzwyczajną ignorancją i ciasnota umysłową, żeby wierzyć w to całe Nibru, Nibiru, Planete X i co tam jeszcze... być może gdzieś sobie leci taka planeta, ale to co widzimy na zdjęciach, to zwykły fotomontarz.  Na półkuli południowej też mają teleskopy i obserwatoria i z pewnością donoszono by o tej planecie, z różnych zakątków świata, a nie tylko z antarktydy.
Zwłaszcza, że 'planeta' ze zdjęć jest nisko nad horyzontem, co oznacza, że nie jest jakby "pod" ziemią, tylko "z boku", czyli widoczna powinna być praktycznie z każdego miejsca na świecie, tylko w różnych porach dnia. Gdybyśmy mieli doczynienia z planetą która znajdowała by się jakby na przedłużeniu osi Ziemi, to wtedy rzeczywiście, dojrzenie jej z innych miejsc mogłoby być trudne, ale myślę, że i tak jakies doniesienia by się pojawiały, zwłaszcza, że ze zdjęć można wywnioskować iż jest ona widoczna gołym okiem, a wielkością podobna do księżyca.
 
Ktoś sobie robi z was jaja i ma niezły polew, że wierzycie w takie bajeczki. Poza tym, tak jak już ktoś wspomniał, oddziaływanie grawitacyjne byłoby już zauważalne. A może i na tyle duże, że już byśmy wylecieli z orbity, albo zmienili jej tor o miliony kilometrów.
Szkoda mi tych co wierzą w te zdjęcia, ale no cóż... są ludzie i taborety.

Strony

Skomentuj