Kosmiczny chaos

Kategorie: 

http://pixabay.com/

Ludzkość rozwija się w szybkim tempie i powstają coraz to nowe technologie zwiększające możliwości poznawania nowego i odkrywania tego co nieodkryte.

 

Wielu ludzi wpada w pułapki cywilizacyjne, choćby takie że, część doniesień nie może zweryfikować pospolity „Kowalski” i skoro w szkołach uczą że jest tak...to znaczy że tak ma być i bez zastanowienia część ludzi przyjmuje te wiadomości, nie biorąc pod uwagę faktu, że ktoś w ten sposób może manipulować ludzkością .

 

Oczywiście,zanim obskoczą mnie rozpyskowani obrońcy „tego co jest”, od razu mówię że , nie chodzi o to by nie chodzić do szkoły i we wszystkim dopatrywać się spisku, jednak wiedzę przekazywaną, należy traktować z otwartym umysłem i z głową analizować niektóre fakty.

 

Jednym z podejrzanych jest ...kosmos.

 

W jednym ze swoich artykułów zasugerowałem iż możemy żyć w klatce a kosmos, np. wyświetlany jest tylko po to, byśmy czuli się wyjątkowi i wierzyli, że musimy być naprawdę ważni dla stwórcy, skoro tylko tu na ziemi istnieją inteligentni...:D ludzie...a tymczasem ziemia może być jedynie naszą klatką hodowlaną Sad .

 

ludzkość tak zapędziła się rozwoju że wierzy w coś takiego jak kolonizacja marsa i takie tam podróże międzyplanetarne, a problem w tym, że jakby wszystko było tak jak uczy nas nauka, to była by to rzecz dla ludzi niewykonalna, z dosyć prostego powodu...

 

toć przecież podobno kosmos jest wypełniony potężną ilością gruzu kosmicznego, od wielkości piasku, do potężnych kilometrowych skał, które raz po raz ocierają się o ziemię , a tymczasem jakby nigdy nic oficjalnie nauka podaje że rekordem prędkości statku kosmicznego była prędkość 39 896 km/h , ciekawe prawda?

 

Oczywiście taka prędkość to za mało by przemieszczać się pomiędzy planetami oddalonymi o lata świetlne i ludzkość wciąż pracuje jak tą prędkość zwiększyć choćby do prędkości światła, ale wyobraźcie sobie jak niby taki statek ma omijać ten kosmiczny gruz przy tych prędkościach?...nie sądzicie chyba wart miliony dolarów statek zostanie wystrzelony w kosmos z jakąkolwiek misją i mając do pokonania nawet „tylko” miliony kilometrów, nie roztrzaska się o przypadkową nieodkrytą skałę ...to tak jakbyście jadąc prostą ulicą ucięli sobie drzemkę i udało się wam nie uderzyć w inny samochód Biggrin .

 

Ale to jeszcze nie wszystko, otóż nauka rozwinęła się o tyle, że posiadamy wiele potężnych teleskopów obserwujących niebo i dysponujemy wieloma zdjęciami planet i naszego jedynego satelity księżyca ...i bardzo ciekawe jest to, dlaczego uzyskując dość wyraźny widok (nawet z dobrych amatorskich teleskopów) przypuśćmy na to marsa który jest oddalony od nas ponad 220 mln km...nie jesteśmy w stanie, tym teleskopem, zaglądnąć pod... kamyk na księżycu...który jest od nas bagatela, tylko około 380 tyś km... a w zasadzie zdjęcia księżyca są niewiele wyraźniejsze od tych z marsa...

 

wielkich wpadek nauki w dziedzinie kosmosu jest więcej, jak np. flaga która łopocze na księżycu, czy kolor marsjańskiego nieba, które miało być pomarańczowe o nie jest...czy jeszcze wracając do gruzu kosmicznego, zasilanie niektórych satelit ...panelami słonecznymi Biggrin ...znowu żaden kamyk w nich nie trafi i nie uszkadzają ich burze słoneczne Biggrin

 

tak więc podzieliłem się z wami kolejnymi swoimi wątpliwościami, dotyczącymi tego co nas otacza...poproszę o więcej wątpliwości, bądź rozwianie powyższych.

 

 

 

Ocena: 

Nie ma jeszcze ocen

Komentarze

Portret użytkownika dedal64

Oj widze że temat jest bardzo

Oj widze że temat jest bardzo gorący , bo tyle tu wpisów . Ale do rzeczy .
Błędne założenie że trzeba "dolecieć " do danego obiektu. 
Fakt prowadzenie nawigacji z tak dużą prędkością nie jest łatwą sprawą,  bez posiadania bardzo dokładnej mapy trójwymiarowej mapy obiektów w kosmosie wręcz nie możliwa  . Zauważylicię często że obiekty typu UFO wykonują bardzo szybkie manewry , a zwłaszcza te polegajace na zmianę kierynku lotu wo kąt poyżej 90 stopni lecące z bardzo dużą prędkościa. Normalnie każdy  zostałby wrecz wklejony w fotel lub w ścianę .  z opisów Niemieckich wynika wręcz co innego " na pilota w czasie szybkiego pionowego startu nie działały wieksze siły niż te w stanie normalnym" . Tak więc pojazd z funkcją antygrawitacji sam wytwarza własne pole grawitacyjne , właściwie to sfere ( o wyglądzie kuli )  która posiada własne pole grawitacyjne . Taką sferę posiada KAŻDY obiekt wiekszą lub mniejszą . Planety i Słońca też ją posiadają . Wiadomo jaką pozycje względem Ziemi ma latające UFO w sferze Ziemii . Ale jak lata UFO w kosmosie . Tu jest ciekawa sprawa bo te same mechanizmy obowiązują Planety i Słońca .  Zarówno Słońca, Planety, komety i inne obiekty  wirują, wytwarzając tym samym niewidzialne dla nas pole magnetycze i wytwarzają własną sfere, która odziaływuje po mniedzy nimi  . Ruch Słońca wraz z Planetami i resztą obiektów w kosmosie poruszają się po spirali. Gdzie to biegun Słońca wyznacza kierunek ruchu.  Tu polecam filmik który juz był proponawany na tym portalu   www.youtube.com/watch?v=ZHx6-keJbi8.   Wracając do poruszania sie statku z własną sferą - polem magnetycznym .  Oddzaływanie sfer daje dziwne własciwości . To tak jakby na rozciącnietym przeszcieradle poustawiać kule o różnych ciężarach . Powoduje to ugięcie materiału w zależności od ciężaru kul ( to nasze magnetyczne sfery) . Ruch statku można sobie wyobrazić do obiektu który wykrzystując wgłębienia ( czyli pole magnetyczne sfer) do poruszania sie i przemieszczania względem nich. Drugą możliwością jest że odpowiednio sterowana sfera może "przemieszczać" rzeczywistość . Dla nas będzie to widoczne jako ruch statku , ale dla kogoś wewmątrz będzie wyglądało tak jak byśmy się to my poruszali . Nastąpi zagięcie przestrzeni coś w rodzaju tunelu  czasoprzestrzennego ( bardzo lokalnego ) . ten efekt pozwala na bardzo szybkie przemieszczanie sie natychmiastowy .  Zastanawia mnie jedno dlaczego niema zdjeć ( jeżeli się pojawią to znikaja ) Planet i Słońca od strony biegunów.   W przypadku Słońca taki widok byłby nie samowity . Czy zobaczylibyśmy tunel wytworzony przez bardzo silne linie pola magnetycznego Słońca . W przypadku Planet powinno sie zaobserwować światełko właśnie w rejonach biegunów . To tak jak wir w wodzie w wyniku jego działania powstaje tunel . 

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika kuzYn

Oj, dawno się tak nie

Oj, dawno się tak nie uśmiałem z tych komentarzy, istny kabaret. Tytuł adekwatny do wypowiedzi.  Nie będę nikogo wyprowadzał z błędu, bo nie taka moja rola. W końcu zawsze mozna sie poduczyć i przypomnieć sobie podstawowe prawa. Nasuwa się stare powiedzenie  - „Nie bądź głąbem, praw fizyki nie zmienisz" Biggrin

 

Portret użytkownika b@ron

eKolo...spokojnie, fanatykiem

eKolo...spokojnie, fanatykiem nie jestem, dziele się tylko swoimi wątpliwościami, które w dyskusji z innymi chciałbym rozwiać, lub potwierdzić, to że biorę pod uwagę taką ewentualność, nie świadczy o tym, że tak jest, zresztą w życiu trzeba brać pod uwagę różne ewentualności niekonieczne te które głosi nauka

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika eKolo

Z góry przepraszam, jeśli tę

Z góry przepraszam, jeśli tę notkę o fanatykach wziąłeś do siebie bo nie o to mi chodziło. Miałem na myśli fakt, iż rozumiem Twoje wątpliwości a fanatykami nazywam tych którzy wygłaszają pewne naukowe (lub religijne) teorie tylko na podstawie tego, że tak powiedzieli inni sami nie zgłębiając tego zagadnienia. Kiedyś nauka głosiła, że ziemia jest płaska, dzisiaj mówi, że jest okrągła. Ale spróbuj "intelektualiście" powiedzieć, że nie jest okrągła to zje Cię ze skapetkami. Nie twierdzę, że wiem jaka jest bo jej nigdy z góry nie widziałem. A temat jest dosyć ciekawy bo przecież jest teoria Wklęsłej Ziemi która mówi, że żyjemy wewnątrz planety.
Zresztą czy to ważne - przecież to i tak tylko Matrix   Wink

Portret użytkownika eKolo

Dzisiejsza nauka zastąpiła

Dzisiejsza nauka zastąpiła miejsce religii. Kiedyś człowiek ślepo wierzył w to co mówili czarni a dzisiaj ślepo wierzy nałukofcom. A przecież prawdopodobieństwo wylądowania fizycznego pojazu na planecie sąsiedniej galaktyki jest takie samo jak niepokalane poczęcie...  Informuję wszystkich którzy się uniosą dumą, że mamy technologie, teorie podróży czasoprzestrzennych itp, że jedynym miejscem do którego dotarł ziemski pojazd to Księżyc ale i ta teoria nie do końca jest potwierdzona (dodatkowo pomimo dużego wzrostu techniki oficjalne ostatnie lądowanie na Księżycu było bodajże w 1972r.). Tak więc wątpliwości autora są moim zdaniem jak najbardziej zasadne. Trzeba tylko mocno uważać aby dzieląc się swoimi spostrzerzeniami nie trafić na fanatyków (religijnych czy naukowych) bo oni są gotowi do użycia wszelkich środków aby innym wbić do głowy swoje racje...

Portret użytkownika KoFiPL

Fizyczny statek który został

Fizyczny statek który został by rozpędzony do prędkości bliskiej światła jeśli natrafił by nawet na ziarnko piasku został by przez to ziarnko stojące w kosmosie przecięty na wskroś przez całą jego długość i przez wszystko co znajdowało by się w statku - tak ze i załogę - dowiedzieli by się o tym dopiero wtedy jak by zaczęli krwawić i jak powietrze by ze statku uchodziło.
Rozpędzony statek kosmiczny (fizyczny) do takiej kolosalnej prędkości ma nieskończoną masę i energię a wszystko co stoi mu na drodze w pewnym sensie też. Na ma czasu na odbijanie piasku i kamyczków od dziobu statku kosmicznego choć by i miał nawet kształt ołówka kilometrowej długości i zaostrzony by był statek na szpic z tytanu o długości 500 metrów jak najostrzejsza igła to i tak i tak piasek przelazł by przez całą jego długość bo zwyczajnie stał by mu na drodze w przy tej prędkości nie ma czasu na wybuchanie/odbijanie bo to w tej obecnej chwili nie ta liga ludzkiej wyobraźni...
 
Druga sprawa - jeśli byś siedział w statku takim ktory leciał by prędkością światła to:
 
Po pierwsze jak chciałbyś zobaczyć gdzie lecisz skoro twój własny wzrok to prędkość światła ? (nie chodzi mi o dekodowanie obrazu z gałek ocznych do mózgu).
Obraz w takim locie (teraźniejszy) jest nie możliwy zapewne do oglądania na żywo (oglądana by była jedynie przeszłość jakieś odległe stare gwiazdy)
Na pewno nie widział byś niczego co jest w zasięgu twojego wzroku bo taka prędkość to wyklucza.
Inna inszość to: w jaki sposób chciałbyś ominąć przeszkodę przy tej prędkości ? (po pierwsze nie zdążył byś jej nawet zobaczyć aby ją wyminąć bo twój wzrok i jego blisko wzroczność mimo że w kosmosie daleko się widzi przez próżnie to i tak i tak już dawno było by "PO" wszystkim. Po prostu coś co byś widział i stało by to na drodze twojego statku rozwaliło by statek zanim byś pomyślał o k....)
Ludzie nie mogą sobie wyobrazić tak naprawdę prędkości światla a zwłasza obiektu fizycznego, przez co mają blokadę dalszą w wyobraźni.
 
Do tych co nie wiedzą jaką prędkość ma światło i nie mają wyobraźni:
Światło ma prędkość 299,79 tysięcy kilometrów na sekundę. (skąd to wiem ? nie od naukofców od kogoś mądrzejszego - z piramid w Egipcie.
Lecąc z taką prędkością np. z ziemi na księżyc nie miał byś nawet szans wykonać uniku aby nie wpaść na księżyc.
Prędkość światła obiektów fizycznych to nieskończoność problemów do rozwiązania lub nie do rozwiązania : )

Portret użytkownika Raffi5000

"ojtamojtam" w punkcie

"ojtamojtam" w punkcie czwartym podajesz przykład ruchu względem odniesienia. Podskakujący dzieciak nie wyrżnie w tylną ścianę, ponieważ ma energię kinetyczną poruszającego się obiektu, na którym stoi. gdyby podskok jego trwał dostatecznie długo, to wylądowałby stopami kilka centymetrów dalej, ponieważ energia kinetyczna maleje wprost proporcjonalnie do obiektu, który jest w ruchu jednostajnym.
 Swobodne poruszanie się samolotu wokół obracającej się Ziemii jest trochę innym przykładem. Zrób sobie symulację. Nawet jeżeli chodziłoby o zjawisko poruszania się w atmosferze wirującej z prędkością ruchu obrotowego planety, to wracając z punktu B do A musiałby walczyć z potężnym oporem pędzącego powietrza, a ten opór logicznie rozumując byłby bardzo duży w porównaniu do podróży z puntu A do B.

Wszystkim jest energia, nawet masą...a nawet przede wszystkim...

Portret użytkownika ojtamojtam

"gdyby podskok jego trwał

"gdyby podskok jego trwał dostatecznie długo, to wylądowałby stopami kilka centymetrów dalej, ponieważ energia kinetyczna maleje wprost proporcjonalnie do obiektu, który jest w ruchu jednostajnym."

?! ...o czym Ty mówisz? Enegia kinetyczna maleje wprost proporcjonalnie do obiektu który jest w ruchu jednostajnym?! Coś ostro pokręciłeś.

Jeżeli atmosfera wiruje razem z planetą (a tak zakładamy), to jak stoisz w miejscu - to i atmosfera stoi względem Ciebie - innymi słowy nie czyjesz wiatru. Machnij szybko  jakąś dużą płachtą z kartonu ze wschodu na zachód, a potem z zachodu na wschód. Jak poczujesz różnicę - spokojnie dostaniesz Nobla :). Uwierz mi: samolot nie musi walczyć z żadnym dodatkowym oporem powietrza wynikającym z tego, że leci ze wschodu na zachód czy z zachodu na wschód.

Portret użytkownika ojtamojtam

P.S. No dobra Raffi - aż

P.S. No dobra Raffi - aż sobie policzyłem i efekt jest jednak mierzalny nawet dla dziewczynki skaczącej na jeden metr wysoko:) Jeżeli się nie walnąłem w obliczeniach, to podskakując na 1 metr wysoko i wisząc tam przez jakieś 2,5 minuty - wylądowałaby o cały centymetr dalej Smile (ale nie w "prostoliniowym" pociągu, a na obracającej się Ziemi).
Dla samolotu na przelotowej 10 000 metrów to jakieś dodatkowe (albo ujemne) 1,5 metra na każdy kilometr. Przy założeniu, że ruch jest równoległy do równika - czyli jednak da się zmierzyć Smile

Portret użytkownika baca

a kto mówi jełopie o walce z

a kto mówi jełopie o walce z jakimś oporem powietrza?
skoro Ziemia się obraca to lecąc nad nią zgodnie z obrotem powinno sie lecieć dłużej niż pod prąd - to proste.
czego tu nie rozumiesz? która część jest za bardzo na twój łeb skomplikowana?
zresztą nie wysilaj makówki bo to zupełnie w twoim przypadku zbędne tylko pobiegaj sobie po ruchomych schodach z prądem no i pod prąd to w końcu zaczniesz... tylko zaczniesz miewać przebłyski zjawiska o którym Raffi pisze... a napisał bardzo mądrą rzecz, do której tylko debil nie dorasta...

Portret użytkownika ojtamojtam

wiem o czym Raffi pisze i

Smile wiem o czym Raffi pisze i nawet wiem dlaczego się myli (chyba, że przy ruchu 100km/h uwzględnia zmiany masy związane z relatywistyką - wtedy przepraszam Lol ), wiem w którym miejscu Twój chory mózg się myli mówiąc o bieganiu po schodach czy samolocie lecącym w jedną albo w drugą stronę, tylko że Wasz błąd (delikatnie mówiąc) jest tak absurdalny/banalny i głupi, że czekam z nadzieją, że sami odkryjecie co pitolicie :).
Tak więc Panowie, Wielcy Tropiciele Spisków W Wiedzy Gimnazjalnej - mam do Was apel: zanim zaczniecie podważać najnowsze osiągnięcia nauki, to podciągnijcie się w podstawach z gimnazjum. Będzie mniej śmiesznie, ale gdy przypadkiem na coś wpadniecie, co będzie warto ogłosić światu - to przynajmniej nie będziecie wzbudzać politowania Smile
Ja wiem, że to nieetyczne, ale szczególnie Ty, baca, jesteś rewelacyjnym obiektem do obserwacji ukierunkowanej na pewien rodzaj hmmm... dysfunkcji, więc pozwolisz, że nadal z zainteresowaniem będę słuchał co masz do powiedzenia Lol
 

Portret użytkownika ojtamojtam

Jeszcze jestem trochę jestem

Jeszcze jestem trochę jestem zbity z tropu, ale po jakimś czasie zrozumiełem, że żartujecie. Bo żartujecie, prawda???
1. Odłamki w kosmosie występują, ale nie na tyle często, żeby rozbijały każdy statek startujący z Ziemi. Ziemia w ciągu godziny przelatuje sporą ilość kilkometrów i w nocy widać, że "skały" nie są tak częste jak się niektó©ym wydaje (liczba "spadających gwiazd" nie jest tak porażająca). A panele słoneczne i obudowy są obijane i dziurawione.
2. Co do widoku Marsa i Ziemi przez ten sam teleskop - dość łatwo sprawdzić jakie będą różnice stosując zwykłe proporcje i pododbieństwo trójkątów. Ziemskich trójkątów chyba jeszcze kosmiczny spisek nam nie sfałszował.
3. Atmosfera powstała np. dzięki wulkanom poruszającym się razem z Ziemią - dlatego gazy w jakimś stopniu odwzorowują ruch.
4. Lot z punktu A do B i z B do A: rozumiem, że chodzi tu o problem ze zjawiskiem, które przedszkolaki często testują podskakując w jadącym pociągu. Z pewnych ważnych powodów te dzieci nie rozbijają sie masowo o tylne drzwi pociągu. Ten sam mechanizm pozwala samolotą na wykonywanie takich magicznych czynności podczas lotu A<->B
4. W próżni nie ma temperatury. Mówienie o temperaturze próżni to grube nieporozumienie. Zamarzanie w próżni odbyw się dzięki odparowywaniu np. wody z organizmu. Czyli jednocześnie w próżni można sobie zamrozić wacława i i przypiec zad jeżeli zad będzie skierowanyw stronę słońca i będzie absorbował promieniowanie które przekształci się na energię cieplną.
Tempreratua ogólnie rzecz biorąc, w popularnym wydaniu jest określeniem prędkości z jaką poruszają się cząsteczki powietrza (nie chodzi o wiatr tylko o te małe chaotyczne drgania na poziomie cąsteczek). Nie ma cząsteczek - nie ma mowy o temperaturze.
5. To, że Ziemia jest w miarę okrągła to można sprawdzić dużo szybciej i prościej niż zajmuje sprawdzenie istnienia Boga. Na częstotliwości 137,5 MHZ non stop obraz nadają satelity NOAA. I nadają go na bieżąco. A te satelity z pewnych powodów poruszają się wokół Ziemi po okręgu (co wynika z innych dość prostych zasad). Co większe niedowiarki mogą sobie odebrać obraz na częstotliwości chyba 1,7GHz - tam nawet, głupia sprawa, widać, że jednak jest okrągła. Mam nadzieję, że spisek nie uwzględniał mnie robiącego radyjko i odbierającego obraz falami elektromagnetycznymi gochodzącymi pionowo z góry ...

To chyba najciekawsze rzeczy jakie znalazłem. Teraz idę sobie udowodnić, że nie żyję wewnątrz wydrążonej Ziemi  która unosi się wewnątrz innej sfery dużo mniejszej niż Ziemia.... taki żarcik na koniec, bo mam nadzieję, że ten artykuł i spora ilość wypowiedzi pod nim to żart....
 

Portret użytkownika vito

No to może i ja poddam

No to może i ja poddam dociekliwym cos do przemyslenia : wmawia nam sie od dziecka,że Słońce jest takie gorace,ze reakcje termojadrowe we wnetrzu powoduja temperature idaca w tyciace stopni celsjusza itp itd
Biorac to pod uwage to im blizej słońca tym gorecej ! 
czemuz to wiec te wszystkie lodowe komety przelatujace obok niego nie topia sie ?/! Topia sie dopiero wchodzac w atmosfere Ziemi. Po drugi ..czemuz to im wyzej od powierchni ziemi tym zimniej. wszak powinno byc odwrotnie hehe...coraz cieplej.
i znow jak ma sie do tego info które juz jest prawdziwea ktore tez jest podawane oficjalnie ,ze próznia kosmiczna jest lodowato zimna ..iles tam minusów. czyż przy tej ilosci gwiazd-słońc nie powinno byc jak w piekarniku hehe
tak podaje nam sie prawde wymieszana z totalnymi bzdurami ! 
no faktem jest ,ze o zimnej fuzji wiadomo jest od niedawna. Ale po co cos tam aktualizowac, cos tam wyjasniac lemingom. Im wsio ryba i tak..... 

Portret użytkownika Markiz

Autor artykułu nie zdawał

Autor artykułu nie zdawał sobie sprawy z odległości panujących w kosmosie? Nawet w naszym pasie asteroid za Marsem odległości pomiędzy asteroidami wynoszą setki tysięcy kilometrów, jeśli nie większe. Szanse, że statek kosmiczney przyszłości wpadnie na taką asteroidę podczas lotu są jak trafienie szóstkę w totka, a i na pewno, z wynalezieniem super-szybkich napędów, pojawia sie systemy pozwalające korygować tor lotu, wykrywając prawdobne kolizje w czasie rzeczywistym.

Portret użytkownika angelus maximus rex4

Pleciesz bzdury... Ta szanasa

Pleciesz bzdury... Ta szanasa 6-stki w totka musiałaby sie przekładać na codzienne bombardowanie ziemi gruzem i pyłem kosmicznym. W kosmosie jest kolego dostatecznie duzo odłamków, które przy złozonych predkosciach statku lecacego 39 000 km/h i asteroidy , ba małego kamyczka wielkosci ziarnka kawy z prędkością 45 000 km/h wyrwałaby kawałek kadłuba, lub uszkodziła ważne systemy statku.
[email protected] ma rację w swoich watpliwosciach a nikt z nas nie był na innym ciele niebieskim niż Ziemia.
 Więc co pozostaje?... Wiara... Kolego wiara, że podawane informację sa prawdziwe..
 A wiara to cecha idiotów...

Portret użytkownika MARKUS

Obiekty ufo nie poruszają się

Obiekty ufo nie poruszają się jednostajnym ruchem. Jest wiele materiałów żeby to dostrzec. One pokonują pewien dystans, potem zatrzymują się dosłownie na setną sekundy by znów pokonać określony dystans. Wystarczy że na pokładzie jest radar skanujący określony obszar. Dane zostają wysłane do komputera odpowiedzialnego za korygowanie lotu. Po weryfikacji komputer wybiera bezpieczną trajektorię lotu. Dzieje się to bardzo szybko , ale można to dostrzec na filmach. W ten sposób można latać szybko i bezpiecznie. Gruz kosmiczny nie jest problemem

Portret użytkownika KoFiPL

Pytanie mam: w jaki sposób

Pytanie mam: w jaki sposób doszedłeś do takiego wniosku ? Bo masz bardzo dobry tok i trop myślenia w jaki sposób porusza się ufo (nie wszystkie, ale pewnie większość tych nie z naszej ziemi).
Osobiście sam mam swój nagrany film kamerą w podczerwieni jak ufo skacze po ogromnych odcinkach pokazując się tylko na ułamek sekundy w danym punkcie. Gdybym znał odległość która była między mną a obiektem to można by było obliczyć fenomenalną prędkość z jaką poruszał się obiekt odlatujący w przestrzeń kosmiczną, obiekt z pewnością był nie widzialny dla ludzkiego oka bo po pierwsze za szybko się to działo, a z analizy w zwolnionym tempie można stwierdzić że nic co nasze bo zwroty i skręty z takimi prędkościami nie wytrzymalo by nic co jest jakieś fizyczne...
 
 
 
 

Portret użytkownika angelus maximus rex4

buhahhaaaa... UFO powiadasz? 

buhahhaaaa... UFO powiadasz?  Czyli owe UFO sobie zatrzymuje sie nagle aby skorygowac tor lotu przed walącym w niego okruchem skały?
 Co za głupie wnioski... Może własciwszym zabezpieczeniem byłoby pole siłowe otaczające owe UFO?
 Jesli UFO to UFO a nie hologram...

Portret użytkownika maxi172

Mam pytanie do was wszystkich

Mam pytanie do was wszystkich komentujących tutaj... . Czy wy również macie takie odczucia że coś jest nie tak z ogarniającą nas rzeczywistoscią ?, tak jakby była ona wymuszona. Takie mam odczucia. Dodatkowo takie, że coś niebawem się stanie złego. Coś na miarę 11.09.01

Portret użytkownika keri

"Czy wy również macie takie

"Czy wy również macie takie odczucia że coś jest nie tak z ogarniającą nas rzeczywistoscią ? Tak jakby była ona wymuszona."
Programy odbioru rzeczystości zaczynają się sypać.
Dużo mozna wywnioskować ze snu. Mózg tworzy sobie we śnie jakąś rzeczywistość. My w tej wymyślonej rzeczywistości najczęściej jesteśmy, odczuwamy ją, przeżywamy emocje i to takie, że nieraz nas one budzą. Czasami mózg odtwarza kolory i sen jest kolorowy a czasem nie i jest czarno-biały. Co ciekawe, we śnie odczuwamy zapachy tego, co się aromatycznego śni, a to już bardzo dziwne, bo zapach jest odbierany przez zmysł powonienia, tymczasem we śnie zapach jest przekazywany przez mózg.
Zatem odbieramy rzeczywistość, którą nam podaje mózg i nie wiemy, jaka jest naprawdę. We śnie myślimy, że taka jest rzeczywistość, jaką mózg wymyślił, gdy się budzimy, widzimy rzeczywistośc inną. Ta rzeczywistość po przebudzeniu też prawdopodobnie jest rodzajem snu- nieprawdziwą rzeczywistością.
Obecnie coraz więcej osób zdaje sobie z tego sprawę, więc wybudzamy się ze snu, w którym wszyscy tkwimy. Otaczająca nas rzeczywistość zniknie i pojawi się piękna prawdziwa.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Xystos

.. tez ma takie odczucie-w

.. tez ma takie odczucie-w ostatnich latach przyspiesza

mam czas i mozliwosci-obserwuje otoczenie
wyraznie widac bezkrytycznosc ludzi w obec wszystkiego co ich otacza,widac po nich _tu i teraz_ zauwazalny jest brak idei i celu zycia.

mam przeczucie ze zyjemy w czasach wielkich zmian

Portret użytkownika keri

Mam wrazenie, ze ci wredni,

Mam wrazenie, ze ci wredni, złośliwi, oszuści, złodzieje, zdrajcy to nie ludzie, tylko bioroboty, są bez duszy, jedynie na programach, które w nie wgrano. Ilość ludzi jest wciąż ta sama, tylko tych robotów przybywa, aby ludziom utrudniać życie. Coś jak kolejne poziomy gry, im dalej tym trudniej.
Na ostatnim poziomie zwycięstwo i koniec gry. Czas na radość i szczęście. Bioroboty znikną.
Własnie jest ostatni poziom. Damy radę. Mamy moc.

Portret użytkownika Raffi5000

Twoje przeczucia są

Twoje przeczucia są uzasadnione baronie, bo to wszystko da się wyczuć własną intuicją. Ona nam podpowiada wiele ciekawych rzeczy, lecz powszechna edukacja ma za zadanie to wszystko zagłuszać i dyskredytować. 
 Odnośnie Twoich spostrzeżeń trzeba dodać, że z kulistością Ziemii jest też coś nie tak. Wystarczy polatać samolotami podczas np wakacji i dokładnie poobserwować otoczenie. Owszem, zakrzywienie widać, ale tylko w pozomie. Krzywizna jest tylko wynikiem widzianej krawędzi jako badzo odległej na wprost i mniej odległej po bokach, co jest wynikiem różnych odległości obserwowanych punktów. Tak jak blat stołu obserwowanego oczyma przyłożonymi do samej powierzchni, gdzie nie zauważymu nawet, że jest kwadratowy...poprostu krawędź będzie sprawiała wrażenie kolistej. Co jak co, ale gdyby było, jak nas uczą, to już z wysokości 12 km kulistość powinna uwydatniać się wyraźnie. 
 A co z czasem lotu w przeciwnych kierunkach z punktu A do B ? 10 godz lotu z New York do Paryża i tyle samo spowrotem ?? 1667km/h...tyle wynosi prędkość liniowa obrotu Ziemii. To dość sporo...przy prędkośći samolotu ok 950km/h powinny się dziać ciekawe sytuacje. Nawet byśmy się cofali.  Wystarczy wykożystać wyobraźnię. 
 Można zerknąć też na flagę ONZ. Prezdstawia dość ciekawy układ lądów z Antarktycznymi lodami otaczającymi wystkie kontynenty. Jest to dość poważna instytucja i można sobie pozwolić na poważna interpretację tego, co podprogowo próbują ukazać. A lubią to, bo taka jest natura zbrodniarzy i morderców...zostawiać ślady, robić zagadki i balansować na granicy złapania. Zaden szanujący się madafaker nie lubi być w cieniu nieodkrytych zagadek...to jak chęć bycia celebrytą, dlatego znajdujemu sporo ciekawych znaków ich planów (kamienne tablice z wyrytymi oplanami co do ludzkości, karty z obrazkami dokonanych zamachów m/i na WTC, itp). 
 Jest wiele nieścisłości dotyczących naszego świata, takje jak głupoty wciskane na temat pochodzenia piramid, wieku świata, dinozaurów i technologii obróbki kamienia. Czy nie wydaje się, że nawet jeszcze niedawno, bo kilka setek lat temu budowanie tych wszystkich katedr i majestatycznych zamków wymagało jakichś nie do końca znanych nam technik ? Popatrzmy na niektóre i pojawi się mnóstwo wątpliwości, co do tego, co nam mówią na ten temat. "Siedzi kamieniarzy tysiąc i pukają młoteczkami całe lata w kamień, by by wyżłobić skomploikowaną postać gargulca ze skrzydłami, bo fajnie wygląda ? To nie miałoby ekonomicznego i ergonomicznego sensu. Ozdoba więcej warta niż fasada. To nie ma sensu. Miałoby, gdyby można było ją wykonać w prosty, tani i szybki sposób. Formowanie, lub odlew...tylko jak sprawić, by kamień stał się plastyczny i po obróbce znów był granitowym twardzielem ? Bo tak możnaby wytłumaczyć super precyzyjne dopasowywanie elementów starożytnych budowli, jak piramidy, mury w Peru, Angkor Wat i wiele innych.
 Pytanie: co można zrobić, by uwolnić prawdziwą wiedzę...czystą i niezakłamaną ?? 

Wszystkim jest energia, nawet masą...a nawet przede wszystkim...

Portret użytkownika ser hijo

Co mozna zrobic, by uwolnic

Co mozna zrobic, by uwolnic wiedze?
Trzeba mowic glosno, tak by jak najwiecej osob obudzilo sie z letargu. Im wiecej ludzi swiadomych, tym szybciej wracamy na prosta droge. Mamy dostrzec i uszanowac tych, ktorzy w imie milosci i madrosci, czestokrotnie oplacali swe nauki zyciem. A na przestrzeni tysiacleci bylo ich mnostwo. Mamy zwracac uwage na szczegoly. Jezus, jeszcze za zycia powiedzial, ze ¨kto nie niesie swego krzyza tak jak on, nie wejdzie do Krolestwa Bozego¨, wiedzial jaki bedzie przebieg wydarzen. Curt Cobain spiewal w jednej z piosenek, ze ¨nie mam broni - przysiegam, nie mam broni¨ a nastepnie znaleziono go z odstrzelona glowa. Marley umarl na raka, jakoby od palenia trawy, ktora jest lekarstwem. Jacksona wykonczyli jego wlasna miloscia ludzi do ludzi i swiata, o ktorej spiewal - zniszczyli mu zycie wmawiajac pedofilie, zniszczyli mu twarz i opinie. Zlo dziala ale jest glupie. Nie pojmuje, ze na pewnym etapie sciezki duchowej, niektorzy ludzie maja wglad w przyszlosc i przeszlosc. Moga przekazac wczesniej w swoich tekstach, wystarczajaco duzo informacji, dzieki ktorej ktos kiedys zdemaskuje klamstwa odkrywajac prawde. Co laczy tych ludzi? Mowili o Bogu i milosci w inny sposob, niz przyjety system wierzen, wladza i polityka. Ludzie Ci, niesklonni byli do klamstwa. Za kazdym razem, gdy siali swe ziarno, ktos mowil, usun to zanim wyrosnie.
Co jeszcze mozna zrobic? Duzo rzeczy. Na szczescie te rzeczy dzieja sie na naszych oczach. Trzeba umiec wyciagac wnioski, z tego co obserwujemy i czytac miedzy wierszami. Szukajcie a znajdziecie - to z pewnoscia wypowiedziala osoba, ktora czegos szukala i to znalazla. 
 

Portret użytkownika Promień

Jaśnie oświeceni Panowie

Jaśnie oświeceni Panowie pozwolę sobie wtrącić się do waszej syskusji. Podając informację usłyszanę w eterze. Może to was zaciekawi.  Nie wiem jak to nazwać, jednym słowem mam w domu "Boski Uniwersytet". Ma to też związek z zmianami jakie nastąpią. Poruszę w skrócie kilka tematów: w najblizszym czasie zmieni się gęstość naszej atmosfery - gęstość naszej atmosfery się zmniejszy - nasze mózgi się rozwijają, będą nowe teorie,  zmieni się również ruch obrotowy ziemi.  Z jądrem ziemi się coś stanie. DNA człowieka jest niewymierne. Bóg nas postrzega jako istoty niewymierne, których życie nie kończy się tu i teraz. Każdy nosi Boga w sobie. Budzi się nasza świadomość, otwiera się w nas Boskie DNA. Jesteśmy przystosowywani do życia w czasie niewymiernym.. Życie w czasie niewymiernym nie ma ograniczeń. Życie rozwija się w nieskończoność. Jest jedna przestrzeń w której się wszystko rozgrywa.. Pitagoras liczba Pi. Żyjemy w czasie niewymiernym. Świat ducha jest niewymierny.. Duch kształtuje materię w której ma zaistnieć. Pra przyczyna istnień ludzkich. Bg jest praprzyczyną. ktoś musi tym zarządzać. Duch daje świadomość. Co było pierwsze? Pierwsze jest niewymierne. Jesteśmy przystosowywani do życia w czasie niewymiernym.  Czas jest osią przestrzeni w której się poruszamy. Boskie decyzje są nieodwołalne. Nasz przmiana jest nieodwracalna. Rozpad sie to co jest stare przychodzi nowe. Duch Boży nas ukształtował i dał nam byt niewymierny w czasie i przestrzeni. Ludzie kiedyś utracili suwerenność na tej ziemi. Teraz jest czas aby ją odzyskać. 

Portret użytkownika b@ron

Raffi5000...poruszyłeś wiele

Raffi5000...poruszyłeś wiele ciekawych wątków, w sprawie piramid to wyjaśnienia typu, że niewolnicy wyciągali blok skalny który waży tony, do góry...czy rzeźby marmurowe robili młotkami i dłutkiem, jest dowodem jak nauka ma ludzi za lemingów Smile jakkolwiek one nie powstawały, to napewno powstały w inny sposób...
ciekawa sprawa z lotem samolotem z punktu a do punktu b ...oczywiście nauka tłumaczy to nawet dosyć logicznie, że atmosfera ziemi kręci się razem z ziemią a więc odrywając się od ziemi ziemia nam "nie ucieka"
czy to jest prawdą??? częściowo może i tak, jednak czy atmosfera będąca przecież gazem, może się kręcić idealnie  z ziemią? wątpie.

W DYSKUSJI WYRAŻAM WŁASNE POGLĄDY KTÓRE NIE MAJĄ NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ ,TYM NIEMNIEJ OBRAŻALSKIM WSTĘP DO DYSKUSJI SUROWO ZABRONIONY !!!

Portret użytkownika Raffi5000

Dane naukowe mówią nam o tym,

Dane naukowe mówią nam o tym, że atmosfera ma jedną milionąwą część gęstości w stosunku do planety.  Nie ma możliwości, by planeta wprowadziła swoją atmosferę w tak szybką rotację. Owszem...napewno ma wpływ i ciągnie za sobą masy powietrza, ale nawet jeżeli będzie to tylko  jakaś  część tej prędkości, to i tak nie tłumaczy równego czasu lotu w oba kierunki. Zawsze powinny występować różnice czasowe. Są różnice jako godziny. Bedziemy przestawiać zegarki przekraczając umowne strefy czasowe, ale czas rzeczywisty lotu będzie ten sam.

Wszystkim jest energia, nawet masą...a nawet przede wszystkim...

Portret użytkownika mariuszek

O kur.... rafi i baron czy wy

O kur.... rafi i baron czy wy na poważnie piszecie? Jeżeli tak to jesteście mniej rozwinięci niz ludzie z epoki brązu. Czy odczuwacie ten pęd powietrza które wiruje inaczej niż ziemia pod stopami? Nie!!
Rafii bajkopisarzu gęstość powietrza atmosfery na poziomie ziemi nie jest jakąś milionową częścią tylko 1 do 5240 a na wysokości 10000m około 1/20000. 
Baron tekst bez żadnych podstaw naukowych, nawet pseudonaukowych. To nie przemyślenia to po prostu twoja nieumiejętność przyswajania wiedzy, ty jej nie rozumiesz i na siłę próbujesz stworzyć sobie świat, który będziesz tylko ty rozumiał.

Wszystkim jest energia, nawet masą...a nawet przede wszystkim...

Portret użytkownika mariuszek

Tyle że przedtem pisałeś o

Tyle że przedtem pisałeś o gęstości. Wiesz w ogóle co piszesz? Takim tokiem myślenia to ja ważę około 80 kg czyli jedną miliardową części ziemi, czyli co też nie mam prawa obracać się z prędkością Ziemi.
Nie kompromituj się więcej, nie chce mi się w ogóle marnować czasu.

Strony

Skomentuj