Kto się przemieszcza po Niebie ?

Kategorie: 

Źródło: popotopie.blogspot.com

Gdy saduceusze zaczęli pytać Zbawiciela o stan człowieka po fizycznej śmierci, o to co będziemy tam "robić", "jak się zachowywać", Chrystus odpowiedział: „Czy nie dlatego błądzicie, że nie znacie Pisma ani mocy Bożej?”. Chrystus przytacza tu dwa główne powody, dla których ludzie nie rozumieją chrześcijaństwa.

Po pierwsze dlatego, że dokładnie nie wiedzą, czego Biblia rzeczywiście naucza. Po drugie dlatego, że nie mieli osobiście do czynienia z objawami mocy Bożej, ze zjawiskami nadprzyrodzonymi, albo z Istotami Anielskim, które od tysięcy lat ingerują w ziemskie życie ! Święty Przekaz stwierdza, że zaprzeczenie istnienia Nadprzyrodzonej Wszechmocnej Istoty, czy lekceważenie poglądów na temat Jego natury, doprowadzi ludzi do sytuacji szkodliwej moralnie, duchowo i społeczne. Historia obfituje w liczne przykłady tego rodzaju.

 

Starożytna Relacja opisujące Niebiańskie Intelekty, nazywana Biblią, wyraźnie stwierdza, że celem Stwórcy nie jest oparcie wiary chrześcijańskiej na filozoficznych bądz naukowych argumentach. Mniej lub bardziej ciągła historia filozofii liczy sobie obecnie dwa tysiące pięćset lat. Wątpliwe jest, czy filozofowie albo tzw. naukowcy osiągnęli już porozumienie co do problemów, które powinny być przedyskutowane, nie mówiąc już o żadnym rozwiązaniu tych problemów, lub poprawnym opisaniu spotkań z Innym Wymiarem, ze stworzeniami duchowymi, z UFO.

W wielu miejscach Pismo jest bardzo bezpośrednie, tak bardzo, że prostota ta do nas nie dociera. Nasza świadomość, w przeciwieństwie do świadomości ludzi okresu megalitycznego, jest okultystycznie zablokowana. Obecnie nieformalną i skrywaną religią ludzkości jest TECHNOLOGIA. Wszystko, nawet istoty z innego wymiaru, są prostymi "kosmitami ze statków kosmicznych" ! Nie będziemy się tu skupiać nad filozoficznymi aspektami ufologii, ale od razu przejdziemy do sedna. Ktoś kto przybywa na Ziemię z odległej galaktyki próbuje nam przekazać swoje poglądy na temat naszej duchowości. Ufonauci (Istoty Anielskie) chcą byśmy przyjęli ich pogląd na to jak mamy rozumieć Pismo Święte.

Wielokrotnie jesteśmy instruowani co do "nowoczesnych poglądów w galaktyce". I tu właśnie wkracza apostoł Paweł, który w Liście do Galatów 1:8 pisze następujące słowa: "Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty!"

 

Czy ktoś zastanawiał się z państwa nad tym urywkiem ? Zapewne tak. Jednak mnie wciąż zaskakuje zwrot "anioł z nieba". Co w tym jest tak dziwnego ? Chodzi o to, że św. Paweł nie pisze "zły" anioł, albo "demon", ale po prostu "anioł" ! "Zwykły, normalny" anioł może głosić nam jakąś odmienną naukę Ewangeli, inną interpretację od tej nauczanej przez apostołów ! Wygląda na to, że nie musimy wyczekiwać kosmicznych "demonów", albo ufonautycznych złych duchów ("patrz film "Niewidoczne istoty sterujące światem"), może się pojawić tu na Ziemi, albo u nas w mieszkaniu, "anioł z nieba" i nas przekonywać o istnieniu galaktycznej federacji, która rozumie inaczej Ewangelię !

Badacze którzy zajmują się analizą Pisma Świętego nie chcą o wielu rzeczach wspominać, albo się boją. Nie, że się boją ludzi, ale boją się Istoty Nadprzyrodzonej, by Jej nie obrazić swoimi poglądami. Otóż starożytni wiedzieli i bardziej rozumieli duchowy kosmos. Ich nikt nie musiał przekonywać o tym co się jawi na niebie. W związku z tym chciałbym zaprezentować państwu jeden z ciekawszych opisów potężnej Istoty - Wiekuistego. Zapewne wszyscy słyszeli o różnych przekładach Biblii. Nie wszystkie są dokładne, a część jest jakby dziwnie przeinaczana, proszę spojrzeć na ten przedziwny moment Księgi Powtórzonego Prawa 33:26-27

 

Biblia Warszawska: "Nikt nie jest taki, jak Bóg, o Jeszurunie, Który jeździ po niebie tobie na pomoc I we wspaniałości swojej nad obłokami."

Biblia Tysiąclecia: "Do Boga Jeszuruna nikt niepodobny, by tobie pomóc, cwałuje po niebie, po obłokach, w swym majestacie."

Biblia Gdańska: "Nie masz tak prawego, jako Bóg, który jeździ po niebie ku ratunku twemu, i w wielmożności swej na obłokach."

Moim zdaniem mamy tu dosłowny opis zdarzenia, kiedy na ratunek Izraelowi (Jeszurun to jedna z nazw Izraela) przybywa Ktoś Potężny ! "Jedzie", a nie "cwałuje" jak tego chce Biblia Tysiąclecia". Może się to wydać błache, ale dla wielu z państwa w dobie "statków kosmicznych" będzie miało znaczenie. Możemy przyjąć wersję z filmu "Mumia" (1999), kiedy dusza Imhotepa zostaje porwana przez cwałującego Boga, jednak większość przekładów tłumaczy to jako "jeżdżenie". Przyjmijmy również myśl, czy nie jest to "jeżdżenie na rydwanie" ? W takim ujęciu "cwałowanie" może mieć sens.

Bóg nawiedzał świat także przed przyjściem Chrystusa, w czasach prehistorycznych. Objawiał się na wiele sposobów i pod różnymi postaciami: aniołów, ludzi, zwłaszcza proroków. Najczęściej jednak przychodził w tajemniczych znakach, na przykład w obłoku. To obłok towarzyszył Izraelitom w czasie wędrówki do Ziemi Obiecanej. Unosił się też nad świętym przybytkiem i był miejscem, z którego Stwórca przemawiał do Mojżesza nad górą Synaj. Obłok wskazywał na bliskość Najwyższego, ale objawiał też Jego odmienność. Stanowił zasłonę zakrywającą Boga. Tak, jak na górze Synaj, oddzielał Jego bezpośrednią obecność od świata i ludzi.

Podsumowując, mamy tu dwa urywki, w pierwszym anioł może konfabulować i nas oszukiwać w bardzo ważnej sprawie, w drugim Istota Nadprzyrodzona - Stwórca - Bóg Starożytny "jezdzi" po Niebie. To wszystko było dla starożytnych bardzo proste, czy jest takie dla nas w XXI wieku rakiet i dziwnych zmiennokształtnych "statków kosmicznych - UFO" ? (Proszę zobaczyć dwa poniższe filmy, są ważne w kontekście tego co tu zostało napisane.)

Spotkania z istotami anielskimi, z aniołami

Przyszłość ziemskiej cywilizacji i kontakt z obcymi w oparciu o interpretacje Biblii

 

 

Ocena: 

3
Średnio: 3 (2 votes)



Komentarze

Portret użytkownika Angelus Maximus Rex2

Naczytałeś się Homo tylu

Naczytałeś się Homo tylu bzdur i manipulacji, że pleciesz trzy po trzy... "...Bóg nawiedzał świat także przed przyjściem Chrystusa, w czasach prehistorycznych. Objawiał się na wiele sposobów i pod różnymi postaciami: aniołów, ludzi, zwłaszcza proroków...."

Takie proste pomyślenie: A po co ów "Bóg" nawiedzał ludzi, skoro tkwi w każdym z nas?

Zadałeś  trud swojemu intelektowi, by odpowiedzieć na to proste i precyzyjne pytanie??

To, co czcisz jako Boga jest Szatanem...

Tylko on musi zdobywać ludzkie umysły podstępem, cudami i słowem... Dałeś się nabrać Homo... jak wieeeelu innych "będzie zwiedzonych"... To własnie to!

...Angelus Maximus Rex

Portret użytkownika Suspect.

O matko, jaki groch z kapustą

O matko, jaki groch z kapustą. tekst najwyrazniej z czegos wyrwany, albo autor sam nie wie czego chce. A najprawdopodobniej był badaczem Pisma Świetego. Autor nie mówi co chce powiedziedzieć, tylko miesza , ukrasza, przykrywa pięknymi słowkami. Jak to badacze lub Jehowi maja w zwyczaju. A dołączając Tumpa na zdjęciu robi z siebie błazna. Ale skoro tak lubi...  Wszyscy ci Aniołowie, Stwórcy, Wszechmocni, Bogowie, Szatany i inni najeźdzcy z kosmosu. To nic innego jak owszem -STWÓRCY, ale nie Bogowie. Bogów z nich zrobili ci których sami stworzyli. A, że im to było na rękę tak to zostawili i zaczęli wykorzystywać po swojemu, dalszego formowania stworzonego przez siebie życia.  Adam i Ewa. Wygnani z Raju, bo zobaczyli po konsumpcji, że są nadzy. Co trzeba zrobić  by zobaczyć, jest się nagim? Nic więcej oprócz zobaczenia ubranego.Kogo obaczyli? Gościa od podlewania jabłonek? Stwórcy nie.Bo ten dbał o to by Go nikt nie zobaczył. Wypędzeni z Raju na zatracenie. Co było poza Rajem, skoro biedacy mieli tam zginąć? Pewnie nic, pustynia. A sam Raj gdzie był? I czym  innym jak nie  zwykłą małą szklarnią. Raj był na Ziemi. Skoro zostali wypedzeni  i mieli zginąc, a przeżyli  i mieli potomków i do dziś żyją na Ziemi.To gdzie ten Raj czy ta szkalrnia była? Oczywiście na Ziemi. Co to za Bogowie, Stwórcy czy inni im podobni, że do przemieszczania im jest potrzebny statek. Jak lądowali, był huk, szum ,podmuch wiatru. No masz ci. Dziś prawie w kazdych wiadomościach takie przybycie Bogów pokazują. A jak dociekliwy dziennikarz pyta sie takiego Boga- Czy przysiegniesz na Biblię ,że byłeś na Księzycu to ten rzuca sie na niego z pięściami. Cuda wianki. Tysiące razy Bogowie, Stwórcy kontaktują sie z wybranymi ludzmi. Zawsze ukrywając swój wygląd. A to chmurka, krzaczek, dymek, a to grzmot, a powiew wiaterku. Zapytałem, kiedys madrego  w pismie dlaczego tak robią. Dlaczego nie pokażą oblicza? Odpowiedział ,że Dla wzbudzenia trwogi.  Rozumiem , że musieli wzbudzac strach w tych prostych ludziach, bo inaczej ich nie zauważali, bo nie znali tego. A nie lepiej takiemu prostemu człowiekowi pokazać swoja gniewną twarz, potargać mu włosy i huknąc -Mały żeś!  Po tysiącleciach, jak będa ci prości ludzie opowiadać jeden drugiemu o takim spotkaniu to będą mieli pełne gacie. Będą pamiętac po wsze czasy, że Bóg jest i jest Wielki. Tak robi sie trwogę przed Wielkim Bogiem. Czy ktoś wyjaśnił kiedyś, co to oznacza Stworzył człowieka na Swoje podobieństwo. Dlaczego na podobieństwo(zabrakło weny?).Takie marne wyszło. Musi żreć, jak zeżre to musi całą śmierdzącą resztę zrobić. Ma wielkie mniemanie o sobie. Uwielbia mordować, kłamać, wyzyskiwać innych, zadawać ból, gwałcić dużych i małych, kraść.  Naprawdę? Na swoje podobieństwo? Kiedyś jeszcze unosił sie honorem i jak zobaczył, że Jest złe. Wytrącił co do nogi. I zrobił od nowa. Ale od dłuższego czasu nic nie robi, nie zwraca uwagi na prośby, błagania. Nie wie co to litość. A wytracanie innych co do nogi zostawił stworzonym przez siebie. A sam gdzie? Znikł. Od tysiącleci nie daje znaku. Może został przegnany, przez tą odwiedzającą nas masę latających spodków? Innych BOGÓW. Całkiem innych bo całkiem inne metody stosują. Gołym okiem widać, że to nie wiaterek, huk, czy grzmot. Inny level. Podobno ma wrócić, ma być walka, ma ją wygrać. Każdy coś o technice juz wie. Jaka technika wygrywa w starciu, kazdy z gimby powie. Nigdy Stwórcy, Bogowie, Aniołowie nie powiedzieli-Po co stworzył tego człowieka? Ot tak sobie-By żył? Skoro nie istniał człowiek, to i nie miał potrzeby istnienia. A tu masz. Wyłaź i cierp. Dla kogo? Dla kogo?Dla głoszenia  Chwały Boga? Jak to już wczesniej cytowany Uczony w Piśmie powiedział. Bóg stworzył ludzi by go wychwalali!? Bo nie miał kto? Usiąśc wznieść ręce do góry i zawołać Boże !Coż żeś uczynił!?

Portret użytkownika Adaada

Człowiek jest ostatnim

Człowiek jest ostatnim elementem opus dei /najprawdopodobnie/, a nam trudno, a wręcz niemożliwe jest określić intencji BOGA w całym dziele stworzenia. Jest coś takiego jak modlitwa /rozmowa z Bogiem/ i zasada czym więcej się modlę, tym więcej pojmuję.

Skomentuj