Kult Welesa, rogatego bóstwa Słowian

Kategorie: 

Ilustracja rosyjska przedstawiajaca Welesa - źródło: Internet

Weles to według przekazów starosłowiański bóg magii, przysięg, sztuki i bogactwa. Jest on także władcą świata zmarłych, tak zwanej Nawii. Niestety skuteczne działania Kościoła w zwalczaniu religii naszych praprzodków spowodowała, że do czasów dzisiejszych informacje o genezie kultu Welesa są raczej szczątkowe. Postarajmy się podsumować co wiadomo na temat tego słowiańskiego bóstwa.

Pośród Bałtów znany był jako Velinas, Velnis, Veles. Ustalenie pochodzenia nazwy tego bóstwa jest niezwykle trudne. Zwykle nazwę próbuje się wyprowadzać z kilku rdzeni np. Toporow wyprowadza nazwę ze słowa „volst”, co znaczy „włość”, czyli mienie należące do wspólnoty, nazwę wyprowadza się także z indoeuropejskiego rdzenia „wel”, czyli „widzieć”. Na Inna możliwość odszukania prardzenia imienia Weles wskazywał Jakobson mianowicie  „vel”, czyli „spojrzenie przenikliwe”, „wzrok”.

Kult Welesa potwierdzony jest w zabytkach piśmiennictwa.  Powieść doroczna najstarszy zabytek ruski wspomina Wolosa, jako boga, na którego przysięgała  „Vsja Rus” „wszystka Rus” prze zatwierdzaniu traktatów z Bizancjum.  Ruska legenda o chrzcie Włodzimierza wspomina jak to utopiono dwa pogańskie idole Welesa i Peruna, posąg Welesa został zatopiony w Poczajnie dopływie Dniepru. Ślady istnienia bóstwa zachowały się w nazewnictwie miejsc i miejscowości w całej słowiańszczyźnie np. Wolosacze lub Wolosacz uroczysko leśne na Białorusi, góra Veles w Bośni wieś Veles w Bułgarii wieś Wołogoszcz w województwie lubuskim.

 

W Polsce w Tatrach mamy górę Wołoszyn „podanie o smoku Wołoszynie” tam gdzie padł pokonany smok tam wyrosła góra Wołoszyn. Potwierdzone są miejsca kultu Welesa np. w Rostowie istniał kamienny posag Welesa zniszczony przez  św. Awramaija Rostowskiego. Podążając analogia (kult Radegasta w Radogoszczy) można przypuszczać, że w Wołogoszczy (dzisiejszy Wolgast po niemieckiej stronie zalewu szczecińskiego) czczono Wolosa. Analizę funkcji boskich Welesa zacznę od jego odpowiedzialności za bogactwo i opiekę nad bydłem. U ówczesnych Słowian miernikiem bogactwa była ilość bydla. Wspomniana już Powieść doroczna określa Welesa, jako „skotij bog”, czyli „bóg bydła”. Jednak sprawa dyskusyjna jest czy określenie Wolosa jak „boga bydła” ogranicza jego funkcje wyłącznie do spraw gospodarskich. 

Co do tego wątpliwości miał już Bruckner, który widział w nim boga klątwy, majątku i handlu, anonimowego boga, którego posąg wymieniony jest w opisie targu w Kazaniu przez Ibn Fadlana, Bruckner utożsamia z Wolosem. Bruckner twierdzi, że Weles nie miał nic wspólnego z bydłem a manipulacje chrześcijańskich duchownych przeniosły opiekę nad bydłem ze św. Błażeja, czyli ruskiego św.Wlasa na pogańskiego Welesa. Pojawiła się nawet opinia (Henryk Lowmiański), że to św. Błażej, grecki Blasios, bułgarski Vlas opiekun bydła został spoganizowany przez kupców ruskich i przyniesiony na Rus, jako Wolos.

 

Należy też wymienić wedyjskiego Warunę, któremu tradycja indyjska przypisuje krowę i znajomość tajemnic świętych krów, które odsłania poetom. A to pokazuje kolejne podobieństwo Waruny do Welesa. W kolejnym zabytku piśmiennictwa staroruskiego  "Słowo o wyprawie Igora" datowanego na XII wiek, wieszcz –poeta  Bojan jest nazwany, jako „Welesowe wnucze”, czyli potomek Welesa. Jednorodność funkcji Welesa i Waruny wydaje się wiec być prawdopodobna. Tutaj warto powrócić do etymologii imienia Weles, które nie musiało się  narodzić wcale z imienia Waruny tylko z jakieś formy przejściowej np.: z osoby wedyjskiego demona Wala, władcy i stróża krów. Jako ciekawostkę można wspomnieć, że odległym wspomnieniem welesowego kultu bydlęcego może być Turoń.

 

Weles był także gwarantem przysięgi (pamiętamy traktaty rusko-bizantyjskie) a łamiących przysięgę miał karać klątwą choroby w tym kontekście nasuwa się analogia Welesa do Waruny, który jak zapewnia Rygweda także jest  gwarantem kontraktów a odstępców kara choroba!(Mamy także aluzje do jego związków ze światem zmarłych, o której wspomnę później). Także irańska wersja Waruny Achura Mazda jest bogiem karającym winnych. Wedle  wzmianki pod rokiem 971 ci co złamią przysięgę na Wolosa zostaną „wyzłoceni jako złoto”  „da budiem zoloty jako zoloto” cóż to znaczy? Tajemnicze to i enigmatyczne. Ale objaśnienie leży w staroruskim terminie „zolotucha”, czyli skrofuły. Łamiący przysięgę ryzykowali zemstę Welesa w postaci gruźlicy gruczołów chłonnych i szczególnie  wtórną gruźlice skóry, skrofulodermę powodującą żółtaczkę chorego. W Polsce mamy zapis etnograficzny o zamawianiu choroby zwanej zołotnikiem.

 

Welesowi przypisuje się także  funkcje chtoniczne, czyli  boga zmarłych i pasterza  dusz. Wierzono, że mieszka w sercu niedostępnego bagna znajdującego się w Nawii  krainie umarłych gdzie u korzeni  Drzewa Kosmicznego stoi jego tron. Archaizmy zachowane w folklorze ludów bałtyjskich pomagają nam w analizie wierzeń słowiańskich. I tak w XVII wieku wymieniony jest Velionis, jako  deus animarum „ bóstwo dusz”. Łotysze znają  dusze zmarłych, jako veli a Vels jest bogiem śmierci. Królestwo zwierząt  rządzone jest przez Velesa lub Velinasa  łowcy i opiekuna bydła  inne źródła wskazują na bagna, jako na  siedzibę Velinasa a jeśli  człowiek mu zawini „żółknie”. W Czechach znany jest demon Veles, który ma powiazania pozagrobowe. Można w nim upatrywać boga Welesa, który, wraz z nadejściem chrześcijaństwa  zredukowany został do sfery demonologicznej i w takiej formie pozostał w folklorze.

 

Partner i adwersarz. Aleksander Gieysztor uznał, że Weles jest władca jednej z dwóch sfer kosmosu. Tak wiec z Perunem jest współrządcą wszechświata  tak jak indoeuropejski Mitra i Waruna. Ten prastary indoeuropejski schemat współpracy  poprzez  zawodnictwo zachował się w wielu formach i wariantach  mitu o stworzeniu świata w całej Słowiańszczyźnie. Różne warianty ukazują współpracę boga nieba z istotą władająca siłami chaosu, symbolizowanymi przez odmęty wód. A wiec współpracownik boga nieba jest równocześnie jego adwersarzem. Ich współpraca opiera się na ciągłej walce zapewniającej światu ciągłość i rozwój. W jeżykach słowiańskich ten adwersarz zwany jest biesem lub po prostu Veles. Istota ta  często jest przedstawiana, jako smok lub Żmij zoomorficzne wcielenie Welesa, a powszechne u Indoeuropejczyków jest utożsamianie gadów ze sfera podziemia. Żmij miał pilnować wejścia  do Wyraju- Nawii słowiańskiej krainy umarłych, które znajdowało się  w koronie Drzewa Kosmicznego.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)
loading...

Komentarze

Portret użytkownika pafka

Szkoda ,że nie rozwinięto

Szkoda ,że nie rozwinięto tematu o Wołosów i o władców z tytułem Wlad-np Wlad Palownik-Drakula z rodu smoka.Drakula jest określeniem pochodzącym od słowa/nazwy Drak-drag co oznacza smok.I tak syn rodu smoka Drak władał krajem naszpikowanym palami.Zwano go Wlad Palownik współcześnie Drakula.
Zaznaczę,że upraszczam do minimum.Resztę poszukajcie sami.

Portret użytkownika Zenek

Około biblijne rozważania

Około biblijne rozważania polityczno-historyczne. Tylko dla "myślacych", reszta może odpuścić.
Dla niewolnika osoba ratująca go z opresji będzie zbawicielem ratującycm go z katorgii. Dla osoby jakiej grozi smierć osoba ratująca ja od niechybnej śmierci będzie zbawicielem jakiej wyratowana osoba zawdzięcza swoje zycie.
 
W legendach słowiańskich przewija się non stop informacja o "mesjaniżmie" Narodu. Mesjasz to inaczej Zbawiciel.
 
Z historii wiadomo iż na tercach na pólnoc od Renu i Dunaju istniało silne zorganizowane państwo Słowian. Istniało od przynajmniej 5 tysięcy pne (datowania genetyczne).
 
Wiadomo także z Ramajamy chociażby iz Egipt skąd pochodzą pierwowzory Ewangelii było swego czasu najechane i podbite przez armię Asurów. Z mitologii kwiożercze żywiące się ludzmi stwory. Z wykopalisk wysokie negroidalne osobniki pochodzące z okolic Afryki Równikowej o mięsistych wargach i wyraźnie małpim (gorylim nosie). Wiadomo także z tej samej książki iż ich państwo był podobna dyktaturą jak państwa Majów na Jukatanie (Olmekowie to te same stwory).
 
Teraz najwazniejsza praca umysłowa do wykonania. Ponieważ dla terroryzowanych narodów ich oswobodzenie jak i sam władca jaki ich oswobodzi bedzie ZBAWICIELEM to czy samo nawiazanie do "jezusa i apostołów" (w pierwotnycm przed Soborowymj brzmieniu) nie jest zwyczajnym nawiązaniem do króla Artura i jego rycerzy (pierwowzór legendy pochodzi od lugów spod Kaukazu). jedni i drudzy walczyli ze Złem wypędzając go na południe. Przyjeło się uważąć iż to "zło" było niefizyczne, eteryczne. A co jeśli to były fizyczne osobniki. Te znane dziś z filmów wampiry co do których pozostał pozachowywany w ludowej pamieci strach jak i sposoby radzenia sobie z zarażonymi (ugryzionymi). Żydzi do dziś starają się z nimi religijnymi rytami upodabniać czy oddawać cześć rytualnie mordując chrzescijańskie dzieci.
 
Król Artur i jego rycerze byli Indoeuropejczykami (wedle wykopalisk). W nawiazaniu do naszych legend jest taka o Piascie i jego reformie stylu rządzenia i likwidacji 12 Wojewodów.
 
Jezeli Zbawicielem wedle legend będzie osoba (król) wraz z wasalami walczącycmi z Asurami jakie najechały pólnocny Egipt, Azję Mniejszą jak i Europę to samo "ukrzyzowanie" bedzie procesem zniszczenia tego państwa Słowian poprzez niszczenie poszczególnych krain rzadzących przez Króli (wojewodów). Wtedy też sam Judasz to bedzie ludność Judei (zydzi) jacy zdradzili prawowitego króla na rzecz Babilończyków i ich magii (niewola to mit dla lemingów). Wtedy też nie będzie dziwne uporczywe biblijne "trzymanie się Jezusa przez Judasza bo bedzie analogiczne do najazdów i spisków zydowstwa przeciwko Słowianom).
 
Ostatecznym upadkiem kaganatu Słowian byłaby zdrada Popiela (ostatniego króla) i wytrucie przez niego i żydowską żonę (małzeństwo dynastyczne z córką króla z kraju na południe od Chazarii) pozostałych zarządców prowincji 500-600 ne). Wtedy też Chazaria wpadła w rece żydów jak i książki świete dla Słowian później ogłoszone światu jako zydowskie (odtworzone przez masoretów). Została UKRZYZOWANA (jako nacja jaka kiedyś zbawiła świat od Asurów bogów zydów).
 
 
 
 

Portret użytkownika Rod

jest tylko jeden warunek żeby

jest tylko jeden warunek żeby nasza ojczyzna była krajem dobrobytu dla nas słowian , powrót do starej wiary naszych przodków . słowianie żyli zawsze w zgodzie z naturą i dlatego byli szczęśliwi obecnie ludzie nie mają czasu na bycie szczęśliwymi tak poprostu , obecnie szczęście kojażone jest z posiadaniem dóbr materialnych ale jak sie niema duszy dobre jest i to

Portret użytkownika Rod

użytkownik jama napisał że

użytkownik jama napisał że nie jestem słowianinem, znasz mnie jama -  bo ja znam swoje pochodzenie moi przodkowie rodzili się i umierali  na tych ziemiach jeden z nich zginoł pod Ostrołęka w stopniu generała w bitwie z carskimi wojskami mój ród mieszkał na Polskiej ziemi od zawsze a więc jestem słowianinem czy ci się to podoba czy nie  natomiast myślę że skoro nie znając mnie potrafisz zakwestionować moje słowianskie pochodzenie to musisz być jakims ważnym chazarskim magiem czytającym prawdę z talmudu .  ps. pozdrawiam bacę

Portret użytkownika Endor

Lepiej wierzyć w Prawdziwego

Lepiej wierzyć w Prawdziwego Boga i mieć  prawdziwą Wiarę, niż wierzyć w  mity !
Czy Całun to falsyfikacja, mit, czy też naukowy dowód zmartwychwstania? Zapraszam do lektury.  W niniejszym artykule przedstawione są wypowiedzi badaczy całunu oraz argumenty przemawiające za autentycznością całunu.
CO MÓWIĄ NAUKOWCY, CO MÓWIĄ FAKTY?

Na początek kilka faktów, o których nie można zapomnieć:

1)Całun badali naukowcy o różnych przekonaniach, katolicy, protestanci, Żydzi i agnostycy oraz nie byli sponsorowani przez Kościół.

2)Kościół Katolicki nigdy oficjalnie nie uznał całunu za rzeczywiste płótno w które był zawinięty Chrystus.

3)Badacze całunu byli nastawieni sceptycznie do badań

w 1978 roku wszechstronne badania całunu przeprowadziła duża grupa naukowców zwana STURP (Shroud of Turin Research Project). Żyd Barrie Schwortz, jeden z tych naukowców, stwierdził:

"Wizerunek na Całunie jest zgodny z opisem ukrzyżowania zawartym w Ewangeliach do n-tej potęgi. Przybywa dowodów na to, że Ewangelie są bardzo wiarygodne. Może to wywołać konsternację w mojej rodzinie i wśród innych Żydów, ale moim zdaniem Całun jest płótnem, w które zawinięto Jezusa po ukrzyżowaniu"
 
Prof. Victor Tryon z Centrum Badań Genetycznych stwierdził, że włókna całunu zawierają krew ludzkiej grupy AB i że jest to krew męska.

Żaden z naukowców z grupy STURP nie znalazł nic co by wskazywało na fałszerstwo całunu, zaś John Jackson, Robert Bucklin i Barrie Schwortz stwierdzili, że całun jest prawdopodobnie tym w który zawinięto Chrystusa.

Prof. Alan Adler, żydowski chemik, który badał całun stwierdził: "Wiara, że jest to obraz, wymagałaby większego cudu niż wiara w zmartwychwstanie".

Wybitny etnolog prof. Carlton Coon z Harvardu stwierdził, że budowa Człowieka z całunu odpowiada typowi dzisiejszych Żydów sefardyjskich

Obraz na całunie jest negatywem, a więc zdjęciem, podczas gdy ślady krwi na nim są pozytywem, co świadczy, że krew pojawiła się na nim przez kontakt ze zranionym ciałem, zaś wizerunek później w rezultacie jakiegoś niezidentyfikowanego fenomenu.

Leo Vala, wybitny fotograf i twórca wielu technik fotograficznych stwierdził: "(...)nikt nie podrobił tego wizerunku. Jeszcze dziś, mimo całej technologii, jaką dysponujemy, nikt nie potrafiłby tego zrobić. Jest to negatyw doskonały o nadzwyczaj precyzyjnej jakości"

John Heller, specjalista z zakresu fizyki medycznej stwierdził, że fizycy są "przekonani, że całun nie jest produktem oka, ręki, ani mózgu ludzkiego".

Dr Kitty Little, fizyk jądrowy z Brytyjskiego Centrum Badań Energii Atomowej w Harwell, napisała: "Obecnie wydaje się niemal pewne, że wizerunek musiał powstać w wyniku jakiegoś rodzaju promieniowania."

Komputerowe wykresy widma Fouriera wykazały, że wizerunek na całunie jest całkowicie izotropowy, nie posiada żadnych kierunków, ani linii, co wyklucza, aby powstał przy udziale ręki ludzkiej.

Prof. Francis Filas wykrył, że w oczodołach Człowieka z całunu były tzw. Leptony Poncjusza Piłata, monety bite w Judei w czasach Jezusa za panowania Piłata.

Prof. Avinoam Danin i prof. Aharon Horowitz orzekli na podstawie pyłków kwiatowych zidentyfikowanych na całunie, że pochodzi z terenów Jerozolimy.

Całun utkany został ściegiem, który występował w starożytnej Judei i Syrii, ale nie był stosowany w średniowieczu.

Sposób ukrzyżowania i karania Osoby z całunu odpowiada ukrzyżowaniu stosowanemu przez Rzymian i zgodny jest z treścią Ewangelii.

Gwoździe wbite zostały w szczelinę Destota w nadgarstku, a nie w dłoniach jak przedstawia to ikonografia.

ARGUMENTY PRZECIW AUTENTYCZNOŚCI

Datowanie metodą radiowęglową C-14 wykazało, że całun pochodzi ze średniowiecza. Datowanie to jednak było błędne, ponieważ przebadano zaledwie mały skrawek materiału, który był skażony. Prof. Garza-Valdes wykazał, że skażenie badanego skrawka wynosiło około 60%! Ponadto badany kawałek pokrywała tzw. warstwa bioplastyczna i jak stwierdził jeden z wpsółtwórców metody C-14, fizyk jądrowy, prof. Harry Gove: "Warstwa ta, jeśli jest obecna w dostatecznej ilości, sprawia, że testowany skrawek wydaje się młodszy, niż jest w rzeczywistości". Co więcej, okazuje się, że badany kawałek był doszyty po pożarze, a więc nie był częścią oryginalnego płótna!

Archeolog dr Eugenia Nitowska napisała: "W archeologii, jeśli dysponujemy dziesięcioma liniami dowodowymi, a datowanie metodą węgla radioaktywnego, jako jedna z nich, jest w konflikcie z pozostałymi, wówczas bez wahania odrzuca się datę uzyskaną tą metodą jako niewiarygodną ze względu na jakieś nieznane skażenie"

Inne przykłady błędów datowania metodą C-14:
1) róg wikingów z przełomu VIII i IX wieku datowano na 2006 rok!
2) skorupę żywego ślimaka datowano na 26 000 lat!
3) wiek narzędzi z Jukonu na Alasce liczących 1350 lat oszacowano na 27 000 lat.
Drugim argumentem wysuwanym przeciw autentyczności całunu jest badanie prof.McCrone'a, który krew z całunu zidentyfikował jako farbę malarską. Jego wnioski kłóciły się jednak z kilkunastoma uczonymi z zespołu STURP, a taką samą omyłkę jak w przypadku całunu McCrone popełnił również w innej sprawie, badając mapę Winlandii.

Występują mniej poważne argumenty przeciwników autentyczności całunu, jak te, które sugerują, że całun wykonał Leonardo da Vinci. Są one na tyle bezpodstawne i przepełnione najgłupszą z możliwych teorii, czyli teorią spisku, że nie trzeba ich nawet obalać. Gwoli jednak ścisłości. W tamtych czasach nikt nie dysponował taką wiedzą - fotografia, wiedza anatomiczna, a co dopiero włókna, pyłki kwiatowe, monety w oczodołach z miejsca i czasów starożytnych. Ponadto nie znano na tyle aspektów medycznych i sposobów krzyżowania, bo tego w średniowieczu się nie robiło, a nawet ikonografia średniowieczna wskazuje, że nie wiedziano jak przybijano do krzyży (gwoździe w dłoniach).

PODSUMOWANIE

Z badań naukowych jasno wynika, że całun jest autentycznym płótnem w które zawinięty był nasz Pan Jezus Chrystus. Prof. historii, E. M. Blaiklock, napisał: "Jako historyk mogę powiedzieć, że życie, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa są poświadczone znacznie lepiej niż większość faktów historii starożytnej". Kochani, uwierzmy zapewnieniom naocznych świadków, takich jak św. Piotr, który w swoim liści napisał: "Gdyż oznajmiliśmy wam moc i powtórne przyjście Pana naszego, Jezusa Chrystusa, nie opierając się na zręcznie zmyślonych baśniach, lecz jako naoczni świadkowie jego wielkości."

Bóg stworzył nieskończone ilości istot rozumnych o różnych szczeblach bytowania. Choć rozumem nie można dowieść istnienia Aniołów, to jednak można wskazać na odpowiedniość ich istnienia.

Portret użytkownika baca

w Wedach Słowiańskich nie ma

w Wedach Słowiańskich nie ma ani słowa o "całunie turyńskim", o "jahwem" lub o "zbawicielu" ani tym bardziej nic o "matkach boskich" więc zamiast sobie i nam marnować czas, sprawdź Mendor czy zgasiłeś światło w lodówce...

Portret użytkownika wowo

Jedno nie wyklucza

Jedno nie wyklucza drugiego.
Nawet w wedach jest mowa o przybitym wędrowcu, a wspominał o nim sam Pierun 40 000 lat temu.
cyt:
""...I poślą do nich Bogowie... Wielkiego Wędrowca, miłość niosącego, ale kapłani Złotego Tura poddadzą go śmierci męczeńskiej. I po śmierci jego, ogłoszą Bogiem go... i stworzą Wiarę nową, zbudowaną na kłamstwie, krwi i ucisku...".
cyt:
"... Ludzie Rasy będą prosić o pomoc Cudzoziemskich kapłanów, służąc Cudzym bogom i Bogu Świata Ciemności... I kapłani Przybitego Wędrowca z fałszywą gorliwością będą pocieszać ich, i zdobędą Dusze ich, i bogactwem Dzieci Człowieczych... I ogłoszą ludzi Rasy Wielkiej niewolnikami Boga, którego sami zabili... I wmawiać im będą, że w cierpieniu dobro się przejawia, gdyż cierpiącego Boga ujrzą... 11 (91). Na siedem Kręgów Życia okryje Ciemność ziemie Rodów Rasy Wielkiej... Wielu ludzi zginie od metalu i ognia... Ciężkie nastaną czasy dla narodów Midgard-Ziemi, brat wystąpi przeciw bratu, syn przeciw ojcu, krew będzie lać się jak rzeki... Matki będą zabijać swe nienarodzone dzieci... Głód i Duchowa pustka zasnują mgłą głowy wielu ludzi Rasy Wielkiej i stracą Wiarę oni w sprawiedliwość...
12 (92). Ale nie dopuści Bóg-Stwórca Jedyny i Ród Niebieski do zagłady Rasy... Odrodzenie Rasy Wielkiej i przebudzenie ducha-opiekuńczego synów Rodu Niebieskiego przyniesie Biały Pies, Posłany przez Bogów na świętą ziemię Rasy Wielkiej... Oczyści się święta ziemia z tysiącletniego niewolniczego jarzma Cudzoziemskich wrogów, koi składają w ofierze krew i ciało dzieci swoich, i kłamstwem i pochlebstwami nieprawymi trują Dusze dzieci Rodu Niebieskiego...".

Portret użytkownika racja

CHŁOPIE A TY MYSLISZ CO JEZUS

CHŁOPIE A TY MYSLISZ CO JEZUS STUDIOWAŁ PRZEZ PONAD 20 LAT W INDIACH....
TA WIEDZA, KTÓRA PŁYNEŁĄ Z JEGO UST TO WIEDZA Z WED.... WIĘC JEŻELI UWAŻASZ, ŻE TAK NIE JEST TO ZMIEŃ SWOJE WYZNANIE NA BIBLIOFILIĘ, JAK ZŁAMAĆ CZŁOWIEKA I GŁOŚ, ŻE JESTES PROROKIEM SŁOWA BOŻEGO TRZYMAJĄC W JEDNEJ RECE KRZYŻ ( KTÓRY NIE JEST SYMBOLEM TEJŻE RELIGII LECZ KOLARZEM ZACZERPNIETYM JAK WSZYSTKO Z INNYCH WIERZEŃ), A WDRUGIEJ LISTĘ OFIAR JAKIE TWOJE WYZNANIE MA NA SUMIENIU PRZEZ 2000 LAT,JEŻELI WIESZ CO TO JEST SUMIENIE...

Strony

Skomentuj