Liczne dowody wskazuja na to, że nieznana siła wpływa na cały Układ Słoneczny

Kategorie: 

Źródło: Dreamstime.com

Gdy podsumuje się ogół wiedzy jaki zebrała ludzkość w ciągu ostatnich dekad nie można nie dojść do wniosku, że następują jakieś procesy wpływające na wszystkie planety z Układu Słonecznego. Istnieje długa lista niepokojących faktów, ustalonych za pomocą urządzeń badawczych wysyłanych przez ziemskie agencje kosmiczne. Tak się jednak składa, że zwykle rozpatrujemy takie informacje pojedynczo, podczas gdy należałoby raczej przeanalizować dostępne dane z perspektywy całego systemu planetarnego.

 

Nasza dzienna gwiazda jest zresztą pierwszym dowodem na to, że w kosmosie dzieje się coś dziwnego. Wystarczy wspomnieć, że od 1901 roku pole magnetyczne Słońca wzrosło o 230% i nikt nie wie dlaczego. Poza tym zaskakujące jest to, że Księżyc znacznie zwiększył swoją szczątkową atmosferę. Od jakiegoś czasu staje się ona coraz większa. Wokół Księżyca powstała już warstwa, składająca się głównie z sodu a sięgająca 6000 km. Według wszelkich dostępnych danych, wcześniej czegoś takiego nie było.

Ksieżyc

Do kolekcji osobliwości z Układu Słonecznego trzeba dodać to co sonda Messenger odkryła na Merkurym. Nieoczekiwanie na najbliższej Słońcu planecie skalistej odkryto pokrywy lodowe na biegunach. Na dodatek okazało się, że glob ten ma zaskakująco silne pole magnetyczne.

Planeta Wenus

Podobnie wygląda sytuacja z Wenus. Ustalono, że zorze polarne na tej planecie stają się jaśniejsze i to aż o 2500%. Smaczku dodaje fakt, że doszło do tego zaledwie w niecałe 40 lat. Można zaryzykować twierdzenie, że nie byłoby to możliwe o ile nie doszło tam do globalnych zmian atmosferycznych.

Planeta Mars

Z kolei Mars doświadcza podobno globalnego ocieplenia. Na skutek tych procesów zaobserwowano na przykład zdecydowany wzrost siły burz występujących na powierzchni tej planety. Nie bez znaczenia jest też fakt, że doszło do zupełnego zaniku lodu w obszarach polarnych.

Planeta Jowisz

Zmian nie unikły też wielkie gazowe olbrzymy. Chmury plazmy nad Jowiszem zaczęły świecić z 200% większą jasnością. Ogromny pas w atmosferze zmienił przy tym swój kolor. Poza tym chmury stały się cieńsze i zdają się rozpuszczać szybciej niż kiedyś.

Planeta Saturn

Zmiany dotknęły też Saturna. prędkość równikowego prądu strumieniowego znacznie spadła i to zaledwie w ciągu 30 lat. Zjawisku towarzyszy niewytłumaczalny wzrost emisji promieniowania rentgenowskiego na równiku tej planety.

Planeta Neptun

Dalsze planety również ulegają zmianom. Uran znacząco zmienił swą jasność. Wzrosła aktywność atmosferyczna skutkująca pojawianiem się chmur. Warto zaznaczyć, że w przeszłości atmosfera była tam bardzo spokojna. Również na Neptunie atmosfera stała się jaśniejsza o około 40%. Nawet mały Pluton odnotował anomalię z ciśnieniem atmosferycznym, które wzrosło o 300% i to pomimo tego, że planeta ciągle odsuwa się od Słońca.

Planeta Uran

Co do Ziemi, to każdy chyba widzi, że wszystko się zmienia i to bardzo szybko. Pogoda często szaleje, a na dodatek widoczne są znaczące zmiany geofizyczne na naszej planecie. Może za to odpowiadać przesunięcie osi Ziemi, do którego doszło w ciągu ostatnich 30 lat.

Ziemia i Księżyc - foto: 123rf.com

Co zatem dzieje się w okolicy Układu Słonecznego, że praktycznie wszystkie planety i Słońce, doświadczyły fundamentalnych zmian, które bardzo trudno wytłumaczyć. Oczywiście zwolennicy teorii planety Nibiru od razu uznali, że to dowód na jej zbliżenie do nas, ale nie ma na to mocnych dowodów. Prawdę mówiąc zmiany wskazane powyżej mogą być powodowane licznymi czynnikami i nie sposób obecnie powiedzieć co wpływa na Układ Słoneczny. Pewne jest tylko to, że coś się dzieje, ale nadal nie wiadomo co.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika zielonawyspa

Starożytna mitologia oraz

Starożytna mitologia oraz istnienie starożytnych "bogów"
       Na dodatek mamy również gałąź starożytnej historii mówionej, którą dla odwrócenia naszej uwagi od jej zasadności, najróżniejsi ciasnogłowi akademicy nazwali "mitologią". (Oczywiście, należy zadać sobie tutaj pytanie, czy są to faktycznie aż tak ciasnogłowi "akademicy", czy raczej są to "podmieńcy" i intelektualni sabotażyści z UFO pretendujący jedynie że są naszymi akademikami.) Owa historia mówiona również opisuje najróżniejszych "bogów" jacy zwykli być niezwykle wrogo nastawieni do ludzi. Wszelkie cechy owych "bogów" dokładnie odpowiadają cechom dzisiejszych UFOnautów. Przykłady opisu zachowań takich "bogów" z obszaru dzisiejszych Indii w czasach zanim poprzednia cywilizacja ludzka zastała zniszczona jakieś 12500 lat temu, opisane są w podrozdziale P5 z tomu 13 monografii [1/4].
       Istnieje dosyć interesujący aspekt starożytnych mitologii, jaki potwierdza ich faktyczny charakter historii mówionej która precyzyjnie raportuje nam wiedzę na temat ówczesnych odpowiedników dzisiejszych UFOnautów. Aspektem tym jest fakt, że dwie odrębne mitologie, tj. ta opisująca nam greckich i rzymskich bogów, raportują nam dokładnie taką samą "strukturę organizacyjną" swoich bogów, oraz istnienie dokładnie takich samych pozycji (czy zawodów) w hierarchii bogów nadzorujących ludzkość w owych czasach. Jedynie imiona poszczególnych bogów w obu tych religiach są odmienne. Najróżniejsi ciasnogłowi akademicy usiłują nam wmówić, że owa identyczność "struktury organizacyjnej" bogów rzymskich i bogów greckich wynika z faktu że Rzymianie jakoby "skopiowali" swoich bogów od Greków. Akademicy ci ignorują przy tym powszechnie znany fakt, że w czasach kiedy Rzymianie formowali swoją wiedzę o bogach, nie posiadali oni jeszcze żadnych kontaktów z Grekami (ani wice wersa). Tymczasem jesli dobrze się zastanowić, obie te starożytne mitologie raportują nam tą samą strukturę organizacyjną "kwatery głównej" czy "okupacyjnego rządu" ówczesnych sił UFOnautów przydzielonych do okupacji Ziemi. Wszakże owa "kwatera główna" czy "okupacyjny rząd", podobnie jak dzisiejsze urzędy państwowe czy ambasady obcych państw, posiadała określoną strukturę organizacyjną. Na jej czele musiał stać jakiś czołowy zarządca, gubernator, czy ambasador, który rządził ówczesną ziemią wraz ze swoją małżonką a czasami również i córką. W czasach Rzymu tym gubernatorem był niejaki Jupiter, który zarządzał Ziemią wraz ze swoją małżonką Juno oraz córką Minerva. Natomiast w czasach starożytnej Grecji, owym zarządcą Ziemi był niejaki Zeus, którzy rządził wraz ze swoją małżonką Herą i córką Athena. Co ciekawsze, zarządcę o nazwisku Zeus odnotowali także starożytni Indyjczycy, bowiem w indyjskim Sanskrycie występuje czołowy bóg o nazwisku Dyaus - które to nazwisko jest jedynie odmiennym zapisem greckiego nazwiska Zeus. Do pomocy w owym zarządzaniu ów czołowy zarządca Ziemi miał swoich inżynierów, klimatologów, genetyków, łącznościowców, gońców, łączników, pilotów, dowoźników, tłumaczy, itp. - podobnie jak u UFOnautów obserwujemy to w dzisiejszych wehikułach UFO, zaś u ludzi obserwujemy to w dzisiejszych ambasadach. Ciekawe, że u owych starożytnych bogów istniała specjalna pozycja jakby "inżyniera odpowiedzialnego za podziemia". W starożytnym Rzymie był nim Vulcan, zaś w starożytnej Gracji był nim niejaki Hephaistos. Owa pozycja świadczy, że już wówczas UFOnauci przykładali ogromną wagę do ukrywania swoich statków przed ludźmi w specjalnych podziemnych bazach wytapianych przez ich wehikuły, takich jak bazy omawiane na stronach internetowych Malbork, 26ty dzień, czy Wrocław. Oczywiście, w miarę upływu czasu, UFOnauci pełniący poszczególne funkcje w owym zarządzie Ziemi się zmieniali, chociaż ich struktura organizacyjna pozostawała niemal taka sama. Stąd się bierze ta odmienność imion bogów rzymskich i greckich, jednak taka sama struktura organizacyjna w obu tych "mitologiach". Owa zaś identyczność struktury organizacyjnej obu "mitologii", jest dodatkowym potwierdzniem, że faktycznie to "mitologie" te należy brać NIE za jakieś tam ludowe opowieści, a za precyzyjny raport mówiony o organizacji ówczesnych UFOnautów okupujących i eksploatujących naszą planetę.
       Jeszcze bardziej interesujące jest że starożytne mitologie Greków i Rzymian potwierdzają również główny wniosek dedukcji z punktu #C1 na stronie internetowej zło. Stwierdza on że ziemia jest śmietnikiem do którego cywilizacje UFOnautów wyrzucają własnych morderców, zbrodniarzy, zboczeńców, zwyrodnialców, psychopatów, agresywnych psychicznie chorych, itp., których nie chcą widzieć na swojej własnej planecie. Powodem jest tu, że mitologie znacznie klarowniej niż dzisiejsze badania UFO ujawniają prawdziwy charakter i styl życia UFOnautów. Stąd zdradzają one, że owi UFOnauci są spragnionymi krwi psychopatami którzy czerpią przyjemność z mordowania, gwałcenia i rabowania ludzi. Szczególnie insteresujące jest, że wiele starożytnych bogiń, włączając w to Herę i Juno, nie zachodziło w ciążę z ludźmi na przekór że kopulowały one z każdym przystojnym mężczyzną który wszedł im w drogę (chociaż wiele z nich miało dorosłe dzieci z poprzednich czasów). Wygląda więc na to, że UFOnautki wysyłane na Ziemię są celowo sterylizowane w podobny sposób jak w niektórych szpitalach dla wariatów na Ziemi sterylizuje się chore umysłowo kobiety. (Stąd boginie te posiadały tylko te dzieci które zapłodnione zostały jeszcze przed sterylizacją i wypędzeniem na Ziemię - czyli spłodzone przedtem zanim na ich planecie odkyto że są one chore umysłowo.)
http://www.totalizm.pl/evidence_pl.htm

Portret użytkownika kuntakinte

A do wszystkich komentazy

A do wszystkich komentazy doloze to ze juz z zalozenia jestesmy pokarmem ziemi,nie powstalismy z prochow tylko z przyjemnosci... i ostatecznie obrocimy sie w proch...proch ktory karmi nasza ziemie bo to ona nas wyprodukowala z tych wszystkich kosmicznych smieci co se tam gdzies lataja w rozleglej przestrzeni zreszta nasza ziemia sama w sobie jest pokarmem,slonce nasze tez jest jakims pokarmem tylko nie wiemy jakim i komu.jeden z postpisarzy wspomnial o budowie atomu ze nasz ukl. sloneczny ma taka postac...wiec przyjmujac budowe atomu mozna przypuszczac ze jestesmy wszyscy/wszystko! czescia jakiejs wielkiej maszynki...:/

Portret użytkownika krisu----

Ciekawe, że zawartość

Ciekawe, że zawartość niniejszej publikacji to rozwinięcie i podrasowanie tez wrzuconych na tutejsze forum już w 010 roku
Lynx ładnie się z nimi rozprawił, a teraz poproszę autora o polemikę z Lynxem, jeżeli jest w stanie podważyć, cytując wiarygodne źródła, logikę jego wywodu
Zakaz reklamowania stron internetowych. Regulamin serwisu.
/mod/
 

Portret użytkownika crusabin

A ja napisze starde dobre

A ja napisze starde dobre porzekadla z przed setek lat teraz jakze prawdziwe. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. 26 Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. 27 Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. 28 A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie"

Portret użytkownika dziadeksley

Według mnie ponad 90 %

Według mnie ponad 90 % ludzików nie ma zielonego pojęcia jak wygląda nasz system słoneczny.
W szkole nie uczą tego, a to co przekaże szkoła funta kłaków nie jest warta.
Głupoty piszę ?  To zerknijcie chociażby na taki filmik.
https://www.youtube.com/watch?v=ZHx6-keJbi8&list=PL01B271EB99D17286&index=2
Przecież nasz układ słoneczny porusza sie stale w galaktyuce, która z kolei też nie pozostaje w miejscu.
Nie dość, że sami się kręcimy i poruszamy do przodu to jeszcze w galaktyce chodzimy jak sinusoida góra-dół.
To jak nie ma się wszystko zmieniać, przecież zapierdzielamy "po kosmosie jak głuptoki po autostradzie" i pasów bezpieczeństwa zapiętych nie mamy.
 

Portret użytkownika Postradamus

Wszystko co macie to

Wszystko co macie to postradacie!
Tym bardziej warto przypomnieć, że Nostradamus przepowiedzial wielki pożar wszechświata, w którym najbardziej dostanie się Marsowi, ale i Ziemi. To rok 3797, kiedy życie na Ziemi przestanie istnieć. Jeśli dozyjemy to się przekonamy.
Wszystko co mamy to postradamy!

Portret użytkownika Io600

To nic nadzwyczajnego, układ

To nic nadzwyczajnego, układ słoneczny się zmienia, bo żyje. To jeden wielki organizm. Świat wokół nas się zmienia i dlatego też my się zmieniamy. Nie mamy innego wyjścia. Kto się nie zmienia, staje się obiektem prehistorycznym. Słońce reguluje poziom energii magnetycznej wszystkich planet, dlatego też zmiany na słońcu wywołują analogiczne zmiany w obszarze jego oddziaływania. To taki główny rozdzielacz. Zapewne Tesla dobrze to rozumiał. Był może nasze słońce (Ra) otrzymuje energię z centrum galaktyki, czyli z czarnej dziury, która wysyła ją do jądra. Nie wiemy co znajduje się w jądrach gwazd czy planet, a mogą tam być bardzo ciekawe rzeczy. Coś więc w rodzaju generatora pola magnetycznego żyje wewnątrz gwiazdy i przesyła na odległość energię do zwrostu ciał niebieskich, które tańczą wokół niego jak elektrony wokół jądra atomu, lub jak zwoje silnika. Bo taki układ słoneczny jest w istocie ogromnym silnikiem.

Portret użytkownika H.R.

Ujmując to lakonicznie, to

Ujmując to lakonicznie, to nasze Słońce jest po "naszej stronie", w "naszym" wszechświecie, wylotem Czarnej Dziury znajdującej się w innym wszechświecie. Po tamtej stronie zaczęło wpadać do Cz. Dziury więcej materii, więc po "naszej"  stronie Słońce emituje więcej energii.

Portret użytkownika Rodak

Subtelne  energie, w  które

Subtelne  energie, w  które  również  wyposażony  jest  człowiek, ale  ten  fakt  jest  ukrywany  i  dyskredytowany  przez  zmowę  różnych  Uniwersytettów i  uczoncych  z  ponad  30  uczelni juz  od  początku  XX  wieku, co  potwiedrdfził  swoim  listemn  prof.Hans Eyseneck  .

Portret użytkownika jaa

to jest dość proste. Myśli,

to jest dość proste. Myśli, emocje, uczucia, czyny itp., w tym postanowienia, przekonania, lekceważenie, pycha, miłość i tak dalej, są nieodłącznym elementem wywierającym wpływ na "otoczenie". I to nie tylko w sensie na innych ludzi, ale też na wszystko. Jeżeli używa się ich w taki sposób, że jest dobrze to system konfiguruje się w takim kierunku. Jeżeli odwrotnie to wiadomo, system konfiguruje się w odpowiedni sposób. Ludzie mogą uważać, że to jakieś banialuki ale to nie zmieni faktu, że system funkcjonuje w ten sposób. Można to,co napisałem, rozwinąć i podawać liczne przykłady z różnych dawnych przekazów, że tak to działa, ale w sumie, jeżeli ktoś się interesuje to sam dochodzi do podobnych wniosków. A dlaczego to oddziałuje na inne obiekty kosmiczne? A dlaczego nie? Skoro są zbudowane w odpowiedni sposób i z odpowiednicyh elementów to odpowiednio duża suma jakichś czynników może wywierać na nie odpowiedni wpływ.
 
Weźmy na ten przykład mity i gwiazdach. Niektóre mówią, że to jacyś bogowie zamieniali się w gwiazdy albo w systemy. Niby to niemożliwe, bo niby jak, ale czy na pewno niemożliwe? Pytanie czy takie opowieści to tylko bajanie czy jakieś zakodowane w ten sposób przezkazy rzeczywistych wydarzeń. Ale, jeżeli, jak niektórzy piszą, świat to rodzaj pewnego systemu zbudowanego dla pewnych celów to równie dobrze gwiazdy też mogą być tego elementem.  

Portret użytkownika MARGO

"...Prawdę mówiąc zmiany

"...Prawdę mówiąc zmiany wskazane powyżej mogą być powodowane licznymi czynnikami i nie sposób obecnie powiedzieć co wpływa na Układ Słoneczny. Pewne jest tylko to, że coś się dzieje..."
________________________________________
Ano, dzieje się Adminku, dzieje...
Jeśli ktoś jest zainteresowany, może przeczytać art na stronach
https://pracownia4.wordpress.com/2011/09/09/laczenie-punktow-%E2%80%93-zmiany-w-kosmosie-niestabilnosc-planet-i-zwariowana-pogoda-1/
gdzie w dość przystępny sposób autorzy wyjaśniają nam, co może być głównym powodem zmian, jakim podlega otaczajacy nas kosmos...
Cyt. "...fragmenty układanki, jakie mamy wyłożone..., wskazują na to, że ogromny centralny element układanki stanowi Słońce, co nie jest niespodzianką, ponieważ to ta właśnie trwająca eksplozja w przestrzeni kosmicznej wprowadza porządek do naszego zakątka wszechświata i utrzymuje życie na Ziemi...
 

Sesja z 31 października 2001
P: (L) Czy planety Układu Słonecznego zmienią jakoś swoje orbity i zaczną wariować? Czy to możliwe?
O: Tak.
P: Angel Tylko ze względu na orbity komet?
O: Tak. Także bliźniaczego słońca.
P: Angel Kiedy mówimy o tych ciałach kometarnych, chodzi o impakty?
O: Niektóre uderzą.
P: Angel Jaka byłaby – jeśli w ogóle – rola zjawisk elektrycznych?
O: Bliźniacze słońce uziemia przepływ prądu przez cały układ i uruchamia [tym samym] „silnik”.
P: (L) Czy to oznacza, że wszystkie inne ciała Układu Słonecznego są jak części jakiejś wielkiej machiny, i kiedy płynie przez nie prąd elektryczny, to w zależności od ich wzajemnego położenia w czasie przepływu tego prądu ma to jakiś wpływ na sposób działania tej machiny?
A: Tak, mniej więcej.
„okazuje się, że planety i komety są jak przewody elektryczne, przenoszące ładunki od Słońca w zewnętrzne rejony Układu Słonecznego – jak ścieżki elektryczne, czy swego rodzaju kable”.
Ryan X wspomina też o zaobserwowaniu faktu, iż 11-letni cykl plam słonecznych związany jest z ustawieniem się Jowisza i Saturna w jednej linii ze Słońcem.
Spekuluje ponadto, żegdy planety wewnętrzne Układu Słonecznego zrównują się z jakąś planetą zewnętrzną (tj. kiedy ich „przewody” się łączą), istnieje większa szansa na „rozładowanie słonecznego kondensatora”, w myśl teorii McCanneya, a tym samym większe prawdopodobieństwo wystąpienia plam, rozbłysków, CME, itd.
Myślenie o Układzie Słonecznym jako rozbudowanym obwodzie elektrycznym może być użyteczną i wartą rozważenia analogią […] Ponieważ wszystkie planety są podłączone do Słońca, oznacza to, że gdy Słońce zaczyna się rozładowywać, wszystkie planety, z Ziemią włącznie, otrzymują wstrząs elektryczny, czy też zakłócone zostaje w jakimś zakresie ich normalne elektromagnetyczne połączenie ze Słońcem..."

Kimże jest człowiek jeśli nie potomkiem tego Boga ?  Czyż może od Boga się różnić ?   Czyż dąb nie jest w żołędziu zawarty  ? Czyż Bóg nie jest ukryty w Człowieku ?

Portret użytkownika Pompqundua

Planety (i nie tylko)

Planety (i nie tylko) wchodzące w skład jakiegokolwiek układu są ze sobą ściśle powiązane - gdy jedna planeta (Ziemia) cierpi np. wskutek działalności człowieka inne planety to niejako odczuwają i powstają na nich anomalie.

Portret użytkownika MASAKRA

Nalezysz do ludzi, ktorzy

Nalezysz do ludzi, ktorzy wierza tylko i wylacznie w dzisiejsza nauke.
Chce Tobie powiedziec, ze dziesiatki lat temu...ba, nawet setki lat temu, uczeni tego swiata wiedzieli czasami wiecej niz ci dzisiejsi !!!
A z pewnoscia byli tez madrzejsi ! Z pewnoscia wlasnie astrolodzy i im podobni mieli wieksza wiedze ! Mieli oni wiedze, ktora sie czesto dzisiaj wysmiewa.... ale kiedys i tak wyjdzie na jaw, ze MY jako ci "WSZYSTKO LEPIEJ WIEDZACY" , jestesmy glupcy jak "funt tabaki" ! No bo czym MY wogole dzisiaj jestesmy i co znaczymy bez tej TECHNIKI ( ktora nam pokazuje rzeczy o ktorych nie mamy pojecia ) ??? Nie mowiac juz o tym, ze ta TECHNIKA nam czesto pokazuje to, co oczekujemy na wzor TEGO jak ja zaprogramowalismy i wszystko TO tak i tak mija sie z Prawda !

Portret użytkownika Spektator

Udaj Ty się na terapię

Udaj Ty się na terapię szokową, bo egzorcysta już Ci nie pomoże. Jak uważasz, że kiedyś ludzie wiedzieli więcej niż teraz to jedź do zimbabwe i tam sobie żyj, zobacz jaki będziesz zdrowy i jak Ci tam będzie dobrze - Życzę Ci powodzenia. Po drugie astrologia, to nie astronomia, nie porównuj tego pod żadnym pozorem. To chore.
 

Portret użytkownika Wojtek

Religijni ekoterroryści i

Religijni ekoterroryści i religijni ateiści powiedzą zgodnie - CO2 !!! To wszsytko wina CO2 !! Obudźcie się ! i uwierzcie w Jezusa Chrystusa, który przyjdzie, ale zanim to zrobi musi objawić się syn zatracenia - antychryst który poda się za Boga. Wtedy wielu zostanie zwiedzonych.
 
List do Rzymian 5:9 Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. 10 Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do sprawiedliwości, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.
 
krk , jehowi to nie chrześcijanie

Portret użytkownika pasjonat

Tak się jednak składa, że

Tak się jednak składa, że zwykle rozpatrujemy takie informacje pojedynczo, podczas gdy należałoby...
 
Rozpatrujemy ? Czyli kto ? Admin i tallinn Lol ?
Niektóre z faktów przytoczonych tu sa nieprawdą, ale mniejsza o to. Pominięto główne zjawisko zbliżanie sie do siebie 2 galaktyk - dryfuje w nasza stronę Andromeda, czyli wg nauki 2 poteżne czarne dziury zbliżaja się do siebie. Musi miec to wpływ na część zjawisk rządzących kosmosem. Kosmos pozornie tylko spi, to wie nawet dziecko, a adminowi znacznie lepiej wychodzi robienie z igieł wideł, niz analizowanie procesów zachodzących w kosmosie.
 
Biorąc pod uwagę że Andromeda kiedyś przeszyje naszą galaktykę i stanie się kuku to życie z tych galaktyk powinno sie ewakuowac. Do tego dąży każda rozumna cywilizacja wiedząca co ją czeka. Być może to jest rpzyczyna liczniejszych objawień UFO
 

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika kuzYn

To o czym pasjonat piszesz

To o czym pasjonat piszesz może być prawdą. Z najnowszych badań wynika że każda galaktyka ma gazową atmosferę (tzw halo), którego średnica jest około 10 razy większa od samej galaktyki. Tak więc jeśli doda się do naszej galaktyki halo, i do galaktyki Andromedy również, to okazuje się że albo już galaktyki się stykają, albo nastąpi to niebawem. Konsekwencją może być silne oddziaływanie grawitacyjne gazowej atmosfery Andromedy na nasze halo, i odwrotnie, a co za tym idzie, do licznych anomalii na ziemi i w całym układzie planetarnym. Pamiętajmy, że nasz układ słoneczny znajduje się na peryferiach drogi mlecznej, a więc wspomniana grawitacja będzie oddziaływała na nas w pierwszej kolejności.

 

Portret użytkownika taj

Odległość do Andromedy to

Odległość do Andromedy to bodajże 2.5mln lat świetlnych.
Promień galaktyki to ok 10-20tys lat świetlnych.
Nawet jeżeli uznamy, że to halo jest 10x większe, to mamy promień 100tys lat świetlnych.
Do Andromedy wciąż bardzo daleko.

Portret użytkownika MiterMan

nieznana nam a im znana nasza

nieznana nam a im znana nasza cywilizacja przeprowadza terraformowanie planet naszego ukladu slonecznego...  moze to wydać się wam dziwne lecz moze okazać sie  racjonalnym wytlumaczeniem  odwiedzin nieznanych obiektow na kazdej z planet...   chociaz nie wiem skad autor artykulu czerpal wiedze bo jezeli wedle jego informacji lodowce na biegunach na planecie mars sie roztopily natychmiast by polecialy w kosmos a dlaczego ? bo mars nie posiada wlasnego pola magnetycznego i cala roztopiona woda zostalaby zdmuchnięta przez wiatr sloneczny przed ktorym mars nie ma ochrony.... i tu jest krytyczny moment... bo jezeli woda wyleci w kosmos a my dalej chcemy tam leciec poniewaz ona tam istnieje....to albo polecimy tam siedzac o suchym pysku albo przeczytalem powyzej brednie ktore ktos łyknie...  juz nawet nie wspomne nawet o tym ze na marsie jest ponizej zera i to w okolicach 50 stopni zas w ciagu dnia cos kolo zera... upalem tam jest 20stopni. na plusie...  jedna planeta wzieta pod lupe z opisu gownopapki arta i same niescislosci....  dwoma słowami... dno i wodorosty....

Portret użytkownika aron jasnowidz

Przechodzimy wyżej ,wiec

Przechodzimy wyżej ,wiec zmiana dotyczy wszystkiego co nas otacza ,będziemy widzieć więcej i czuć więcej ale ignoranci zrozumieją jak upadła banki wraz z ich pieniążkami ,lub co najgorsze jak USA wywoła jednak absurd wojenny w naszym kraju ,jednak obojętnie jak absurdalne wydarzenie nastanie wszystko zmierza do zmiany którą już rozumieją jedni a drudzy zrozumieją gdy znów otworzą serce i połączą z rozumem .

Portret użytkownika TiqsiW.

I tu bym sie zaczął bac

  • I tu bym sie zaczął bac klimatu..tu nikt nie powie,ze to bujda bo kazdy widzi co sie dzieje,plaże nad Bałtykiem 15m krótsze sie zrobiły masakra jakas.Nawet Watykan sra w pory i zwołuje specialne posiedzenie na temat szczytu klimatycznego.
Portret użytkownika pasjonat

Jedyne co sie zmieniło nad

Jedyne co sie zmieniło nad Bałtykiem to kierunek wiatru za czym idzie kierunek pływu brzegowego. w 1945 woda szła z polnocnego zachodu a obecnie idzie z polnocy.
zdjecie z lat 40 i obecnie przykład Ustki.
 

Myślę, więc jestem...

Portret użytkownika angelus maximus rex4

Adminie... Proszę.... Nic się

Adminie... Proszę.... Nic się globalnie nie zmienia, tylko teraz instrumentalika badań podniosła standard...
 No jak Adminie przed 40 laty zmierzono siłę pola magnetycznego Słońca?? Buhahaha...
 Kitujemy na całego a Kosmos ulega destrukcji...

Portret użytkownika puchacz

Człowiek żyje tak krótko, że

Człowiek żyje tak krótko, że macherzy od losu mogą wmówić biednym ludziom każdą bzdurę. Fizyków wciąż zaskakują jakieś nieznane zjawiska fizyczne, biologia wciąż jest niezrozumiała dla biologów i okazuje się, że najlepszą dziedziną nauki dla ludu jest magia bo wszystko jest takie magiczne, tylko że magicy nie chcą zdradzać swoich magicznych sztuczek, którymi kręcą ten świat, i całe szczęście bo fizyk czy biolog i do tego magik to za dużo dla zwykłego zjadacza chleba.

Skomentuj