Ludzkie źrenice reagują na wyimaginowane źródła światła

Kategorie: 

Źródło: 123rf.com

Naukowcy z Uniwersytetu w Oslo zidentyfikowali nieoczekiwaną cechę ludzkiego oka i mózgu. Jak się okazało, źrenice zwężają się i rozszerzają nie tylko pod wpływem jasnego źródła światło lub ciemności, ale również w wyniku urojonych obiektów - jasnych lub ciemnych.

 

Do tak nieoczekiwanych wniosków doprowadził uczonych eksperyment, w trakcie którego za pomocą specjalnego urządzenia mierzono rozmiar źrenic grupie ochotników. Uczestników badania najpierw poproszono o patrzenie na ekran, na którym pojawiał się trójkąty różnej jasności. Potem zamiast rysunków pokazano im szare tło i uczestnicy mieli wyobrazić sobie te trójkąty.

 

Okazało się, że wielkość źrenic ulega zmianie również wtedy, gdy badani ludzie tylko wyobrażali sobie jaśniejsze lub ciemniejsze trójkąty. Im jaśniejszą figurę sobie wyobrażali tym bardziej zmniejszały im się źrenice. Jedyną możliwą konkluzją było założenie, że źrenice reagowały na wyobrażenia. Wygląda to tak jakby z punktu widzenia mózgu nie było dużej różnicy czy mamy do czynienia z realnym czy wyimaginowanym przedmiotem.

 

Warto dodać, że znane są chemiczne reakcje powodujące rozszerzenie źrenic. Zaobserwowano to podczas pobudzenia emocjonalnego, bólu, podania środków takich jak epinefryna, kokaina, amfetamina, a także halucynogenów takich jak LSD, meskalina i po podaniu stosowanej w okulistyce atropiny. Za to zmniejszenie źrenic zaobserwowano po środkach uspokajających, alkoholu i opioidach.  Reakcji oka na skutek wyobraźni nikt się dotychczas nie spodziewał.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Endor

Nie tylko wyimaginowane

Nie tylko wyimaginowane zródła światla ale i realne duchowe.
Księga Rodzaju 6:1-4 mówi nam: „A kiedy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi, rodziły im się córki. Synowie Boga, widząc, że córki człowiecze są piękne, brali je sobie za żony, wszystkie, jakie im się tylko podobały. Wtedy Bóg rzekł: Nie może pozostawać duch mój w człowieku na zawsze, gdyż człowiek jest istotą cielesną; niechaj więc żyje tylko sto dwadzieścia lat. A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach”. Jest tu kilka sugestii co do tego, kim byli synowie Boży, dlaczego ich dzieci, które mieli z córkami ludzi, wyrosły na olbrzymów (to zdaje się oznaczać słowo Nephilim).

Trzy pierwsze sposoby ujęcia tożsamości „synów Bożych” to (1), że byli upadłymi aniołami, lub (2) byli wielkimi władcami, lub (3) byli pobożnymi potomkami Seta, którzy żenili swoje córki i synów z bezbożnymi potomkami Kaina. (1) wersja wynika z faktu, że w Starym Testamencie określenie „synowie Boży” zawsze dotyczyło aniołów (Księga Hioba 1:6; 2:1; 38:7). Podstawowym problemem w tej teorii jest fakt, że Ewangelia wg św. Mateusza 22:30 mówi, iż aniołowie się nie żenią. Biblia nie daje nam żadnego powodu, byśmy wierzyli, że anioły mają jakiś ród, lub mogą się rozmnażać. Punkt widzenia (2) i (3) nie są problematyczne w tej kwestii.

Słabe strony (2) i (3) punktu widzenia polegają na tym, że żenienie się zwykłych mężczyzn ze zwykłymi kobietami nie tłumaczy, dlaczego ich dzieci były olbrzymami lub „mocarzami, mający sławę w owych dawnych czasach”. Co więcej, dlaczego Bóg zdecydowałby, by zesłać potop na ziemię (Księga Rodzaju 6:5-7) skoro Bóg nigdy nie zakazał wykorzystywania pełnych mocy mężczyznom lub potomkom Seta, by żenili się ze zwykłymi kobietami lub potomkami Kaina. Mający przyjść sąd opisany w Księdze Rodzaju 6:5-7 jest powiązany z tym, co wydarzyło się w Księdze Rodzaju 6:1-4. Jedynie pełne plugastwa i zepsucia małżeństwo upadłych aniołów ze zwykłymi kobietami może uzasadnić taki ostry sąd.

Słaba strona punktu (1) polega na tym, że, jak mówi Ewangelia wg św. Mateusza 22:30: „Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie”. Jednak słaba strona tego punktu może zostać przezwyciężona przez myśl, że tekst ten nie mówi wyraźnie: „anioły nie są w stanie się żenić”. Raczej chodzi tu tylko o to, że anioły nie żenią się. Po drugie, Ewangelia wg św. Mateusza 22:30 dotyczy „aniołów w niebie”. Nie dotyczy ona upadłych aniołów, którym nie zależy na ustalonym przez Boga porządku, i które aktywnie starają się przeszkodzić w wypełnieniu się Bożego planu. To, że anioły świętego Boga nie żenią się ani nie mogą uprawiać seksu, nie oznacza, że to samo tyczy się szatana i jego demonów.

Zatem pierwsza z trzech wymienionych opcji jest najbardziej prawdopodobna. Oczywiście, twierdzenie, że anioły nie mają płci, a zaraz potem nauczanie o upadłych „synach Bożych” którzy rozmnażali się przez kontakt seksualny z kobietami, jest ciekawą niekonsekwencją. Jednak podczas gdy anioły są istotami duchowymi (List do Hebrajczyków 1:14), mogą się one pojawiać w ludzkiej postaci (Ewangelia wg św. Marka 16:5). Mieszkańcy Sodomy i Gomory chcieli zgwałcić dwa anioły, które przebywały z Lotem (Księga Rodzaju 19:1-5). Jest prawdopodobne, że anioły przybierają ludzką postać, i posiadają wtedy nawet ludzkie narządy rozrodcze – mogą więc zatem uprawiać seks. Dlaczego upadłe anioły nie miałyby robić tego częściej niż inne? Wydaje się, że Bóg uwięził upadłe anioły, które popełniały grzech, tak, aby inne upadłe anioły nie grzeszyły podobnie (co opisuje List św. Judy 6). Wcześni tłumacze hebrajscy, apokryfy i pisma podające się za listy apostołów, są jednomyślne co do twierdzenia, że upadłe anioły to „synowie Boży”, o których mowa w Księdze Rodzaju 6:1-4. To jednak w żadnym wypadku nie zamyka debaty. Myśl, że Księga Rodzaju 6:1-4 mówi o upadłych aniołach, które spotykały się z kobietami, ma wiarygodne podstawy rzeczywiste, gramatyczne i historyczne.

 

Bóg stworzył nieskończone ilości istot rozumnych o różnych szczeblach bytowania. Choć rozumem nie można dowieść istnienia Aniołów, to jednak można wskazać na odpowiedniość ich istnienia.

Portret użytkownika baca

szkoda że ta ksiega hmm...

szkoda że ta ksiega hmm... rodzaju gada w kółko o nieistniejących boziach i aniołach a nie naświetla ze na ziemi jest rodzaj ludzki i... koczowników pewien podrodzaj ...
i że ten podrodzaj rodzi wyłącznie homoseksualne scenki... rodzajowe, zepsucie ludzkiego rodzaju i taki ogólny niesmak i... nieurodzaj...
jesteś tego hmmm.... nieurodziwym przykladem że można być dzięki tej księdze nieurodzaju i starym i dyskryminowanym umysłowo i jeszcze nieszczęśliwym... to czysty idiotyzm pewnego rodzaju...

Portret użytkownika karwo

Tyle założeń w oparciu o

Tyle założeń w oparciu o książkę, która przez tyle czasu była na wyłączność KK... To że jest ona przerobiona na prywatne potrzeby religijnych władców jest bardziej niż oczywiste, choć sam nawet wierzę że pierwotnie była wielką księgą. Ale dziś próba jej analizy wykoleja i wypacza ludzkie poglądy, jako że nigdy nie wiadomo co jest kłamstwem na potrzeby kościoła, a co prawdziwą pozostałością.

Strony

Skomentuj