Marsjańskie anomalie – mężczyzna spacerujący z psem

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Na Marsie znaleziono kolejną niezwykłą anomalię. Zdjęcie, na którym widać brodatego mężczyznę z psem, wykonał łazik Opportunity. Osobnik z brodą, być może myśliwy, ukrywa się pomiędzy dwoma dużymi ciemnymi głazami z wilczurem, bądź haskim. Na fotografii widać rysy łysej głowy, oczy, nos i czarną brodę.

 

 

Czy to możliwe, że NASA ukrywa wiedzę o niezwykłych zjawiskach przed opinią publiczną? Przy prezentacji fotografii z Marsa agencja używa czarno – białych lub brązowych filtrów.

 

Ponadto, ufolodzy narzekają, że jakość udostępnianych obrazów jest coraz gorsza i bardzo trudno jest na nich odróżnić formy życia od okolicznych skał. Potem rodzą się niepotrzebne wątpliwości. Jedni widzą myśliwego z psem, patrzącego w kierunku kamery, a inni mówią, że to kamień, figura, bądź po prostu złudzenie optyczne.

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Terenia z Torunia

osobiście uważam, że

osobiście uważam, że reklamodawcy powinni w końcu wycofać się z innego medium - tylko w tym widze możliwość jakiejkolwiek zmiany w jakości postów. Na dzień dzisiejszy mamy posty lepsze, gorsze i te tallinna czyli wzięte chyba z dupy....

Portret użytkownika X

wszystkie zdjęcia z "łazika"

wszystkie zdjęcia z "łazika" sa robione na ziemskiej pustyni. Stąd te anomalia.

To samo dotyczy większości zdjęć z ISS - wszystkie robione sceny z nieważkością są symulowane lotniczo.

USA to kraj picu i klamstw medialnych. 

I tu zgadzam się z Lisem: opinia publiczna to idioci.

Portret użytkownika SN69

I tu się mylisz... to jest

I tu się mylisz... to jest Mars albo przynajmniej Milky Way...facet na zdjęciu to prawdopodobnie TALLINN ( zdradza go rosyjska broda ) i jego specjalnie szkolony do wykrywania ważnych tematów REXIO.

Portret użytkownika Srallinn

To po prostu pieprznięty do

To po prostu pieprznięty do kwadratu przygłupi Srallinn. Jego miejsce i miejsce jego wypocin powinno być w jakimś totalnym żałosnym brukowcu typu Fuckt gdzie pojawiają się "artykuły" w stylu Srallinnowskim np. "Drzwi chciały mnie zabić", albo "Mój koń czyhał na moją butelkę wina". Tam jest jego miejsce. 

Najwyraźniej Innemedium i ZnZ mają z tego jego wypocin wymierne korzyści. Sam fakt, że tu siedzimy i komentujemy jego błazenadę daje do myślenia.

Strony

Skomentuj