Meksykańskie wulkany Colima i Popocatepetl mogą skrywać bazy obcych

Kategorie: 

Źródło: pixabay

Meksykańskie wulkany Popocatepetl i Colima co jakiś czas stają się głównym obiektem zainteresowania społeczności ufologicznej. Dzieje się tak głównie za sprawą niezwykłych obiektów przelatujących nad ich kraterami rejestrowanych tam już od minimum 10 lat.

Jeszcze w 26 października 2012 roku do wulkanu wleciał cylindryczny obiekt. Media meksykańskie nie mogły zignorować tego zjawiska, ale rozmaici eksperci wygłaszali różne dziwne teorie jak na przykład to, że do wulkanu wleciał meteoryt. 15 listopada ten " meteoryt " postanowił jednak wylecieć z krateru.

Niespodziewany wylot cylindrycznego obiektu nastąpił 15 listopada około 5 rano czasu lokalnego. Wulkan Popocatepetl jest pod ścisłą obserwacją, ponieważ jego ewentualna erupcja lub duża emisja popiołu może spowodować zakłócenia w stolicy kraju, Mexico City. To, dlatego właśnie udało się uchwycić moment wpadnięcia i wylotu obiektu z krateru.

Sprawa ta była wyjątkowo zagadkowa, bo jak wiadomo wnętrze wulkanu to miejsce, w którym trudno sobie wyobrazić przemieszczanie się jakiegokolwiek ziemskiego pojazdu w tak nieprzyjaznych warunkach. Z drugiej jednak strony, jeśli ktoś chciałby ukrywać swoją obecność przed ludźmi to nie ma chyba lepszych miejsc niż okolice Słońca, wnętrza wulkanów lub zupełnie nieodkryte głębiny oceanów.

 

Stąd też powstało wiele teorii sugerujących iż ziemskie wulkany stanowią przejścia dla istot spoza naszej planety które ukrywają się przed nami pod powierzchnią Ziemi. Dzięki obserwacjom osób zainteresowanych wulkanem Popocatepetl, wiadomo nam iż zaledwie od października 2012 roku do czerwca 2013, doszło do trzech przypadków obserwacji niezidentyfikowanych obiektów wlatujących do wnętrza wulkanu Popocatepetl.

 

Podobne obserwacje dotyczyły również innego meksykańskiego wulkanu o nazwie Colima. Kamery internetowe śledzące jego aktywność, zarejestrowały niemalże identyczną anomalię 15 lutego 2016 roku. W tym wypadku uwieczniono jedynie moment wlotu obiektu do wnętrza wulkanu.

W tym kontekście warto chyba wspomnieć o całej serii fotografii przedstawiających niezidentyfikowane obiekty latające widywane w pobliżu wulkanu Colima. Rzekomo fotografie te pochhodzą jeszcze z 1958 roku. Jest to dość unikalne, bo w tamtych czasach nie każdy miał przy sobie aparat fotograficzny gotowy do robienia zdjęć. Oczywiście deklaracje te należy raczej traktować jako przybliżenie, ale zdjęcia są rzeczywiście intrygujące. Niektórzy twierdzą, że to najbardziej przekonujące zdjęcia UFO wykonane kiedykolwiek w okolicy krateru wulkanu Colima.

Wracając jednak do kwestii wulkanu Popocatepetl. Należy nadmienić, że obserwacje tego typu, trwały nieprzerwanie przez wiele lat. Niektórzy twierdzą, że praktycznie co tydzień daje się zobaczyć dziwny obiekt wlatujący, lub wylatujący z krateru tego niebezpiecznego wulkanu. Jedna z takich nowszych obserwacji miała miejsce w 2015 roku. Wówczas na nagraniu wykonanym przez śledzące wulkan kamery internetowe, wykonanym chwilę po zachodzie Słońca widać było obiekt, który nadlatuje w kierunku krateru i po chwili wlatuje do jego wnętrza.

Jeszcze inne zjawisko tego typu, miało miejsce 11 Marca 2017.Obiekt został nagrany przez kamerę monitorującą, która znajduje się około 6 kilometrów od samego wulkanu. Transmisja na żywo umożliwiła zarejestrowanie niezwykle szybkiego obiektu, który w przeciągu 2 sekund wyłania się z krateru wulkanu i wylatuje poza kadr kamery.

 

Tego typu zjawiska nie są oczywiście jedynymi jakie towarzyszą temu wulkanowi. Równie niezwykłe są (rejestrowane również w okolicy wulkanu Colima) świetliste obiekty które zdają się otaczać ten wulkan i znikają w mgnieniu oka. Tego typu światła pojawiają się tam regularnie. Dobrym przykładem może być zjawisko, które miało miejsce jakiś czas po erupcji w dniu 19 czerwca 2016 roku.

Oczywiście tak jak zawsze pierwszymi wyjaśnieniami tego zjawiska są te związane z siłami natury. Nie wykluczone, że dziwny obiekt to wynik odbicia światła słonecznego przez soczewkę kamery, małe stopione kawałki lawy wydalone przez wulkan podczas erupcji i spadające z powrotem do Ziemię lub poprostu nagrany został przelot świetlika. Oczywiście biorąc pod uwagę liczebność tego typu obserwacji, można też założyć, że jest to coś nienaturalnego lub wręcz paranormalnego.

 

Trudno stwierdzić czy okrywająca te wulkany aura tajemnicy bierze się z faktycznych paranormalnych zjawisk jakie mają miejsce w ich okolicy, czy też jest to jedynie skutek wielu zgłoszeń które często na wyrost, przypisują wszelkie obserwacje w okolicy kraterów tych wulkanów istotom pozaziemskim. Jaka jest jednak przyczyna tak wielkiej aktywności w pobliżu kraterów meksykańskich wulkanów Colima i Popocatepetl. Bez wątpienia, jeszcze wiele lat będziemy zastanawiać się nad odpowiedzią na to pytanie.

 

 

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Skomentuj