Mężczyzna z Kentucky twierdzi, że został zaatakowany przez legendarną Wielką Stopę

Kategorie: 

Źródło: Pixabay

Jak poinformowała stacja CNN na podstawie doniesień świadków, jeden z gości wizytujących park narodowy w Kentucky nieoczekiwanie zaczął w ciemności strzelać z broni palnej. Mężczyzna twierdził, że chwilę wcześniej został zaatakowany przez legendarną Wielką Stopę.

Po zgłoszeniu incydentu rzeczniczka parku, Molly Schroer, wydała oświadczenie, w którym przekonywała, że turyści nie są zagrożeni i nie ustalono żadnych dowodów na obecność Wielkiej Stopy. Schroer podkreśliła, że federalne przepisy zakazują strzelania z broni palnej w parku narodowym i urzędnicy znają tożsamość osobnika, który w ten sposób zareagował na rzekomą napaść ze strony mitycznego stwora. Prawdopodobnie mężczyźnie jednak się upiecze i nie zostaną mu postawione żadne zarzuty.

Para, która zgłosiła ten niecodzienny incydent do strażników parku, powiedziała w rozmowie dla CNN, że byli przerażeni, gdy w nocy zostali obudzeni przez odgłosy strzałów. Zdarzenie było szczególnie niebezpieczne, ponieważ mężczyzna strzelał w ciemności, nie widząc niczego. Świadkowie nie wierzą w jego wersję o ataku Wielkiej Stopy:

Wyszliśmy z namiotu i zobaczyliśmy człowieka, który powiedział nam, że został przez coś zaatakowany. 10 minut później usłyszeliśmy jego krzyk, a następnie zobaczyliśmy błysk z pistoletu. Kula przeszła może 20 jardów obok naszego namiotu. Baliśmy się, że może w nas trafić. Ponownie wyszliśmy i zaświeciliśmy latarką, aby sprawdzić, czy rzeczywiście jakiś stwór jest w pobliżu, ale absolutnie nic tam nie było.

Świadkowie zwrócili również uwagę, że ich pies w żaden sposób nie zareagował na potencjalne zbliżające się zagrożenie. Nikt nie potwierdza zeznań mężczyzny, więc trudno uwierzyć, by miał rację. Z drugiej strony jednak coś musiało wywołać jego zdecydowaną reakcję. Jakie jest wasze zdanie na temat tej niecodziennej sytuacji? Dajcie znać w komentarzach.

 

Ocena: 

1
Średnio: 1 (1 vote)

Komentarze

Skomentuj