Mnich wyjaśnił tajemnicę długowieczności – należy unikać kobiet i przypraw

Kategorie: 

Źródło: youtube.com

Indyjski mnich Swami Sivananda powiedział, że dożył 120 lat, bo nie uprawiał seksu i nie używał przypraw, pisze South China Morning Post.

 

 

 

„Jem bardzo prosto - potrawy gotowane bez oleju i przypraw. Nie piję mleka i nie jem owoców, ponieważ jest to wyrafinowana żywność. (...) Swój zaawansowany wiek zawdzięczam jodze i celibatowi” – powiedział mężczyzna.

 

Swami Sivananda urodził się 08 sierpnia 1896. W wieku pięciu lat stracił rodziców i krewni oddali go na edukację do pewnego guru w Indiach. Sivananda postanowił poświęcić swoje życie monastycyzmowi. Zgodnie z założeniami, mężczyzna żył bardzo skromnie i w surowych warunkach (np. spał na podłodze, a za poduszkę używał kawałka drewna).

 

„Teraz ludzie przestali być szczęśliwi, zdrowi i sprawiedliwi. To mnie bardzo rani”- powiedział Sivananda.

 

Uczniowie mnicha zabiegają, aby wpisać wiek Hindusa do Księgi Rekordów Guinnessa, zaznaczając, że jest najstarszym mieszkańcem naszej planety. Publicyści zwracają uwagę na fakt, że mężczyzna wygląda, jakby przeżył dopiero 70 – 80 lat. W czerwcu 2013 w 116 roku życia zmarł Japończyk Jirōemon Kimura, który uważany jest za najstarszego człowieka, jaki kiedykolwiek żył na Ziemi.

Ocena: 

5
Średnio: 5 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Sio

Celibat i wegetarianizm to

Celibat i wegetarianizm to nie wszystko. Ja tak żyję i jest ok.

Ale jest jeszcze umysł czy tendencje, uczucia. To nie jest tak,ze to jest wyżeczenie, ale sposób na głębsze doświadzenie siebie.

Prawdziwa rozkosz zaczyna się jak pokona się żądze i inne słabości oparte na zmysłach w przeciwnym razie jest się jak zwierzęta w czasie rui i to przez całe życie. Szczęście na bazie naarkotyków wytwarzanych w głowie przez hormony, uzależnienie.

Tak też jest z mięsojadami - okropność. Wibracje na poziomie minus sto i do aury doczepiają się same śmiecie

Portret użytkownika Cabaj

Widać że tryska szczęściem..

Widać że tryska szczęściem...spruchniały "wnenter"...plus flet na 3 centy i celibat gotowy...wstyd było dziadowi sie chwalić przed babą "śrutem"to wolał sie nie kompromitować.Lub impotent od urodzenia....przecież w innej sytuacji by mu jajca pękły...ewentualnie by sie lało z cybanta...co jakiś czas.To jakby se raz zamoczył to by zraz zdechł od tego?wątpie.Tańce hulanka swawola-to jest życie....nawet o połowe krótsze to jednak bez żalu.

Strony

Skomentuj