Na czym polega paraliż senny?

Kategorie: 

Źródło: pixabay.com

Paraliż senny jest nadal trudnym do zrozumienia stanem, mimo tego, że prawie każdy człowiek chociaż raz doświadczył go w ciągu swojego życia. Doznanie może trwać od kilku sekund do kilku minut i jest wyjątkowo przerażające. Co ciekawe, osoby często doświadczające paraliżu sennego twierdzą, że po pewnym czasie można nawet nauczyć się go kontrolować.

 

Paraliż senny może wystąpić podczas głębokiego snu, ale także podczas zasypiania. Zwykle wiąże się to z uczuciem głębokiego niepokoju, na przykład wyczuwaniem czyjejś obecności w tym samym pomieszczeniu i jednoczesną niezdolnością do wykonania jakiegokolwiek ruchu. 

 

Badania przeprowadzone w 2011 roku na ponad 36 tysiącach osób wykazały, że około 8% ludzi doświadcza paraliżu sennego co najmniej raz w życiu. Szczególnie często dolegliwość ta występuje u osób z problemami natury psychicznej.

 

British National Health Service twierdzi, że sam paraliż senny nie jest szkodliwy dla naszego zdrowia, choć może być bardzo przerażający. Główne objawy paraliżu sennego to bycie świadomym swojego otoczenia przy jednoczesnej niemożliwości poruszenia się, ani wydania z siebie jakiegokolwiek dźwięku. Wiele osób doświadcza wówczas także trudności w oddychaniu, mając wręcz wrażenie, że ich klatka piersiowa się zapada.

Naukowcy sądzą, że paraliż senny występuje najczęściej podczas najgłębszej fazy snu. Chociaż u większości osób nie jest to częste zjawisko, to jeśli występuje ono regularnie, warto skonsultować się z lekarzem. Tego rodzaju zakłócenia snu mogą być bardzo wyczerpujące i nie powinno się ich bagatelizować.

 

Specjaliści zalecają osobom, które zmagają się z częstymi paraliżami sennymi unikanie picia alkoholu oraz palenia papierosów przed pójściem spać. Pomóc może także regularne wysypianie się. Inne warunki sprzyjające doświadczeniu paraliżu sennego to spanie na plecach oraz chorowanie na bezdech senny.

 

Ocena: 

2
Średnio: 2 (1 vote)

Komentarze

Portret użytkownika Alvi

Niezłe. Doświadczyłem czegoś

Niezłe. Doświadczyłem czegoś podobnego jakieś 2x w swoim życiu (niketórym znajomym też sie przydażyło). Wiązało się to zawsze z obecnością jakiejś "postaci". Czytałem dawno temu na temat tego zjawiska. Co ciekawe, wrażenia różnych osób są bardzo podobne i bardzo realistyczne. Niektóre dość ekstremalne, jak na przykład próba duszenia śpiącego przez jakąś postać; przygniatanie klatki piersiowej  przez tę istotę itp. 

Ktoś wtedy napisał, że najskuteczniejszym sposobem przeciwstawienia się temu czemuś, jest ostro nabluzgać. Serio. Postawić się, jak najgorszej łachudrze i nie przebierać w słowach. Ja wypróbowałem i faktycznie zadziałało. Pamiętam, że z trudem obudziłem się mając jeszcze przekleństwo na ustach oraz wrażenie otępienia czy paraliżu jakby całe ciało było sztywne, unieruchomione. 

 

 

Portret użytkownika Japatjsgybea

Co za kompletna bzdura!

Co za kompletna bzdura! Paraliz senny występuje u każdego człowieka za kazdym razem, kiedy spi. Ma to na celu unieruchomienie spiacego ciala na wypadek, dla zwyklego bezpieczenstwa, lunatycy maja zaburzona pod tym wzgledem funkcje mozgu. Fakt budzenia sie, czy swiadomosci tego swiadczy zwyczajnie o tzw swiadomosci wlasnego snu, tj cialo spi, mozg jeszcze nie do końca. 

Portret użytkownika robertadam

Pracuje z energiami, calkiem

Pracuje z energiami, calkiem sporo. Kilka lat temu po raz pierwszy mialem sppotkanie z mrocznym zniwiarzem ze tak to nazwe. Podczas paralizu sennego.Spiac jeszcze, czulem ze ktos delikatnie zaciaga koldre na moja glowe, a ze spie na brzuchu to czulem dokladnie.Wiec czuje energie tego kogos.Lekko niespokojna, uwazna ale  z niesmialoscia.Moje bardziej rozwiniete Ja obserwuje spokojnie co sie dzieje, cos  "wgryza" sie w moja energie  zgromadzona za potylica, w przestrzeni poza cialem a ja czuje jak fizycznie wnika i gryzia ja , konsumuje.Po czym zaczynam sie modlic jako ze czesto modlitwa wlasnie pomaga,nie nie jestem religijny, po prostu korzystam z danych nam narzedzi, z wiara oczywiscie- a raczej widzac reakcje z energetycznej strony na modlitwy rozne.Wracajac do tematu, modlitwa nie pomaga, nie jestem w stanie sie ruszyc wiec z wyzszego Ja splywa decyzja, podnosze sie i jeszcze spiac przyciagam  obie rece ku sobie , podnoszac sie juz w ten sposob w swiecie fizycznym z lozka.Jest.Energia od ktorej wlosy na calym ciele podnosza sie samoistnie.Nie odczuwam czegos zlego,tak jak mozemy odczuwac istoty demoniczne, lec bardziej czuje ze jest to ktos  duzo "wiekszy" ode mnie. Siadam w pozycje do medytacji i od razu widze czerwone-gadzie- oczy.Nie ma czegos takiego jak przepychanki czy walka, to nie te poziomy egystencji. W momencie gdy ja go widze, mam prawo powiedziec mu NIE, i on to uszanuje,gdyz widziec znaczy byc widzianym.Po tym spotkaniu,wiedza zostala zakodowana we mnie i przy nastepnym razie, wyszedlem ze snu natychmiast.Ciekawe ze kilka dni temu, w miejscu gdzie nie spodziewalem sei bycia znalezionym, sytuacja sie powtorzyla, ten sam scenariusz, lecz wychodze do pelnej swiadomosci.Tym razem nie widze nikogo w przestrzeni energetycznej, natomiast  wszystkie wlosy na ciele  staja "deba" gdy tylko przekrecam glowe w "jego" kierunku. I ponownie energia tak silna ze moja wlasna nie jest w stanie opuscic mojego ciala fizycznego.Ciekawe ze jak zazwyczaj  jestem pyskaczem to tym razem zdaje sobie sprawe ze  mam sie odzywac grzecznie i tak tez podejmuje rozmowe.Czasami zagubione dusze przychodza i odczucia sa podobne, szczegolnie jesli dusza nie ujawni sie lecz to jest czyms innym. Ja to nazwalem ponurym zniwiarzem, choc nie czulem by istota byla zla z zamierzenia.My mamy swoja moralnosc i okreslenia co jest zle a co dobre, a oni moja pewnie inaczej, tzw, wersja rozszerzona..

Portret użytkownika Robert Adam

Pracuje z energiami, calkiem

Pracuje z energiami, calkiem sporo. Kilka lat temu po raz pierwszy mialem sppotkanie z mrocznym zniwiarzem ze tak to nazwe. Podczas paralizu sennego.Spiac jeszcze, czulem ze ktos delikatnie zaciaga koldre na moja glowe, a ze spie na brzuchu to czulem dokladnie.Wiec czuje energie tego kogos.Lekko niespokojna, uwazna ale  z niesmialoscia.Moje bardziej rozwiniete Ja obserwuje spokojnie co sie dzieje, cos  "wgryza" sie w moja energie  zgromadzona za potylica, w przestrzeni poza cialem a ja czuje jak fizycznie wnika i gryzia ja , konsumuje.Po czym zaczynam sie modlic jako ze czesto modlitwa wlasnie pomaga,nie nie jestem religijny, po prostu korzystam z danych nam narzedzi, z wiara oczywiscie- a raczej widzac reakcje z energetycznej strony na modlitwy rozne.Wracajac do tematu, modlitwa nie pomaga, nie jestem w stanie sie ruszyc wiec z wyzszego Ja splywa decyzja, podnosze sie i jeszcze spiac przyciagam  obie rece ku sobie , podnoszac sie juz w ten sposob w swiecie fizycznym z lozka.Jest.Energia od ktorej wlosy na calym ciele podnosza sie samoistnie.Nie odczuwam czegos zlego,tak jak mozemy odczuwac istoty demoniczne, lec bardziej czuje ze jest to ktos  duzo "wiekszy" ode mnie. Siadam w pozycje do medytacji i od razu widze czerwone-gadzie- oczy.Nie ma czegos takiego jak przepychanki czy walka, to nie te poziomy egystencji. W momencie gdy ja go widze, mam prawo powiedziec mu NIE, i on to uszanuje,gdyz widziec znaczy byc widzianym.Po tym spotkaniu,wiedza zostala zakodowana we mnie i przy nastepnym razie, wyszedlem ze snu natychmiast.Ciekawe ze kilka dni temu, w miejscu gdzie nie spodziewalem sei bycia znalezionym, sytuacja sie powtorzyla, ten sam scenariusz, lecz wychodze do pelnej swiadomosci.Tym razem nie widze nikogo w przestrzeni energetycznej, natomiast  wszystkie wlosy na ciele  staja "deba" gdy tylko przekrecam glowe w "jego" kierunku. I ponownie energia tak silna ze moja wlasna nie jest w stanie opuscic mojego ciala fizycznego.Ciekawe ze jak zazwyczaj  jestem pyskaczem to tym razem zdaje sobie sprawe ze  mam sie odzywac grzecznie i tak tez podejmuje rozmowe.Czasami zagubione dusze przychodza i odczucia sa podobne, szczegolnie jesli dusza nie ujawni sie lecz to jest czyms innym. Ja to nazwalem ponurym zniwiarzem, choc nie czulem by istota byla zla z zamierzenia.My mamy swoja moralnosc i okreslenia co jest zle a co dobre, a oni moja pewnie inaczej, tzw, wersja rozszerzona..

Skomentuj